Litaratura55

Adzin dzień eks-palitviaźnia

Krainu «Biełaruś», dzie adbyvajecca dzieja, varta było b ličyć vydumanaj, bo sami nasielniki nie vierać u jaje isnavańnie…

— Trymaj buterbrod.

— Ja prasiŭ z masłam i syram.

— Ja ž spytałasia: «Z płaŭlenym syram?». Ty adkazaŭ: «Tak»…

— …

«Nie, nie budu asprečvać, bo pačniecca znoŭku: kryki, skandały… hetaha ŭsiaho było ŭžo zabahata apošnim časam».

Tak, my zaraz žyviem razam z maci: ja, žonka dy maci. Čatyrochpakajovaj prafiesarskaj kvatery nibyta chapaje… A jakija jašče varyjanty? Stać na čarhu jak maładaja siamja? Heta niedzie ŭ adnym kamplekcie z paradami kštałtu: «uładkavacca na zavod», «uziacca za rozum», «nikudy nie leźci»…

Čornaja harbata. Ad kavy pryjšłosia admovicca — strašenna balić paśla hałava. Dyj jakaja tut harbata? Tak, kipień, a nie paśpieŭ dapić, vystyhła — nu jaje, u rakavinu. TAM była harbata, tam byŭ rytuał, dzie ŭsio maje sens: što pješ, z kim pješ… Voś siadzieŭ na dniach u kaviarni z chłopcam, jakomu ŭvieś čas chaciełasia dać u mordu. U vyniku sa svajho kubku hłytki dva zrabiŭ — pakinuŭ i vyjšaŭ. Što za ździek? «…Nie picie z kim papała!» — vučyŭ nas, «pieršachodaŭ», byvały tataryn ź mianuškaj «Astrachań"dy nabitymi svastykami pad kožnaj klučycaj: budzieš «čyf haniać» z małaznajomym čałaviekam, a ŭ jaho reputacyja, naprykład, niačystaja — razhaniaj paśla, što «pa niaznancy»…

Vychodžu z chaty. Pakul, mama! Žonka, čmok! Buch — zamknulisia mietaličnyja dźviery za śpinoj. Niaŭžo ciažka dačakacca, pakul na ahulnym kalidory ja dajdu chacia b… da lifta? A pakul jašče lift pryjdzie? Staju sabie: uhladajusia ŭ čornuju plamu dźviarej, praz škłobłoki prabivajecca chałodnaje zimovaje śviatło, a ŭ padjeździe staić pach nieadramantavanaha śmiećciepravodu, jaki davodzić da šału maich haściej, jakija traplajuć siudy ŭpieršyniu.

Praviaraju paštovuju skryniu — ci jość listy ad «maich zekaŭ» (chto mnie jašče moža napisać, akrom zekaŭ dy dziadźki-«afhanca», ź jakim my praź listavańnie padčas adsiedki i paznajomilisia?)? Niama. Niadaŭna złaviŭ siabie na dumcy, što maje niadaŭnija kalehi pa «ŭniviersitetach» bolš abaznanyja ŭ palityčnych navinach za mianie. Suma pazyki Biełarusi MVF, dakładnyja daty samitaŭ, pryznačeńni dy pasadki… Tak, siedziačy, tam my ŭsio adsočvali, źbirali infarmacyju pa krupicach: nu voś ža, JON maje abrynucca na praciahu hodu, hety kurs, hetyja abiacanki, pustyja pahrozy — JAMU ŭžo nie vierać, tamu i pahrozaŭ nie musiać bajacca. My, durnyja, abmulvali bakami škonki i vieryli, što va ŭsim hetym jość vialiki sens dla krainy, što «biesprecedentnaja kolkaść palitviaźniaŭ» nie zastaniecca niezaŭvažanaj, što na miesca adnaho stanie jak minimum dziesiać, arhanizacyi pačnuć razbudoŭvacca… A ŭsio akazałasia z dakładnaściu dy naadvarot. I tradycyjny «Marš pieramienaŭ» (što supolnaha majuć pieramieny z tradycyjaj?) u tym hodzie staŭsia nacyjanalnaj hańbaj: arhanizatary znoŭku niešta nie padzialili, nie damovilisia, praspali, a moža pacichu zapili… Jany ž nie viedali, durnyja, što my ŭ hadzinu «Ch» siadzieli la zakratavanaha akna ŭ śpiecSIZA i słuchali. Nam padavałasia, što pa praśpiekcie maršyrujuć tysiačy, huduć mašyny, niechta nadryvajecca ŭ maciuhalnik… A jany siadzieli pa chatach, pili valarjanku i taksama prysłuchoŭvalisia: ci nie idzie chto na kalidory? My vieryli, što rubikon pierakročany, JON nas usio adno zmušany budzie vypuścić i my skažam, usiamu śvietu skažam, na roznych movach ab svajoj «maralnaj pazicyi», «nieabchodnaści žorstkich mieraŭ» i h.d. Tyja, chto zastaŭsia na voli, bačyli ŭsio heta nie ŭpieršyniu, tamu roli byli raśpisanymi: niechta pabieh za kvietkami, niechta zaprasiŭ žurnalistaŭ, niechta abniaŭ dy pacałavaŭ čarhovaha palitzeka. Tradycyjna? Čarhovaha? Tak, heta akurat jak z «maršam pieramienaŭ»…

— Alo?

— Pryvit, — jak zaŭždy na ŭkrainski manier, ale niejak stomlena i nibyta ŭ adčai.

— Što zdaryłasia?

— Ničoha.

— Što znoŭku?

— Kažu, ničoha. Nie mahu ja tak, sumna… — nahaniaje na mianie tuhu hołas zazvyčaj ekscentryčnaj rudoj dziaŭčyny, jakuju śpiecsłužboŭcy ličyli ci toje majoj kachankaj, ci toje žonkaj (što vyklikała śmiech žonki realnaj).

Što ja mahu joj zaraz paraić: razdrukavać i raskleić sto nalepak? Pravieści biassonnuju noč u pastarunku i paśla biassonny ad zvankoŭ žurnalistaŭ nastupny dzień? Kinuć usio, stvaryć maładuju siamju, uładkavacca na fabryku, stać u čarhu na kvateru?..

— Trymajsia, Alona!

— Trymajusia. Pakul.

— Davaj.

Virtualnaja słuchaŭka kładziecca na ekranie staroha Siemens-a. Niedzie tam skončyŭsia zapis. Słuchajuć. Čakajuć. Jak možna nie zvarjacieć ad takoj pracy, kali ŭsio słuchać? Chiba što varjaciejuć… Moža, pjuć? Peŭna, pjuć… Jakaja roźnica pamiž kantraloram, jaki zahladaje ŭ kamieru kožnyja try chviliny (zhodna praviłam śpiecSIZA) i słužboŭcam, jaki słuchaje tvaje telefonnyja razmovy? U pieršaha z časam utvarajecca mazol na palcy ad pastajannaha adsoŭvańnia zavieski na vočku. Druhi, peŭna, raniej času hłochnie ci ślepnie, čytajučy razdrukoŭki našych pieramovaŭ, padobnyja da pjesaŭ. Budzie ŭ staraści chadzić padślepavaty, a jakoje-niebudź dzicio dobravychavanaje zachoča praz darohu pieravieści ci dapamoža da padjezdu dakulhać. Jano ž nie viedaje (durnoje!), čamu jon daterminova zrok zhubiŭ, čamu palić na bałkonie, čamu žonak troch pieražyŭ, bo kali ty štodnia hladziš u biezdań, biezdań budzie niepaźbiežna nabližacca, pakul nie źjeść ciabie biez chrustu i pyłu, nie pakinuŭšy pa tabie navat słupka dymu, razam ź jakim zvyčajna adlatajuć dušy apałaha liścia.

A my — narmalnyja? Heta narmalna, naahuł, telefon adklučać pry kožnaj nahodzie? A mašyny ŭ dvary zapaminać — narmalna? Bieły bus, padajecca, byŭ zranicy, hetaja nie, taksama nie, a voś padazrony «Sitroen» zaviedzieny staić…

Abminajučy jaho, znoŭku zachodžu ŭ padjezd, vyniki majoj dzionnaj pracy znachodziacca ŭ srabrystaj skrynačcy pamieram z mabilnik, u jakoj užo pačynaje siadać batareja. Ničoha, zaraz Vova pryjdzie, a paśla ja ŭžo za repartaž vaźmusia — redakcyja, kaniečnie, źjeść, bo raniej za zaŭtra nie paśpieju.

— Jaki ŭ ciabie dom?

— Vysoki. U dvary adrazu za aptekaj.

Chadžu z kuta ŭ kut u svaich trenikach, ni za što nie voźmiešsia — hość idzie. Były baraćbit, vuličny zmahar, duša, pieśnia, słova, ciapier… Chiba žurnalist jak i ŭsie, a moža budaŭnik znoŭku? Zara zapytajusia.

— Jakaja kvatera?

— 27. Šosty pavierch.

Jak zaŭždy, knižku prynios, adkapaŭ u siabie. Abrus u kletku. Žonka na stoł nosić aładki, harbatu, niešta sałodkaje i nieistotnaje.

— Staličnyja hetyja…

— Voś-voś, — paśmichiecca.

— Vybary, blin,…

— Aha, — bliščyć vačyma.

«Jak mnie žyć, svołač, kažy davaj, a nie vačyma łypaj!»

— …idzi padramniki rabić. Ja i sam chaču. Vokny pakul rabiŭ, masu zadavalnieńnia atrymlivaŭ: pracuješ sabie, ruki zahružanyja, dumki sabie niedzie, paśla vieršy fajnyja atrymlivajucca.

— A zaraz pišucca?

— Nie, nie pišucca.

«I mnie nie pišucca. Kali asoba, schilnaja da pisańnia, vychodzić z turmy, joj zaŭždy nie pišacca…»

— Nie mahu ja być prapahandystam, — miełanchalična praciahvaje hość, — ja ž žurnalistam najmaŭsia pracavać, a jon mnie z-ranicy kaža: «Maješ skazać tak i tak, bo ja ŭ fejsbuku pračytaŭ…»

— Kažuć, ty pad Talinam dom buduješ? — pieravodzić razmovu na bytavyja rejki žonka.

— Takoj bajki ab sabie ja jašče nie čuŭ… Heta na ofisie vašym tak kažuć?

Niezaŭvažna nadyšoŭ viečar, lift u śmiardziučym padjeździe pracuje bolš intensiŭna. Hość pakinuŭ pa sabie paru mamčynych blinoŭ (a skaža, peŭna ž, što sam źjeŭ, kab nie pakryŭdzić). Knižki, kampjutar, fejsbuk — čarhovaja zaraza… Adčuvańnie nibyta niama čahości. Vo — zasiarodžanaści! Jana niedzie tam zastałasia, u kamiery, padobnaj da truny, u maŭklivych zimovych prahułačnych dvorykach, na narach pierad adbojem… Jak jaje zdabyć znoŭku? Sieści? A mo źjechać kudy?

— Miłaja, a ty chočaš dom pad Talinam?

— Nie viedaju.

— Što my tut robim naahuł?

— …

— Čamu my tut jašče žyviom, a?

— Bo heta naša kraina…

«Ach ty, had, ty ž sam heta ŭciraŭ svaim adnahodkam, kidaŭ ich napierad: z azartam jany siadali na sutki, z uśmieškaj zabirali dakumienty z VUZaŭ, atrymlivali pa čatyry hady ŭzmocnienaha režymu… A ciapier žonka tabie maje tłumačyć asnovu asnovaŭ!» Usio słušna, bo heta maja razmova z samim saboj. Bo ja viedaju, što žonku sabie abiraŭ najbolš padobnuju da samoha siabie.

— Pakul ty myješsia, ja raskładu łožak.

Skryp pružynaŭ, šorhat abšyŭki ab špalery. Jość čas pamalicca. Pstryk zapałki i adbyvajecca cud: śviatło siarod chałodnaj studzieńskaj nočy — zajmajecca źnička, pryniesienaja kaliści z akcyi salidarnaści. Za joj vyrastaje ikona, to bok paštoŭka z naboru «Biełaruski sakralny žyvapis» vydruku pačatku 90-ch. Pa toj bok šyby haryć samotny abłvykankam, padśvietku na kaściole ŭžo adklučyli — u metach ekanomii, viecier ihraje viećciem u mokrym parku, prymušajučy milhacieć zialonyja dy sinija lichtary.

«Nu što, Hospadzie,
Prabač nam hrachi našyja strašnyja,
Źlitujsia, vyzvali reštu «palityčnych»,
Jak nas kaliści,
I daj pasłužyć chacia b jašče raz
Hetamu narodu,
Tolki Ty adzin
Viedaješ, jak…»

Kamientary5

Jak skłaŭsia los vypusknikoŭ, jakimi žurfak hanaryŭsia 10 hadoŭ tamu? Historyja adnaho ŭračystaha kałaža31

Jak skłaŭsia los vypusknikoŭ, jakimi žurfak hanaryŭsia 10 hadoŭ tamu? Historyja adnaho ŭračystaha kałaža

Usie naviny →
Usie naviny

«Zachvareŭ? Idzi ŭ chram». Andrej Lemiašonak raskazaŭ, jak zaražaŭ ludziej na Vialikdzień 2020 hoda20

MZS Ukrainy pra pucinskaje pieramirje: Budziem hladzieć na dziejańni, a nie na słovy

Uitkaf jašče raz sustreniecca z pradstaŭnikami Rasii

Zialenski zajaviŭ pra rasijskija drony va ŭkrainskim niebie paśla abjaŭleńnia pucinskaha pieramirja

Ukraina i Rasija praviali pierad Vialikadniem bujny abmien vajennapałonnymi2

Pucin abjaviŭ vielikodnaje pieramirje18

Upieršyniu dadatkova abmiežavali naviedvańnie na Radaŭnicu mohiłak u zonie adčužeńnia na miažy z Ukrainaj

U Biełarusi budujuć čatyry bujnyja placoŭki čakańnia kala miažy2

Mikołu Statkieviča trymajuć u režymie inkamunikada ŭžo 800 dzion3

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Jak skłaŭsia los vypusknikoŭ, jakimi žurfak hanaryŭsia 10 hadoŭ tamu? Historyja adnaho ŭračystaha kałaža31

Jak skłaŭsia los vypusknikoŭ, jakimi žurfak hanaryŭsia 10 hadoŭ tamu? Historyja adnaho ŭračystaha kałaža

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić