Hałoŭny redaktar Goals.by Aleh Harunovič pra niaščasnych spartoŭcaŭ Biełarusi.
Časam dumaju pra toje, čamu my nie sustrakajem svaich spartyŭnych hierojaŭ u aeraportach i na vakzałach, jak sustrakajuć sierby Džokaviča, a ledź nie ŭvieś Madryd vitaje «Reał», kali toj robicca čempijonam Ispanii. Miarkuju, adna z pryčyn voś jakaja. Kali biełarusy čahości damahajucca ŭ sporcie, my ŭsprymajem heta nie jak podźvih, a jak naležnaje. Nu, a jak inakš, stolki hrošaj vykinuli na hetych «bałbiesaŭ». Pasprabavali b jany nie pieramahčy.
Kali ŭ našych štości nie atrymlivajecca, tut i ŭvohule kazać niama pra što.
My vam — usio (padatki z kroŭna zaroblenych, hrošy, na jakija možna było zbudavać balnicu ŭ Žabincy albo zapuścić jašče adzin sparadarožnik u kazachski step), a vy nam — u dušu.Ci plunuli, ci navat strašna skazać što zrabili. Moža, stvaryć došku nacyjanalnaj spartyŭnaj hańby, na jakuju budziem viešać fatahrafii tych, chto nie apraŭdaŭ narodnaha davieru? Kab užo hramić «vorahaŭ» pa poŭnaj.
U Biełarusi za spartoŭcaŭ nie chvarejuć i nie pieražyvajuć. Ź ich patrabujuć. Pryčym nie tolki čynoŭniki, ale i prostyja zaŭziatary. U nas takoje staŭleńnie, byccam spartoŭcy nam pavinnyja, i my ŭsio namahajemsia spahnać ź ich niejki doŭh. Adkul heta? Ad našaj savieckaj rečaisnaści, mnie zdajecca. Bo ŭ nas i siońnia ŭsio kałhasnaje, usio ahulnaje. My usiebiełaruskim schodam radzimsia, jak raźmierkavać narodnyja hrošy. Nivodny narodny rubiel nie moža być patračany ŭpustuju. Tut niama miesca dla ryzyki.
Niekatoryja spartoŭcy byccam źmirylisia sa statusam utrymancaŭ.Im niajomka, što jany stolki zarablajuć. Jany hetaha nibyta saromiejucca. Redka chto z hierojaŭ sportu zaprosić žurnalistaŭ da siabie ŭ hości, bo «ludzi pabačać, a navošta nam heta?.." Takija arhumienty čaściakom hučać, i nie tolki ad bojazi złodziejaŭ. Chacia topavyja spartoŭcy (i navat niatopavyja) va ŭsim śviecie zarablajuć dobra, što tut dziŭnaha. I ŭsie spartoŭcy prajhrajuć — chto čaściej, chto radziej. A kamu chočacca takoj ža dolce vita — kali łaska. U Biełarusi mnohija vidy sportu pravisajuć. Tam šukajuć fizična raźvitych i vynoślivych chłapcoŭ i dziaŭčat.
Spartoŭcy majuć padstavy dla taho, kab usprymać vystup za kamandu rodnaj krainy nie jak honar, a jak pachod na Hałhofu. I jość z čaho. Kajf sumnieŭny, zatoje prablemy amal harantavanyja. Voś alimpijskaja futbolnaja zbornaja pa poŭnaj adhrebła na forumach paśla niaŭdałaha turniru ŭ Tułonie. Pra bronzu na
Chakieistam napiaredadni čempijanatu śvietu ministr sportu zajaŭlaje, što jany pavinnyja trapić u vaśmiorku «kroŭ z nosu».Nie trapili — atrymajcie tapkam pa azadku. Chacia čamu mienavita pavinnyja? Chto kamu pavinien? Kalužny, jaki zarablaje hrošy ŭ rasijskich kłubach (i nie tolki Kalužny)? Moža, Hraboŭski, jaki paśla varjackaha siezonu ŭ NCHŁ pakidaje za akijanam svaju kachanuju i dvuch małych dziaciej i imčyć u zbornuju? Niaredka hulcy kažuć, što jeduć u kamandu, kab sustrecca tam sa starymi siabrami. Ale adnojčy staryja siabry mohuć sabracca niedzie ŭ restaranie albo ŭ hateli na Maldzivach zamiest taho kab bavić čas na postsiezonnych zborach.
Zrešty, stanovišča biełaruskich futbalistaŭ i chakieistaŭ nie najhoršaje. Mnohija ź ich nasamreč majuć dobryja akłady, i heta choć niejak kampiensuje maralnyja pakuty ad rehularnych nahaniajaŭ.
Bolš niezajzdrosnaja situacyja ŭ tych, chto naŭprost zaležyć ad Minsportu. Lohkaatlety, štanhisty, baksiory, barcy i inšyja ŭvieś čas znachodziacca ŭ zbornaj. Kłubnaj sistemy tut niama.
Alimpijskija stypiendyi, prezidenckija i roznyja tam staŭki — heta ŭsio tak subjektyŭna. Daduć — nie daduć, pazbaviać ci abrežuć… Harantyj niama nijakich.Navat alimpijskaj čempijoncy Kaciarynie Karsten, jakaja tolki za Biełaruś adtrubiła na čatyroch Alimpijskich hulniach (jašče na adnych — za zbornuju SND), mohuć prypynić na paru miesiacaŭ finansavańnie praź niejkija biurakratyčnyja dzivactvy. I jana pavinnaja hrošy ledź nie prasić. I heta Karsten! A što kazać pra jaje mienš tytułavanych kaleh? Jašče dobra, što ŭ našym sporcie pakul nie stralajuć zahnanych koniaŭ.
My tabie — hrošy, a ty daj raśpisku, što zavajuješ alimpijski miedal. Heta standartnaja forma supracoŭnictva pamiž biełaruskim
Atrymaŭ traŭmu? Zdradnik! Nie vyjhraŭ miedal? Padmanuŭ! Vyjhraŭ, ale nie toj — usio adno padvioŭ. Takaja sistema vybudoŭvajecca z malenstva.Nievypadkova ž treniery zaznačajuć: kali našyja dzieci ŭ 10–12 hadoŭ užo bjucca za miedali, ich jeŭrapiejskija adnahodki jašče zajmajucca sportam tolki dziela cikavaści.
Taki ciažar zabivaje azart, a jaho miesca zajmaje adkaznaść. Tamu typovy biełaruski alimpijec strymany i niešmatsłoŭny. Ad jaho my nie pačujem, što jon — najlepšy ŭ śviecie, navat kali heta tak, i što jon nadziare ŭsim zad. Takoje moža skazać tolki Aramnaŭ, kali jaho znoŭ spyniać daišniki.
Na nosie — hulni ŭ Łondanie. Cikava, ci z radaściu čakajuć ich našyja spartoŭcy?
Ci chočuć jany ŭsich parvać, tamu što heta prosta kruta, a nie tamu, što za heta daduć kvateru ci stypiendyju?A pakul davajcie ŭjavim, jak Usejn Bołt daje fiederacyi lohkaj atletyki Jamajki raśpisku ab tym, što abaviazkova pieramoža na Alimpijadzie i ŭstaluje tam suśvietny rekord. Hety chłopiec sapraŭdy ŭsich parvie.

Kamientary