Bialacki: «Pakul my na svabodzie, my budziem vykonvać pravaabarončyja funkcyi»
U Bialackaha abšukali i kvatery, i lecišča.
U mienskim ofisie pravaabarončaha centru «Viasna» ŭ paniadziełak adbyŭsia pieratrus. Paźniej pieratrusy byli praviedzienyja na leciščy ŭ pravaabaroncy Alesia Bialackaha i ŭ kvatery, dzie žyvie jahonaja siamja.
Aleś Bialacki byŭ u paniadziełak hościem «Načnoj Svabody: vynikaŭ dnia».
«Paśla taho, jak u nas adbyŭsia vobšuk u ofisie i adtul zabrali noŭtbuk, a taksama niekatoryja daŭnija papiery, čałaviek, što pravodziŭ vobšuk (Alaksandar Mackievič — jon adziny adrekamendavaŭsia z usioj kamandy) abviaściŭ, što my jedziem na dopyt u KDB, chacia nasamreč mašyna pajechała na majo lecišča. Telefon u mianie ŭžo byŭ vyklučany, i paviedamić pra heta nie było nijakaj mahčymaści.
Kali my pryjechali na lecišča, tam užo byli paniatyja i znoŭ była pastanova na čarhovy vobšuk, i hety vobšuk doŭžyŭsia na leciščy dźvie z pałovaju hadziny.
Paralelna prykładna, a 9 hadzinie viečara vobšuk pačaŭsia i ŭ kvatery, dzie žyvuć maje žonka i syn. Takim čynam, ja siońnia byŭ abšukany z noh da hałavy. U vyniku pieratrusaŭ zabrali tolki staryja papiery — dakumenty, jakija mieli dačynieńnie da pravaabarončaj dziejnaści trochhadovaj daŭnaści. Ničoha z taho, što ich cikaviła pa spravie 19 śniežnia, znojdziena nie było.
Dumaju, što jany mocna nie rasčaravalisia, bo nadta j nie spadziavalisia
kab usio ž taki dezarhanizavać pracu pravaabarončaha centru «Viasna», infarmacyjnuju pracu, jakuju my pravodzim, i pracu dla dapamohi achviaram palityčnych represijaŭ.
Heta im nia ŭdasca ŭ toj miery, tak, jak jany planavali, bo pakul my sami znachodzimsia na svabodzie, my budziem vykonvać svaje pravaabarončyja funkcyi.

Kamientary