Narodnamu paetu Biełarusi Niłu Hileviču – 75
30 vieraśnia spaŭniajecca 75 hod narodnamu paetu Biełarusi Niłu Hileviču. Jon naradziŭsia ŭ 1931 hodu ŭ vioscy Słabada, što na Łahojščynie. Jon aŭtar mnostva liryčnych zbornikaŭ, pieśniaŭ, pierakładaŭ, ramanu ŭ vieršach «Rodnyja dzieci», a taksama viadomy navukoviec-falklaryst. Dziakujučy Hilevičavym paetyčnym pierakładam, da nas pramaŭlali ŭkrainskija, baŭharskija, serbskija, słavienskija, serbałužyckija i inšyja piśmieńniki śvietu.
Pieršaj svajo vieršavanaje vinšavańnie paetu dasłała Nina Maciaš ź Biełaaziorsku:
ZVON
Hety hołas – husty, hramavity,
i tužlivy, i hnieŭny –
łochmy zhubnaha čadu nad akradzienym ducham ludzkim
jelika krat užo, jelika krat
vječavym kličam prajmaje,
i vyčerpu nia maje
čujnavańnie lubovi praśvietłaj
u viakami niaŭcichnym nabacie:
«Movu – našu – nam! Movu – našu – nam! Movu – našu – ...!»
Ale chto ž heta čuje jaho
cjapier, aproč varahoŭ?
Jak dabudzicca svaich, radakoŭ,
što pačadzieli, paahłuchali – biazmoŭnyja?
NIEMAŽLIVA
Njechta cicha abjavicca ŭ kvatery pustoj
i dotykam, da ścinańnia sardečnaha pomnym,
łjohka-lohka pašarełaj kraniecca ščaki:
«Užo ž dnieje, ludzi noč razabrali, a ty j nie pryloh.
Hetak u pracu ŭlahać – ci ž razumna?
I hodzie ŭžo, hodzie davodzić usim svaju praŭdu, –
łichaducham jana biez patreby,
jedkaj poliŭkaj biessaromnaj chłuśni dy źniavahi –
voś čym žyviacca ŭsie jany
i častujuć łasych dy niepieraborlivych.
Časam pieratryvać, pieramoŭčać bolš hodna, jak
utrapiona adkazvać na kožny zły vypad...»
Mjerknuć apošnija zorki, kuželnieje ŭschod...
Ach, kab ža možna było stacca mieniej datklivym dy ŭraźlivym,
ci bolej abačlivym dy aściarožnym,
jak by čuć – i nia čuć, nazirać – i nia bačyć,
što dziejecca vokał ź ludźmi, z
našaj movaj i spadčynaj, i maŭčać,
i nia vianuć dušoj ad abrazy i hnievu biaśsiłaha,
nje dadavać i Tabie hetym lišniaha bolu,
achviarny aniole moj, darahaja maja, niedastupnaja...
Svoj vinšavalny list N.Hileviču na adras «NN» dasłaŭ naš čytač ź Vierchniadźvinsku Anton Bubała:
Dałučaju svoj hołas da tysiačaŭ vinšavańniaŭ na adras darahoha ŭsim biełarusam jubilara – šanoŭnaha Niła Symonaviča Hileviča. Lublu jaho, jak svajho rodnaha dziadźku, starejšaha siabra, adnadumca i daradčyka. U jahonych tvorach čytaju maju ščyruju, zbalełuju Biełaruś.
A tyja tvorcy i členy «pravilnaha» vajenna-paetyčnaha sajuzu, što imknucca zamoŭčvać vialikaha Paeta, sašturchnuć jaho z vysokaha pjedestału, daremna starajucca. Nił Symonavič Hilevič – nazaŭždy narodny.
A pra ich – što skažaš? Chiba takoje:
Hieneralny pisaka
Nadziejna, niby manument, zasieŭ,
Vaładaram hnaŭ ody, až złysieŭ.
A kolki pieravioŭ čarniła!
Dy ŭsio ž papiera nat nia śniła,
Kab z-pad jahonaha piara –
Z usich tamoŭ, što vyjšli na-hara, –
Naskrobsia choć radočak, hodny Niła.
Redakcyja dałučajecca da vinšavańniaŭ i žurycca, što jubilar kateharyčna admaŭlajecca ad jubilejnych interviju.
Kalarytnyja memuary Niła Hileviča natomiest možna pračytać u apošnich numaroch časopisu «Dziejasłoŭ».

Kamientary