Volha Bryłon
Byccam sini ahaniok...
Kali havoryš pra tvorčaść Ihara Palivody, vielmi prosta abychodzicca biaz hučnych słovaŭ i falšyvych epitetaŭ. Jon nia byŭ “duchoŭnym lideram nacyi”, “tytanam dumki” ci “hienerataram idej”. Nia mieŭ nijakich aficyjnych rehalijaŭ i zvańniaŭ. Ale Palivoda vałodaŭ tym hałoŭnym, što zaŭsiody vyznačała jaho siarod šmatlikich kalehaŭ — vialikim, da apošniaj kropli ščodrym talentam.
Takich, jak Ihar Palivoda, zvyčajna nazyvajuć “abranymi”, “nietutejšymi”. Napeŭna, jahonaja zaŭčasnaja śmierć stałasia navat niejkim vykupleńniem za hety talent. I čarhovy raz paćvierdziłasia sumnaja zakanamiernaść: hienijalnyja tvorcy nie zatrymlivajucca na hetym śviecie, Boh zabiraje ich raniej za inšych.
Ihar surjozna cikaviŭsia historyjaj svajho rodu. Užo ŭ stałym vieku razam ź dziedam, Piatrom Jovavičam jon skłaŭ hienealahičnaje dreva Palivodaŭ až da 7-ha kalena! Jak vyśvietliŭ Ihar, jahonaje proźvišča maje ŭkrainskaje pachodžańnie, ale bolš jak 200 hadoŭ tamu adzin z Palivodaŭ puściŭ karani pad Kleckam (i dahetul tam jość dźvie vioski — Jaževičy i Ščepičy, dzie žyvuć cełyja kłany Palivodaŭ).
Ad Bacha da “Šerańkaha koźlika”
U Ihara vielmi rana vyjaviłasia schilnaść da muzyki, i baćka, viadomy ŭ svoj čas pijanist, advioŭ syna ŭ muzyčnuju škołu pry Biełaruskaj kanservatoryi ŭ klasu prafesara Ryhora Šeršeŭskaha. Ihar Palivoda vyjaviŭsia zdolnym vučniem. Na IV-m kursie kanservatoryi, u 1972 h., jon staŭsia dyplamantam IV-ha Ŭsiesajuznaha konkursu pijanistaŭ, jaki adbyŭsia ŭ Miensku. Pa vynikach I-ha turu paśla vykanańnia sanaty Hajdna Palivoda zajmaŭ 1-je miesca. Potym, na II-m i III-m turach jon sastupiŭ. Ale siabry zhadvajuć, što Ihar i nie imknuŭsia ŭ favaryty. Jon usprymaŭ udzieł u konkursie jak prostuju nieabchodnaść, tamu i nie rychtavaŭsia surjozna.
“U Ihara hnutkija, mocnyja, dakładnyja palcy — cudoŭnaja jakaść pijanista, — pisałasia ŭ adnoj z recenzijaŭ na jahony konkursny vystup. — Jon ihraje žyva, paŭnakroŭna, maje virtuoznuju techniku”.
U kanservatoryi vyznačyłasia i jašče adna rysa talentu Palivody — dar impravizatara, zdolnaść stvarać muzyčnyja parodyi. U pamiaci mnohich muzykaŭ jahonaha pakaleńnia zastalisia kanservatorskija “kapuśniki”, dzie ćvikom prahramy zaŭsiody byŭ fartepijanny duet Ihar Palivoda — Vasil Rainčyk. Jany hrali “muzyčnyja kaktejli” — papury ź viadomych pieśniaŭ upieramiežku z klasykaj — i družny studencki rohat padčas ichnych vystupleńniaŭ pierachodziŭ u avacyju, kali jany skančali i pavažna raskłańvalisia.
Redkaje pačućcio humaru Ihara Palivody jašče nia raz znojdzie adbitak u jahonaj muzycy. Čaho vartaje, naprykład, papury na temy pieśniaŭ Rajmanda Paŭłsa “Rajmonda”, jakoje Ihar achryściŭ “ronda-sanatnym kampotam z refrenam “Allegro Mafioso” (tvor hety davoli časta hučyć pa radyjo)! A siuita dla kamernaha ansamblu “Šerańki koźlik”! A charavaja fuha “U popa była sobaka”, jakaja, u poŭnaj adpaviednaści z zakonami palifonii, ujaŭlaje saboj biaskoncy padvojny 4-hałosny kanon u abaračeńni!
Nia pamiataju, kab chtości z ajčynnych kampazytaraŭ tak prafesijna stvaraŭ hetkija vysokamastackija “birulki”. Chiba tolki Šastakovič!
U “Pieśniarach”
U kancy 70-ch u jakaści pijanista i aranžavalnika Palivoda traplaje ŭ ansambl “Pieśniary”. Paźniej, z ułaścivaj jamu ironijaj, jon napiša ŭ dziońniku: “[u “Pieśniarach”] z 1979 pa 1984 i z 1988 pa 1989 hod ja, jak viadoma, słužyŭ donaram”... “Pieśniary” znachodzilisia tady na piku papularnaści, i praca ŭ ansambli była na vyžyvańnie — biaskoncyja repetycyi, hastroli, pierajezdy, pieraloty.
Mienavita ŭ “Pieśniarach” Ihar upieršyniu pasprabavaŭ siabie na nivie kampazycyi. Uładzimier Mulavin prapanavaŭ jamu stvaryć dla ansambla cykł piesień na vieršy Roberta Biornza.
“Atrymałasia niejkaja eŭrapiejskaja muzyka, — uspaminaje Ŭładzimier Mulavin. — Kali ja prynios čarnavy varyjant zapisu na firmu “Melodyja”, mianie spytalisia: “A teksty vy zalitavali?..” Albom hety tak i nia vyjšaŭ, choć pracavali my nad im ź vialikim zadavalnieńniem. Muzyka Ihara vyjaviłasia vielmi składanaj, niašlahiernaj... Jon byŭ vielmi zdolny muzykant, čałaviek z nadzvyčajnym humaram i vialikim intelektam. Nu, naprykład, taki vypadak. Idzie repetycyja... Jon ihraje na klavišach, całkam zasiarodžany ŭ notach. Padychodžu bližej i baču: zamiest not na piupitry lažać šachmatnyja zadački. Jon ihraŭ — i adnačasova rašaŭ šachmatnyja zadački, ujaŭlajecie?! Ale, napeŭna, jon moh razam z hetym jašče što-niebudź rabić, ja dumaju. I ja ŭ jaho niečamu vučyŭsia, i jon, viadoma ž, šmat čaho ŭziaŭ u ansambli.
Ja jaho z udziačnaściu ŭspaminaju, niahledziačy na ŭsie jahonyja “zakidony”, bo talenavity čałaviek nie byvaje biaz chibaŭ. A jon byŭ va ŭsim talenavity. Za što b ni braŭsia. Vielmi škada, što jon pajšoŭ z žyćcia tak chutka. Jon tolki znajšoŭ siabie”.
U recenzii na prahramu pa Biornzu, jakuju “Pieśniary” niekalki razoŭ pakazali na hastrolach, Iharu byŭ praśpiavany sapraŭdny dytyramb: “Palivoda — heta razynka ansamblu, — pisaŭ krytyk, — imklivy, reaktyŭny, zorki, iskrysty ahieńčyk”.
Palivoda byŭ inicyjataram vydańnia ŭnutrypieśniaroŭskaj hazety “Viedomosť”. Vyjšła niekalki jaje numaroŭ. Pisali ŭ hazetu ŭsie “pieśniary”, ale “šef-redaktar”, viadoma ž, bolš za inšych. Jon prydumlaŭ i žanry hetym žartoŭnym opusam — “metamarfozmy”, “smurasafizmy”, “filazafičnyja banalizmy” i h.d. Mała taho, što Ihar redahavaŭ hazetu — jon jaje i drukavaŭ — na mašyncy, zrazumieła ž! Heta byŭ svojeasablivy “kalihrafičny mašynapis” — biez adzinaj pamyłki i pamarki, z dvuchbakovymi palami ŭ słupku. Ihara zaŭsiody zachaplaŭ praces drukavańnia i pieraplotu. Heta było jahonaje chobi. Usie dziońniki, a taksama knihi vieršaŭ i prozy nadrukavanyja j pieraplecienyja im ułasnaručna, jak jon tłumačyŭ u dziońniku — “samatužnym sposabam, sa stosikaŭ pisčaj papiery i naboraŭ “Juny pieraplotčyk”. Jon sam vyrablaŭ dla siabie navat zapisnyja knižki. Na farzacy kožnaha bieražliva pieraplecienaha jaho rukami natatnika — asabisty ekślibrys.
Znoŭ student
Užo ŭ stałym vieku Palivoda vyrašyŭ nabyć kampazytarskuju prafesiju. Jon pastupiŭ u klasu kampazycyi da Źmitra Smolskaha. Plonam vučoby stalisia bujnyja akademičnyja tvory — kantata “Słova”, kancert dla fartepijana z arkiestram i fartepijannaja sanata, jakuju na adnym z kanservatorskich kancertaŭ bliskuča vykanaŭ pijanist Aleh Krymier. U biełaruskaj fartepijannaj muzycy apošnich dziesiacihodździaŭ jana stałasia adnym z samych admietnych tvoraŭ. Dyj uvohule, usio, što jon napisaŭ u akademičnych žanrach za hady vučoby na kampazytarskim adździaleńni, było značnym i cikavym.
“Ihar trapiŭ da mianie ŭ kłas stałym muzykantam, — raspaviadaje Źmicier Smolski. — Mnie ź im było cikava pracavać. Heta byŭ muzykant vializnaj tvorčaj patencyi, talenavitaja i adnačasova trahičnaja asoba... U jaho było ŭsio, kab stać vialikim muzykantam, kab zaniać miesca, vartaje svajho talentu...”
U arkiestry Finbierha
Z 1989 h. u žyćci Ihara Palivody pačaŭsia novy etap. Jon byŭ zaprošany ŭ Dziaržaŭny Kancertny arkiestar na čale ź Michaiłam Finbierham. Plonam pracy ŭ arkiestry stalisia try piesiennyja cykli: “Maksim” pavodle M.Bahdanoviča (1992), “Biełaruščyna” pavodle Ja.Kupały (1993) i “Matčyn śpieŭ” pavodle A.Kulašova (1994). Dźviuma apošnimi prahramami adkryvalisia I i II Festyvali biełaruskaj pieśni i paezii ŭ Maładečnie.
Premjera pieršaha cykłu, pop-opery “Maksim”, adbyłasia 15 lutaha 1992 h. i stałasia hrandyjoznaj padziejaj kulturnaha i hramadzkaha žyćcia krainy. Mnie paščaściła być śviedkaj tryjumfu hetaha tvoru. Dobra pamiataju poŭnuju zalu Filarmonii i toj niečuvany ŭzdym, ź jakim publika ŭsprymała kožnuju melodyju.
U pop-opery “Maksim” u vykanańni Aleny Saŭlenajte ŭpieršyniu zahučała pieśnia “Pa-nad biełym pucham višniaŭ”. Navat kali b Ihar napisaŭ tolki jaje adnu, jaho ŭžo całkam možna było b zaličyć u klasyki piesiennaha žanru. Ale ci nia klasyka — pieśnia “Tałaka”, pieršyja takty jakoj voś užo bolš jak 10 hadoŭ hučać u jakaści zastaŭki “Radyjofaktu”? Ci nia klasyka “Maładečna” na słovy Leanida Prančaka, jakaja stała himnam hetaha horadu? Palivodavy “zonhi”, jak jon sam žartam ich nazyvaŭ, — heta muzyka vysokaha kštałtu, symfaničnaja pa duchu (niezdarma ž jon adrazu pisaŭ svaje pieśni ŭ partytury, a nie ŭ klaviry), nie raźličanaja na masavaha spažyŭca. Ci nie tamu na konkursach maładych vykanaŭcaŭ biełaruskija kankursanty z zajzdrosnym pastajanstvam abirajuć dla vykanańnia mienavita pieśni Palivody? Bo ŭ ich — niespadziavanaja hłybinia i cnatlivaja pryhažość, što idzie ad biełaruskaj narodnaj pieśni.
Jaje Ihar adčuvaŭ na hiennym uzroŭni. U jaho niama naŭprostych cytataŭ, ale intanacyi biełaruskaha mełasu nibyta raźlityja pa staronkach jahonych partyturaŭ i klaviraŭ.
“Jon nia byŭ kańjunkturščykam u tvorčaści. Jon hetaha nie razumieŭ i nie prymaŭ, — kaža Leanid Prančak. — Voś taki nośbit čystaha mastactva. Zhadziciesia, heta vialikaja redkaść! Ja sumuju bieź jaho i zaŭsiody budu zachaplacca tym, što jon zrabiŭ u biełaruskaj pieśni”.
“Viečny ahoń”
Ihar Palivoda pradčuvaŭ svaju śmierć, navat pradkazaŭ jaje na staronkach svaich dziońnikaŭ. Jon pracavaŭ dniami i načami, biez adpačynku. Času na siabie zaŭsiody nie stavała. Da taho ž Ihar šmat piŭ, časta adychodziŭ u zapoi. Na žal, alkahalizm — nie raspusta, jak ličać mnohija, a ciažkaja nievylečnaja chvaroba. Ihar sprabavaŭ ź joju zmahacca, ale nia zdoleŭ...
Pamior jon 28 lutaha 1996 h.
Ihar byŭ adzin u svajoj kvatery na Plachanava, jakuju zvaŭ nie inakš jak “rabočym kabinetam”. Vyjšła hetak, što akurat u toj momant, kali jamu zrabiłasia błaha, patelefanavała žonka Volha. “Ty znaješ, mnie drenna”, — skazaŭ joj Ihar. Jahony hołas spałochaŭ. Volha vyklikała jamu na Plachanava chutkuju dapamohu. Ihar jašče zmoh sam adkryć lekaram dźviery, ale serca chutka admoviła. Kali Volha ŭvarvałasia ŭ kvateru, jon byŭ užo miortvy, — lekar moŭčki skručvaŭ aparaturu.
Iharu Palivodu išoŭ sorak šosty hod...
Čym bolš paznaješ tvorčuju spadčynu Palivody — jaho muzyku, vieršy, litaraturnyja ese, dziońnikavyja zapisy, niezvyčajnyja malunki, tym bolš asensoŭvaješ značnaść jahonaje asoby. I tym bolš adčuvaješ horyč straty. Jamu i sapraŭdy było dadziena bačyć i čuć toje, čaho nie adčuvali i nia bačyli mnohija inšyja. Ihar pakinuŭ pra siabie dobruju, śvietłuju pamiać. Heta byŭ adzin z samych talenavitych mastakoŭ biełaruskaj ziamli.
Z pryčyny taho, što jon biaskonca paliŭ, siabry žartam prazvali jaho “viečny ahoń”. Ale ŭ hetaj žartoŭnaj mianušcy jość i inšy, hłybiejšy sens, jaki asabliva zrazumieły ciapier. “Viečny ahoń” jon zapaliŭ u dušach i sercach tych, chto blizka viedaŭ jaho — jak pamiać pra siabie, jak symbal niazhasłaj siły svajoj tvorčaści, jak vobraz viečnaj lubovi da svajoj ziamli i ludziej, što žyvuć na joj. I lepšy pomnik jamu — jahonyja cudoŭnyja pieśni. Pieśni, u jakich žyvie jaho tonkaja i ščodraja duša.
Aŭtarka vykazvaje padziaku ŭdavie Ihara Palivody Volzie za mahčymaść karystańnia jahonym archivam.
Kamientary