Ctudentku 2-ha kursu žurfaku BDU Volhu Čarnych zatrymali na padychodzie da Domu aficeraŭ u noč, kali na Kastryčnickaj płoščy źjavilisia pieršyja namioty. Pa darozie na Akreścina milicyjanty žartavali, što viazuć aryštavanych u les rasctrelvać.
Ctudentku 2-ha kursu žurfaku BDU Volhu Čarnych zatrymali na padychodzie da Domu aficeraŭ u noč, kali na Kastryčnickaj płoščy źjavilisia pieršyja namioty. Pa darozie na Akreścina milicyjanty žartavali, što viazuć aryštavanych u les rasctrelvać.
U čakańni sudu Volha amal sutki praviała ŭ chałodnaj kamery. Sam sud adbyŭsia ŭviečary, a 19-j. Byli tolki sudździa, sakratar i studentka. Nie pahadziŭšysia z abvinavačańniem, Volha pačuła: «Vy ličycie śviedčańni milicyjantaŭ chłuślivymi?» U vyniku dziaŭčyna atrymała 10 sutak.
Na Akreścina Volha adbyvała pakarańnie razam z Volhaj Kuźmič, Tacianaj Chomaj, polskaj žurnalistkaj Vieranikaj Samalińskaj dy viadoŭcaj hruzinskaha TV Nino Hiorhabijani. U kamery znachodziłasia ciažarnaja dziaŭčyna, jakuju asudzili na troje sutak. Jejnaja vina była ŭ tym, što jana niesła na Płošču ježu dla muža.
Pa vyzvaleńni va ŭniversytecie Volha pačuła ad kuratara hrupy nastupnaje: «Dekan fakultetu zahadaŭ zrabić što zaŭhodna, kab ty nie vučyłasia». Jana ličyć, što za palityku z universytetu nia vyhaniać, ale najvierahodniej prablemy ŭźniknuć padčas sesii. Adzin z vykładčykaŭ tak i skazaŭ: «Budu rady, kali vas adličać za paśpiachovaść».
Pavodle słovaŭ spn.Čarnych, vialiki rozhałas siarod žurfakaŭcaŭ mieła historyja z repartažam pra šprycy i pornačasopisy ŭ namiotavym miastečku. Jahonym aŭtaram byŭ treciakurśnik Dzianis Balšakoŭ. Časam studentam zahadvajuć rabić padobnyja siužety. Repartaž krucili kolki razoŭ na dzień. Balšakoŭ navat publična vychvalaŭsia i ŭsialak padkreślivaŭ aŭtarstva. Adłup nie prymusiŭ siabie doŭha čakać: źviestki pra hora-aŭtara źmiaścili ŭ Siecivie, niechta prapanavaŭ adsyłać jamu hnieŭnyja SMSki. Bolšaja ich častka pryjšła prosta siarod lekcyi, i vykładčyk musiŭ vydalić Balšakova z aŭdytoryi razam z telefonam.
Volha nia ličyć marnym, zdavałasia b, ad pačatku asudžany na parazu, vychad moładzi na vulicu. «My zrabili nievierahodnaje – ciapier pra toje, u jakich umovach my žyviem, viedajuć našyja baćki, mnohija z katorych nie chacieli da apošniaha razumieć svaich dziaciej. Našyja siabry, bolšaść z katorych byli apalityčnyja, vyjšli na vulicu. Tyja, chto zusim nie aryjentavaŭsia ŭ palitycy, stajali na Płoščy ŭsie hetyja dni, niechta, ryzykujučy zdaroŭjem i svabodaj, prynosiŭ pradukty i vopratku».
Siarod udzielnikaŭ fłeš-mobaŭ, što ciapier adbyvajucca ci nie štodnia i dziviać svajoj vydumkaj i raznastajnaściu, šmat maładych ludziej, na kaho paŭpłyvali mienavita apošnija padziei. Jany zrazumieli, što treba dziejničać, bo nichto za nas samich ničoha rabić nia budzie.
Siamion Piečanko
Kamientary