Milicyja biaździejničała
Napiaredadni Dnia vyzvaleńnia Biełarusi ad nacystaŭ ich paśladoŭniki prajšli maršam pa Horadni.
2 lipienia 30 RNIEšnikaŭ svabodna prajšli pa haradzienskich vulicach. Vidać, dla vyłazki mabilizavanyja byli siabry arhanizacyi z usiaje Biełarusi. Pačali ź piešachodnaj Savieckaj. Milicyja sačyła za čornakašulnikami, ale pavodziła siabie nadzvyčaj dalikatna. Navat zusim niedalikatny AMAP. Usim cikaŭnym, jakich aburyła zdareńnie, u Leninskim RUUS ciarpliva tłumačyli: heta, maŭlaŭ, pryjechali “na ekskursiju” hości z Rasiei j Ukrainy. A zatrymlivać ich nie było pryčyny: jany ničoha nie parušali, išli pa tratuary. Voś takaja ŭ nas milicyja “łahodnaja”. Paprostu jak u pieśni: “Biełaruś — kraj adkrytych dźviarej, horad Hrodna, Savieckaja, vosiem”. Milicyjanty zamoŭčvajuć tolki adnu akaličnaść: išli RNIEšniki ŭ čornaj uniformie z nacysckaj symbolikaj. Demanstrujučy nieŭmiručaść idejaŭ “novaha paradku”. A kab pryjechali “ekskursanty” nie z rasiejskimi, a ź niamieckimi svastykami? U formie SS?
Fakt navidavoku: viedamstva ministra Navumava dazvoliła nacystam zładzić vyłazku napiaredadni Dnia vyzvaleńnia.
Siarhiej Kraŭcoŭ, Horadnia

Kamientary