Stračany raj. Vyjšła kniha Franca Siŭko
«Svoj stračany raj i pačatak usich šlachoŭ aŭtar razhladaje niby praz pavieličalnaje škło ŭdziačnaj pamiaci. Jon sprytna nituje źviestki vialikaj kolkaści navukovych krynic z ułasnymi zhadkami i ŭražańniami», — piša Ludmiła Simanionak.
U knihu «Što rańš było» ŭvajšli hruntoŭnyja krajaznaŭčyja daśledavańni tapanimiki i historyi rodnych miaścin, razvahi pra nacyjanalnuju samaidentyfikacyju ziemlakoŭ na padstavie vydańnia «Našy kaścioły», a taksama apaviadańnie «Manierka», što viartaje čytačoŭ u kłopaty havarkoj vioski, ad jakoj da našaha času zastałasia tolki nazva na karcie Biełarusi.
Histaryčnuju pamiać Miorščyny rupliva zachoŭvajuć Vitaŭt Jermalonak, Siarhiej Paniźnik, Alena Masła…
Krajaznaŭčaja praca Franca Siŭko vyłučajecca asablivaj uvahaj da kaštoŭnych dyjalektnych słoŭ i vyrazaŭ, da losaŭ asobnych ziemlakoŭ, da drabnic viaskovaha pobytu, što imkliva sychodzić u niabyt.
Prezientacyja vydańnia «Što rańš było» adbudziecca 10 listapada ŭ 16.00 u Viciebskaj abłasnoj biblijatecy. Usie zacikaŭlenyja majuć šaniec daznacca, ci varta było kraści manierku i ci daloka ad Kuby da Abisinii.