Adam Hlobus
Našy sučaśniki
1973 hod.
Vychadcaŭ i vopratka
“Kali nia možaš namalavać čałavieka, maluj jahonuju vopratku,” — vučyć vykładčyk Jury Vychadcaŭ. O, hetaja vopratka! Kolki jana moža raspavieści pra svajho haspadara! Tut tabie i čaraviki Vincenta Van Hoha, i kapialuš Jakuba Kołasa, i školnaja furažka, pra jakuju ja maryŭ. Chaciełasia mieć šeruju školnuju formu z pasam i spražkaju, z furažkaj i kukardaju… I na tabie. Maci prynosić niejkuju ciomna-vałoškavuju formu. Pinžak biez kaŭniera, portki biaz pasa, a furažki zusim niama… Čas złamaŭsia. Forma źmianiłasia. Źmianiŭsia źmiest. “Nia možaš napisać źmiest, pišy formu”, — čuju daloki hołas, podobny da hołasu Vychadcava.
1992 hod. Minkin i źviaruha
Paet Aleh Minkin biehaje na doŭhija dystancyi, i, jak kožny biahun, nia lubić sabak. Kidajucca jany na biehunoŭ. Adnojčy kala domu tvorčaści “Isłač” jon zabivaje kamieniem złosnaha brachuna. Piśmieńniki aburajucca žorstkim učynkam. Ja nie narakaju na paeta Minkina, bo sam nie lublu, kali pad nohi kidajecca durny sabaka. I kali zabivać źviaruhu, dyk tak, jak Aleh, — trapnym udaram kamienia, kab biez pakutaŭ.
1999 hod. Rakicki j Ściapan
Na vystavie mastaka Ŭładzimiera Rakickaha piśmieńnik Uładzimier Ściapan kaža, što toj maluje pupki zamiest vačej. Zaalahična-siurrealistyčny vobraz — čałaviek z pupkami ŭ vačnicach. Takoje moža ŭbačyć tolki čałaviek z telebačańnia, ź biełaruskaha TV, dzie pracujuć ludzi ź niamytymi pupkami zamiest vačej i ź muskulnym miasam zamiest mazhoŭ. Što da partretaŭ, jakija Rakicki pieramaloŭvaje z fatakartak, dyk vočy na ich spałochanyja fotaaparatnymi ptuškami.
2000 hod. Alena i karciny
Mastactva XX stahodździa tolki tym i zajmałasia, što z bolšym ci mienšym pośpiecham fatahrafavała tvory starych majstroŭ i atrymlivała zamiest ich kirmašnyja karcinki, vykananyja ŭ samaj roznaj palihrafičnaj jakaści. Fotamastačka Alena Adamčyk, naadvarot, fatazdymki pieratvaraje ŭ karciny.
2000 hod. Dubaviec i podźvih
Jość ludzi, zdatnyja najprosty zaniatak pieratvaryć u podźvih. Naprykład, redaktar Siarhiej Dubaviec, jaki navat vyčytvańnie hazetnaje karektury ŭsprymaje jak samaachviarny ŭčynak dziela roskvitu Baćkaŭščyny.
2000 hod.
Dziaržynski j Bžezinski
Kali b ja vieryŭ u reinkarnacyju, ja b nie sumniavaŭsia, što Źbihnieŭ Bžezinski — čarhovaje ŭvasableńnie Feliksa Dziaržynskaha. Pieršy žaleznaj rukoj macavaŭ savieckuju imperyju, druhi z hetkim samym impetam viadzie ZŠA da suśvietnaha panavańnia. Abodva — palaki. I nivodzin ź ich svajoj polskaści nie vyrakaŭsia, naadvarot — Polšča dla Feliksa była, a dla Źbihnieva jość asnoŭnym kozyram u hieapalityčnaj hulni. I jašče adna detal: i Dziaržynski, i Bžezinski majuć abliččy siaredniaviečnych inkvizytaraŭ.
2000 hod. Paŭlina j siabry
“Čamu mianie nichto nia lubić i nia choča sa mnoj siabravać?” — pytajecca ŭ mianie pravaabaronca Paŭlina Kačatkova. U adkaz chaču pracytavać z knihi “Dchamapada” adnu sentencyju, ale pieradumvaju. A ciapier voś pracytuju: “Kali vandroŭnik nie sustrenie padobnaha da siabie abo lepšaha, niachaj zastajecca samotny”.
2000 hod.
Chobataŭ i prastałytka
Karcinščyk Lonik Chobataŭ chryścicca pierad pačatkam raboty. I chaj by sabie chryściŭsia, kali b nie zdymała jaho telekamera j nie lažała pierad im paŭnaciełaja madel-prastałytka. Mastaki spradvieku malavali žanočyja dupy, ale kab chto chryściŭsia pierad hetym, jak Chobataŭ, ja nia bačyŭ.
2000 hod. Drańko-Majsiuk
i knižka-liliputačka
Ryfmavik Drańko-Majsiuk vypuściŭ svaje radki ŭ knižcy-liliputačcy. Jość takija vydańni: pincetam biareš, pad mikraskopam čytaješ. Jany jość prajavaj amatarskaha mastactva, kštałtu karabloŭ u butelkach, Ejfelevych viežaŭ, składzienych z zapałak, sałamianych konikaŭ. Takaja hora-tvorčaść usio suverennaje pieratvaraje ŭ suvenirnaje.
Kamientary