Bruno Mbananhoj: Chaču vyjhrać z «Dynama» zołata i Kubak
Adnym z pakul samych hučnych tranśfieraŭ biełaruskaha futbolnaha mižsiezońnia — kali nie samym hučnym — stała viartańnie ŭ minskaje «Dynama» paŭabaroncy nacyjanalnaj zbornaj Habona —30-hadovaha Bruno Mbananhoja.
Nahadajem, što haboniec, jakoha dvojčy, u 2007 i 2008 hadach, pavodle apytańnia sajta zaŭziataraŭ minskaha «Dynama», pryznali najlepšym hulcom kamandy, uletku
— Bruno, nie škaduješ, što paŭtara hoda tamu pajechaŭ u «Sivaspor»?
— Nie. Znachodžańnie tam było karysnym dla mianie va ŭsich aśpiektach: i ŭ futbolnym, i ŭ žyćciovym. Turcyja — vydatnaja kraina, u joj žyvuć dobryja, vietlivyja ludzi, jakija vielmi lubiać futboł. Plus čempijanat prystojnaha ŭzroŭniu. Liču, uletku
— Karjera ŭ «Sivaspory» skłałasia tak, jak ty chacieŭ, abo niešta nie atrymałasia?
— U pryncypie, usio było narmalna, choć peŭnyja niuansy byli. Ale ŭ hetym śviecie ništo nie idealna, tym nie mienš, pracentaŭ na 80 tureckim etapam karjery ja zadavoleny.
Kali ja pryjechaŭ u «Sivaspor», spačatku ŭsio było ŭ paradku. Hałoŭny trenier, jaki chacieŭ bačyć mianie ŭ kamandzie, daviaraŭ mnie. Adnak pakul ja zalečvaŭ traŭmu, u «Sivaspory» adbylisia źmieny na kapitanskim mastku. Novy rulavy zrabiŭ staŭku na inšych hulcoŭ, a ja zusim nie zaŭsiody traplaŭ u asnoŭny skład. Takaja situacyja mianie absalutna nie zadavalniała: ja chacieŭ hulać, a nie paliravać łaŭku zapasnych…
Skažu bolš. U studzieni 2012 hoda ŭ Habonie projdzie Kubak Afryki. I kab zhulać na hetym turniry, mnie nieabchodna mieć pastajannuju hulniovuju praktyku — u advarotnym vypadku mianie paprostu pierastanuć vyklikać u zbornuju. U mianie adbyłasia razmova z kiraŭnictvam «Sivaspora», jany z razumieńniem pastavilisia da majoj pazicyi i nie stali pieraškadžać mahčymamu tranśfieru.
— A čamu ty abraŭ mienavita biełaruski varyjant? U ciabie, napeŭna, byli prapanovy ź inšych čempijanataŭ?
— Da mianie vykazvali cikavaść francuzskija, bielhijskija kłuby, ale ja chacieŭ viarnucca mienavita ŭ Biełaruś.
— Viedaju, što bolš surjoznuju cikavaść da ciabie vykazvaŭ i salihorski «Šachcior», ale ty addaŭ pieravahu «Dynama». Čamu?
— Było šmat pryčyn, ale hałoŭnaja ź ich — u minskim «Dynama» ja adčuvaju siabie jak doma. I hety faktar pieravažyŭ usie astatnija.
— Jakim ty znajšoŭ minskaje «Dynama»? Za paŭtara hoda skład kamandy abnaviŭsia minimum na dźvie traciny…
— Sapraŭdy, za toj čas, što ja pravioŭ u «Sivaspory», u «Dynama» adbylisia značnyja źmieny. Pierš za ŭsio heta datyčyć futbalistaŭ — tych, z kim ja hulaŭ, možna pieraličyć na palcach adnoj ruki. Bolš za toje, źmianiŭsia hałoŭny trenier, dy i siarod supracoŭnikaŭ kłuba šmat novych ludziej.
— Tym nie mienš, chtości zastaŭsia. Sustreča z kim była asabliva ciopłaj?
— Sa Starym (mianuška hałoŭnaha treniera dynamaŭskaha dubla Siarhieja Paŭlukoviča). Ja zaŭsiody ŭsprymaŭ jaho jak starejšaha brata. Dumaju, Siarhiej taksama byŭ rady majmu viartańniu — na pieršuju treniroŭku jon pryjšoŭ u futbołcy zbornaj Habona. Nie budu chavać, było pryjemna.
Taksama z zadavalnieńniem sustreŭsia sa Stasam Drahunom, Areljenam Mantarupam, Aleham Vieraciłam, ź jakimi daviałosia razam vychodzić na pole.
— Za tyja try hady, što ty hulaŭ u «Dynama», kamandaj kiravali siem hałoŭnych trenieraŭ: Alaksiej Piatrušyn, Piotr Kačura, Alaksandr Chackievič, Ihar Kryvušenka, Słavalub Muślin, Kirył Alšeŭski i Siarhiej Hurenka. Pad kiraŭnictvam kaho ź ich było pracavać najbolš kamfortna? Pra Aleha Vasilenku, zrazumieła, nie pytajusia — ty tolki znajomišsia ź im.
— Było pryjemna pracavać z usimi trenierami — niavažna, kolki času jany kiravali kamandaj: kožny ź ich niečamu mianie navučyŭ; ad kožnaha ja ŭziaŭ niešta dla siabie. Tamu kožnamu ź pieraličanych taboj ja ŭdziačny. Akramia taho, jak prafiesijanał ja pavinien jakasna vykonvać svaju pracu, niahledziačy na toje, chto hałoŭny trenier.
— Z «Dynama» ty sychodziŭ, kali hienieralnym dyrektaram kłuba byŭ Juryj Šukanaŭ, viarnuŭsia — Valeryj Stralcoŭ. Što pamianiałasia?
— Ustrymajusia ad paraŭnańniaŭ, bo nikoli nie nadavaŭ asablivaj uvahi pracy hienieralnaha dyrektara. Dla mianie kudy važniej, jakija pracesy adbyvajucca ŭ kamandzie, a nie ŭ kłubie. Ja našmat čaściej maju znosiny z trenierami i futbalistami. Mnie nie tak užo i važna, chto kankretna źjaŭlajecca hienieralnym dyrektaram — hałoŭnaje, kab čałaviek, jaki zajmaje hety post, rabiŭ usio, što ad jaho zaležyć, kab kamanda była na chadu i demanstravała dobry futboł, jaki prynosiŭ by vynik.
— Kali ty hulaŭ u «Dynama», ciabie rehularna klikali pad ściahi nacyjanalnaj zbornaj. U «Sivaspary» było anałahična?
— Tak, vykliki ŭ zbornuju atrymlivaŭ rehularna, za vyklučeńniem, zrazumieła, tych pieryjadaŭ, kali byŭ traŭmavany. Spadziajusia, pierachod u «Dynama» nijak na hetym nie adabjecca, i ja budu hulać u hałoŭnaj kamandzie moj krainy da tych časoŭ, pakul nie vyrašu skončyć vystupy za zbornuju.
— Kolki ŭ ciabie matčaŭ za zbornuju? Napeŭna, užo pad siemdziesiat…
— Dakładna nie viedaju, treba pahladzieć statystyku. Ale z usich futbalistaŭ, jakija vystupajuć ciapier za zbornuju, ja źjaŭlajusia lidaram nacyjanalnaj kamandy pa liku zhulanych matčaŭ.
— Tabie chaciełasia b dasiahnuć adznaki ŭ sto pajadynkaŭ?
— Viadoma! A kali daść Boh, to i bolš.
— Numar, pad jakim budzieš vychodzić na pole ŭ formie «Dynama», užo abraŭ?
— Dakładna nie pad
— Jaki?
— Pakul nie hladzieŭ, jakija volnyja. Ale kali 13 nie zaniaty, chacieŭ by ŭziać jaho. Pad hetym numaram ja ŭžo tuzin hadoŭ hulaju ŭ zbornaj Habona.
— Značyć, ty zusim nie prymchlivy?
— Ja vieru tolki ŭ Boha. Zusim nieabaviazkova znoŭ brać
— Toje, što ty hłyboka vierujučy čałaviek, — ni dla koha nie sakret. A jakuju rolu, na tvoj pohlad, hraje ŭ futbole pośpiech?
— Niemałavažnuju, ale raźličvać vyklučna na pośpiech — naiŭna. Damahčysia niečaha surjoznaha, spadziejučysia tolki na litaść Fartuny, niemahčyma: dla dasiahnieńnia mety nieabchodna prykłaści vialikija namahańni.
— U składzie minskaha «Dynama» ty byŭ srebnym pryzioram pieršynstva Biełarusi, zaŭziatary dvojčy pryznavali ciabie najlepšym hulcom. Ale žadańnie zrabicca čempijonam, napeŭna, nikudy nie padziełasia?
— Zrazumieła. Chaciełasia b vyjhrać z «Dynama» nie tolki załatyja miedali, ale i Kubak krainy — hetaha trafieja ŭ majoj kalekcyi taksama niama.
Zrešty, pra heta pakul rana kazać. Na siońnia hałoŭnaja zadača — dobra padrychtavacca da siezonu. Nichto nie viedaje, jakim jon atrymajecca, ale my pastarajemsia zrabić usio, što ad nas zaležyć, kab nie rasčaravać zaŭziataraŭ i kiraŭnictva «Dynama».
— Kaho ty ličyš asnoŭnymi pretendentami na p'
— Ja tolki viarnuŭsia ŭ Biełaruś, tamu mnie składana adkazać na hetaje pytańnie. Choć, dumaju, baraćba za miedali razhorniecca pamiž minskim «Dynama», BATE, «Šachcioram», «Minskam». Być moža, niechta jašče «strelić».
Mnie zdajecca, u ciapierašnim čempijanacie asabliva žorstkaja bitva razhorniecca mienavita za čempijonstva — à la guerre comme à la guerre, na vajnie jak na vajnie. Upeŭnieny, u hetym hodzie prachadnych matčaŭ u pieršynstvie Biełarusi praktyčna nie budzie.
— Z «Dynama» ty padpisaŭ trochhadovy kantrakt. A nie zadumvaŭsia pra toje, kab, skažam tak, paśla futboła źviazać svoj los ź Biełaruśsiu?
— Pra toje, čym budu zajmacca paśla zaviaršeńnia karjery futbalista, nie dumaŭ. Rana mnie jašče pra heta dumać. Viedaju adno: chacieŭ by hulać u futboł jak maha daŭžej — da taho času, pakul Boh budzie davać mnie siły zajmacca lubimaj spravaj.

Kamientary