Źmicier Chviedaruk: Ja zrazumieŭ, što źmianić žyćcio ŭ Biełarusi na raz-dva nie atrymajecca
Futbalist-amatar, palitžaŭnier i palitviazień, viernik pratestanckaj carkvy — karotki źmiest bahataj na padziei bijahrafii byłoha maładafrontaŭca Źmitra Chviedaruka. Pra źbićcio siłavikami i sustreču z prezydentam ZŠA, pra palityku i palitykaŭ, a taksama pra siońniašniuju pracu ŭ pryvatnaj škole — praciah prajektu Svabody «Zabytyja. Razmovy z hierojami ŭčorašnich dzion».
Hulnia ŭ składzie futbolnych klubaŭ «Daryda» i «Traktar» — ulubionyja zaniatki Źmitra Chviedaruka ŭ junactvie. Śpieŭ u carkoŭnym chory i vykładańnie ŭ niadzielnaj škole ŭ carkvie «Jan Pradvieśnik» — duchoŭnaja patreba ŭ bolš stałym vieku.
16-hadovy miančuk ź siamji haradzkoj intelihiencyi Źmicier Chviedaruk dałučyŭsia da «Maładoha frontu» ŭ 2005 hodzie: «Z taho času razmaŭlaju pa-biełarusku. A dahetul, pryznacca, dumaŭ tak: biełaruskamoŭnyja — heta ludzi viaskovyja i małaadukavanyja. Nia raz pakajaŭsia za heta».
Uznačaliŭ mienskuju arhanizacyju «MF». Nia raz adbyvaŭ źniavoleńni i atrymlivaŭ štrafy za ŭdzieł u akcyjach pratestu i «dziejnaść ad imia niezarehistravanaj arhanizacyi».

Sustrakaŭsia z kolišnim Dziaržsakratarom ZŠA Kandalizaj Rajs i prezydentam Džordžam Bušam u składzie delehacyi biełaruskaj apazycyi ŭ 2007 hodzie. «Mnie było 19 hadoŭ, i dziaržsłužby ZŠA navat sumniavalisia, ci puskać mianie na terytoryju krainy dla sustreč na vyšejšym uzroŭni. Ale Džordž Buš mienavita sa mnoj raspačaŭ havorku, jakaja akazałasia plonnaj dla ŭsioj biełaruskaj delehacyi», — pryhadvaje siońnia Źmicier Chviedaruk.
Paśla mocnaha źbićcia siłavikami padčas akcyi pratestu suprać pryjezdu Pucina ŭ Miensk u 2008 hodzie Chviedaruk trapiŭ u špital.
U 2009-m jaho, studenta Tealahičnaha kaledžu, hvałtam zabrali słužyć u vojska. «U kajdankach dastavili ŭ vajskovuju častku pad kanvojem aŭtamatčykaŭ».
Za ŭdzieł u akcyi pratestu suprać falsyfikacyi prezydenckich vybaraŭ na płoščy Niezaležnaści ŭ 2010 hodzie adbyŭ 10 sutak aryštu. «Ja tady zachvareŭ na viatranku, i mianie vykarystoŭvali jak «bakteryjalahičnuju zbroju» — štodnia pieravodzili ŭ čarhovuju kameru», — śmiajecca Źmicier.
Ad palityčnaj dziejnaści adyšoŭ u 2008 hodzie. Pracuje nastaŭnikam u pryvatnaj pačatkovaj škole.

«Mama ładziła doma «biełaruskamoŭnyja dni»
— Źmicier, jak takoje mahło zdarycca: staličny intelihient, i raptam — apazycyja, pratesty, represii?
— Usio pačałosia z referendumu 2004 hodu — tady my z adnaklaśnikami pajšli na mitynh na Kastryčnickuju płošču. Ja navučaŭsia tady ŭ himnazii, dzie našaj klasnaj kiraŭnicaj była Elvira Nieviaroŭskaja — mama žurnalista Radyjo Svaboda Alhierda Nieviaroŭskaha, jak ja daviedaŭsia paźniej. Heta była vyklučna cudoŭnaja nastaŭnica, prosta ideał, jakaja pryščaplała nam luboŭ da ŭsiaho rodnaha. Za heta jaje nieŭzabavie i zvolnili. My — małyja tady — nie mahli zrazumieć: čamu našaja nastaŭnica, jakuju lubili i dzieci, i baćki, pakidaje himnaziju?
My byli takija ŭźniosłyja ramantyčnyja junaki, jakija pajšli vykazać niazhodu. A trapili ŭ taki «zamies», jakoha navat nie ŭjaŭlali: ludzi ŭ kamuflažy i kaskach z dručkami hanialisia za inšymi ludźmi i žorstka źbivali. Ledź uciakli, trapili ŭ hrupu moładzi kala Kupałaŭskaha teatru. Nas pačastavali sasiskami i dali numar telefona, jaki akazaŭsia numaram Źmitra Daškieviča. Z hetaha ŭsio i pačałosia.

— Biełaruskaja mova stałasia rodnaj taksama pad upłyvam maładafrontaŭcaŭ?
— Nia tolki. Mama naładžvała doma «biełaruskamoŭnyja dni», a ja pračytaŭ «Dzikaje palavańnie karala Stacha» pa-rasiejsku. Mianie hetaja apovieść hetak uraziła, što ja tady padumaŭ: kali pa-rasiejsku hetak cikava i pryhoža, to jak ža tady hetaja historyja hučyć pa-biełarusku? I tak pavoli staŭ čytać i razmaŭlać sam.
Asablivych prablem nie było, kali nie ličyć, što ŭ škole dziońnik, da prykładu, nie dazvalali zapaŭniać pa-biełarusku. Taksama ja tady hulaŭ u futboł, i davodziłasia čuć na svoj adras i «kałhaśnik», i inšyja kpiny — ledź da bojek nie dachodziła.

«Kazaŭ Daškieviču: ty ž narmalny, adukavany chłopiec — «nu nia nada vot etaha vot»»
— A što asabliva ŭraziła ci zapomniłasia z tych časoŭ?
— Napeŭna, maja adsiedka ŭ turmie KDB, kali na mianie zavodzili kryminalnuju spravu. Ja tady tolki pryjšoŭ da Boha, ale maja viera była nastolki mocnaja, što ja ničoha nie bajaŭsia i mnie było radasna: ja tam trymaŭ haładoŭku, śpiavaŭ i adciskaŭsia na rukach. U kamery było chałodna, a na mnie tolki lohki pinžačok. Dumki pra Boha mianie tak mocna sahravali i suciašali, što z taho času zastalisia pryjemnyja ŭzhadki, jak ni dziŭna.

— Ale i viernikam vy taksama byli nie ź dziacinstva?
— Da viernikaŭ raniej ja staviŭsia prykładna hetaksama, jak i da biełaruskamoŭnych: viaskovyja i małaadukavanyja ciemrašały sa «złymi tvarami». A voś u bok viery paviarnucca paspryjaŭ jakraz Źmicier Daškievič, jaki na schodach pačaŭ pra relihiju «zadźvihać». Ja jaho vielmi pavažaŭ, ale malicca, niešta słuchać… Ja navat nia vytrymaŭ adnojčy i skazaŭ jamu: słuchaj, chopić — ty ž narmalny, adukavany chłopiec — «nu nia nada vot etaha vot».
A paśla trapiŭ na histaryčny klub u carkvie, dzie pabačyŭ, što chryścijanie taksama adukavanyja ludzi, jakija ŭmiejuć dumać, i heta było jak palot u kosmas. Niejki čas ja navat zadepresavaŭ, bo zrazumieŭ, što ja nie taki ŭžo i hieroj i zmahar biaz strachu i zahany, ale jašče i sapraŭdny hrešnik. Ale prymiryŭsia z Boham i navat pajšoŭ vučycca ŭ Tealahičny kaledž pry našaj pratestanckaj carkvie.
«U vojska trapiŭ u kajdankach pad kanvojem aŭtamatčykaŭ»
— Adkul vas hvałtam zabrali ŭ vojska?
— Tak, tady zabrali Franaka Viačorku, Ivana Šyłu, a ja dumaŭ, što heta nie pra mianie: ja byŭ studentam i mieŭ daviedku ad kaledža na adterminoŭku. Ale litaralna nazaŭtra da mianie ŭ kvateru ŭłamalisia nieviadomyja ludzi, ad jakich ja zabarykadavaŭsia ŭ pakoi. Pryjšli baćki, tyja ludzi syšli, ale źjavilisia dva pałkoŭniki, jakija zapatrabavali, kab ja ŭviečary pryjšoŭ u vajenkamat. Baćki ŭhavaryli, i ja pajšoŭ, a tam — kajdanki na ruki i na Akreścina.
Z saboj byŭ tolki Novy Zapaviet pa-biełarusku. Tak i trapiŭ u vojska — u kajdankach pad kanvojem aŭtamatčykaŭ. Mnie heta vielmi dapamahło — pra «dziedaŭščynu» i havorki nie było. A žaŭnier, jaki mieŭ łožak na druhim jarusie nada mnoj, paźniej pryznaŭsia, što niekalki načej bajaŭsia spać. Tak adsłužyŭ paŭtara hoda.

— Ale ŭ vyniku ŭsiaho vy trapili na sustreču z prezydentam ZŠA?
— Sapraŭdy, takoje raz u žyćci zdarajecca, a kali tabie jašče i 19 hadoŭ, to heta, naturalna, padzieja nadzvyčajnaja. Heta była delehacyja apazycyjnych palitykaŭ, u składzie jakoj my mieli šmat sustreč na vyšejšym uzroŭni, u tym liku z tahačasnym dziaržsakratarom Kandalizaj Rajs.
A paśla nam raptam paviedamlajuć, što prezydent Džordž Buš taksama zaprašaje nas na sustreču, jakaja nie planavałasia. Jana miełasia doŭžycca 15 chvilin, i kožny z nas mieŭ tolki pa 45 sekundaŭ, kab skazać štości samaje važnaje. My noč rychtavalisia, składali važnyja pramovy, ale Džordž Buš ad pieršaj chviliny pałamaŭ usie našy scenary: pabačyŭ u mianie na ruce pasačak z nadpisam «Boh lubić mianie» i zapytaŭsia, što heta. Ja adkazaŭ, i — havorka pajšła! Hetak naturalna, hetak davierliva i prosta, što my skazali ŭsio, što chacieli, i našmat bolš za toje.
U vyniku hetaja sustreča doŭžyłasia nie 15 chvilin, jak planavałasia, a 45. Supracoŭniki prezydenckaj słužby nam paśla kazali, što hetkich vyklučeńniaŭ nie było navat dla ministraŭ eŭrapiejskich krain, a heta byŭ nadzvyčajny vypadak.

«Ja nia moh sabie dazvolić zajmacca «pieraciahvańniem kanata»»
— Čamu paśla takoha admietnaha ŭdziełu ŭ hramadzka-palityčnych padziejach adyšli ad palityčnaj aktyŭnaści?
— Heta adbyłosia ŭ 2008 hodzie, kali z turmaŭ vyjšli šmat palitviaźniaŭ, u tym liku Źmicier Daškievič. I ŭ nas sa Źmitrom krychu razyšlisia pohlady na dziejnaść arhanizacyi. Ja šmat razvažaŭ, što rabić: svarycca, jak časta byvaje ŭ roznych arhanizacyjach, kali ludzi vylivajuć adzin na druhoha niejki brud, albo syści.
Ja parazvažaŭ i pryniaŭ takoje niaprostaje rašeńnie, što mušu zaniacca niečym inšym. Bo Źmitra ja vielmi pavažaŭ, pavažaju i lublu, i zajmacca «pieraciahvańniem kanata» ŭ arhanizacyi, jakaja i tak pieražyvaje žorstki cisk i pieraśled, ja, naturalna, nia moh sabie dazvolić. Bo heta nie pryniesła b karyści ni mnie, ni Źmitru, ni spravie.
— Ci nie škadujecie ab hetym rašeńni, ci nie škadujecie ab toj raniejšaj dziejnaści, ab tym, što zaznavali cisk i pieraśled, duchoŭny i fizyčny?
— Škadavańnia — nie było. Ale byli rasčaravańni, małyja i vialikija. Asabliva kali zdavałasia, što Milinkievič sapraŭdy pieramoža na vybarach 2006 hodu. Ja ličyŭ i liču, što heta sapraŭdy samy kruty kandydat, jaki tolki moh być. I paśla było vielmi prykra bačyć, što kali čakańni ŭ ludziej nia spraŭdzilisia, to čałavieka pačali ckavać i prynižać.
Tyja padziei pakazali, što źmianić žyćcio na raz-dva nie atrymajecca, što za hetyja źmieny treba płacić vielmi vialikuju canu i surjozna achviaravać.
Ahułam, hramadzkaja dziejnaść u našaj krainie maje vialikija prablemy, bo ludzkaja śviadomaść nie padrychtavanaja. Nichto nia choča brać na siabie nijakaj adkaznaści. I heta prablema, jakuju nia chočuć vyrašać ni palityčnyja, ni hramadzkija arhanizacyi.
Na siońnia ludzi navat u samych prostych, pobytavych pytańniach nia mohuć razabracca. Što kazać pra bolš składanyja idei — jany paprostu dla balšyni niedasiažnyja.
Mnie padajecca, što heta adna z pryčynaŭ, čamu ŭ nas i palityčnaje žyćcio takoje biazładnaje. I pakul hety kłubok nie raźviažacca, to my nia zmožam razabracca z bolš składanymi i systemnymi prablemami. Heta jak z vučobaj: kali nie zasvoiŭ prahramu pačatkovaj škoły, to da vyšejšaj nikoli nie dabiareśsia.
«Z žonkaj paznajomiŭsia ŭ metro, kali jana pradavała škarpetki»
— A žonka taksama viernica vašaj carkvy?
— Tak, jana taksama vierujučy čałaviek. Ale z Aniaj ja paznajomiŭsia — nie pavierycie — u metro, kali jana pradavała mnie škarpetki. Jana vučyłasia ŭ Litvie ŭ chryścijanskim kaledžy na biznes-administravańni. I mieła ŭ dyplomnaj pracy taki prajekt dla Biełarusi — krama spažyvieckich tavaraŭ. Heta była realizacyja škarpetak — ciopłyja, krutyja takija škarpetki. A ja vyrašyŭ zrabić taki «ciopły» padarunak na Kalady svajmu siabru.
Ja śpisaŭsia ŭ internecie, i voś u taki pryhožy kaladny ramantyčny viečar, 24 śniežnia, padaŭ śnieh, my spatkalisia, i ja nabyŭ hetyja škarpetki. Paśla hetaha my hod nia bačylisia, a zatym spatkalisia na pravodzinach majho siabra ŭ vojska. I ja raptam pabačyŭ, jakaja heta cikavaja dziaŭčyna, jak śmieła vykazvajecca. Nu, i paśla spatykalisia jašče na viasielli našych siabroŭ, dzie byli družkami, ja maliŭsia za hetuju spravu.
Nieŭzabavie my pryznalisia adzin adnamu ŭ kachańni. Viasielle adbyłosia na siadzibie našych siabroŭ, viančalisia na adkrytym pavietry — usio prajšło viesieła i lohka.
— Čym vy zajmajeciesia ŭ žyćci ciapier, jaki vaš chleb?
— Ja šmat dzie pracavaŭ: staviŭ žaluzi na vokny, pracavaŭ u hazecie «Naša Niva», na «Radyjo Racyja». A ciapier — nastaŭnik pačatkovych klasaŭ u pryvatnaj škole. Ja maryŭ pra padobnuju pracu ź junactva, kali pačaŭ razmaŭlać pa-biełarusku. Pravodziŭ takuju analohiju ź Jakubam Kołasam, jaki taksama byŭ nastaŭnikam. Tamu pačuvaju siabie na svaim miescy.
Ale hetak było nie adrazu. Heta nie biełaruskamoŭnaja škoła, i napačatku było składana — ja bačyŭ, što dzieci mianie nie razumiejuć. I mnie pryjšłosia hod pracavać i ź dziećmi, i z baćkami, kab davieści značnaść i vartaść biełaruskaj movy. I pakrysie dzieci stali mnie kazać: ja razumieju movu Źmitra — u ich ujaŭleńni ŭsie Źmitry razmaŭlajuć pa-biełarusku. I ciapier ja pačuvajusia całkam spakojna i ŭpeŭniena.
Piać pytańniaŭ Svabody
— Biełaruskaja nacyjanalnaja ideja — heta?..
— Ja b skazaŭ, što heta kłopat pra toje, što majem. Bo kali chodziš navat pa Miensku, to bačyš, nakolki ŭsio zaniadbana. Heta tolki na centralnych praspektach i vulicach usio prybirajecca da apošniaha «byčka». A dvary, dziciačyja placoŭki, padjezdy — heta žudasnaja karcina. Niakiepska było b navučycca pračnucca i prybrać svaju planetu, jak kazaŭ viadomy hieroj viadomaj knihi.
— Jakaja kniha najbolš paŭpłyvała na vas jak na asobu?
— Biblija, naturalna, — kniha numar adzin. Heta Božaje słova, jakoje ja starajusia čytać štodnia. Ale taksama nazvaŭ by i «Dzikaje palavańnie karala Stacha» Ŭładzimiera Karatkieviča.
— Nazavicie troch nacyjanalnych hierojaŭ Biełarusi.
— Heta Tadevuš Kaściuška — sto adsotkaŭ, Anton Łuckievič — jak adzin z ajcoŭ-zasnavalnikaŭ sučasnaj Biełarusi. Nia viedaju, nakolki heta mistyčnaja asoba — Torvald Vandroŭnik, ale nadaŭ by tytuł hieroja i jamu. Heta vandroŭnik i misijaner, jaki nios ludziam Dobruju viestku.
— Kolki hrošaj vam patrebna dla poŭnaha ščaścia?
— Jak by ni chaciełasia pryhoža adkazać, a tradycyjnyja ličby z mnohimi nulami pierad vačyma prabiahajuć. A nasamreč hrošy važnyja, ale heta nia samy istotny składnik žyćcia. Byvajuć ludzi, jakija ŭsio žyćcio honiacca za niečym materyjalnym, a ŭ vyniku pamirajuć, usio heta pakinuŭšy. Byvajuć i biezadkaznyja ludzi. A jak pa mnie, dyk dastatkova hetulki, kab pakłapacicca pra siamju. Usie kažuć pra «papiccot», ale na žyćcio patrebna bolš za piaćsot dalaraŭ.
— Jak i kali ŭ Biełarusi źmienicca ŭłada?
— Heta pytańnie, pra jakoje strašna dumać. Bo tak šmat ludziej, dla jakich Rasieja — heta nia tak i drenna, i kab zamiest Łukašenki pryjšoŭ jaki Miadźviedzieŭ ci chto zaŭhodna, chto b uziaŭ na siabie adkaznaść za Biełaruś… Kab zaraz azirnucca i pabačyć čałavieka ci hrupu ludziej, jakija byli b aŭtarytetnyja, viadomyja, adkaznyja i nadziejnyja, kab horš za Łukašenku nia zdaryłasia, — taksama takich nia viedaju. Tamu dla mianie heta pytańnie, za jakoje sapraŭdy strašna.

Ciapier čytajuć
Topavy pierakładčyk pajechaŭ u Biełaruś mianiać pašpart — i sieŭ za danaty. «KDB pahladzieŭ na sumu i vyrašyŭ, što nichto ŭ zdarovym rozumie nie moža vydatkavać stolki ŭłasnych hrošaj»
Kamientary