Apošniaje słova eks-kandydata ŭ prezidenty Uładzimira Niaklajeva ŭ sudzie.
«Śledčy pa majoj spravie, kali skončylisia dopyty i možna było razmaŭlaćbolš-mienš pa-čałaviečy , raspavioŭ mnie historyju pra svajho maleńkaha syna.
Jahony syn chodzić u dziciačy sadok. Baćka zabiraje jaho, viadzie dachaty i, jak zvyčajna, pytaje: «Što siońnia rabiŭ, što było cikavaha?». — «
Śledčy Kamiteta dziaržaŭnaj biaśpieki, padpałkoŭnik justycyi raspavioŭ hetuju historyju jak viasiołuju — i doŭha dumaŭ, kali ja spytaŭ: «Vy choć razumiejecie, što vy mnie raskazali?.."
Ja chaču, kab my dumali chutčej. Bo času, kab padumać i zrazumieć, a hałoŭnaje, paśpieć niešta zrabić, nie zastałosia. Amal.
Kali maleńki biełarus, pramaŭlajučy słovy na rodnaj movie, miarkuje, što jon pramaŭlaje ich
Voś my i pabačylisia na prezidenckich vybarach. Vynik ich — hety sud.
Zrazumieła, na hetym sudzie ja nie tolki praz toje, što adstojvaju biełaruskuju Biełaruś. Ja tut najpierš praz toje, što nie prymaju Biełaruś dyktatarskuju, adstojvajučy Biełaruś demakratyčnuju. Ale znoŭ ža: demakratyju nielha zbudavać ni na čym. Nieabchodny padmurak — i jon u nas jość. Heta naša historyja, u jakoj byŭ parłamient, jaki vybiraŭ tych, chto kiravaŭ dziaržavaj. Heta naša mova, na jakoj byŭ napisany Statut Vialikaha Kniastva Litoŭskaha: kanstytucyja, što stała ŭzoram dla paźniejšych demakratyčnych kanstytucyj Jeŭropy i śvietu. Heta naša kultura, jakaja dała ŭschodniaj Jeŭropie pieršaaśvietnuju postać Francyska Skaryny. Voś tyja hłyby, na jakich pavinna paŭstać i paŭstanie demakratyčnaja Biełaruś, źmioŭšy z hetaha padmurku druz i pył dyktatury.
Ja na hetym sudzie praz toje, što chacieŭ, kab źmieści śmiećcie dyktatury dapamahli nam susiedzi z uschodu i zachadu, Rasija i Jeŭraźviaz. Ja chacieŭ, kab jany parazumielisia ŭ hetym — i nie ciahnuli Biełaruś, jak koŭdru, kožny na siabie. Kab jany ŭbačyli Biełaruś nie pamiž saboj, a pobač ź imi, ź imi razam. Hetaksama, jak i Ukrainu. Tolki ŭ takim vypadku moža paŭstać adzinaja Jeŭropa ad Alpaŭ da Urała — taja hieapalityčnaja prastora, jakuju musim my stvaryć, kab zachavać jeŭrapiejskuju cyvilizacyju.
Jeŭrapiejskaja cyvilizacyja — kanhłamierat nacyjanalnych kultur, nacyjanalnych idej, enierhietykaj jakich byli stvoranyja mahutnyja nacyjanalnyja ekanomiki, zbudavanyja mocnyja dziaržavy, što skłali Jeŭraźviaz.
Praduktyŭnaja ideja zdolnaja vypracavać bolš enierhii, čym lubaja AES. Tak było i jość i ŭ Jeŭropie, i ŭ Amierycy, i va ŭsim śviecie. Amierykancy nie mieli ničoha, kab stać amierykancami, ale jany, zajmieŭšy niezaležnaść, stvaryli nacyjanalnuju kulturu, sfarmavali nacyjanalnuju ideju — i stali amierykancami. U nas ža, kab stać biełarusami, było ŭsio, a my, zajmieŭšy niezaležnaść, ničym z taho, što nazapasili i pakinuli nam prodki, nie skarystalisia — i nikim nie stali. Ci, jak horda zajaviŭ toj, chto nazyvaje siabie biełaruskim prezidentam, stali „ruskimi sa znakam jakaści“. Što heta za nacyja takaja?..
Takoje „vyrašeńnie nacyjanalnaha pytańnia“ źniavažlivaje jak dla ruskich, tak i dla biełarusaŭ, ź jakimi dyktatura hulaje ŭ hulniu pad nazvaju „lubimy narod i lubimy pravadyr“. Heta lubimaja hulnia luboj dyktatury. Jana — instrumient manipulacyj masavaj śviadomaściu, narodnaj volaj. Jana — mana, u toj čas jak sapraŭdnaja luboŭ jość praŭda. Mienavita tak — praz praŭdu — vyjaviŭ svaju luboŭ da ludziej Boh, jaki daŭ nam maralnyja zakony.
Uśviadomlenaja nacyjanalnaja ideja — heta ŭśviadomlenaja adkaznaść pierad tym i pierad tymi, da čaho i da kaho ty prynaležyš. Jana dazvalaje ŭźniać uzrovień maralnych patrabavańniaŭ da kožnaha hramadzianina i hramadstva u cełym. Jana vymahaje skazać niachaj horkuju, ale praŭdu. Ja kazaŭ i kažu, i budu kazać: toj, chto pastupajecca hodnaściu i svabodaj, nie zasłuhoŭvaje pavahi. Hety maralny impierataŭ univiersalny, adnolkava spraviadlivy jak u dačynieńni da asobnaha čałavieka, hetak i ŭ dačynieńni da naroda.
Ja ŭdziačny biełarusam, jakija 19 śniežnia vyjšli na Płošču — i zachavali hodnaść nacyi.
Nacyju čas ratavać. Da pahrozy źniknieńnia movy i kultury dadałasia pahroza abrušeńnia ekanomiki, a praz toje — pahroza straty niezaležnaści.
Nieabchodnyja nieadkładnyja dziejańni, kab hetaha paźbiehnuć.
Najhoršaje z usiaho, što ŭ takoj situacyi možna zrabić — šukać vinavatych. Pahłyblać raskoł hramadstva. A mienavita hetym praz pakazalnyja sudy nad svaimi palityčnymi apanientami jakraz i zajmajecca ŭłada.
Ja prapanuju inšaje. Ułada admaŭlajecca ad represij — my admaŭlajemsia ad nieadkładnaha patrabavańnia novych prezidenckichvybaraŭ. Vyzvalajucca ŭsie palityčnyja źniavolenyja — i z udziełam pradstaŭnikoŭ ułady i ŭsich apazicyjnych partyj, ruchaŭ, abjadnańniaŭ stvarajecca Kamitet nacyjanalnaha vyratavańnia. Samastojna ŭłada vypravić situacyju niazdolnaja. Jana ruchnie razam z abvałam ekanomiki, ale nielha dapuścić, kab pad jaje abłomkami była pachavanaja niezaležnaja Biełaruś.
Trahizm situacyi, u jakoj znachodzicca naša hramadstva, vyjaŭleny ŭ dramie hienijalnaha Janki Kupały „Tutejšyja“ jašče napačatku minułaha stahodździa. A jašče raniej Vincent
Chiba jano nie tak?.. Chiba hetaja fantasmahoryja, hety sud u varjatni, u jakuju ŭsich nas — kaho sudździoj, kaho prakuroram, kaho padsudnym — zahnała ŭłada, nie realnaść?.. Chiba „vremiennaje prysutstvije“ sudzić mianie nie za toje, što ja „nie viedzieŭ draki, a ciem samym i nie moh raźniać dzieruščychsia“?
Usim viadoma: u varjatniu lohka patrapić — składana ź jaje vyjści. Asabliva, kali tabie davodziać, što ty sam zrabiŭ vybar: prahałasavaŭ za toje, kab žyć u varjatni. Ale, kali my narmalnyja ludzi, kali biełarus — heta nie dyjahnaz, my pavinny vyjści SA špitalu dla duchoŭna chvorych. Razam z daktarami i sanitarami.
My nie dačakajemsia źmien, kali nie pačniom mianiacca.
Ja nie chaču skazać, što niechta, sudździa ci prakuror, nie pieražyvajuć praz toje, što źnikaje naša mova, kultura, što Biełaruś nibyta jość — i ŭ toj ža čas jaje niby niama. Ja nie śćviardžaju, što nikomu, aproč mianie, jano nie balić. Balić. Roźnica ŭ tym: jak? Roźnica tolki va ŭzrojni bolu.
Mnie hety bol tryvać stała niemahčyma. Tamu ja pryjšoŭ u palityku, tamu pajšoŭ na vybary — tamu ja na hetym sudzie.
Heta palityčny sud. Za što mianie sudziać?..
Mianie sudziać za toje, što ja pasprabavaŭ stać prezidentam. Ja hatovy pryznać vinu ŭ tym, što prezidentam nie staŭ.
Mianie sudziać za toje, što ja damahaŭsia svabodnych, spraviadlivych, demakratyčnych vybaraŭ. Ja hatovy pryznać vinu ŭ tym, što svabodnych, spraviadlivych, demakratyčnych vybaraŭ damahčysia nie zmoh. Mianie sudziać za Płošču. Ja hatovy pryznać vinu ŭ tym, što nie dajšoŭ da jaje. Kali prysud mnie budzie vyniesieny za heta, ja prymu jaho. Ni ŭ čym inšym ja nie vinavaty i nie prymu ni za što inšaje anijakaha prysudu, aproč apraŭdańnia!
Dziakuj i da pabačeńnia!»
-
U čym roźnica pamiž Trampam u Iranie i Pucinym va Ukrainie
-
Režym Łukašenki časova stanie mienš ahresiŭnym da susiedziaŭ, ale stratehična budzie imknucca da avałodańnia atamnaj zbrojaj
-
«Znajšli krajniaha», a «pastaviać sałdafona jakoha-niebudź». U sacsietkach adreahavali na zvalnieńnie kiraŭnika «Minsktransa»
Kamientary