Nataŭski Hrunvald
Nakont Hrunvaldu — anijakich iluzijaŭ: my tam zamiežnyja turysty — nia bolej. I ničoha nie źmianiajecca.
Pieršy raz, dziesiać hadoŭ tamu, jeździli aŭtobusam ź niabožčykam prafesaram M.Tkačovym. Sa ściahami bieł-čyrvona-biełymi, z haradzienskimi charuhvami. 580-ja ŭhodki pieramohi nad kryžakami. Usio było vielmi aficyjna: V.Jaruzelski, V.Łandsberhis, niejki čynoŭnik z uradu Rasiei ad Jelcyna. Troje pieramožcaŭ. Nakont nas niamała ździvilisia, ale prapuścili. Niekatoryja z nas navat padjeli žaŭnierskaj «hrachuŭki» ŭ palavoj stałoŭcy. Usio zabiaśpiečvała Vojska Polskaje, tak što mierapryjemstva atrymałasia niakiepskaje. Ach, maryli my, adjaždžajučy, kab nastali časy, i biełaruskaja dziaržaŭnaja delehacyja pad bieł-čyrvona-biełym ściaham pryjechała... I sapraŭdy ściah staŭ dziaržaŭnym. Ale prafesar Tkačoŭ pamior.
Nastupnym razam my vybralisia na Hrunvald, kali ściah znoŭ zabaranili. U 1996 hodzie. Pa-raniejšamu my, jak niejkija niefarmały, źjavilisia niečakana, biez zaprašeńnia, ź «niezarehistravanymi» ściahami. Zrešty, usio było nieaficyjna, na ŭzroŭni charcerskaha źlotu. Data niejubilejnaja.
A što adbyłosia ciapier, 15 lipienia 2000 hodu! Vialikaje śviata polska-litoŭskaje! Dziasiatki tysiačaŭ hledačoŭ. Sotni rycaraŭ. Navat biełaruskija, jakich, darečy, nie zaprašali. Va ŭsiakim razie, u aficyjnaj prahramie byli paznačanyja roznyja, aproč našych. Našy vyhladali niazhorš, nie pa-samadziejnamu, i im davieryli pravy flanh inscenavanaj praz 590 hadoŭ bitvy, u jakoj ciapier udzielničali z abodvuch bakoŭ socień vosiem vajaroŭ. I siarod inšych, nie sučasnych i mała zrazumiełych publicy ściahoŭ, byŭ taksama i naš «niedziaržaŭny» — bieł-čyrvona-bieły.
Ale napačatku było aficyjnaje adkryćcio. Na memaryjalnym poli byŭ sšychtavany novy supolny polska-litoŭski albo litoŭska-polski bataljon, «litpolbat», — jak skazaŭ V.Adamkus. Stvorany dla ŭsiakich miratvorčych mierapryjemstvaŭ. Na Hrunvaldzie adbyłasia jaho prezentacyja. Pomnik hrunvaldzkim hierojam azdablali ściahi Polščy, Litvy i, davoli niečakana, — NATO. Pra jakoje, darečy, usio havaryŭ u svajoj pramovie A.Kvaśnieŭski.
Pramovy abodvuch prezydentaŭ byli panehirykami polska-litoŭskamu siabroŭstvu i braterstvu pa zbroi. Karaciej, heta była pieramoha palakaŭ i siońniašnich litoŭcaŭ. Navat dziŭna rabiłasia, što hetkaje mahutnaje vojska bolš nikoli ŭ historyi nia vyznačyłasia. Pierad Mołatavym adrazu kapitulavała. Adno chiba što pavajavała mižsobku ŭ karotkuju litoŭska-polskuju vajnu ŭ 1920 hodzie. Chacia sp.Kvaśnieŭski ŭsich zapeŭnivaŭ, što ŭ Eŭropie bolej niama dvuch takich narodaŭ, jakija zaŭždy hetak mocna siabravali.
Zbrojnaje braterstva było dadatkova zamacavana. Polski pałkoŭnik Lech Stefaniuk — kamandzir 15-j mechanizavanaj Varminska-Mazurskaj dyvizii imia karala Uładzisłava Jahajły atrymaŭ orden Hiedymina. A polski kryž dali litoŭskamu pałkoŭniku Jonasu Žukasu. «To polak!» — radasna adhuknułasia publika, pačuŭšy proźvišča. (Mahčyma, što heta j nia polak, a paprostu Ivan Žuk. Ale ž dla palakaŭ navat «Bitły» — palaki, pakolki heta «Žuki»).
Potym vysokaje kiraŭnictva častavali u vajskovych namiotach. Rycarski boj prezydenty hladzieć nia stali, źjechaŭšy. Zrešty, heta było b niebiaśpiečna, bo na poli skupilisia dziasiatki tysiačaŭ ludziej, a schavacca načalstvu nie było dzie. Miž inšym, kali Kvaśnieŭski z Adamkusam byli na Hrunvaldzie, vojska i palicyi było niamała. Ale publika adčuvała siabie całkam volna. U nas usio adbyvajecca zusim inakš.
Praz 590 hadoŭ historyja była pierapisanaja. Hohalem vyjechaŭ karol Jahajła na pole, žadajučy paŭtorna raźbić uščent kryžakoŭ. Ale polska-litoŭskija hakoŭnicy hetak mocna strelili, što koń palacieŭ i skinuŭ karala na doł. U bitvie jon udzielničać nia zdoleŭ.
Što ž, małojcy palaki! Jany zmahalisia za siabie, za Polšču. Jany damahlisia. Jany adznačajuć svaje pieramohi, a nie Stalinhradzkuju bitvu. Jany viedajuć, kali jakaja data i nia błytajuć dzień vyzvaleńnia stalicy z vyzvaleńniem usiaje krainy i z pryniaćciem deklaracyi ab suverenitecie. Jany ŭrešcie pryvieźli dziasiatki, prabačcie, bijaprybiralniaŭ (darečy, amerykanskich). A ŭ Horadni na śviacie «družby narodaŭ» na takuju ž kolkaść publiki była tolki adna-adzinaja i zusim nia bija.
Uviečary ja stajaŭ siarod rycaraŭ i damaŭ, słuchajučy z zachapleńniem u dušy siarednieviečnyja śpievy, bačačy navokał, jak tančać tancy časoŭ Mindoŭha. Pa-nad Hrunvaldzkim polem łunali dva ściahi — litoŭski i polski. Flahštoki byli taksama tolki dva. Treci ściah nie praduhledžvaŭsia. Zrešty, ciažka było b sabie ŭjavić tut viaskovy ściah z arnamentam. Unačy na adnym flahštoku ź litoŭskim źjaviŭsia bieł-čyrvona-bieły ściah.
Siarhiej Astraŭcoŭ

Kamientary