Ułady atakujuć Sajuz palakaŭ u Biełarusi. SPB aburanaje «paklopnickim» filmam BT: «heta raspalvańnie varožaści». Dyplamatyčny mardaboj miž Mienskam i Varšavaj nabiraje abaroty. Staršynia SPB Anžalika Borys: «Inšaha źjezdu nia budzie. Budziem źviartacca da Eŭraźviazu». Kamentar Piotry Rudkoŭskaha: «Padziei ŭ Horadni dakazvajuć, što «aranžavaja revalucyja» ŭ Biełarusi nia tolki mahčymaja, ale ŭ niejkim sensie ŭžo adbyvajecca».
Soram i horyč, tryvohu i vuściš vyklikajuć pavodziny biełaruskich uładaŭ apošnich dzion i tydniaŭ u dačynieńni da Polskaj dziaržavy i polskaje mienšaści ŭ Biełarusi. «Chaču papiaredzić, nie paličycie za pahrozu, pasolstva Polščy. Nia dumajcie, što palaki ŭ Biełarusi — heta nie hramadzianie Biełarusi! Heta našy hramadzianie. My ich u kryŭdu nie damo, i mazhi pudryć vy im taksama nia budziecie!» — hrymieŭ biełaruski prezydent 19 krasavika, pramaŭlajučy ŭ parlamencie.
I voś na minułym tydni Ministerstva justycyi pryniało pastanovu, zhodna ź jakoj sakavicki źjezd Sajuzu palakaŭ Biełarusi pryznajecca niesapraŭdnym. Pryčyny — parušeńnie statutu, najaŭnaść asob, što nie źjaŭlalisia delehatami, i «niedemakratyčnaść».
Što da pazycyi biełaruskich uładaŭ, to, jak toj kazaŭ, «škoda papiery j atramantu», kab nad joju razvodzicca. Tamu abmiažujemsia tolki takoj zaciemkaj: biełaruskija ŭłady paviali b siabie bolš lahična, kali b abvinavacili palakaŭ u tym, što na źjeździe było «zamała tatalitarnaści», bo zakid «niedemakratyčnaści» na fonie falsyfikacyj i manipulacyj, učynienych samoj biełaruskaj uładaj, dyj nie na miascovym, a na dziaržaŭnym uzroŭni, vyhladaje paprostu kamična… trahikamična!
A voś pazycyja peŭnaj hrupy palakaŭ, čalcoŭ i aktyvistaŭ SPB, zasłuhoŭvaje peŭnaha kamentaru. Redakcyja štotydniovika «Głos znad Niemna» vypuściła na minułym tydni «numer specjalny», u jakim źmiaściła siarod inšaha «Adkryty list da polskich uładaŭ i palakaŭ śvietu», padpisany Jaŭhienijušam Skrabockim, hałoŭnym redaktaram časopisu «Magazyn Polski», Andžejem Dubikoŭskim, hałoŭnym redaktaram «Głosu znad Niemna», i jahonaj namieśnicaj Tacianaj Zaleskaj.
Navat niaŭzbrojenym vokam vidać, što asnoŭnaj metaj zhadanaha lista dyj naahuł «specyjalnaha vypusku» jość pierad usim dyskredytacyja spadaryni Anžaliki Borys, vybranaj na sakavickim źjeździe staršynioj Sajuzu palakaŭ. Verdykt aŭtaraŭ zvarotu dosyć kateharyčny: «Sajuz palakaŭ na Biełarusi nia mohuć pradstaŭlać takija asoby, jak Anžalika Borys, u dačynieńni da jakoj prakuratura Horadni 14 sakavika raspačała kryminalnuju spravu, i Juzaf Pažecki, jaki ŭžo niekalki hod maje zabaronu na ŭjezd na terytoryju Polščy, a taksama hrebliva j nieprystojna pavodzić siabie ŭ dačynieńni da rabotnikaŭ SPB, asabliva žančyn». Što ž, hreblivyja pavodziny ŭ dačynieńni da žančyn — sapraŭdy brydkaja rysa, tolki voś biantežyć toje, što i sam Dubikoŭski pavodzić siabie ŭ dačynieńni da novaj staršyni-žančyny nie skazać kab dalikatna…
Ale reč tut nia tolki ŭ niedalikatnaści. Spadar Dubikoŭski razam sa svaimi chaŭruśnikami ŭparta praciahvaje adstojvać palityčnuju liniju papiaredniaha staršyni Sajuzu palakaŭ doktara Tadevuša Kručkoŭskaha. Šmat havaryłasia j pisałasia pra šmatlikija parušeńni Kručkoŭskim statutu arhanizacyi, pra jaho aŭtarytaryzm dy inšyja brydkija ŭ etyčnym planie rečy, a hałoŭnyja polskija hazety časam akreślivali «epochu Kručkoŭskaha» jak epochu marazmu i niedziejazdolnaści.
«Epocha Kručkoŭskaha» charaktaryzavałasia adsutnaściu kulturnaj kancepcyi, jakaja b utvarała «idejny chrybiet» polskaj supolnaści ŭ Biełarusi. Nu bo što pradstaŭlała saboj polskaść u vydańni Kručkoŭskaha? Palityčny raźlik plus admova ad udziełu ŭ budavańni hramadzianskaj supolnaści ŭ krainie. Ščyry ci fikcyjny nacyjanalizm plus biełarusafobija. Lajalnaść u dačynieńni da režymu plus paharda da biełaruskaj kultury. Patryjatyzm u palityčnym planie plus partykularyzm u kulturnym — voś «anatomija» (pseŭda-)polskaści Kručkoŭskaha.
Mahčyma, kancepcyja pieršaha staršyni SPB Tadevuša Havina — ciesnaje supracoŭnictva ź biełaruskaj apazycyjaj — nie była biezdakornaj. Praźmiernaja palityzacyja Sajuzu palakaŭ nia nadta ŭpisvajecca ŭ jaho pieršapačatkovuju sutnaść — byćcio hramadzka-kulturnaj arhanizacyjaj. Možna skazać, spasyłka była pravilnaj, a vysnova nie zusim.
Havin pravilna zrazumieŭ, što polskaja mienšaść, chočučy zachavać svaju samabytnaść i prava na raźvićcio svajoj kultury, musić uklučycca ŭ budavańnie hramadzianskaj supolnaści ŭ krainie, musić padtrymać demakratyčnyja paryvy biełaruskaha hramadztva i kurs na desavietyzacyju dy eŭrapieizacyju Biełarusi. Ale varta było Sajuzu, jak hramadzkaj arhanizacyi, zachavać «zdarovuju dystancyju» ad palityčnych pracesaŭ, tym bolš što na nivie kultury i aśviety raboty było i jość ścižma. Ale Kručkoŭski admoviŭsia nia tolki ad supracoŭnictva z palityčnaj apazycyjaj, ale i ad supracoŭnictva ŭ sfery kultury. Pavieryŭ, što najbolš masavuju arhanizacyju ŭ Biełarusi možna izalavać ad šyrejšaha kulturnaha kantekstu, a bolš za toje — pačaŭ užyvać rytoryku «źniešniaha voraha» (cikava, adkul zapazyčanuju), dzie voraham akazaŭsia biełaruski adradženski ruch!
I niama ničoha dziŭnaha ŭ tym, što takaja pazycyja była nehatyŭna ŭspryniataja nia tolki biełaruskimi demakratyčnymi siłami, ale j polskimi hramadzianami. Aŭtary zhadanaha specvypusku «Giosu znad Niemna» narakajuć na polskija mas-medyja, što tyja byccam by robiać «štučny padzieł na tak zvanych prychilnikaŭ Kručkoŭskaha, Borys, a moža, Havina». Voś ža nijakaha «štučnaha padziełu» polskija mas-medyja nia robiać, jany kanstatujuć tolki najaŭnaść naturalnaha padziełu, jaki kožnamu aryjentavanamu na eŭrapiejskija kaštoŭnaści kidajecca ŭ vočy: jość opcyja prystasavancaŭ i jość niezaležnaja płyń, perspektyŭnaja i žyćciazdolnaja ŭ kulturnym planie. Toje, što staŭka robicca i budzie rabicca na hetuju druhuju opcyju, jasna jak božy dzień.
Z vostraj krytykaj dziejańniaŭ biełaruskich uładaŭ vystupiła Ministerstva zamiežnych spraŭ Polščy i maršałak Senatu. Ministar zamiežnych spraŭ Adam Rotfeld papiaredziŭ, što «asoby, adkaznyja za toje, što adbyvajecca ciapier u Biełarusi, adčujuć vyniki». Heta vielmi mocnyja słovy, ale na polskich internet-forumach možna raz-poraz spatkać krytyčnyja hałasy palakaŭ, jakija krytykujuć svaje ŭłady «za biaździejnaść» i nierašučaść. Miarkujučy pa hetych vykazvańniach, možna zrabić vysnovu, što značnaja častka polskaj hramadzkaści nastrojena na jašče bolš rašučyja zachady Polščy suprać amaralnaj palityki biełaruskaha režymu.
I na kaho heta raźličvajuć — cikava było b viedać — aŭtary zvarotu da «polskich ŭładaŭ i palakaŭ śvietu»? Chto z palakaŭ u Polščy ci ŭ śviecie moh by paspačuvać hrupie tych biełaruskich palakaŭ, jakija enerhična dyskredytujuć novaabranaje kiraŭnictva Sajuzu palakaŭ Biełarusi, i šukajuć padtrymki ŭ režymie, izalavanym ad cyvilizavanaha śvietu i majučym saviecki radavod? Spadar Dubikoŭski sa svaimi suaŭtarami raźličvajuć chiba što na spahadu Andžeja Lepera. Inšych spačuvalnikaŭ, zdajecca, niama…
Jość, biezumoŭna, padstavy dla «soramu i horyčy» z pryčyny čarhovych dziejańniaŭ biełaruskich uładaŭ. Ale niama nijakich padstaŭ dla rospačy. «Kontrarevalucyja», jakuju zaciata viaduć biełaruskija ŭłady, źjaŭlajecca vydatnym dokazam taho, što «aranžavaja revalucyja» ŭ Biełarusi nia tolki mahčymaja, ale što jana ŭ niejkim sensie ŭžo adbyvajecca. Niezaležna ad taho, jaki budzie blizki finał hetaj kampanii suprać ciapierašniaha kiraŭnictva Sajuzu palakaŭ, niama sumnievu, što ŭnutry hetaj arhanizacyi aranžavaja revalucyja stałasia faktam. Samaja masavaja arhanizacyja ŭ Biełarusi zrabiła staŭku na adradžeńnie polskaje kultury ŭ eŭrapiejskim, a nie ŭ savieckim varyjancie.
Symbalična, što nastup na Sajuz palakaŭ adbyŭsia amal u samuju hadavinu (10 hod!) nastupu na biełaruskuju nacyjanalnuju kulturu. Tak, mienavita 10 hod tamu, 14 traŭnia 1995 hodu, byŭ praviedzieny referendum, papiaredžany brudnaj prapahandaj typu «Dziaciej chłuśni», jaki byŭ prydumany dziela raspravy ź biełaruskim adradženskim rucham. Była viernuta savieckaja symbolika, jakaja nie niasie ŭ sabie akreślenaha kulturnaha ci histaryčnaha źmiestu, zdolnaja symbalizavać adno tolki kolišniuju niematu i niemač, kampensavanuju chvoraj ekzaltacyjaj ad uśviedamleńnia prynaležnaści da Vialikaj Dziaržavy. A ŭ sioletni travień ułady zachacieli, kab taki ž ściah załunaŭ nad biełaruskimi palakami. Nie nad ichnimi budynkami — bo i našto? — ale kab załunaŭ u ichnich hałovach. Ale savieckaja pryščepka nie pryniałasia.
Duch Salidarnaści, jaki ažyŭlaŭ polski narod padčas baraćby za svabodu ŭ «epochu jaruzalitu» (tak nazyvali palaki peryjad panavańnia Jaruzelskaha, hałoŭnaha zmahara z kolišniaj «Salidarnaściu» i adnaho z dušycielaŭ českaha paŭstańnia 1968 hodu), źjaviŭsia ciapier u sercach biełaruskich palakaŭ. Reakcyjny režym u kančatkovym planie biaśsilny pierad im, hetym Ducham. Mabyć, Słuha Božy Jan Pavał II, najvialikšy zmahar za čałaviečuju salidarnaść, i sapraŭdy naviedaŭ Biełaruś.
Kamientary