Jarasłaŭ Ramančuk ženicca, a zamiest piarścionka doryć žoncy noŭtbuk
Adnak sa svajho viasiella ekanamist šou rabić nie choča.
Adnak sa svajho viasiella ekanamist šou rabić nie choča.
Na viasielle nie zaprašajuć ni žurnalistaŭ, ni fotareparcioraŭ. Jarasłaŭ Ramančuk tłumačyć heta niežadańniem budučaj žonki pieratvarać viasielle ŭ publičnuju padzieju. Jaho abrańnicu zavuć Alesia i heta amal usio, što ab joj viadoma. U cyrymonii voźmuć udzieł kala 60 haściej. Paśla kaścioła ŭsie jany adrazu nakirujucca ŭ restaran.
Jarasłaŭ Ramančuk vybraŭ dla svajoj budučaj žonki nie zusim zvyčajny viasielny padarunak. Zamiest piarścionka jana atrymaje ad jaho noŭtbuk. «My ludzi praktyčnyja i ličym, što kampjutar — značna bolš karysnaja reč, čym roznyja cacki», — kaža Jarasłaŭ.
Ale zaručalnyja piarścionki taksama buduć. Jarasłaŭ i Alesia kuplali ich nie ŭ Biełarusi, a zakazvali ŭ Polščy.
— Tam tańniej, i zołata dobraje, i vybar vydatny, i dyzajn sučasny, —kanstatuje fakt Ramančuk. — My vybrali piarścionki ź nievialikimi dyjamiencikami.
Sukienka niaviesty — z apošniaj italjanskaj kalekcyi. Žanich na viasielnuju cyrymoniju taksama apranie kaścium niebiełaruskaj vytvorčaści.
— Słava, skažy ščyra: nie strašna raźvitvacca sa svabodaj i niezaležnaściu?
— Ja nie liču, što šlub — heta aŭtamatyčnaje raźvitvańnie sa svabodaj. Mnie zdajecca, naadvarot. U šlubie svaboda ihraje novymi farbami.
Amal adrazu paśla ŭračystaści Jarasłaŭ i Alesia adpraviacca ŭ viasielnaje padarožža.
— U mianie jość siabar u Varšavie, u jakoha svaja turystyčnaja firma, — dzielicca płanami ekanamist. — I my źbirajemsia pajechać na adpačynak z Varšavy pa "pałajučaj" pucioŭcy. Z krainaj pakul nie vyznačylisia, ale adnaznačna heta budzie nie Turcyja. Mahčyma, Hrecyja. Naša hałoŭnaja ŭmova — kab tam nie było zanadta vialikaha napłyvu pjanych turystaŭ.
Kamientary