In memoriam
«Ci ž dumaŭ ty kali-niebudź, što ŭsio voś tak atrymajecca?
Što budzie ranak — śvietły, čysty, prazrysty, što soniečna budzie na dvare, što ŭsio isnaje pa-za žytłom tvaim budzie klikać ciabie da žyćcia, śpiavać budzie... — a ty zachutaješsia z hałavoju ŭ koŭdru j budzieš pakutavać ad nastupu dnia, budzieš malić, kab jon zatrymaŭsia ŭ svajoj darozie, budzieš uzdryhvać ad adnaho ŭžo śviatła, bo nia tolki nie paciahniešsia da ŭsiaho taho, što abiacaje tabie abudžeńnie žyćcia, ale j budzieš bajacca hetaha abudžeńnia — i svajho, i ŭsiaho śvietu, ź jakoha ty vypadaješ...»
Aleś Astašonak
«Žoŭty koler biełaha śniehu»
Adny žyvuć rozumam i tamu ŭsprymajuć žyćcio jak kamedyju. Druhija žyvuć pačućciami, i dla ich žyćciovy šlach — trahiedyja. Aleś Astašonak naležaŭ da druhich.
My nazyvali adzin adnaho siabrami, i doŭhi čas u hetym nie było pierabolšańnia.
Z Alesiem byvała ŭdumna, byvała viesieła, byvała niaścierpna, ale nikoli nie byvała sumna.
Kim tolki jon ni pracavaŭ — pierakładčykam u Alžyry, vychavalnikam u praftechvučelni, vykładčykam francuskaje movy, redaktaram upraŭleńnia teatraŭ i muzyčnych ustanovaŭ, inspektaram pa pracy z zamiežnymi studentami, redaktaram vydaviectva «Biełaruskaja encyklapedyja» j redaktaram časopisu «Krynica», asystentam psychijatra j asystentam narkolaha... Ale na svaim miescy Aleś byŭ adno za piśmovym stałom, dzie naradžalisia talenavityja apaviadańni, «nastroi», pjesy, kinascenary — ramantyčna-ŭźniosłyja j brutalna-biaźlitasnyja, ale niaźmienna intelektualnyja, psychalahična dakładnyja, filazafičnyja. A jašče jon pierakładaŭ z francuskaj i anhielskaj — maksimy Larošfuko, «Planetu małpaŭ» Pjera Bula, «Vostraŭ skarbaŭ» Styvensana...
Jon cikava j imkliva pačynaŭ. Pradmovu da jahonaj pieršaj knihi prozy «Farby dušy» (1989) napisaŭ Aleś Adamovič. Astašonka ŭžo viedali jak aŭtara pastaŭlenych u niekalkich teatrach pjesaŭ «Iskry ŭnačy» i «Kamedyjant, ci Ŭźniosłaść sumnaje nadziei». «Kamedyjant» nieŭzabavie źjaviŭsia ŭ versii mastackaha telefilmu, a inšy film pavodle Alesievaha scenaru — «Son» — atrymaŭ pieršuju premiju na mižnarodnym konkursie ŭ Hišpanii.
Jon byŭ nia z tych litarataraŭ, što chavajucca pad piśmovym stałom ad padziejaŭ u krainie. Jahonaje admietnaje abličča pamiatajuć udzielniki histaryčnych «Dziadoŭ» 1988-ha, dzie Astašonak apynuŭsia ŭ samym epicentry j potym doŭha ačuńvaŭ ad chrybietałomnaha ŭdaru prafesijanała ŭ cyvilnym. Ja byŭ śviedkam Alesievych pakutaŭ, bo paśla tych padziejaŭ na mianie palavała milicyja i dom Astašonka staŭsia na niekalki tydniaŭ maim prytułkam.
Adnak niaźmierna ciažejšymi dla Alesia zaŭsiody byli pakuty dušy, jakaja na ŭsio žyćcio zastałasia ŭ jaho pa-dziciačamu davierlivaj, naiŭnaj i biezabaronnaj.
Adnojčy, načytaŭšysia śviežych hazetaŭ, jon pryjšoŭ u bar Domu litaratara i prapanavaŭ mnie j astatnim prysutnym abviaścić biesterminovuju haładoŭku pratestu ŭ adkaz na niejkuju zajavu premjera Kiebiča. Byŭ pačatak 1990-ch, časy, jakija ciapier šmat kamu zhadvajucca jak bahasłavionyja.
Što b prapanavaŭ Aleś, načytaŭšysia siońniašnich hazetaŭ?
Ale jon nie čytaŭ ich. Amal dziesiać hadoŭ tamu jon musiŭ pakinuć Biełaruś. Zusim nie z palityčnych pryčynaŭ, adnak biez mahčymaści viartańnia. Prynamsi tak ličyŭ sam Astašonak.
Nitka losu niebiaśpiečna napiałasia j zaźvinieła.
Naviny z radzimy nia lekavali dušu. Aprača ŭsiaho inšaha, u 1996-m u «Mastackaj litaratury» spynili daviedzieny da karektury druhi zbornik Alesievaj prozy. Novaje, dobranadziejnaje kiraŭnictva vydaviectva naściarožyła ŭžo nazva — «Pjanaja kniha, abo Žoŭty koler biełaha śniehu». Ad knih patrabavałasia być ćviarozymi, ad śniehu — biełym.
Mnie niaprosta ŭjavić, jak Astašonak žyŭ u svajoj niedalokaj emihracyi. Ci to abstaviny nie dazvalali prymać siabroŭ, ci to jon bajaŭsia takich sustrečaŭ, aščadžajučy dušu, bo ŭ nas, niachaj i z pryhodami, vychodzili knihi, a jon adhukaŭsia tolki redkimi dziońnikavymi zapisami j pierakładami.
Sioleta jamu spoŭniłasia piaćdziasiat. Dzień 7 vieraśnia staŭ u jahonym žyćci apošnim.
Ja staju la akna, niby hieroj apaviadańnia, što dało nazoŭ niavydadzienaj Alesievaj knizie, i ŭjaŭlaju, jak niedzie tam, moža, zusim pobač, jon, Aleś, taksama staić zaraz la akna i, mahčyma, čuje, jak ja cicha pramaŭlaju jahonaje ŭlubionaje: «Vita brevis, patria aeterna».
Uładzimier Arłoŭ
P.S. Paśla kremacyi prach Alesia Astašonka pryviezieny na radzimu i budzie pachavany na Kalvaryjskich mohiłkach u Miensku.
Kamientary