Biełarusy ŭ savieckim vojsku
Araŭ
Pryzvali biełarusa ŭ savieckaje vojska. Zavieźli jaho niekudy na Daloki Ŭschod, u hłuchoje j zabytaje Boham miastečka.
U pieršy dzień seržant zašychtavaŭ usich “maładych” dyj vyrašyŭ pakazać, chto jon tut taki. Pa čarzie padychodzić da kožnaha, tyckaje palciem i pytaje:
— Čto diełał na hraždankie?
— Pachał… – adkazvaje adzin rasiejec.
— I zdieś pachať budieš!
— Čto diełał na hraždankie? – da nastupnaha.
— Pachał… – pramaŭlaje druhi.
— I zdieś pachať budieš! – znoŭku pierapyniaje seržant.
I tak z kožnym navabrancam, pakul čarha nie pryjšła da biełaruskaha chłopca.
— Čto diełał na hraždankie?
— Araŭ… – adkazvaje biełarus.
Seržantu na imhnieńnie zaniało duch, a paśla pačuŭsia roŭ:
— Zdieś ja orať budu, a ty budieš, kak i vsie, pachať!
Kiepska ŭ rocie
Pryjechaŭ hienerał-biełarus praviarać vajskovuju častku. Kamandzir častki ledźvie ŭ rot tomu nie hladzić, zavichajecca. A hienerał chodzić chmurny i ŭsio marmyča sabie pad nos:
— Kiepska ŭ rocie, kiepska ŭ rocie, kiepska ŭ rocie…
Kamandzir častki ŭžo dryžyć, dumaje – biez pahonaŭ zastanusia.
Paviali hienerała ŭ stałoŭku. Taja až bliščyć. A hienerał adno ŭsio:
— Kiepska ŭ rocie, kiepska ŭ rocie, kiepska ŭ rocie… .
Tut vyciahvajecca niaviedama adkul pjany major-biełarus ź plaškaj harełki dyj kaža hienerału:
— Nu, dyk moža pa sotačcy pryčaścimsia?
Usie vakoł hienerała strupianieli, a toj sioŭ za stoł dyj vypiŭ ź im šklanku harełki.
— Vo, — kaža, — ciapier dobra ŭ rocie!
Jon jeść
Padychodzić adzin novaprybyły aficer da sałdata-biełarusa j pytajecca:
— Hdie praparščyk Ivanoŭ?
— Jon jeść! – adkazvaje sałdat.
— Ja znaju, čto on jesť, no hdie on?
— Jon jeść! – znoŭku paŭtaraje sałdat.
— Da hdie on, dubina, sprašivaju, jesť?
— Da ŭ stałoŭcy jon jeść, tavaryšč letenant.
Raviaka Rusłan

Kamientary