Jan Maksimiuk u svaim błohu piša pra śviataroŭ, jakija danasili śpiecsłužbam represiŭnaha režymu.
Jan Maksimiuk u svaim błohu piša pra śviataroŭ, jakija danasili śpiecsłužbam represiŭnaha režymu.
Hety artykuł ja mierkavaŭ napisać adrazu paśla Vialikadnia, ale tady padyjšli inšyja, bolš naporystyja temy. A tema lustracyi, jak zdajecca, užo pačała tracić svaju aktualnaść dla Polščy, a dla Biełarusi niejkaj vyraznaj aktualnaści jana jašče nie nabyła.
Na mahiłach prodkaŭ
Sioletni vielikodny tydzień ja pravioŭ z žonkaj i dačkoj na Biełastoččynie. Jak zvyčajna, my źjeździli na parafijalnyja mohiłki ŭ Klenikach, kab abładzić siamiejnyja mahiły. Katory ŭžo raz maja mama pakazała nam z žonkaj miescy, dzie majuć spačyć pakul jašče žyvyja siamiejniki ź jaje pakaleńnia. Majmu pakaleńniu kala «starych» siamiejnych mahiłaŭ miesca niama. Treba znajści svabodnaje miesca ŭ inšym kutku mohiłak i pačać vazić siudy našych synoŭ, kab pakazvać im, dzie MY majem lažać, — skazaŭ ja žoncy. Ale hetaja ideja nie vyklikała žončynaha entuzijazmu. A naša šaścihadovaja dačka Maryla hojsała pamiž mahiłaŭ, nia nadta kab uśviedamlajučy, dzie my znachodzimsia.
U Biełastoku žonka z dačkoj i babciaj chadzili ŭ carkvu, na vielikodnyja bohasłužeńni. A ja nie pajšoŭ. Złamaŭ tradycyju. Zamiest taho siadzieŭ doma i čytaŭ u adnoj knižcy, jak ciapierašni kiraŭnik Polskaj aŭtakiefalnaj pravasłaŭnaj carkvy (PAPC), archijapiskap Sava, byŭ tajnym supracoŭnikam (TS) kamunistyčnaj Słužby biaśpieki (SB).
TS «Jurek»
Knižku pad nazvaj «Represiŭny aparat u Narodnaj Polščy 1944‑1989» vydaŭ Instytut nacyjanalnaj pamiaci, admysłovaja ŭstanova, u jakuju paśla padzieńnia kamunizmu ŭ Polščy byli pieradadzienyja archivy SB (polskaha analahu savieckamu KHB). Knižka pryśviečanaja infiltracyi mienšasnaha (relihijnaha i nacyjanalnaha) asiarodździa ŭ Polščy tajnymi supracoŭnikami SB.
Na bolš čym 70 staronkach dva polskija historyki apisvajuć aperacyju pad kryptanimam «Bizantyja» — hałoŭnaj metaj jakoj było ŭziać pad kantrol specsłužbaŭ sytuacyju ŭ PAPC. Ichny artykuł u asnoŭnym pryśviečany materyjałam, jakija SB sabrała ŭ «rabočaj papcy» ahienta «Jureka». Pad hetym kryptanimam SB zarehistravała ŭ 1966 hodzie — pavodle zachavanych materyjałaŭ, «na pryncypie dobraachvotnaści» — Michała Hrycuniaka, jaki ŭ 1979 staŭ japiskapam PAPC, a ŭ 1998 — mitrapalitam Varšaŭskim i ŭsiaje Polščy, pieršahierarcham PAPC.
Hetuju knižku na niekalki miesiacaŭ apiaredzili artykuły ŭ polskaj presie, u jakich apisvałasia ahienturnaja dziejnaść archijapiskapa Savy ŭ kamunistyčnyja časy. Tak što knižka nia stałasia vialikaj sensacyjaj. Ale jana, jak kožny zbor dakumentaŭ, robić vialikaje ŭražańnie skrupuloznaściu zapisu kantaktaŭ najvažniejšaj ciapier asoby ŭ polskim pravasłaŭi z kamunistyčnymi specsłužbami na praciahu bolš čym 20 hadoŭ.
SB zaverbavała TS «Jureka» ŭ 1966 hodzie, kali 28‑hadovy Michał Hrycuniak, vypusknik Chryścijanskaj tealahičnaj akademii ŭ Varšavie, staŭ kiraŭnikom kancylaryi tahačasnaha mitrapalita PAPC, Ściapana. U 1965 hodzie ŭłady dazvolili jamu vyjechać u Juhasłaviju, dzie ŭ Białhradzkim universytecie ŭ 1966 h. jon abaraniŭ kandydackuju dysertacyju z bahasłoŭja. U 1966 h. Michał Hrycuniak pastryhsia ŭ manachi, prymajučy imia Sava; u tym samym hodzie jaho taksama vyśviacili na śviatara.
U archivach SB nie zachavałasia piśmovaje aśviedčańnie Savy ab zhodzie na supracoŭnictva z SB. Hety fakt, vidać, dazvoliŭ mitrapalitu Savu śćviardžać u interviju i ŭ admysłovaj zajavie dla polskaj presy ŭ pačatku hetaha hodu, što jahonaje supracoŭnictva sa specsłužbami palahała pierš za ŭsio na tym, što aficery SB sami nabivalisia da jaho na sustrečy, kab hutaryć ź im ab sytuacyi ŭ PAPC. Što jany tam pisali potym u spravazdačach, davodziŭ archijapiskap Sava polskim žurnalistam, jon nia viedaje. U sensie — mahli napisać što zaŭhodna.
Ale sa zhadanaj knižki ŭźnikaje zusim inšy vobraz kantaktaŭ archijapiskapa Savy z SB. Pavodle zachavanych dakumentaŭ, heta jon sam arhanizoŭvaŭ i pryznačaŭ spatkańni z aficerami specsłužby, sam pisaŭ, padpisvaŭ i pasyłaŭ im raparty, spravazdačy, charaktarystyki i zaciemki (kažučy ahulna, danosy), i heta jon sam pryjmaŭ ad SB hrašovyja dy inšyja padarunki.
Čamu supracoŭničaŭ?
Z artykułu možna vysnavać dva ŭzajemadapaŭnialnyja adkazy na hetaje pytańnie.
Pa‑pieršaje, pravasłaŭnyja ŭ kamunistyčnaj Polščy, u adroźnieńnie ad katolikaŭ (za jakimi stajaŭ Vatykan), nia mieli nijakaj vonkavaj padtrymki. Nieprychilnaj da polskaha pravasłaŭja była nia tolki kamunistyčnaja ŭłada, ale i katalickaja bolšaść nasielnictva. Pravasłaŭnyja hierarchi ŭ Polščy vyrašyli, što lepš supracoŭničać z kamunistami, čym supraciŭlacca im. Tym bolš, što ahuł pravasłaŭnych viernikaŭ padtrymlivaŭ kamunistyčnuju ŭładu, pamiatajučy pra svajo amal biaspraŭnaje stanovišča ŭ Polščy pierad II suśvietnaj vajnoj.
Pa‑druhoje, archijapiskap Sava paŭstaje na staronkach archivu SB jak asoba nadzvyčaj ambitnaja, što tyčycca ŭzmacnieńnia roli PAPC u Polščy i svaje asabistaje roli ŭ Carkvie. Jon ličyŭ, što pry dapamozie SB jamu ŭdasca refarmavać PAPC i stać jaje mitrapalitam. Tamu jon pisaŭ u SB admoŭnyja charaktarystyki ŭsim tym śviataram i japiskapam, jakich razhladaŭ jak niepryhodnych dla efektyŭnaha funkcyjanavańnia carkvy ci prosta jak supiernikaŭ na miesca pieršahierarcha. Archijapiskap Sava ažno da 1987 hodu staraŭsia pry dapamozie svaich «dopisaŭ» i «spravazdačaŭ» u SB schilić hetuju słužbu, kab jana adpraviła mitrapalita Vasila na pensiju i kab jon moh zaniać jahonaje miesca. TS «Jurek» nia viedaŭ, adnak, što mitrapalit Vasil byŭ taksama zaverbavany da supracoŭnictva z SB jak TS «Vładzimiež». Archijapiskap Sava staŭ mitrapalitam užo paśla padzieńnia kamunizmu, kali pamior mitrapalit Vasil.
Ja poŭnaściu razumieju słovy samaapraŭdańnia, jakija prahučali ŭ adnym ź interviju mitrapalita Savy ŭ pačatku hetaha hodu: «Maładoje pakaleńnie moža adčuvać abureńnie ad usiaho hetaha. Ja adnak kažu, što treba było iści na kampramisy, kab uratavać Carkvu. Starejšyja heta pamiatajuć, i jany da hetaha staviacca z bolšym razumieńniem. Usim, chto moža adčuvać siabie aburanymi maimi pavodzinami i pavodzinami inšych śviataroŭ, kažu jak kiraŭnik Carkvy: prabačcie».
Prablema vybaru
A što inšaje my možam zrabić? Kali ja raspavioŭ pra źmiest hetaha artykułu svajoj mamie i svajmu cieściu, ichnaja reakcyja była jakraz takaja, na jakuju raźličvaŭ mitrapalit Sava: a ci byŭ inšy vybar pravasłaŭnym u kamunistyčnaj (i da taho — superkatalickaj) Polščy? Nas ža, Vania (heta da mianie), mahli pieradušyć hołymi rukami, kali b my nie padparadkavalisia.
Ja razumieju, što tady mahło nia być inšaha vybaru. Choć los Sakrata Janoviča, jaki staŭ supracoŭničać z SB u 1958 h. i pierastaŭ u 1970, śviedčyć jakraz ab tym, što vybar usio ž byŭ. Tolki za taki vybar treba było zapłacić asabistaj karjeraj i dabrabytam.
A siońnia — ci jość vybar u mitrapalitaŭ i zvyčajnych śviataroŭ?
Voś kali papa rymski pryznačyŭ arcybiskupa Stanisłava Vielhusa varšaŭskim mitrapalitam i kali stała publična viadoma, što Vielhus, pavodle zachavanych dakumentaŭ, moh supracoŭničać z polskaj vyviedkaj u 1970‑ch, arcybiskup sam admoviŭsia ad mitrapalickaha pasadu. Kab, tak by mović, nia kidać cieniu na Carkvu. Jon zrabiŭ svoj vybar.
Kali stała viadoma, što kiraŭnik Evanhielska‑aŭhsburskaj carkvy ŭ Polščy, biskup Januš Jahucki, supracoŭničaŭ z kamunistyčnymi specsłužbami, synod hetaj carkvy adchiliŭ jaho ad pasady.
Čamu padobnaha vybaru nie zrabiŭ ni archijapiskap Sava, ni synod japiskapaŭ PAPC? Chapiła ŭsiaho skazać «prabačcie»?
Moj siabar i kaleha z Radyjo Svaboda Kastuś Bandaruk byŭ sakratarom uładyki Savy ŭ 1980‑ch. Potym ich darohi razyšlisia — Kastuś padaŭsia ŭ emihracyju. Niadaŭna, viarnuŭšysia na Baćkaŭščynu, Kastuś niejak publična vykazaŭsia na hetuju voś temu, jakuju ja tut razžoŭvaju: «Arhument, što hijerarchi takim čynam ratavali Carkvu, častkova abhruntavany. Tolki ja nia ŭpeŭnieny, što heta treba było rabić ažno da takoj stupieni. Heta patychaje Judavymi metadami».
U vielikodny čaćvier u pravasłaŭnych chramach Biełastoččyny čytajuć «dvanaccać evanhiellaŭ» — pra toje, miž inšym, jak Juda pradaŭ Chrysta. Ź dziacinstva hetaja bahasłužba stała dla mianie, kali možna tak skazać, najvialikšym carkoŭnym pieražyvańniem. U hetym hodzie ja nie pajšoŭ u carkvu ni na «dvanaccać evanhiellaŭ», ni na «vynas płaščanicy». Heta, kaniešnie, dziciačyja pavodziny. Praz hod ja pajdu. Kali «dylema Judy» ŭ majoj hałavie niejak ulažacca i ja, mahčyma, hlanu na jaje, tak jak hladziać maja mama i moj cieść. Bałazie, sam ja ŭžo adnošu siabie da «starejšaha» pakaleńnia.

Kamientary