Aleksijevič pra biełaruskuju apazicyju: Naš narod nie hatovy siońnia da baraćby
Laŭreatka Nobeleŭskaj premii pa litaratury Śviatłana Aleksijevič, jakaja znachodzicca ŭ Prazie, sustrełasia z českaj aŭdytoryjaj u Nacyjanalnym teatry. Sustreča prachodziła ŭ ramkach mierapryjemstvaŭ, prymierkavanych da 80-hodździa pieršaha prezydenta Čechii Vacłava Haŭła.
Sustreča doŭžyłasia amal dźvie hadziny. Česki piśmieńnik Jachim Topał, jaki vioŭ sustreču, zadaŭ piśmieńnicy pytańnie:
— Niadaŭna ja ŭ biblijatecy Vacłava Haŭła sustrakaŭsia ź viadomym biełaruskim apazycyjnym palitykam Mikałajem Statkievičam, i jon kazaŭ, što Łukašenka — maryjanetka Kramla. Mnie cikava: voś Ukraina ŭ ahni, vajuje, tysiačy čałaviečych achviaraŭ, uvaha śvietu prykavanaja da jaje, a ŭ Biełarusi cicha. Što — biełaruskaja apazycyja zusim stamiłasia, źniasileła pad represijami? Ja tolki dadam, što 25 hadoŭ tamu žurnalisty prystavali da mianie: maŭlaŭ, palaki, vuhorcy takija małajcy, a ŭ vas, čechaŭ — ničoha. Dyk ja z tym ža pytańniem da vas.
— Mikałaj Statkievič, napeŭna, lepš adkazaŭ by na hetaje pytańnie: jon u epicentry baraćby, — adkazała Śviatłana Aleksijevič.
— A ja liču, što naš narod nie hatovy da baraćby siońnia, jon znachodzicca ŭ niejkaj pramiežkavaj, materyjalnaj stadyi: «čiełoviek probujušij» — sprabuje novaje žyćcio, novyja rečy, novuju vopratku, da hetaha dadajecca jahonaja sialanskaść. I apazycyja, viadoma, vielmi słabaja: usie prykmietnyja asoby źniščanyja: niechta złamaŭsia sam, mocnych ludziej nia tak šmat.
Ja jakraz schilajusia pierad Mikałajem Statkievičam — jon vytrymaŭ usio da kanca: heta redkasny mužčyna. Ale mnie zdajecca, Mikałaj, što vy ramantyk.
Nam treba padrychtavacca da doŭhaj pracy, naš narod nie hatovy siońnia rabić revalucyju, a taja žmieńka maładych ludziej, jakaja vyjdzie na płošču, a potym jaje znoŭ vykinuć za miažu — heta nie vyrašeńnie prablemy. Tamu ŭ nas ciapier dramatyčnyja časy.
Ale heta nia značyć, što my pavinny być u adčai, nam usio roŭna treba rabić svaju pracu. Niadaŭna ŭ Anhlii ja sustrakałasia z Chadarkoŭskim — vy viedajecie: heta asabisty viazień Pucina — i my taksama havaryli, što nia treba ŭpadać u adčaj, treba rychtavać siabie i ludziej navokał da budučyni. Hałoŭnaje, kab u nas byli ludzi dla budučyni, a toje nadyšła voś pierabudova — a ludziej niama. I zamiest tych ludziej, jakich my čakali, źjaviŭsia Łukašenka i ŭsia hetaja špana.