Ludzi hladziać na aficyjna nabytuju valutu z toj ža naściarožanaściu, što i na novyja łaŭki ŭ mietro.
Abmieńnik «Fransabanka» na vulicy Kazłova (kala kramy «Akijan») dziakujučy fotareparcioram staŭ sapraŭdnaj zorkaj u časy valutnaha kryzisu. Šerah bankaŭ užo abjaviŭ novy kurs valutaŭ. Tut ža da abiedu pakul panuje niervovaje zacišša. Zachodžu ŭ pamiaškańnie, kab zirnuć na tabło. Z zedlika uskokvaje žančyna, pytaje: «Vy zdavać?» Naturalna, niama durniaŭ zdavać pa 5000, kali praz hadzinu-druhuju možna budzie atrymać udvaja bolš.
Ale dla ludziej, što dziažurać tut nie pieršy dzień i tydzień, hetyja niekalki hadzin — ci nie apošni šaniec zarabić na durnicu na vypadkovym zamiežniku.Ci letuciennym suajčyńniku.
Praz darohu adździaleńnie BPS-Banka. Jon jašče nie źmianiŭ kurs dla volnaha prodažu. Tut usio stroha — niama ni zedlikaŭ, ni scemientavanych čakańniem valuty čerhaŭ. Pad tabło sa «starymi» jašče kursami staić milicyjant.
Kala abmieńnika «Bielinviestbanka» na pierasiačeńni praśpiekta Niezaležnaści i vulicy Lenina taksama cišynia. Błukajučy ŭ pošukach inšych bankaŭ, sustrakaju fotareparciora. Toj trymaje fotaaparat napahatovie.
«U «Biełarusbank» nie pojdziem, tam tolki paśla abiedu niešta moža źmianicca. Hetyja buduć čakać da apošniaha»,— kaža žančyna svajoj siabroŭcy, vychodziačy z «Ahraprambanka» na Karła Marksa. Zachodžu — kurs jašče nie mianiali.
Udača ŭśmichajecca na rahu Kamsamolskaj i Karła Marksa ŭ adździaleńni «DeltaBanka». Tut tabło ŭžo śviecicca abnoŭlenym kursam. Kala akienca kasy nievialikaja čarha. Ludzi ź lohkim niedavieram kasavuracca na novyja ličby. Ad kasy adychodzić mužčyna. Jon razhladaje hrošy i kvitancyju. Na tvary taja samaja naściarožanaść, što i ŭ niekatorych pasažyraŭ mietro pry vyhladzie novych łavak.

Kamientary