Łukašenka zahadaŭ padaryć pasłu Šviecyi knihi Aleksijevič ad svajho imia
president.gov.by
Za dzień da ŭručeńnia rasijskamu pop-kampazitaru Viktaru Drobyšu ordena Skaryny i niečakanaj prezidenckaj pramovy pra «cebar brudu», jaki Nobieleŭskaja łaŭreatka vyliła na Biełaruś, Alaksandr Łukašenka sustrakaŭsia ŭ Minsku z pradstaŭnikami dypmisij. Razam sadzili dreva miru ŭ honar 70-hodździa zakančeńnia vajny i zasnavańnia AAN. Padčas niefarmalnaj razmovy ambasadar Šviecyi Marcin Obierh vinšuje Biełaruś i jaje kiraŭnika z Nobieleŭskaj premijaj.
«I tolki z hetym?» — pierapytvaje Łukašenka i tut ža supakojvaje Obierha: «Žartuju, žartuju».
Šviedski ambasadar sprabuje ŭdakładnić: maŭlaŭ, heta vialikaje šviedskaje śviata! Łukašenka ŭ adkaz zaŭvažaje, što premija «strasianuła našu hramadskaść»:
«Usie pačali dumać, hetaja Nobieleŭskaja premija, a što heta takoje, jak tam Łukašenka da hetaha pastavicca? Vy viedajecie, kali b vy nie prysvoili, pamiž nami kažučy, Nobieleŭskuju premiju, to ja b i nie viedaŭ jaje tak.
Kažuć, jana apazicyjanierka niejkaja, a ja nie čuŭ pra heta. Tamu vy nie słuchajcie što tam, apazicyjanierka — nie apazicyjanierka. Nijakaja jana nie apazicyjanierka. U jaje jość svajo mierkavańnie. Jano było i ŭ savieckija časy, hetaje mierkavańnie. Nu, kožny čałaviek maje prava mierkavańnie hetaje mieć pry sabie i vykazvać. Nu jana na barykady nikoha nie klikała…»
«Pamiž nami, ja taksama mušu pračytać jaje knihi», — ścipła pryznajecca spadar Obierh.
«Ich nie tak šmat, — suciašaje Łukašenka. — Ja vam mahu padaryć piać hetych knih i vy ich pračytajecie. Vy ž na ruskaj dobra čytajecie? Uładzimir Uładzimiravič (źviartajecca da ministra zamiežnych spraŭ Makieja), ad majho imia padarycie pasłu apošniaje vydańnie».
A na nastupny dzień byŭ kancert Drobyša…