Jazepu Sažyču, byłomu prezydentu Rady BNR (1982—1997), jaki žyvie ciapier u Fłorydzie, 5 vieraśnia spoŭnicca 88 hadoŭ. Niahledziačy na ŭzrost, jon vydatny apaviadalnik. Sp.Sažyč jak pa knižcy, dy jašče j z humaram, raskazvaŭ pra žyćcio. Interviju pieratvaryłasia ŭ aŭtabijahrafičny manaloh.
Najbiadniejšy, ale zdolny
— Fizyčna słaba pačuvajusia, ale mazhaŭnia jašče pracuje: u kantakcie ź inšymi biełarusami, cikaŭlusia padziejami, čytaju «Biełarusa», «Našu Nivu». Mianie, Barysa Rahulu i Ŭładzimiera Nabahieza niabožčyca žonka kaliści nazvała «tryma biełaruskimi muškieterami». Nadta padobnyja ŭ nas losy: usie z Navahradzkaj akruhi, skončyli adnu himnaziju, potym stali aficerami j urešcie — daktarami. I da hetych časoŭ razam trymajemsia. Choć Barys užo zusim słaby. Niabožčyk Alaksandar Stahanovič — pasoł u polskim Sojmie — achryściŭ nas «navahradzkaj mafijaj». Z troch «mafijozi» ja — najstarejšy…
Lažu časta ŭ łožku, a ŭspaminy ŭ hałavie kruciacca — choć knihu vydavaj. Naradziŭsia ŭ Haradečni. Hadavaŭsia ŭ strašnaj biednacie: baćka pamior, kali mnie było dva hodziki, i ja zrabiŭsia haspadarom — araŭ, kasiŭ. Staŭ lideram u chacie: jak skažu, tak i budzie! Kali mama, Viera Daraševič, złavałasia, nazyvała «praklatym balšavikom». Maci była ŭ baćki druhoj žonkaj. Ad pieršaha šlubu zastalisia na rukach troje dzietak. Mamačka, choć była čałaviekam amal niepiśmiennym, była vielmi intelihientnaja. Bratka, ty nie ŭjaŭlaješ sabie, jak my z mamačkaj lubili adno adnaho. Apynuŭšysia na vajnie, pierad apošniaj atakaj byŭ upeŭnieny, što mianie zabjuć. Strašyŭsia adnaho — što mama nie pieražyvie straty…
Kali spoŭniłasia 14 hod, zdaryłasia padzieja, jakaja mocna paŭpłyvała na moj los. Kašu la rečki siena, padjaždžaje bryčka z vojtam Sokałam: «Chadzi vučycca, ty zdolny chłopiec». Ja kažu: «Dyk heta hrošaj vialikich kaštuje». A jon: «Ničoha, ja viedaju dyrektara Cichanoŭskaha, prychodź da mianie ŭ hminu». Vojt mnie vypisaŭ paśviedčańnie, pierachryściŭ i kaža: «Synku, chadzi vučysia, ale nie daviaraj nijakaj savieckaj prapahandzie!» Paśla taho, jak začynili biełaruskuju himnaziju, pierajšoŭ u navahradzkuju polskuju himnaziju, płaciŭ tolki 25 pracentaŭ ad sumy. Ja byŭ najbiadniejšy z usich chłopcaŭ. Za hady navučańnia ŭ himnazijach nie znajšoŭ mahčymaści kupić anivodnaj knihi — pazyčaŭ u bahaciejšych siabroŭ. Himnazija mieła linhvistyčnuju skiravanaść, šmat vučyli na pamiać. Ja pierapisvaŭ na papierku i, idučy dadomu (dziesiać kilametraŭ štodnia), vučyŭ na pamiać. I ciapier šmat łacinskamoŭnych tvoraŭ pamiataju.
Pachavany zažyva
— Pačałasia vajna (niamiecka-polskaja. — Red.). Na froncie ja zrabiŭsia hierojem: kidali ŭ ciažkija abstaviny, i ja niejak ź ich vyłaziŭ. Kamandzir dyvizii, taksama biełarus, Mikałaj Bołtuć nazyvaŭ mianie «biełaruskim ilvom». Piać razoŭ chadziŭ u ataku — byŭ kamandziram levaha flanhu. U čas apošniaj ataki padnimaju pistalet i kryču: «Chłopcy, za mnoju!» A kulamiot jak trachnie — dobra mianie prasiok. Lažu, hladžu na ranu i dumaju: usio, zabjuć niemcy. Akazałasia, što jany dobra ratavali aficeraŭ, — adrazu mianie padniali ź ziamli i advieźli ŭ ambulans. Niamiecki major, małady chirurh, zrabiŭ renthien, pahładziŭ pa hałavie i kaža: «Junhie, ty ščaślivy! Kość nie zakranuta, my ciabie vylečym».
Jakraz tady Saviety damovilisia z Hitleram: Niamieččyna vypuskaje dadomu biełarusaŭ i ŭkraincaŭ, a SSSR — «folksdojčaŭ». Ja pryjšoŭ u Haradečna. Naša chatka stajała na centralnaj vulicy. Staić maja mamačka, pryhladajecca da chłopcaŭ u šynialach. Padychodzić da jaje adzin z susiedniaj vioski: «Što, babuška, synka čakaješ? Paloh tvoj synok u bai…» Naša siamja naležała da navahradzkaha saboru Śv. Mikałaja, nastajacielem tam byŭ Mikałaj Armacevič. Ja dobra viedaŭ jaho, navat u carkvie prysłužvaŭ. I mamačka adrazu pabiehła da śviatara. Zrabili pa mnie vialikuju panichidu, usie płakali, śpiavaŭ chor. Pra heta ja paźniej daviedaŭsia... I voś prabirajusia harodami dadomu, a mamačka ŭ kałodziežy nabiraje vadu. Ubačyła mianie i adrazu samleła, dumała, što pryvid ubačyła. Užo ŭ Niamieččynie ŭ 1948 h. pryjechaŭ ja niejak na chreśbiny da Barysa Pleskača. Pryjaždžaju ŭ Šveninhien. Hladžu — Armacevič! Toj vočy vytaraščyŭ, padbieh da mianie, całuje: «Vybačaj, rodnieńki. Ja ž panichidu pa tabie ŭžo spraviŭ. Vier, doŭhim budzie tvajo žyćcio».
Ukrainski prykład
— Niadoŭha adbyŭšy ŭ Haradečni, pierajechaŭ u Lvoŭ, tavaryš-kamsamolec papiaredziŭ, što niebiaśpiečna zastavacca. Pracisnuŭsia tam va ŭniversytet, na ŭlikova-ekanamičny fakultet, advučyŭsia try semestry. Kali pryjechaŭ u Lvoŭ, nacyjanalizmam nie chvareŭ. I maje kalehi-studenty, addanyja halickija patryjoty, uciahnuli mianie ŭ «banderaŭcy». Kali niemcy zajavili, što Halicyja — heta častka Aŭstryi, haličanie pajšli ŭ padpolle. Była ŭtvorana UPA, jakaja zmahałasia i z kamunistami, i z fašystami. Ja byŭ źviazany z hetaj arhanizacyjaj, byŭ kamandziram u adnoj ź viosak. Nacyjanalistam staŭ u Lvovie. Kali žyli pad palakami, ab niezaležnaści i nia maryli — niejkija pravy, aŭtanomija i ŭsio. A ŭ siale pad Lvovam baču: dziaŭčaty vyciahvajuć z-pad kufraŭ žoŭta-błakitnyja ściahi, usie śpiavajuć, śviatkujuć — nacyjanalny ŭzdym kalasalny. Boža, dumaju, a ŭ nas što?.. Ukraincy mianie pytajuć, jakija ściah i himn u Biełarusi, a ja nia viedaju… Navat vusaty sielanin-ukrainiec, kali pačuŭ adkaz, adkul ja pryjechaŭ, skazaŭ: «Dyk ty ž lićvin!» Heta mianie strašenna ŭzvarušyła.
Poŭny varyjant čytajcie ŭ papiarovaj i pdf-versii hazety "Naša Niva"
Zapisaŭ Alaksandar Adziniec
Kamientary