Jak pavolna varjaciejuć biełaruskija śpiecsłužbisty
Pra što havorać i što šukajuć supracoŭniki biełaruskich śpiecsłužbaŭ, siedziačy ŭ zasadzie ŭ aŭtobusie-aŭtazaku. Nazirańnie niepieraduziataha žurnalista.
Pra što havorać i što šukajuć supracoŭniki biełaruskich śpiecsłužbaŭ, siedziačy ŭ zasadzie ŭ aŭtobusie-aŭtazaku. Nazirańnie niepieraduziataha žurnalista.
Zatrymańnie ŭ Minsku 13 lipienia, Jeŭraradyjo
Karespandentu «Ježiednievnika» Maryi Mialechinaj «paščaściła» ŭbačyć tak zvanuju sacyjalnuju revalucyju praz vokny aŭtazaka biez numaroŭ, pryparkavanaha na skryžavańni praśpiekta Mašerava i Niezaležnaści, i panazirać, što robiać u im «ludzi ŭ cyvilnym» u čakańni svaich achviar.
Bližej da 20.00 karespandent «Ježiednievnika» vyjšła na stancyi mietro «Płošča Pieramohi». Praśpiekt patrulavali AMAPam, jaki vietliva praviaraŭ dakumienty i prasiŭ hramadzian, što vypadkova spynilisia, «chutčej prachodzić». Žurnalistka nakiravałasia ŭ bok płoščy Jakuba Kołasa. Nie dachodziačy da pieršaha śviatłafora Maryi patelefanavaŭ namieśnik hałoŭnaha redaktara «Ježiednievnika» Andrej Aleksandrovič, jaki ŭ hety viečar naziraŭ za padziejami, dakładniej, za ich adsutnaściu, kala ŭniviermaha «Jeŭrapiejski». Jon pacikaviŭsia stanoviščam u centry horada. Maryja patłumačyła kalehu, što ničoha nie adbyvajecca i... spyniłasia, naładžvajučy fokus u fotaaparacie. Kali jana rabiła adziny probny zdymak da jaje ŭžo išli niekalki čałaviek u cyvilnym.
"Vy chiba nie viedajecie, što pierš čym fatahrafavać, treba pytać dazvołu? U vas jość akredytacyja na zdymki?» - pacikavilisia ŭ žurnalistki pa darozie ŭ aŭtazak.
Pra jaki dazvoł i akredytacyju mahła iści havorka, ludzi ŭ cyvilnym, dumajecca, i sami słaba ŭjaŭlali.
Dziŭna, što jany jašče nie spytali dazvołu na prava być žurnalistam. Miž tym, na jakoj padstavie i chto zatrymlivaje, znaŭcy biełaruskich zakonaŭ tak i nie rastłumačyli.
Maryju abšukali, raskrucili navat šarykavuju ručku ŭ pošukach dyktafona, kanfiskavali fotaaparat, na jakim, jak paźniej vyśvietliłasia, nie prosta vydalili infarmacyju, a «zarubili» kartu pamiaci. Patelefanavać, kab paviedamić pra svajo zatrymańnie, Maryi nie dazvalali. Praź niekatory čas dazvolili «skazać tolki 2 słovy". Maryja źviazałasia z hałoŭnym redaktaram, ale paśla «niekalkich słovaŭ» prahučała vielmi nastojlivaja prośba skončyć razmovu i vyklučyć telefon «pa-dobramu».
U aŭtazaku Maryja prasiedzieła krychu bolš za hadzinu, pakul, mabyć, nie prajšli asnoŭnyja zatrymańnia na Płoščy Jakuba Kołasa. U aŭtobusie znachodziłasia
kala 10 brytahałovych hramadzian mocnaha ciełaskładu z racyjami, jakija hierhietali nad zvodkami navin, asabliva viesialiła ich «Chartyja».
Maryja spakojna nazirała za tym, što adbyvajecca, i ŭvažliva ŭsio razhladała,
a potym pahladzieła ŭ vočy adnamu z «siadzielcaŭ» aŭtazaka, paśla čaho žurnalistcy było zahadana "nie hladzieć».Vidavočna, na prava hladzieć taksama patrebnaja była akredytacyja. Tady Maryja jašče raz pacikaviłasia, na jakoj padstavie było praviedzienaje zatrymańnie, na što byŭ atrymany adkaz:
«Dziaŭčyna, jakoje zatrymańnie? Vam ža kiepska zrabiłasia, a my vam dapamahli».Maryja była zaiknułasia pra pravy čałavieka, kanstytucyju i biełaruskaje zakanadaŭstva, ale jaje tut ža pierarvali:
«My rasijskija śpiecsłužby, u nas svajo zakanadaŭstva, tamu nam ničoha za heta (niezakonnyja zatrymańnia) nie budzie».
Jak stała zrazumieła z hutarak «ludiej Ch», za vulicami nazirajuć i vyšukvajuć achviar bolš vysokija čyny,
a šarahoŭcy siadziać u aŭtazakach, pryparkavanych na najbližejšych vulicach, i nie vysoŭvajucca da taho času, pakul nie budzie dadzienaja kamanda «chapać».Heta ŭsio, što ŭdałosia vyśvietlić pra hetych ludziej, bo potym pryjšoŭ niejki čałaviek, jaki zahadaŭ «usim sačyć za jazykami».
Pa skančeńni niekatoraha času adzin ź ludziej u cyvilnym zacikaviŭsia pryparkavanaj niepadalok inšamarkaj. Niepadrobnuju cikavaść vyklikali bałty na dyskach kołaŭ.
Jamu bačyłasia na adnym dysku 4 bałty, a na inšym 5.Kali zychodzić z łohiki hetych ludziej, to 5 bołt abaviazkova musiŭ być schavanaj kamieraj. Mužčyna pajšoŭ praviarać bałty i pryjšoŭ razzłavany. "Napeŭna, ja pavolna varjacieju», - skazaŭ jon. Vielmi dakładnaja i, hałoŭnaje, ščyraja zaŭvaha.