KULTURA
Mastactva jak złačynstva
U zmročnych sutareńniach Luŭru, u samym sercy hetaha amal tysiačahadovaha zamku, adkryłasia vystava “Mastactva jak złačynstva”. Jana daje hledačam mahčymaść zazirnuć mastaku ŭ dušu, pabačyć tvory, pisanyja im u chviliny depresii j rasčaravańnia, kab pazbycca strachu i ŭnutranaha chaosu. Kab potym viarnucca da svajoj hałoŭnaj pracy.
Na vystavie my sutykajemsia z padpollem, z asabistym piekłam mastakoŭ. Siarod inšych tam možna pabačyć hraviury paeta Ŭiljama Błejka, jakija jon rabiŭ dla siabie — nie aryjentujučysia na “spažyŭca”. Błejk prydumaŭ novy śviet, novuju relihiju j mitalohiju, jakimi natchniaŭsia Miłaš, pišučy pra Ziamlu Ulra, niapłodnuju dy nialudzkuju. U hraviurach Błejka vidać razmach, hihantyzm: aholeny baradaty Hospad Boh, niby Ńjutan, stvaraje Ziamlu, vyznačajučy vielizarnym kompasam jejnaje miesca ŭ kosmasie. Apakaliptyčnyja sceny poŭnyja hihanckich postaciaŭ z paezii Błejka. Zvarjacieły Navuchadanosar paŭzie ŭ jakojści biezdani j pavaročvaje da hledača žachlivy tvar. Hetaje piekła jašče łahodnaje, intelektualnaje j estetyčnaje, uźniosłaje dy melanchalijnaje — jamu daloka da inšych mastakoŭskich piekłaŭ (u litaratury Sada, karcinach Hoi), jakija sparadziła miaža XVIII i XIX st.
Sam Hoja! Na žal, jahonych hraviuraŭ tut mała, i jany nia samyja charakternyja. Pierad nami adkryvajecca ŭnutrany śviet kašmaraŭ mastaka, vyklikanych pieražytaj vajnoj. Dyj nia tolki joj — na zakaścianiełuju, dźviuchdušnuju j nieprychavana žorstkuju hišpanskuju rečaisnaść mastak taksama adklikajecca žudasnaj halerejaj inkvizytaraŭ, sudździaŭ, zvodnicaŭ, asłoŭ u sutanach.
Pry kancy Aśvietnictva razam z Francuskaj revalucyjaj źjaviŭsia novy typ malavańnia. Kali raniej mastaki ŭ svaich šedeŭrach imknulisia adlustravać pryhažość śvietu, ziamli j žyćcia, dyk u toj čas źjaŭlajecca mastactva, što fiksuje trahičnaść śvietu. Najbolš jaskravy prykład hetkaha mastactva — cykl Hoi “Žachi vajny”. Hety ŭjaŭleny kašmar možna paraŭnać chiba z karcinami Hieranima Boscha, dzie kašmar snu źmiešvajecca ź niejkaj jeretyčnaj tealohijaj. Bosch — voś sapraŭdny ideolah płyni, ścipłaja častka jakoj pakazanaja na vystavie.
Najbolš na vystavie tvoraŭ nia samaha viadomaha ŭ nas mastaka-symbalista kanca XIX — pačatku XX st. Adylona Redona. Aproč fantastyčnych, niečakanych pa kalarystycy karcinaŭ alejem, Redon malavaŭ dla siabie žachlivyja rečy. Vielizarnaje samotnaje voka, niby voka samoha zmročnaha losu, z pohladam, zastyłym... u pakutach? Ci ŭ abyjakavaści? Proćma žudasnych pavukoŭ, jakija majuć na nožkach nievialikija čałaviečyja tvary ź nierazhadanym vyrazam; adsiečanaja hałava na pjedestale… Čym kiravaŭsia Redon, malujučy heta, — bojaźziu, brydkaściu, manijaj mažlivaha pieratvareńnia čałavieka ŭ toje, najnižejšaje dy najbrydčejšaje? Ciažka vyznačyć. Raskošu barvaŭ i metafaraŭ Redon pakinuŭ dla karcinaŭ, jakija znachodziać u Francyi bieźlič prychilnikaŭ siarod mastakoŭ i paetaŭ.
Padčas prahladu ekspazycyi “Mastactva jak złačynstva” najpierš zvažaješ na lahičnuju słabaść słoŭka “iak”, što nia duža siudy pasuje. Lepš było b nazvać vystavu “Mastactva i kašmar” — kašmar historyi, kašmar dušy. Mastactva nie sprabuje być aktyŭna złačynnym — jano natuje navakolnyja žachi. Zaznačym, što ŭ raniejšyja stahodździ taksama byli chranikiory žudaściaŭ, naprykład hrafik Žak Kalo. Ale jahonaja tvorčaść — zapis faktaŭ, a nie adkryćcio zakutkoŭ mastakoŭskaje dušy. XIX st. šmat źmianiła — i źmianiła radykalna. Pieršy raz — z dapamohaj ramantykaŭ, jakija ihnaravali hramadzkija tabu j umoŭnaści, druhi — za pasiarednictvam doktara Frojda, što prysłuchaŭsia da čałaviečaje dušy j adkryŭ u joj takija žachi, pobač ź jakimi blaknie navat žudaść vajny.
Pavodle Gazety Wyborczej
biblijateka
U Horadni napiaredadni Novaha hodu vyjšaŭ litaraturna-mastacki almanach “Niabiosny znak”, u jakim źmieščanyja tvory ažno 18-ci miascovych paetaŭ. Jahonyja aŭtary 24 studzienia ładziać ŭ Haradzienskaj abłasnoj navukovaj biblijatecy imia Karskaha prezentacyju svajoj supolnaj knižki.
Mnie, jak litarataru, jaki maje niejki dośvied prafesijnaj pracy, daviałosia ździejśnić hvałt nad saboj, kab adužać hetuju nievialičkuju knižku. Bo da dobraj paezii pryzvyčajvaješsia, jak da smačnaj ježy. A kali źjasi niešta niajakasnaje, barani boh kab nie zalažałaje dy stuchłaje, dyk spaznaješ nievierahodnyja cialesnyja pakuty.
Pieršaje, što kidajecca ŭ vočy, — heta kolkasnyja suadnosiny biełaruskamoŭnych i rasiejskamoŭnych tekstaŭ. Z usich udzielnikaŭ almanachu tolki šeść nadrukavali svaje vieršy pa-biełarusku, nia ličačy Anatola Apanasieviča, jaki śpiarša zajaŭlaje:
Razumieju, što treba mnie, treba
Napisać vierš na movie svajoj.
Bo prad tym, jak pačuć vodar chleba,
Pierš ja słovy pačuŭ movy toj.
A paśla zabyvajecca na svaju deklaracyju i astatnija vieršy drukuje vyklučna pa-rasiejsku. I vyhladaje jak taja unteraficerskaja ŭdava, što sama siabie vyściebała. Kali razumieješ, što “treba”, dyk navošta zdradžvać sumleńniu?
Druhoje, na što źviartaješ uvahu, — pavažny viek balšyni aŭtaraŭ. Aŭtary “Niabiosnaha znaku” krychu schitravali — admysłova nie padavali dataŭ naradžeńnia, ale svaich hadkoŭ ad čytačoŭ im nie schavać. Voś, naprykład, redaktarka almanachu Maryja Šaŭčonak nadrukavała svoj zdymak z dalokich studenckich časoŭ. Čaho saromiecca? Śpiavaje ž pensijaner Vachtanh Kikabidze “Maje hady — majo bahaćcie” i nie saromiejecca. Sapraŭdy maładych aŭtaraŭ u “Niabiosnym znaku” tolki dva — student-piacikurśnik fizyka-techničnaha fakultetu Haradzienskaha ŭniversytetu Andrej Hajsa i dziesiaciklaśnica Volha Apon.
Miž tym, skidać u adnu kuču vieršy aŭtaraŭ z roznym žyćciovym dośviedam i ŭzroŭniem paetyčnaha majsterstva nielha. Bo narmalny adukavany čytač nia zdoleje adekvatna ŭspryniać i asensavać stylistyčny harmidar ažno 18-ci čałaviek. Niezdarma ŭ litaraturnym asiarodździ kalektyŭnyja zborniki z udziełam bolš jak 8—10 čałaviek nazyvajuć koratka i jomista — “brackaja mahiła”...
Niama patreby pieraličać drukarskija lapsusy dy analizavać tvory ŭsich aŭtaraŭ vydańnia. Tam jość vieršy dobryja i drennyja, cikavyja i biezdapamožnyja, jość prosta nijakija. A sabranyja razam u almanachu, jany nahadvajuć kiepskaj jakaści zdymki ź siamiejnaha albomu zastojnych časoŭ. Bolš taho, kab zaśviedčyć svaju prysutnaść u “siamiejnym albomie”, aŭtary musili ŭnieści peŭnuju kolkaść “umoŭnych adzinak”! Karaciej, płaci dalary — i ź ciabie paśmiajucca...
Jury Humianiuk
Try ružy
j paŭbutelki kańjaku
Mistyčnaja cyrymonija ŭ dzień naradžeńnia Edhara Ałana Po na jahonaj mahile sioleta prajšła jak zvyčajna. Pačynajučy z 1949 h., 19 studzienia ŭnačy na mahiłu Edhara Po, jaki pachavany na ćvintary adnoj z cerkvaŭ Bałtymaru, prychodzić čałaviek u ciomnym płaščy, čornym kapielušy i biełym šaliku, jaki zakryvaje tvar. Z saboj jon prynosić i pakidaje na mahile try čyrvonyja ružy dy paŭbutelki kańjaku. Viedajučy pra hetuju tradycyju, nočču la carkvy źbirajucca raziavaki.
Hetym razam nieviadomy pryjšoŭ a treciaj hadzinie. Jak paviedamiŭ zachavalnik carkvy i muzeju Edhara Po Džef Džeram, jaki naziraje za hetaj cyrymonijaj užo bolš za 20 hod, nieznajomiec, jak zvyčajna, tajemnym žestam zaśviedčyŭ, što jon nie samazvaniec. Choć, pavodle słoŭ Džerama, čałaviek, jaki pryjšoŭ sioleta, vyhladaŭ maładziejšym za svajho papiarednika.
Za ŭvieś čas isnavańnia hetaj tradycyi jana parušałasia tolki adnojčy. Letaś čałaviek, jaki pryjšoŭ, pakinuŭ na mahile aprača ružaŭ i kańjaku zapisku, jakaja raźjušyła prychilnikaŭ miascovaj futbolnaj kamandy “Bałtymorskija krumkačy”, nazvanaj mienavita ŭ honar adnoj z samych viadomych paemaŭ Po “Krumkač”. U zapiscy mieŭsia radok z paemy Po “Čyrvonaja maska śmierci”, tłumačeńnie jakoha dazvalała dapuścić, što toj, chto pakinuŭ zapisku, pradkazvaje kamandzie, jakaja ŭpieršyniu vyjšła ŭ finał nacyjanalnaha superkubku pa amerykanskim futbole, paražeńnie. Darečy, mienavita tady “Bałtymorskija krumkačy” ŭpeŭniena pieramahli.
Vyjšaŭ probny numar novaha časopisu “Partisan”. U hetym vydańni hałoŭnaje — vizualny šerah, a nia tekst. Zaduma zrabić hetki časopis snavałasia jaho vydaŭcami hady čatyry. “Partisan” urazić kožnaha svaim “nietutejšym” palihrafičnym vykanańniem. Bahaćcie ilustracyj, pieravažna tvoraŭ biełaruskaha mastactva 90-ch, — zasłuha redaktara časopisu Artura Klinava. Svaim źmiestam i formaj “Partisan” dakładna pieradaje kasmapalityčnuju atmasferu, jakaja panuje ŭ asiarodździ mienskaj mastackaj bahiemy.
knihi.com
Biełaruskaja palička ŭ Internecie:
Abnaŭleńni za apošnija tydni
Novyja teksty:
Lavon Jurevič. Vyrvanyja bačyny. Da historyi SBM. Michaś Kavyl. Pieršaja rana. Vieršy. Valancin Akudovič. Ehaizm. Vajna kulturaŭ. Rej Bredbery. Jaho pumpernikiel. Pjer Bul. Zahadkavy śviaty. Andre Marua. Žyćcio ludziej. Natali Sarot. Trapizmy. Verkor. Maŭčańnie mora. Pjer Hamara. Luboŭ hančara. Pjer Kurtad. Kaniec Italii. Elza Tryjale. Iveta
Raže Hreńje. “Darahaja, miłaja madam...” Elen Parmelen. Ujaŭny mastak
Anry Truajo. Pra kachańnie j vierałomstva. Barys Vijan. Vaŭkałak. Marys Taeska. Padarunak. Marsel Eme. Nazad. Anry de Reńje. Tajna hrafini Barbary. Erve Bazen. Zdajecca mansarda. Uiljam Šekśpir, Uołter De La Mar, Ryčard Ołdynhtan, Eva Meryjam, Semiueł Koŭłrydž, Ejdryjan Hienry, Łenhstan Hjuz, Alfred Tenisan, Hartli Koŭłrydž, Hienry Łanhfeła, Čarlz Mekaj, Tomas Ernest Hjum, Rupert Bruk, Džon Kits, Krystyna Razety. Vieršy.
Ciapier čytajuć
«Mama, davaj napišam zajavu ŭ milicyju, jon mianie ŭžo dastaŭ». Maci školnika z Bresta, jaki skončyŭ žyćcio samahubstvam, raskazała pra ckavańnie syna
Kamientary