Źmicier Daškievič hetak ža niebiaśpiečny dla Alaksandra Łukašenki, jak i Ŭładzimier Pucin – abodva kvapiacca na śviatarnaje prava biełaruskaha prezydenta rasparadžacca žyćciami j dumkami paddanych.
Lider biełaruskaha «Maładoha frontu» Źmicier Daškievič asudžany sudom u Miensku na dva hady źniavoleńnia za stvareńnie niezarehistravanaj arhanizacyi. Daškievič nie ŭčyniŭ nijakaj asablivaj praviny, jakaja b była zaŭvažanaja pravasudździem u Rasiei ci va Ŭkrainie. Jon nie vychodziŭ na niesankcyjanavany mitynh, nie zaklikaŭ da źmianieńnia isnaha ładu, nie abražaŭ prezydenta. Prynamsi, ničoha z vyšejpieraličanaha jamu nie inkryminujecca. Daškievič vinavaty tolki ŭ tym, što stvaryŭ arhanizacyju, jakoj było admoŭlena ŭ rehistracyi – hetakaje biełaruskaje złačynstva.
Prysud Daškieviču jašče raz demanstruje trahičnuju aryhinalnaść biełaruskaha režymu. Pa-pieršaje, u Miensku prymudrajucca sadžać ludziej u turmy za toje, što ŭ inšych krainach prosta nie ŭschvalavała by ŭładu. Pa-druhoje, hałoŭnymi apanentami ŭłady akazvajucca mienavita maładyja ludzi – dakładniej, aktyŭnaja ich častka.
Ułada, jakuju razdražniaje moładź, pa vyznačeńni biesperspektyŭnaja – bo abapiracca jana moža tolki na tych, chto vychavany ŭ savieckich tradycyjach pavahi da luboha rašeńnia načalstva. Adnak hetyja dabrajakasnyja i niebiaśpiečnyja paddanyja rana ci pozna sastupiać svajo miesca tym, chto siońnia vyklikaje alerhiju ŭ Alaksandra Łukašenki.
Viadoma, možna zapiarečyć, što zusim nia ŭsia biełaruskaja moładź vystupaje suprać palityki prezydenta krainy, farmiruje niadobryja arhanizacyi i ŭvohule pavodzić siabie zadzirliva. Što jość i cudoŭnyja maładyja ludzi, jakija horača lubiać prezydenta i nia viedajuć, chto taki Źmicier Daškievič. I heta taksama praŭda. Tolki hetyja maładyja ludzi nie składajuć palityčna aktyŭnuju častku hramadztva. I ŭvohule – aktyŭnuju častku hramadztva jany nie składajuć. A budaŭnictva Biełaruskaj dziaržavy musiać ažyćciaŭlać mienavita aktyŭnyja ludzi, jakija vierać u jaje budučyniu.
Sytuacyja była b značna praściejšaj, kali b Alaksandar Łukašenka chacieŭ hetuju dziaržavu likvidavać, dałučyć da Rasiei abłaściami, zrabić častkaju sajuznaj dziaržavy. Ale Łukašenka jakraz ničoha hetaha nia choča. Jon imkniecca kiravać niezaležnaj Biełaruśsiu – i ŭ hetym sensie Źmicier Daškievič, jaki baronić prava Biełarusi na isnavańnie, – naturalny sajuźnik svajho naturalnaha praciŭnika. A voś vysokapastaŭlenyja rasiejskija vizytery, jakija razhladajuć Biełaruś jak patencyjny rezervuar novych rasiejskich abłaściej, naŭrad ci daspadoby abodvum – i tamu, chto vyrašyŭ pasadzić, i tamu, chto adbyvaje termin.
Dyk navošta ž Łukašenku sadžać Daškieviča?
A dziela taho, što jon choča haspadaryć krainaj, u jakoj tolki jon budzie vyrašać, chto błahi j chto dobry, chto brat, a chto vorah, kaho karać, z kaho źlitavacca. Źmicier Daškievič hetak ža niebiaśpiečny dla Alaksandra Łukašenki, jak i Ŭładzimier Pucin – abodva kvapiacca na śviatarnaje prava biełaruskaha prezydenta rasparadžacca žyćciami j dumkami paddanych. Ale pasadzić rasiejskaha prezydenta jahony biełaruski kaleha nia moža. Zastajecca zmahacca z chłopcam.
Kamientary