Rumynija pieražyvaje lustracyju byłych danosčykaŭ «Sekurytate». Piša Ŭładzimier Tysmanianu.
Rumynija pieražyvaje lustracyju byłych danosčykaŭ «Sekurytate».
Danosčyki i aficery
U nas idzie vajna suprać amnezii – i vielmi słušna. Havaryć pra palavańnie na viadźmarak – absalutny nonsens. «Viadźmarki» byli nievinavatymi kabietami, jakich mučyli i navat zabivali. Danosčyki ž aktyŭna dziejničali na baku Zła. Jany nie pakajalisia ŭ naležny čas, a sioj‑toj ź ich navat pačaŭ ihrać rolu achoŭnika hramadzkaj marali ŭ novaj systemie, hetym samym ŭdzielničajučy ŭ raspaŭsiudžvańni niapraŭdy.
Adnak rasparadčykami Zła byli nie danosčyki, a aficery «Sekurytate» i kamunistyčnyja aparatčyki ‑‑ ideolahi i kadravy skład.
Treba tolki acanić, nakolki hłyboka možna zaleźci ŭ minułaje i jakimi byli b nastupstvy padobnych «raskopak» – nakolki hetyja dziejańni buduć mieć značeńnie dla kankretnych ludziej, a nakolki my budziem prosta čarhovy raz błukać u labiryncie padmanlivych cieniaŭ.
Ci abmiažujemsia my zaciatymi atakami na danosčykaŭ, jakija zaciahnuli z publičnaj samakrytykaj? Ci my spuścilisia nahetulki hłyboka, kab dakranucca da toj nieŭparadkavanaj narmalnaści, jakaja spadarožničaje štodzionnym mižčałaviečym systemam? Ci my znoŭku budziem nivelavać adkaznaść tolki dziela taho, kab uratavać taho ci inšaha čałavieka, jaki vyklikaje našuju sympatyju?
Skandał vakoł danosčykaŭ nie pavinien zasłanić najvialikšuju hańbu – toje, što «Sekurytate» była pryładaj teroru ŭ rukach kamunistyčnaj dyktatury. Danosčyki pracavali na aficeraŭ, tyja ž byli partyjnymi dziejačami, adkamandziravanymi ŭ tajnuju palicyju. Hetkaja zmročnaja instytucyja, jak «Sekurytate», hruntavałasia na kantroli z boku Rumynskaj kamunistyčnaj partyi. Z usiaho zboru archiŭnych dakumentaŭ vynikaje, što mienavita partyja mieła ŭładu nad tajnaj palicyjaj, a nie naadvarot. Usie złačynstvy suprać čałaviectva ŭčynialisia ŭ imia idealahičnych nakazaŭ, tyja ž vynikali z utapičnaha bačańnia, raźvićciu jakoha spryjała Rumynskaja kamunistyčnaja partyja. Studentaŭ i intelektuałaŭ pieraśledvalisia, bieručy pad uvahu patreby partyi, jakaja mieła kantralavać duchoŭnaje žyćcio i adbić usialakuju spaskusu krytyki.
Sietka chłuśni
Nichto nia budzie asprečvać, što ŭžo čas raskryć daśje ŭsich ciapierašnich kiraŭnikoŭ dziaržavy i ŭsich palitykaŭ. Nam patrebnaja absalutnaja prazrystaść i poŭnaja praŭda. Ciapieraka sietka chłuśni ŭsio bolš dušyć, my błukajem u hustaj imhle, a stan maralnaj razhublenaści robicca krynicaj cynizmu, bojazi i rospačy. U hetkaj atmasfery niapeŭnaści vydatna pačuvaje siabie papulizm i inšyja demahahična‑aŭtarytarnyja spakusy. Demahohi achvotna i biez asablivych vysiłkaŭ skarystoŭvajuć takuju sytuacyju dziela ŭłasnych zhubnych metaŭ. Pačućcie miery Na miescy tych, kim niekali zachaplalisia, my siońnia bačym maralnyja ruiny. Adzin moj blizki siabra, prafesar historyi ŭ Centralnaeŭrapiejskim universytecie ŭ Budapešcie i važnaja postać u rumynskaj hramadzianskaj supolnaści, pryznaŭsia publična, što na miažy 70‑ch i 80‑ch hh. supracoŭničaŭ z tajnaj palicyjaj u jakaści danosčyka. Adnak nia ŭsie supracoŭničali, nia ŭsie vieryli, što systema budzie tryvać viečna. Dla mianie stukactva albo – jak kažuć francuzy – délation – heta sprava hłyboka nieprystojnaja. Uvachodzić u žyćcio niejkaha čałavieka, kab paśla, nia majučy na heta nijakich pravoŭ, składać pra jaho daniasieńnie. Padpisać abaviazacielstva na supracoŭnictva – heta hrech, ale zachoŭvańnie hetaha faktu da ŭłasnaha viedama tolki paharšaje spravu. Šmat, adnak, zaležyć ad taho, kamu robiacca spravazdačy. Danosčyki pracavali z aficerami, nia ź inšymi danosčykami. Vykryćci apošnich miesiacaŭ i ŭspyški maralnaj samazadavolenaści, što spadarožničali im, pahražajuć strataj pačućcia miery. Adna sprava ahida, a inšaja – pierakanańnie, što my maralna zhańbavanyja na viaki.
Dźvie «Sekurytate»?
Kažučy koratka, maralnaja prazrystaść patrebnaja nam, jak pavietra i vada. Mienavita tak pavinien hučać hałoŭny lozunh ciapierašnich debataŭ: treba paźbiahać ŭsialakaha prycharošvańnia praŭdy, treba mieć advahu i śviadomaść, što minułaje nia źniknie. U Rumynii, hetak ža jak i ŭ inšych postkamunistyčnych krainach raniejšaha savieckaha bloku, minułaje nia jość pierahornutaj staronkaj. «Sekurytate» była złačynnaj i terarystyčnaj arhanizacyjaj z pačatku i da apošniaha dnia svajho isnavańnia.
Nadta časta my čujem, što ŭ historyi «Sekurytate» było dva peryjady, i što sapraŭdy ahidnym byŭ pieršy, kaminternaŭska‑kaminformaŭski (1948‑64). U tyja časy, jak kažuć, kiravali «čužyja», h.zn. žydy i vuhorcy. Čamuści nikoha nie cikavić, što ministram unutranych spraŭ i najvyšejšym načalnikam «Sekurytate» u 1952‑65 hh. byŭ rumyn Aleksandru Drahičy, a jahonym papiarednikam, jaki ŭ 1952 h. staŭsia achviaraj čystki razam z Anaj Paŭkier, ‑ Tacharu Heorhe, taksama rumyn.
Zhodna z hetaj ža lehiendaj, u druhi peryjad (1965‑89) tajnaja palicyja słužyła nacyjanalnym intaresam. Prynamsi, tak śćviardžajuć byłyja aficery «Sekurytate» i ich ciapierašnija paśladoŭniki. Adnym ź viestunoŭ hetaj kancepcyi źjaŭlajecca Karneliju Vadzim Tudor, kiraŭnik ksenafobskaj Partyi Vialikaj Rumynii, były kandydat u prezydenty, a ŭ svoj čas aficyjny trubadur Čaŭšesku i jahonaj dyktatury. Kolki miesiacaŭ tamu Tudor prademanstravaŭ vyklučnuju fanaberyju, adkryta zaprašajučy ŭsich byłych supracoŭnikaŭ «Sekurytate» u svaju partyju.
Hod 2006: chitryki
Nieabchodna akazvać žorstkaje supraciŭleńnie usio bolš mocnamu nacyjanalistyčna‑špiehaŭskamu dyskursu, što reabilituje «patryjatyčnuju» «Sekurytate». Zdušeńnie buntu harniakoŭ u Dalinie Džyŭ u 1977 h., pieraśled Paŭła Homy i jahonaha ruchu abarony pravoŭ čałavieka, razhon demanstracyj u Brašavie ŭ listapadzie 1987 h., zabojstva inžynera Heorhe Ursu, jaki praviniŭsia adno tym, što ŭ asabistym dziońniku pisaŭ pra šalenstvy Čaŭšesku, zamachi na žyćcio viadomych rumynskich emihrantaŭ, raspravy ŭ śniežni 1989 h. – usio heta nieasprečna dakazvaje, što «Sekurytate» była złačynnaj arhanizacyjaj.
Admaŭlajuć heta ludzi, dla jakich vykryćcio kamunizmu jak ładu, što hruntujecca na złačynstvach suprać čałaviectva, ujaŭlaje niebiaśpieku. Pra hetyja złačynstvy treba pamiatać biez bajaźlivaści, jakuju dyktuje soram.
Vina vinie nia roŭnaja
Treba vysłuchać z naležnaj pašanaj hołas paciarpiełych. Kali b nie danosčyki, «Sekurytate» nie była b u stanie funkcyjanavać. Tamu nam i patrebnyja pakazańni – dziela taho, kab takija trahiedyi bolš nie paŭtarylisia i kab my mahli hladzieć u vočy našym siabram. Treba zachavać spakoj i zadumacca, što my zrabili za apošnija 16 hod. Pravinnaści byvajuć roznymi, adkaznaść taksama.
Takim čynam, kiraŭniki kamunistyčnaj partyi byli hałoŭnymi vinoŭnikami rumynskaha teroru, a jaho vykanaŭcami byli «Sekurytate», kiraŭnictva zamiežnaj raźviedki, a taksama milicyja. Niadaŭna adnamu z partyjnych veteranaŭ, eks‑premjeru Manesku, spoŭniłasia 90 hod. Nacyjanalisty zładzili jamu ŭračystaje śviatkavańnie jak vialikamu dziaržaŭnamu dziejaču. U kaho z nas hetaja scena vyklikała ahidu? Čamu nichto hučna nie zapratestavaŭ? Ci ž my byli hetak zaniatyja vykryćciom demakratyčnych dziejačoŭ jak byłych danosčykaŭ, što ŭžo zabylisia, chto sapraŭdnyja vinavatyja ŭ rumynskaj trahiedyi?
Chvilina praŭdy
Pišu pra hetyja niuansy, kab padkreślić, što vinoŭnikaŭ treba abvinavačvać u adpaviednaści ź ich sapraŭdnaj adkaznaściu. Niekatoryja supracoŭničali, a paśla maŭčali ci zusim ihnaravali značeńnie hetaha supracoŭnictva. Ich pavodziny vartyja žalu. Ale heta nie jany addavali zahady. Takija ludzi, jak toj vyšejzhadany były prafesar Centralnaeŭrapiejskaha ŭniversytetu, supracoŭničali pad ciskam šantažu ci ad vartaha škadavańnia apartunizmu, byli vincikami piakielnaj mašyny, jakuju lehitymizavali ich ułasnyja hidkija kampramisy i haniebnyja kapitulacyi. Adnak sama instytucyja mieła svaje adździeły i paddadzieły, adzinki i padadzinki.
Mienavita tym i była «Sekurytate» (unutranaja i zamiežnaja) – zmročnaj instytucyjaj, metaj jakoj byŭ teror, kantrol, nahniatańnie strachu. Jak u krainie, tak i ŭ kołach palityčnaj emihracyi. Usie pryjomy byli joj dazvolenyja. Paŭtareńnie hetaj praŭdy – hramadzianski, palityčny i maralny abaviazak. Adroźnieńnie žyćcia ŭ praŭdzie ad pseŭdažyćcia ŭ chłuśni ‑ vialikaja navuka ŭschodnieeŭrapiejskich apazycyjaneraŭ. Čas užo, kab i ŭ Rumynii hetaja roźnica pierastała być pustym słovam.
❏
Ŭładzimier Tysmanianu – prafesar palitalohii ŭva Universytecie Meryłend, aŭtar knihi «Stalinism for All Seasons: A Political History of Romanian Communism» [«Stalinizm na kožny sezon. Palityčnaja historyja rumynskaha kamunizmu»] (University of California Press). U krasaviku 2006 h. prezydent Trajan Basiesku pryznačyŭ jaho kiraŭnikom Prezydenckaj kamisii pa spravach vyvučeńnia kamunistyčnaj dyktatury ŭ Rumynii. 600‑staronkavy zaklučny rapart kamisii razam z zaklučeńniami budzie prezentavany prezydentam Basiesku na specyjalnym pasiedžańni rumynskaha parlamentu 18 śniežnia 2006 h.
Ciapier čytajuć
Pahražaŭ vajskoŭcam raskryć, chto ź ich homaseksuał, kab vypytać sakrety i pradać Ukrainie. Voś za što adyjozny funkcyjanier BRSM atrymaŭ 17 hadoŭ kałonii
Kamientary