
U Dokšyckim rajonie rasijski dalnabojščyk nie spraviŭsia z kiravańniem, i fura apynułasia na baku, z pryčepa vypali ŭpakoŭki z kavaj. Takuju karcinu ŭbačyli dva žychary Biahomla, što prajazdžali mima, piša BiełTA.
Pakul kiroŭca ŭ kabinie čakaŭ dapamohu, złamyśniki nieprykmietna padkralisia da skrynak i vyjavili tam blašanki z kavaj. Jany stali chutka pieranosić ich u svoj aŭtamabil, pakinuty ŭ niekalkich sotniach mietraŭ. U vyniku skrali 360 blašanak na 1235 rubloŭ, ale nieŭzabavie zmoŭščyki byli zatrymanyja milicyjantami.
U dačynieńni da abodvuch raspačata kryminalnaja sprava artykule «Kradziež». Mužčyny byli raniej sudzimyja: adzin - za brakańjerstva, druhi - za kradziažy.

Kamientary