№ 30 (187), 24 — 31 lipienia 2000 h.
Feminizacyja biełaruskaj movy
U pryncypie, biełaruskaja mova — adna z samych roŭnych u Eŭropie na pradmiet hiendernaj karektnaści. Chutčej za ŭsio, heta vyklikana jejnaj izalavanaściu i minimalnym užyvańniem u hramadzkaj sfery. Navat nie zvažajučy na tatalny kantrol movy z boku dziaržavy, sučasnaja viaskovaja trasiankovaja biełaruskaja mova zachavała naturalnyja formy słovaŭ u žanočym rodzie: ahranom — ahranomka, doktar — doktarka ci daktaryca, veterynar — veterynarka i h.d. Chacia viadoma, što akademičnaja savieckaja biełaruskaja mova nie prymaje žanočaj formy vialikaj častki nazoŭnikaŭ.
Siońnia niekatoryja žurnalisty ŭsio ž sprabujuć być ci stać sapraŭdy biełaruskamoŭnymi i biełaruskapisnymi. Jak prafesijanałam i erudytam, im dosyć lohka traplajecca adoleć hramatyku, pazbavicca štučnaści, rasiejskaści, adnak, zastajucca saviecka-rasiejskija birki, pa jakich zusim niaciažka zrazumieć, adkul toj ci inšy žurnalist. Maju na ŭvazie, u pieršuju čarhu, užyvańnie čysta rasiejskich formaŭ (zaŭsiody ŭ mužčynskim rodzie!) šmat jakich nazoŭnikaŭ: «administratar», «dyrektar» — navat kali viadziecca pra žančynu na hetych pasadach. Śmiešna čytać artykuł «supracoŭnika centru hiendernych daśledavańniaŭ», kali viadoma, što anivodnaha supracoŭnika tam niama, a adnyja supracoŭnicy.
Šmatlikija administratary, dyrektary prosta kalkujuć rasiejskuju movu, bo kali abapiracca na biełaruskuju hlebu, dyk naturalniej skazać «administratarka», «dyrektarka» ŭ dačynieńni da žančyny, jakaja zajmaje adpaviednuju pasadu.
Potym, zusim niepaśladoŭnym bačycca vykarystańnie tolki žanočaje formy słova «prybiralščyk». Čamu raptam hetkaja pavaha da feminizacyi movy? Paŭsiudna — u abjavach, u havorcy zaŭždy kažuć «prybiralščyca», h.zn. žančyna, jakaja myje sapraŭdnyja čałaviečyja chlavy.
Adsutničaje ŭsialakaja lohika hetaksama na vizytoŭcy spadaryni Koŭtun, našaj sučasnaj vybitnaj piśmieńnicy, dzie napisana: «Prezydent Usiebiełaruskaha žanočaha fondu śv. Eŭfrasińni Połackaj», a pobač «piśmieńnica». Čamu nie «piśmieńnik» ci «prezydentka» dla roŭnaści?
Albo jašče cikavy vypadak ź biełaruskaha lafeminisckaha žyćcia: tak, adna dziaŭčyna na pytańnie «Kim pracujecie?» ŭmomant stralnuła: «Techničny asystent». I heta pry tym, što technična asystuje jana ŭ centy hiendernych daśledavańniaŭ!
Možna biaskonca praciahvać pieraličvać cikavyja i niepaśladoŭnyja fakty ŭžyvańnia to mužčynskaha rodu, to raptam žanočaha.
Voś apošni i novy vypadak: siedziačy pad dźviaryma na pryjom da lekara ŭ adzinaj na ŭsiu krainu studenckaj paliklinicy, mnie daviałosia pačuć, jak vyklikajuć pacyjentak u kabinet žanočaj kansultacyi. Medsiastra, adčyniajučy dźviery, kidała ŭ kalidor: «Nastupny». Ja ŭsio aziraŭsia, vyšukvajučy malcaŭ na pryjom, adnak na voka traplalisia vyklučna pryhožyja dziaŭčaty.
I voś litaralna na dnioch, kali ja telefanavaŭ u zhadanuju palikliniku, mianie abvinavacili ŭ «niehramotnosti», bo akazvajecca, što słova «terapeŭtka» u biełaruskaj movie nie isnuje. I sapraŭdy tak, padumaŭ ja, pakłaŭšy słuchaŭku — «tierapievtka». Nie isnuje, i dziakuj baham i bahoŭnam! Tamu zusim nia ź nieba liču, što tema feminizacyi biełaruskaj movy staić na paradku dnia.
Uładzisłaŭ Harbacki, Viciebsk

Kamientary