BRATU
Nas stvarali bahi nie z vady,
Nas baćki začynali nia ŭ kletkach —
Heta našyja harady!
Heta našy z taboj paletki!
Tut lažać u kurhanach dziady
Pad kryžami i zornaj pavietkaj —
Heta našyja harady!
Heta našy z taboj paletki!
My śmiajomsia hady ŭ rady,
Dy nia nam ščyravać na abjedkach —
Heta našyja harady!
Heta našy z taboj paletki!
I ty pomni, što my — braty,
Jak na brata paciahnuć ŭ śviedki, —
Heta našyja harady!
Heta našy z taboj paletki!
Na paminkach vusataj biady
Razabjucca hipsovyja źlepki —
Heta našyja harady!
Heta našy z taboj paletki!
Dla siabroŭ adkarkujem miady
I žančynam padorym kvietki —
Heta našyja harady!
Heta našy z taboj paletki!
I ŭ svoj čas, na svajoj ziamli
Ŭnuki nas pachavajuć i dzietki,
Bo HETA NAŠYJA HARADY!
HETA NAŠY Z TABOJ PALETKI!
LEHIJANERY
Lehijanery stamilisia kročyć na Zachad,
Dy tolki nia zbočyć užo, nie spynicca —
Kryvioju i potam ich šlach strumianicca:
Na Zachad. Na Zachad! Za soniečnym ptacham!
Lehijanery stamilisia kročyć na Ŭschod —
Za horła biaruć ich viatry-suchaviei
I pyłam źvivajecca rešta nadziei
Na rodnym parozie pabačyć i zachad i ŭschod.
Lehijanery stamilisia viečnym pachodam,
Z tryjumfu čužoha nia ciešyć ich łusta,
Bo, jak i žyćcio, śmierć — Victoria justa* —
Užo ich kružlaje svaim karahodam.
Lehijanery stamilisia cichim byćciom
I žyviać ich sny vajaŭničyja hały,
I kliča ich mrojlivy pryvid Valhały
Kryvavuju viečnaść nabyć za žyćcio.
Lehijanery stamilisia słuchać praklony,
Nia zvykli da miru vajny pilihrymy
I, vusny całujučy sonnaj Radzimy,
Na Poŭnač pa niebie iduć lehijony.
* Spraviadlivaja pieramoha (łac.).
* * *
Nia bojsia čužych, što prychodziać ź pieśniaju,
Svaich nia bojsia, što ŭžo nie śpiavajuć, —
My naradzilisia napradvieśni,
I napradvieśni my pamirajem.
Na nieba my ŭzydziem lohkimi piorkami,
Na nieba my pojdziem abłokami prostymi,
Nam vyraj pakažuć ptuški,
Nam Boh namaluje rostani.
TUMAN
Na tumanie, na padmanie
Prychodziać ludzi, prychodziać zdani —
Ciabie vitajuć, i ty vitaješ —
Nanoŭ znachodziš i znoŭ hublaješ.
A na tumanie śviažejuć rany —
My z naradžeńnia ŭžo veterany
I pamirajem z kolišniaj pieśniaj,
Ściahi svaje my ŭ sercach mieścim.
Strašysia tumanu i bojsia tumanu,
Kali ty pa našyja dušy zasłany,
Bo vočy spłyvuć tvaje pieršaj rasoju,
Strašlivym potam i čornaj kryvioju.
Tumanam ścichajem i razumniejem —
Tak mała kachajem, tak mnoha šalejem,
I tolki pa viečary pomnim pra ranak —
Tumanie, tumanie — ty viečny śvitanak.
DAROHA
Daroha viadzie i zavodzić,
Daroha lacić strałoju,
Daroha ŭnačy karahodzić,
Kab ranicaj być z taboju.
Daroha całujecca ź Niebam,
Daroha hublajecca ŭ Lesie.
Darohu častujuć chlebam,
Darohu nahami pieściać.
Darohaj Bahi prychodziać,
Darohaj sychodziać Dušy.
Žyćcio — la darohi kałodziež,
A Śmierć — la darohi krušnia.
Darohi źbiahajucca kryžam,
Darohi viaščujuć Dolu
Ludziam i dobrym, i chižym
Śmiecham viaščujuć i bolem.
Choć kožny idzie darohaj
I maje svaju darohu,
Daroha — sabie ž abiaroham
I volnaja da źniamohi.
* * *
Vada nia viedaje, kudy jana ciače,
Jaje nie pałochaje šlach nievymierny,
Bo navat ślozy na tvajoj ščace
Jašče nia vysachnuć, jak siłu jana viernie
I vusnam pierasochłym, i paletkam
Piaščotnym, apładniajučym daždžom.
KALADNAJE
Łarysie.
Tak chočacca snoŭ praročych,
Kab na dabro i pa voli,
I kab nichto nie suročyŭ,
I kab usiaho davoli.
Tak chočacca spornaj darohi
Da samaha dalahladu
I pieramožnaj źniamohi,
I śniežnych, maroznych Kaladaŭ.
Z kućcioju i kmiennym chlebam,
Žytniovaj vadoj žyvoju,
Z kazoj i kaladnym Dziedam,
Što huškaje zorki dudoju.
Tak chočacca ŭ miakkim sutońni
Spynić bieznadziejnyja łovy,
Tabie varažyć pa dałoni
I cicha šaptać zamovy.
I kab da vieku, da času
Bahi nie zadźmuli śviečy,
Tak chočacca, hetym razam,
Pa-prostu, pa-čałaviečy.
* * *
Za hodnaściu chavajecca pryčyna —
Niama tut miesca dla pakut Chrystovych,
Bo zaŭtra hodnych abiare Ajčyna
Na spravu biez abłudnych słovaŭ.
Kamientary