Pierarekłamavany (k)raj. Dzie ŭ Hruzii samy smačny chačapury i samaje čystaje mora FOTA
(Praciah. Pieršaja častka tut >>>)
Vid na Batumi ź Zialonaha mysa
Raźmiaščeńnie na mory
Adrazu varta skazać, što žyli my nie niepasredna ŭ samim Batumi, a ŭ adnym ź jaho pryharadaŭ, jaki de-jure ŭsio ž ličycca terytoryjaj horada. Nazyvajecca pasiołak Machindžaury i znachodzicca za dziesiać chvilin jazdy maršrutkaj ad centra Batumi. Kaštuje prajezd 1 łary za dvuch čałaviek, a chodziać maršrutki davoli časta, tamu pajezdka da horada nijakich ciažkaściej nie dastaŭlaje. Jość, darečy, i aŭtobusy, jakija chodziać nie tak časta, ale i kaštujuć mienš — 1,2 łary za dźvie asoby. Što cikava — elektronnyja kampościery biletaŭ u ich stajać roŭna takija ž, jak i ŭ minskich, choć sami aŭtobusy polskija.
U Machindžaury my zdymali pakoj z asobnym sanvuzłom u adnym z damoŭ — voś hetym. Na pieršym paviersie doma žyli ŭsie piać členaŭ siamji haspadaroŭ, jakija byli nadziva vietlivyja i intelihientnyja, a druhi byŭ całkam pryznačany dla haściej.
Da haspadyni, jakuju zvać Maja, možna zaŭždy było źviarnucca ź lubymi pytańniami i prośbami — nam nikoli ni ŭ čym nie admovili. Jaje dzieci vydatna razmaŭlajuć pa-anhlijsku, tamu prablem z kamunikacyjaj u ich nie ŭźnikała ni z palakami, ni ź niemcami, jakija byli našymi susiedziami na praciahu adpačynku. I ŭsie byli zadavolenyja, darečy. A baćka Maji častavaŭ nas damašnimi ślivami, vinom i čačaj (jakuju ja navat uziaŭ u Biełaruś). Tamu vielmi rekamiendujem.
Akramia chatniaj utulnaści, plusaŭ ad takoha raźmiaščeńnia ceły vahon. Pa-pieršaje, vy budziecie žyć u spakojnaj i cichaj miascovaści, dzie nie budzie čuvać pastajanny šum bujnoha horada. Pa-druhoje, tam nie tak dušna, jak ŭ batumskich bietonna-žalezna-draŭlanych džunhlach (pra ich trochi nižej). Pa-treciaje, tam značna nižejšy košt na žytło. I samaje hałoŭnaje — plaž znachodzicca maksimum za piać chvilin chady, dzie b vy ni žyli. Papłavać u śviežym mory pierad śniadankam — heta sapraŭdny cud.
Darečy, śniadanki. Ich my jeli ŭ našaj susiedki Narhiz, jakaja kožny dzień hatavała nam hruzinskija nacyjanalnyja stravy pa našaj zamovie i brała za davoli vializnyja porcyi 12 łary z čałavieka. Heta značna mienš za košt takich ža straŭ u restaracyi, dy i sapraŭdy cikava było paraŭnać «turystyčnuju» ježu z damašniaj.
Śniadanki ad Narhiz: «vostry» na kiecach z damašnim chačapury; smažanyja farel i darada z arechami, a taksama mčadzi (kukuruznyja lapioški).
Paśla śniadanku ŭ vas try varyjanty aktyŭnaści. Pieršy — kłasičny: prajści vyšejzhadanyja piać chvilin da plaža i atrymać stoadsotkavuju asałodu ad adpačynku na mory. Druhi — ździejśnić padarožža ŭ adnym z turystyčnych kirunkaŭ pa Adžaryi. Pahladzieć možna sapraŭdy šmat čaho. I treci — adpravicca niepasredna ŭ Batumi, kab pahladzieć horad z usich mahčymych bakoŭ. U nas było dastatkova času skarystacca ŭsimi mahčymaściami. Tamu pra ŭsio pa paradku.
Plažy
Treba razumieć, što mora ŭ navakolli Batumi, skažam tak, nie vielmi čystaje. Sprava ŭ tym, što ŭ hetym miescy ŭ jaho ŭpadajuć reki. A ŭ ich, adpaviedna, upadajuć kanalizacyi. Tamu časam pobač z vami moža banalna płavać śmiećcie, a ŭ niekatorych miescach u mora ŭvohule zachodzić brydka. Taksama paśla daždžu kupacca niemahčyma ŭsio z-za taho ž tatalnaha brudu. Zychodziačy z hetaha i varta płanavać svaju aktyŭnaść.
Vid na mora z Bataničnaha sada.
Kali kazać pra daždžy, to ŭvohule varta ŭzhadać ahulnuju kapryznaść hruzinskaha nadvorja. Z 14 dzion, što my tam byli, doždž išoŭ 5. I heta, jak nam skazali, my jašče trapili na dobraje nadvorje.
Prahnozam možna daviarać tolki častkova, bo situacyja maje asablivaść źmianiacca samym niečakanym čynam. Tamu zaŭždy varta mieć zapasnyja varyjanty praviadzieńnia času na vypadak fors-mažoru. Bo jon zdarajecca. Naprykład, u dzień našaha pryjezdu ŭ Batumi amal ceły dzień išła źliva. U niekatorych miescach darohi zatapiła tak, što vady było pa hrudzi. Voś vam i soniečny kraj.
U płanie plažnaha adpačynku nam davoli-taki pašanciła, bo bližejšy plaž ad našaha doma akazaŭsia ledź nie samym čystym (tak, brudnych tam taksama chapaje), z narmalnaj vadoj i biez chvalarezaŭ (heta akazałasia vielmi važna). Da taho ž na im nie tak šmat ludziej, jak, naprykład, uzdoŭž Batumi, dzie prosta jabłyku niama dzie ŭpaści. Standartny plažny kamplekt z dvuch šezłonhaŭ i parasona kaštuje 10 łary na ceły dzień. Parason vam spatrebicca, kab vy nie chočacie spalić skuru pad piakučym soncam (sam ja hetaha nie zmoh paźbiehnuć), a biez šezłonhaŭ na davoli vialikich kamianiach lažać nie tak užo i zručna.
Tak, važnaja reč: amal usie plažy ŭ rehijonie — halečnyja.
Jak pa mnie, heta značna lepiej za piasok, jaki zabivajecca va ŭsie mahčymyja i niemahčymyja miescy i jaki jašče praz hod možna vytrusić adniekul z zaplečnika. Miascovaja plažnaja halka adroźnivajecca davoli vialikimi pamierami, tamu niekatorym ludziam moža być nie vielmi zručna zachodzić u mora. Tak što varta zaranioŭ pakłapacicca pra śpiecyjalnyja marskija tapki, bo tam ich kupić — zadača nie z prostych (my, prynamsi, nie bačyli ni razu).
Kaniešnie, jość paračka piasočnych plažaŭ, ale i jany niezvyčajnyja. Znachodziacca jany ŭ miastečku Ureki, što niedzie ŭ 50 kiłamietrach ad Batumi. Dajechać tudy možna jak maršrutkaj, tak i na taksi. Na plažach davoli šmat ludziej, a mora nie samaje čystaje. Choć jeździać tudy ŭ pieršuju čarhu nie dla taho, kab płavać. Sprava ŭ tym, što plaž tam śpiecyfičny — z čornym mahnitnym piaskom, jaki dapamahaje ad roznych prablem z kaściami i sustavami. Tamu vialikaja kolkaść zakapanych u piasok ludziej — heta tam daloka nie dziva.
Abjekty dla naviedvańnia
Ščyra kažučy, pieraličvać tut možna vielmi šmat. Značna praściej vam budzie ŭziać kartu i daviednik u centry turystyčnaj infarmacyi, jaki znachodzicca ŭ samym centry Batumi, pobač z kanatnaj darohaj. Skažu tolki, što asabliva
varta źviarnuć uvahu na vadaspad Machunceci (prosta niepieradavalny piejzaž!) i staražytnuju krepaść Honia (Apsaras), jakaja była pabudavanaja rymlanami ŭ pieršym stahodździ našaj ery (zachavałasia vydatna).
Vadaspad Machunceci
Da taho ž, kali pajedziecie ŭ hetym kirunku, nieabchodna na niekalki hadzin zajechać u Sarpi — na samuju hruzinska-tureckuju miažu. Sprava ŭ tym, što heta adzinaje miesca ŭ rehijonie, dzie možna pakupacca ŭ čyściutkim i spakojnym mory. Da Sarpi, darečy, chodzić maršrut numar 17 z Batumi. Aŭtobusy adpraŭlajucca dva razy na hadzinu i iduć kala 50—60 chvilin.
Krepaść Honia.
Zaviazuć vas tudy i taksisty, ale košt užo budzie značna bolšym. Možna spałučyć padarožža da Sarpi z naviedvańniem inšych cikavostak pa darozie — tut maršrut lepš płanavać užo zychodziačy z taho, što vam zachočacca pahladzieć.
Sarpi. Tam, dzie miačeć — užo Turcyja.
Batumi
Batumi — horad kantrastaŭ. Kali hulaješ pa vializnaj nabiarežnaj, zabudavanaj spres bietonam i škłom, dzie pralahaje vieładarožka i rastuć palmy, a navokał moładź pravodzić roznyja vuličnyja pierformansy, ty i nie padazraješ, što ciabie moža čakać u hłybini horada. Dastatkova tolki pierajści praśpiekt Rustaveli, jaki adździalaje nabiarežnuju ad usiaho astatniaha horada, i ty traplaješ niby ŭ nie samy zamožny rajon Rya. Bo za vialikimi hmachami atelaŭ i ofisnych budynkaŭ nie vidać tych favełaŭ, jakija mieściacca pobač. I časam zdajecca, što hetyja dva śviety i nie pierasiakajucca.
Port Batumi
Sapraŭdy, kali pobač z taboj prajazdžaje «Fierary», a litaralna praź piać chvilin nachabnyja cyhaniaty prosta chapajuć ciabie za nohi, kab ty im daŭ hrošaj, šabłon pačynaje traščać pa švach. Praciahvaje jon heta rabić i ad cen na zvyčajnyja tavary i ježu ŭ restaracyjach, jakija absalutna nie sastupajuć biełaruskim, a časam i vielmi niabłaha ich pieraŭzychodziać. Mahčyma, u Tbilisi situacyja adroźnivajecca, ale my ž z vami vydatna viedajem, nakolki vialikaj byvaje roźnica pamiž stalicaj i rehijonami.
Płošča Jeŭropy.
Uvohule, Batumi — davoli zručny horad dla turystaŭ. Šmat restaracyj, davoli kampaktny centr i zona adpačynku, šmat raznastajnych servisaŭ — ad marskich prahułak da kanatnaj darohi. Apošniuju, darečy, vielmi rekamiendujem naviedać — vidy adkryvajucca prosta niejmaviernyja, dyj kaštuje hetaje ščaście ŭsiaho 10 łary na čałavieka — nie bolš za inšyja zabaŭki ŭ miežach horada.
Vidy na Batumi ź vierchniaj stancyi kanatnaj darohi.
Samy raspaŭsiudžany transpart tam — taksi. Časam składvajecca ŭražańnie, što bolšaja častka darosłaha mužčynskaha nasielnictva horada prafiesijna krucić baranku ŭ toj ci inšaj formie: taksuje pa horadzie ci vozić turystaŭ pa rehijonie. Pa biełaruskich mierkach cana na taksi nie takaja i vysokaja, a navat trochi mienšaja za minskuju, kali zychodzić z raźliku pa dystancyi.
Dadam, što hramadski transpart tut — vialikaja łatareja. Haradskija aŭtobusy isnujuć u pryrodzie, i nam navat udałosia paru razoŭ na ich prakacicca, ale voś vam nievialiki fakt. Adnojčy a dziasiataj viečara my čakali na prypynku aŭtobus, jaki, pa słovach papiarednie spytanaj kanduktarki, chodzić da pałovy pieršaj nočy. Čakajem piać chvilin, dziesiać. Praź piatnaccać chvilin žonka zasumavała i vyrašyła paličyć taksi, jakija prajeduć paŭz prypynak da taho času, jak źjavicca aŭtobus. Za nastupnyja chvilin dvaccać jana naličyła bolš za 100 (sto!) mašyn. I heta nie žart! Darečy, aŭtobus tak i nie źjaviŭsia, tamu nam urešcie daviałosia ŭsio roŭna jechać na taksi ŭ značna pahoršanym nastroi. Uličvajcie heta, płanujučy pajezdki pa horadzie i pryharadach.
Što pajeści
Padychodzim da adnoj z hałoŭnych met našaha padarožža.
Hastranomija — heta toje, za što Hruzii možna daravać usie minusy, ź jakimi daviałosia sutyknucca. Ale i ŭ hetaj halinie nie ŭsio tak prosta. Nie dumajcie, što ŭ luboj restaracyi vas nakormiać i napojać ad dušy.
Hruziny ŭžo pryzvyčailisia da vialikaha patoku turystaŭ, tamu nie varta čakać vialikaj chlebasolnaści na kožnym vuhłu. Naprykład, u centry haradoŭ (što spraviadliva i dla inšych krain) vielmi składana znajści sapraŭdy aŭtentyčnyja, smačnyja i niedarahija stravy miascovaj kuchni. Damašniaje vino ŭ takich restaracyjach taksama nie nalivajuć — tolki fabryčnaje i z dvajnoj nacenkaj. Ničoha nie nahadvaje?
Šašłyk u «Bahraci»; chačapury pa-adžarsku ŭ «Retra» (heta vialiki, a jość jašče «Tytanik» — ahromnisty «čovien» na cełuju siamju!)
Tamu rekamiendujem zaranioŭ daviedacca, dzie jakija stravy lepiej jeści. Što datyčycca našaha maršrutu, to pa im my znajšli niekalki vydatnych miescaŭ dla charčavańnia.
Tak, u Kutaisi abaviazkova paprasicie taksistaŭ zavieźci vas u chinkalnuju «Bahraci», što ŭ rajonie «haradok Nikieja». Heta ŭskraina horada, da jakoj vy sami nie dojdziecie nijakim čynam. My tudy patrapili vypadkova — spytali ŭ taksista, dzie lepš za ŭsio kormiać u Kutaisi, i jon nas pryvioz. U hetaj chinkalnaj my jeli samy smačny za ŭsio naša padarožža šašłyk pad samaje smačnaje piva, jakoje varać tut ža pa miescy (što dziŭna, piva ŭ Hruzii davoli ništo sabie pa jakaści).
Miesca absalutna nie turystyčnaje, mieniu tut vyklučna pa-hruzinsku. Ale aficyjantki viedajuć ruskuju, tamu damovicca zmožacie biez prablem.
Kali chočacie daviedacca, čym žyvie kutaiskaja moładź, varta naviedać bar «Enzo» u centry horada.
Miascovyja achvotna raskažuć vam pra apošnija trendy ŭ hruzinskich subkulturach i pra svoj pohlad na ciapierašniuju situacyju ŭ krainie. Taksama atmaśfiernaje miesca.
Što datyčycca Batumi, to tut taksama varta adznačyć paru miescaŭ. Pieršaje — heta restaracyja «Megrul-Lazuri», jakaja znachodzicca ŭ Machindžaury.
Jaje my naviedvali čaściej za ŭsio, bo iści da jaje ad miesca, dzie my prypynilisia, było 10 chvilin. Dy i kormiać tam vielmi i vielmi dobra. Pa suadnosinach košt/iakaść — u poŭnym paradku. Jakaść, darečy, paćviardžajecca tym, što ŭ adzin ź dzion našaha vizitu restaracyja była zakrytaja dla naviedvalnikaŭ, bo prymała vielmi važnaha hościa — prezidenta Hruzii Hiorhi Marhviełašvili. Vybar hruzinskich straŭ tam sapraŭdy vialiki — ledź chapiła času pasprabavać usio, što chacieli.
Druhaja važnaja dla hastranamičnych turystaŭ kropka znachodzicca ŭžo niepasredna ŭ Batumi, niedaloka ad centra, pobač z delfinaryjem. Nazyvajecca restaracyja «Retra», i tam robiać samyja smačnyja chačapury va ŭsioj Hruzii.
Heta nam raspavioŭ chłopiec z Tbilisi, jaki pryjechaŭ u Batumi śpiecyjalna, kab źjeści chačapury ŭ «Retra». Taksama pakaźnik, jak mnie zdajecca. Batumi — stalica Adžaryi, tamu być tut i nie źjeści chačapury pa-adžarsku — heta hrech.
Rynak u Batumi.
Jašče adzin važny z kulinarnaha punktu hledžańnia punkt — batumski rynak. Pierad tym, jak tudy vybiracca, abaviazkova znajdzicie miascovaha čałavieka, jaki zhadzicca być vašym supravadžalnikam, inakš vy ryzykujecie patanuć u viry biaskoncych prapanoŭ, krykaŭ, pachaŭ, smakaŭ i koleraŭ. U lubym vypadku vynasić adtul vy budziecie cełuju torbu, nabituju miascovymi prysmakami, pačynajučy znakamitymi śpiecyjami i zakančvajučy źviazkami čurčchieły. Varta zahlanuć i na rybny rynak, kab uziać śviežazłoŭlenaj fareli. Nam, naprykład, jaje z radaściu za nievialičkuju płatu pryhatavała ŭžo zhadanaja vyšej susiedka Narhiz. Choć ryba vychodzić i niatanna, ale kali jašče ŭ biełarusaŭ źjaŭlajecca mahčymaść pajeści śviežaj marskoj ryby?
Vysnovy
Hruzija — kraina, u jakoj spałučajecca šmat plusaŭ i minusaŭ, apisanych vyšej. U Hruzii varta być adkrytym i rassłablenym, ale i pilnaść hublać nielha ni ŭ jakim razie. Adnaznačna, heta nie kurort dla amataraŭ vysokaha kamfortu va ŭsim — servis tut šmat dzie zastaŭsia na ŭzroŭni SSSR. Ale kali vam chočacca trochu ekstrymu i addaleńnia ad cyvilizacyi, dyk taki varyjant bačycca absalutna apraŭdanym.
Da ŭsich vyšejzhadanych parad jašče dadam, što abaviazkova treba ŭziać z saboj niejkich biełaruskich suvieniraŭ. U nas u hetaj roli vystupili biełaruskija ilnianyja ručniki, jakija my prezientavali ŭsim ludziam, ź jakimi naviazvali dobryja adnosiny. Jany, u svaju čarhu, adpłačvali jak haścinnaściu, tak i haścincami, jakich my pryvieźli dadomu poŭnuju torbu.