Biełaruska raskazała pra škołu ŭ Kalifornii i vyklikała škvał emocyj
Pra toje, jak baćki rychtujucca da škoły za akijanam, padzialiłasia ŭ svaim fejsbuku Volha Kindziel. Zapis sabraŭ sotni repostaŭ. Ludzi zachaplajucca adsutnaściu farmalnaściej i «abaviazałaŭki».
«Praz 2 tydni maje dzieci znoŭ pojduć u škołu ŭ samaj kapitalistyčnaj krainie śvietu, — piša Volha Kindziel. — Viedajecie, kolki hrošaj my zabili ŭ biudžet na hetuju padzieju? Nul! Poŭny kruhły nul!
My nadzieniem śviatočnyja šorty, kiedy i jarkija futbołki. Nu tynejdžar, napeŭna, pojdzie ŭ modnych štanach typu kałhotki. I ŭsio! My hatovyja! Dobry dzień, škoła!
Usie sšytki, padručniki, ručki, ałoŭki, fłamastary ŭžo buduć čakać nas na partach. Nie, heta nie biaspłatna. Ja žyvu ŭ svaim horadzie i maju prava vadzić dziaciej u škołu mienavita tut, tamu što płaču horadu padatki, na jakija ŭtrymlivajucca darohi, parki, spartyŭnyja placoŭki, basiejny, škoły i mnohaje inšaje. Ja płaču vysokija padatki (darečy, pracentna nižejšyja, čym u Biełarusi), ale baču, kudy jany iduć.
Kali ja raptam vyrašu dapamahčy našaj škole, ja mahu sama kupić prynaležnaści pa śpisach na sajcie abo vypisać ček. Ale heta budzie moj vybar!
Ci jość u Kalifornii školnyja pabory? Jość. Byccam by jość. I heta vielmi krutaja sistema. Vielmi. Ja napišu pra jaje asobna zusim chutka.
Ach, tak! U škołu patrebnyja zaplečniki. Našy letašnija ŭ vydatnym stanie. Tamu što nasili my ŭ ich tolki abiedy i papački z chatnimi zadańniami. Novyja ciapier usiudy ad $10. Za 15—20 možna ŭziać ŭzroŭniu JanSport. I heta adzinaje, što treba nabyć da navučalnaha hoda.
Kali vy nie hatovyja kuplać novy zaplečnik, taksama jość vyjście. Na dniach sa škoły pryjšoŭ email z karysnymi datami i nahadvańniami. U hetym ža liście asobny punkt: «Kali vaš školnik maje patrebu ŭ zaplečniku, adpraŭcie adkazam na hety list zapyt z ukazańniem imia i proźvišča dziciaci, i jon atrymaje adzin z zaplečnikaŭ, padoranych takoj i takoj firmaj».
I nijakich ubohich polietylenavych kaściumaŭ. Nijakich bankaŭskich kredytaŭ «Źbiary dzicia ŭ škołu». Nijakich ton niepatrebnych papačak i vokładak.

Na vakacyjach my prajazdžali mima škoły, Dania ŭbačyŭ mašynu dyrektara (na fota) i paprasiŭ zajści to say hi.
Nijakaha dziažurnaha hi my nie atrymali.
Dyrektar kružyŭ Daniu chvilin 40 pa ŭsioj škole, pakazaŭ jamu kłasy druhoj paraleli, novyja iPads i stancyju dla ich masavaj zaradki. U siabie ŭ kabiniecie raspavioŭ historyi roznych rečaŭ, ad biejsbolnaj bity ŭ kucie i spartyŭnaha dyvanka, da svaich dziciačych fatahrafij na ścianie i dypłoma pačatkovaj škoły, pakazaŭ roznyja pryzy, jakija možna budzie atrymać u novym hodzie za starańni ŭ vučobie.
Potym pasadziŭ Daniu za svoj stoł i paprasiŭ sfatahrafavać, kab adpravić fota našaj nastaŭnicy. Jašče i mnie jaho dasłaŭ. Jak vy dumajecie, majo dzicia pojdzie z zadavalnieńniem u škołu?» — ciešycca Volha Kindziel.

Kamientary