Biełarusy nia voźmuć čužoha
Kab pieramahčy na sioletnich prezydenckich vybarach, varta zhadać pieradvybarnuju sytuacyju 1994-ha, pahladzieć, što źmianiłasia, što za novyja pastki mohuć čakać kandydata, na jakoha ŭskładzie svaje spadziavańni demakratyčnaja hramadzkaść.
U 1994-m ludzi bajalisia niezaležnaści. Bajalisia končaha raźvitańnia z krainaj, jakoj užo nie było na mapach, ale jakaja dla pieravažnaj balšyni biełaruskich vybarcaŭ zastavałasia Radzimaj: SSSR. Hetyja strachi, hetaja nastalhija byli padmurkam vybarnych stratehijaŭ jak Kiebiča, tak i niezaležnaha kandydata Łukašenki. Cyničnaja spekulacyja na pačućciach starejšaj častki nasielnictva jašče doŭha praktykavałasia i biełaruskimi, i rasiejskimi palitykami.
Ale biełaruska-rasiejskija intehracyjnyja hulni narešcie vyčarpali svoj prapahandyscki patencyjał. Padpisanyja letaś pahadnieńni adsoŭvajuć mienš-bolš materyjalnyja kroki ŭ kirunku intehracyi na toj čas, kali Łukašenka ŭžo napeŭna nia budzie prezydentam Biełarusi (chiba što karalom ci vialikim kniaziem). Sioleta novych “padźvižak” na šlachu intehracyi nie pradbačycca, dyj uvohule, pustyja abiacanki zadziaŭbli ŭžo, badaj, navat najbolš addanych idei SSSR pensijaneraŭ.
Da novaha stanu rečaŭ prystasoŭvajecca i dziaržaŭnaja prapahanda. Adčuvalnyja źmieny tonu PPRB i jahonaha hałoŭnaha ruparu – BT – dajuć padstavu kazać pra stratehičnuju pierahrupoŭku siłaŭ režymu pierad prezydenckimi vybarami.
Pieršym vidavočnym znakam hetaj pierahrupoŭki staŭsia Łukašenkaŭ navahodni zvarot da biełaruskaha narodu. Nadta šmat kazaŭ jon pra niezaležnaść biełaruskaj dziaržavy, nieparušnaść dziaržaŭnaha suverenitetu i nieabchodnaść baranić jaho, a pra siabroŭstva z Rasiejaj, słavianskuju jednaść – zusim mała. Pra biełaruska-rasiejskuju intehracyju, zdajecca, uvohule nie było ni słova.
Možna mierkavać, što vybary druhoha prezydenta Biełarusi buduć prachodzić pad całkam inšymi lozunhami, čymsia vybary PPRB – i heta hałoŭny plon pracy biełaruskich nacyjanalnych siłaŭ.
U 1994-m pieradvybarnaja ahitacyja dvuch hałoŭnych pretendentaŭ na pasadu prezydenta zvodziłasia da taho, što adzin kryčaŭ: “Ja vielmi lublu Rasieju!”, a druhi -- “A ja lublu Rasieju jašče bolš!” Siońnia my bačym zusim inšuju karcinu. U adkaz na hałoŭny lozunh budučaha alternatyŭnaha kandydata – “Ja lublu Biełaruś” – Łukašenka ŭžo zaraz pačynaje kryčać: “A ja lublu Biełaruś jašče bolej!”
Heta – biassprečnaja pieramoha biełaruskaha supracivu druhoj pałovy 90-ch. Majem Łukašenku, majem źniknieńni ludziej, ekanamičnuju, palityčnuju, infarmacyjnuju niesvabodu. Ale sytuacyja ciapier radykalna adroźnivajecca ad sytuacyi siem hadoŭ tamu. Suverenitet Biełarusi vychodzić na pieršaje miesca ŭ hijerarchii kaštoŭnaściaŭ dziaržaŭnaj idealohii – heta značyć, što biełarusy vyzvalili, advajavali častku toj idealnaj Biełarusi, jakaja pakul isnuje adno ŭ našym ujaŭleńni, častku taho, čaho my chočam dla našaj krainy.
Ź inšaha boku, nam dobra viadoma, čaho vartyja słovy Łukašenki, i jasna, što jany dyktujucca nia ščyraj luboŭju da Radzimy, a tolki žadańniem zachavać svaju amal biaźmiežnuju asabistuju ŭładu. Tamu da jahonych akrabatyčnych pieraskokaŭ treba stavicca z maksymalnaj aściarožnaściu.
Pieraapranuty ŭ niezaležnika Łukašenka pojdzie na vybary jak “biełaruski Remba” (pazyčaju metafaru ŭ Valerki Bułhakava), hatovy baranić rodnuju krainu ad usich mahčymych vorahaŭ. Niaciažka zdahadacca, što voraham № 1 budzie abvieščany najbolš niebiaśpiečny alternatyŭny kandydat. Dziaržaŭnyja medyi buduć šalmavać jaho jak pravadnika imperyjalistyčnych intaresaŭ bujnoha zachodniaha kapitału ci jak ahienta zamiežnych vyviedak, a moža – chto viedaje – jak prysłužnika rasiejskich aliharchaŭ.
Pakul imia hetaha kandydata nieviadomaje, pad ahoń viernych režymu ŚMI traplajuć instytucyi, jakija majuć zabiaśpiečyć demakratyčnaść prezydenckich vybaraŭ. 14 000 budučych niezaležnych naziralnikaŭ abviaščajucca najmitami niejkich “zamiežnych haspadaroŭ”, mała nia ŭzbrojenymi dyversantami. Niezaležnyja sacyjalahičnyja instytuty, što publikujuć niesuciašalnyja dla PPRB vyniki apytańniaŭ hramadzkaj dumki, prezydencki pamočnik Posachaŭ nazyvaje “filijami specsłužbaŭ” i zaklikaje nie davać im viery ni ŭ jakim vypadku (zrešty, sam fakt takoj vialikaj uvahi da niezaležnych sacyjalahičnych apytańniaŭ ciešyć – heta značyć, što ich vyniki vielmi nervujuć ułady).
Takim čynam režym stvaraje dekaracyi dla pastanoŭki prapahandysckaha farsu z dvuma hałoŭnymi hierojami: niezaležnym biełaruskim kandydatam (Łukašenka) i pradažnym staŭlenikam Zachadu, a moža i rasiejskaha kapitału (demakratyčny kandydat). Bieručy pad uvahu mahutnaść reklamnych srodkaŭ dziaržavy, hety fars maje vialiki šaniec na pośpiech, navat nie zvažajučy na biazdarnaść pastanoŭščykaŭ.
Tamu demakratyčny kandydat musić zahadzia pradumać, što možna hetamu supraćpastavić, jak reahavać na mahčymyja pravakacyi hetkaha kštałtu. Režym pasprabuje vystavić demakratyčnaha kandydata jak čužoha. Ci lubiać ludzi svajo, ci nia lubiać – za čužoje jany hałasavać dakładna nia buduć. “Svojski mužyk” Łukašenka budzie vykarystoŭvać prazachodnija nastroi demakratyčnaj apazycyi jak fon, na jakim jahonaja svojskaść budzie hladziecca jašče vyhodniej.
Biełaruskija nacyjanalnyja lidery svaimi biezadkaznymi vykazvańniami ŭžo byli dapamahli ŭładam dyskredytavać BNF, jaki kaliści byŭ najmahutniejšaj palityčnaj siłaj u Biełarusi. Siońnia hałoŭnaje, kab demakratyčny kandydat zaŭždy pamiataŭ, što kožnaje jahonaje słova moža być vykarystanaje suprać jaho. Dla pieramohi ŭ dvuboi z Łukašenkam demakratyčnamu kandydatu spatrebiacca dakładnaść i adkaznaść sapiora, absalutnaja ćviarozaść.
Siońnia ŭ Biełarusi tuman i hałalod. Budźma pilnyja na darohach.
Aleś Piatkievič
Kamientary