Łokšyny Łukašenki
Režym imituje adlihu, a presa hulaje ŭ KVN
Na minułym tydni ŭ biełaruskich ŚMI aformiłasia novaja tendencyja: šmat stali pisać pra aficyjoznuju palityku, jakaja, u svaju čarhu, ščodra razradziłasia “infarmacyjnymi nahodami” – zbolšaha pustaparožnimi, ale, prynamsi, kidkimi. To Łukašenka źbiare siłavikoŭ na “hučnyja spravy”. To vystaviacca, byccam sapraŭdnyja palityki, pałatniki. Niechta navat napisaŭ, što “novy parlament” — bolš prafesijny za papiaredni i jamu kroŭ z nosu treba bolšyja paŭnamoctvy!.. Pra toje, jak tyja paŭnamoctvy kasavalisia, jak hety “prafesijny parlament” “vybiraŭsia”, a hałoŭnaje – pra toje, što siadziać u im tyja samyja, što i ŭ papiarednim, – jak praviła, nia pišuć. Jasna, što ŭsim abrydła kazać pra dyktaturu. Dyk moža – nie kazać? I samo saboj tady akažacca, što vakoł – demakratyja?
Čynoŭniki ŭsich uzroŭniaŭ “kamentujuć” hazavuju trubu, NATOŭskuju palityku i list ananimnaha kahebista. Aficyjoznyja ŚMI raspušyli chvasty, imitujučy “realnuju palityku”, a niezaležnyja, kiravanyja svaim prafesijnym paklikańniem i zadaŭnienaj tuhoju pa pieramienach, stali achvotna prahłynać tyja “infarmacyjnyja nahody”. I voś užo siońnia zaŭvažna blaknuć pierad vałam aficyjoznych “padziejaŭ” i “imionaŭ” učorašnija favaryty demakratyčnych medyjaŭ – žmieńka ŭsim viadomych apazycyjaneraŭ. Vierahodna, pracent ichnaj prysutnaści ŭ ŚMI ciapier zusim niaznačny adnosna pracentu aficyjoznych “palitykaŭ”. Ja ŭžo nie kažu pra “pieraaryjentacyju” niekatorych ŚMI – jak heta zdaryłasia, naprykład, ź internet-hazetaj Open.by, što ciapier paprostu pieradrukoŭvaje BIEŁTAŭskija infarmacyi, nie dajučy sabie kłopatu prybrać ź ich choć by idealohiju pośpiechaŭ dy roskvitu Biełarusi za Łukašenkam. Što da apazycyi, dyk jana ŭrešcie moža i zusim stracić napiaredadni vybaraŭ padtrymku jašče ŭčora bolš-mienš “abjadnanaje presy”.
Pryčyna novaj tendencyi, kali navat na Radyjo Svaboda ledź nie štodnia zahučali Łukašenka z Łatuškam (ni trochi nia bolš lehitymnyja i praŭdzivyja, čym učora), a ŭ “BDH” “kampetentna razvažaje” Abramovič, — biezumoŭna, u palitycy režymu, jaki pačaŭ hulniu ŭ infarmacyjnuju liberalizacyju (najiaskraviej heta vidać na BT). Laniva pačaŭ i, jak zaŭsiody, paŭmierami, ale paśla ŭčorašniaha “poŭnaha zatyku” hetaha akazałasia dastatkova.
Kidkija da ŭsiakich adlihaŭ i klimataŭ davieru žurnalisty achvotna pasłabili dziahi svaich pryncypaŭ i z zadavalnieńniem uzialisia pašyrać koła temaŭ i imionaŭ za košt aficyjozu. Takija hlabalnyja temy, jak isnavańnie dvuch BNF ci raskoł u Narodnaj Hramadzie pobač ź intryhami ŭ Pałacie Pradstaŭnikoŭ Nacyjanalnaha Schodu Respubliki Biełaruś, stali vyhladać marhinalna, choć, treba pryznać, tak i zastalisia niedaśledavanymi. U vyniku niezaležnaja presa sikam-brykam inicyjuje zamireńnie. Kala proźvišča PPRB nie-nie dyj źjavicca słova “prezydent”, a słova “nielehitymny” inšy raz voźmie dy rasšyfrujecca – “na dumku krainaŭ Zachadu”.
Ale ci jość u novaj tendencyi niejkija istotnyja padstavy?
Vo na minułym tydni abrali 13 staršyniaŭ kamisijaŭ pałatki. Miž inšym, kamisiju pa pravach čałavieka, nacyjanalnych dačynieńniach i ŚMI ŭznačaliŭ ahranom. Staršyniami šaści kamisijaŭ stali staršyni kamisijaŭ i deputaty papiaredniaj pałatki. Astatnija – para hiendyrektaraŭ, para vertykalščykaŭ. Adnu kamisiju addali Małafiejevu – tamu samamu Anatoliju, jakoha jašče Jafrem Jaŭsiejevič Sakałoŭ niekali publična nazvaŭ – “moščnaja ličnaść”.
I zastrakacieli našy ŚMI hutarkami z “novymi” staršyniami. Kolki ž chitraści i prosta chłuśni paliłosia razam ź imi na staronki hazet! Nu, my ž z vami razumiejem, što da čaho, praŭda? My ž i Łukašenkavy stenahramy možam čytać, jak hazetu “Navinki” – biez kamentaroŭ śmiešna. Ale hety trajanski kaniok režymu na nas i nie raźličany – jon idzie prosta da publiki, jakaja pryvykła niezaležnym ŚMI daviarać.
Na tle hetkaha medyjnaha razłažeńnia niečakana zdarova prahučaŭ sa svaim filmam Šaramiet. A tut jašče hetaja ananimka z KHB. Łukašenka nie na žart spałochaŭsia. I chto heta praanalizavaŭ? Chto daŭ analiz – čaho baicca toj niepryznany ŭ śviecie načalnik, jaki nakinuŭ sabie paru hadkoŭ? Užo ž nia presy jon siońnia baicca. Naadvarot, napałochany, jon idzie da žurnalistaŭ, prychapiŭšy pačak łokšynaŭ — svajho “krasamoŭstva”. A što presa? Jana tak prahnie klimatu davieru! Dyj hrech dla žurnalista nie pracytavać choć by “paŭpačka”… Tam ža – źniknieńnie ludziej, hučnyja spravy, zabojstvy… Što lepšaha prydumaješ na pieršuju staronku! Pravilna, Łukašenka prahavaryŭsia, što jahonyja siłaviki hryzucca. Niekali BDH bliskuča analizavała takija sytuacyi, viedajučy ŭładnyja raskłady. Analizavała, a nie łaviła kajf ad šmatlikich i niekamentavanych cytataŭ.
Novaja tendencyja abiacaje raźvivacca, bo nie patrabuje takich vysiłkaŭ, jak prafesijnaja analityka. Akurat pad vybary našyja ŚMI mohuć pieratvarycca ŭ hetkich pieraśmiešnikaŭ, elitarnych palityčnych kaveenščykaŭ i ŭžo nia zdolejuć zaŭvažyć tych samych łokšynaŭ na svaich ułasnych vušach.
Aleś Kiebik
Kamientary