Pra 9 Maja piša Uładzimir Niaklajeŭ.
9 Maja ja zvyčajna vinšavaŭ baćku i jahonych frantavach siabroŭ. Jany źbiralisia paśla ŭračystaha aficyjozu
Moj baćka, jaki prajšoŭ vajnu ad pačatku da kanca, raspavioŭ adnojčy, jak patrapiŭ u štrafrotu.
Pasłali jaho ŭ tył pa snarady. Pahruzili jany ź siabrukom tyja snarady ŭ pałutarku, a siabruk kaža: «Ja viedaju, dzie tut piva možna papić. Zaŭtra nastupleńnie, davaj vypjem pierad śmierciu».
Na pieradavoj — śmierć, a ŭ tyle, choć i vajna, — žyćcio. Pry štabie — piŭnaja. Zajšli jany, a ŭ piŭnoj nalivaje piva baćkaŭ ziamlak. Baćka kaža: «Kamu niemcaŭ zabivać — kamu piva nalivać». Ziamlak u adkaz: «A vy, chłopcy, pryviadzicie mnie siudy paru niemcaŭ, ja ich tut zabju».
Baćka jamu ŭ łob kuflem, piva nie dapiŭšy, i siabruk baćkaŭ taksama nie stryvaŭ…
Z tym pajechali. Nazaŭtra boj, siabruk baćkaŭ zahinuŭ. A baćku asabist paklikaŭ. Bufietčyk nažaliŭsia, a bufietčyk — fihura. Asabliva dla asabistaŭ, jakija razam sa štabnymi na vajnie piva j pili.
Asabist kaža: «Ja pakul da ciabie
Baćka adkazaŭ, što nie viedaje, ci zhadziŭsia b prasić prabačeńnia jahony zahinuły siabruk. I pajšoŭ u štrafrotu, dzie prabyŭ usiaho try dni: na čaćviorty jaho paranili.
Chtości skazaŭ baćku, što zakon: «U štrafrocie (jak i ŭ štrafbacie) nie da śmierci (jak u niemcaŭ), a da pieršaj kryvi ci ŭznaharody» — adstajaŭ pierad hienieralisimusam Stalinym maršał Žukaŭ. I maršał staŭ dla baćki kumiram. Miemuary Žukava ŭ apošnija hady žyćcia byli nastolnaj baćkavaj knihaj.
Baćka nie viedaŭ, što jahony brat zahinuŭ pad Bierlinam 16 krasavika 1945 hoda tolki tamu, što Žukaŭ, atrymaŭšy na heta zhodu Stalina, addaŭ zahad šturmavać Ziejełaŭskija vyšyni.Šturmavać biez vajennaj patreby: i los Bierlina, i vynik vajny byli ŭžo vyrašanyja. Šturmavać adnoj piachotaj — biez tankaŭ i samalotaŭ. I za dva dni šturmu pakłałasia na tych vyšyniach stolki sałdat, kolki siońnia zastałosia ŭ Biełarusi ŭsich žyvych vieteranaŭ.
Pra heta nie skazana ŭ miemuarach Žukava, jakija kančajucca jakraz uspaminami pra šturm Bierlina.
Niama ŭ ich ničoha i pra toje, jak paśla vajny hienieralisimus z maršałam dzialili sałdackuju pieramohu.
22 sakavika 1946 hoda Žukaŭ byŭ pryznačany namieśnikam ministra abarony, a ŭžo 1 červienia taho ž hoda z hetaj pasady zvolnieny. U zahadzie ab zvalnieńni ministr abarony Stalin napisaŭ: «Maršał Žukov, utieriav vsiakuju skromnosť, i buduči uvlečien čuvstvom ličnoj ambicii, sčitał, čto jeho zasłuhi niedostatočno ocienieny, pripisyvaja pri etom siebie, v razhovorach s podčiniennymi, razrabotku i proviedienije vsiech osnovnych opieracij Vielikoj Otiečiestviennoj vojny, vklučaja i tie opieracii, k kotorym on nie imieł nikakoho otnošienija».
21 lutaha 1947 hoda Žukaŭ byŭ vyviedzieny sa składu CK. 27 lutaha jon napisaŭ list Stalinu.
«Tovariŝ Stalin, ja jeŝie raz so vsiej čistosierdiečnosťju dokładyvaju Vam o svoich ošibkach.
1.
2. Odnovriemienno, tovariŝ Stalin, ja čistosierdiečno zavieriaju Vas v tom, čto zajavlenije Novikova o mojem vraždiebnom nastrojenii k pravitielstvu javlajetsia klevietoj. Vy, tovariŝ Stalin, znajetie, čto ja, nie ŝadia svojej žiźni, biez kolebanij lez v samuju opasnuju obstanovku i vsiehda starałsia kak možno łučšie vypołniť Vašie ukazanije.
3. Vsie dopuŝiennyje ošibki ja hłuboko osoznał, tovariŝ Stalin, i daju Vam tvierdoje słovo bolšievika, čto ošibki u mienia bolšie nie povtoriatsia. Na zasiedanii Vysšieho vojennoho sovieta ja dał Vam słovo v kratčajšij srok ustraniť dopuŝiennyje mnoju ošibki, i ja svoje słovo vypołniaju. Rabotaju v okruhie mnoho i s bolšim žiełanijem. Prošu Vas, tovariŝ Stalin, okazať mnie połnoje dovierije, ja Vašie dovierije opravdaju. H. ŽUKOV».
Dobra, što ŭ knizie miemuaraŭ Žukava pra dzialbu sałdackaj pieramohi ni słova, i jafrejtar Prakop Niaklajeŭ, jaki pamiž prynižeńniem i štrafrotaj vybraŭ štrafrotu, hety list lubimaha maršała nie pračytaŭ.
Jak nie pračytali jaho i baćkavy siabry, jakija pamiž saboj ničoha nie dzialili, aproč frantavych sta hram dy pačaka machorki.
Voś jany siadziać na pahorku, vypivajuć, dymiać, i z kožnym dniom Pieramohi ich usio mnieniej, mieniej, mieniej, hałasy ich cišej, cišej, cišej — voś užo amal i spuścieŭ pahorak…
Ale nie spuściejuć nikoli sercy ludziej, u jakich žyvie i budzie žyć udziačnaść tym, chto, niahledziačy na kaletyvizacyju i Hułah, kałhasy i lesapavały, štrafroty, štrafbaty i zahradatrady, niejmaviernymi vysiłkami i niebyvałaj kryvioj vystajaŭ i pieramoh!..
Spytaje niechta: jak žyvieš?
I ty ŭ adkaz kiŭnieš: ničoha…
Paśla spytaj siabie samoha:
Jak ty žyvieš? Ci tak žyvieš?
Prydzi da Viečnaha ahniu
I moŭčki, staŭšy na kaleni,
Pravier ahniom svajo sumleńnie
Na praŭdu i na čyściniu.
Kali ustanieš prysiahnuć
Usim, chto nie viarnuŭsia z boju, —
Ty nie šukaj ich za śpinoju.
Jany napieradzie iduć.
Kamientary