Źjezd
pjesa-parodyja
Dzieja pieršaja
Dvor. Mužčyna siarednich hadoŭ kosić travu. Čuje z-za płota:
— Ryhor!
— Nu-u-u!
— Na źjezd idzieš?
— Na jaki źjezd?
— Zhurtavańnia biełarusaŭ Kanady.
— A što heta takoje?
— Nu, heta... m-m-m... bolš jak piaćdziasiat hadoŭ tamu biełarusy Kanady vyrašyli zhurtavacca.
— Nu-u-u?
— Što nu-u-u? Nu i hurtujucca da hetaje pary.
— Nu-u-u?
— Što nu? Ty atrymaŭ zaprašeńnie?
— A chto jaho viedaje? Tam štości valajecca. Moža, jano i jość.
— Nu, dyk idzieš ci nie?
— Nu, chadziem. Moža, što cikavaje budzie. Moža, što pastaviać...
Dzieja druhaja
Adbyvajecca ŭ biełaruskim asiarodku.
Staršynia: Pavažanyja biełarusy! Za apošnija dva hady my arhanizoŭvali, hurtavali, śpiavali, dapamahali, sustrakali. Zrabili vielmi mnoha.
Hołas z zali: Nia vielmi.
Staršynia: Dyk zrabi vielmi! Bač ty jaho! Znajšoŭsia! Žyvie Biełaruś!
Usie: Žyvie!
Staršynia: A zaraz słuchajem staršyniu nahladnaje rady.
Vychodzić salidny čałaviek stałaha vieku. Pakašlaŭ, ahledzieŭ usich zvysoku.
— Voś vy tut chvalilisia, što ŭsio było dobra. Ale ž ja skažu inšaje: finansy piajuć ramansy. Žyvie Biełaruś!
Usie: Žyvie!
Staršynia: A zaraz pierachodzim da vybaraŭ staršyni. U kaho jakija prapanovy?
Hołas z zali: Ty zastavajsia!
Staršynia: Nie chaču!
— Čamu?
— A ja ŭžo była! Ty pasprabuj!
— Nie chaču!
— Čamu?
— Ja chatu kupiŭ!
— Tady Symon.
— Nie chaču!
— Čamu?
— Chaty jašče nie kupiŭ!
— Hanna niachaj budzie!
— Ludziečki dobryja! Heta ž treba takomu być! Letaś maje kury jahonuju cybulku pahrebli. Nu, dyk ja ž dała tabie śviežych jajek, tolki što z-pad kuračak. A jamu ŭsio niajmiecca. A čamu tabie nia być?
— Nie chaču!
— Čamu?
— Nie chaču i ŭsio tut. Biez kamentaroŭ.
— A davajcie vybieram Daniłu.
— A što Daniła? Jak što, dyk adrazu Daniła, Daniła…
— Tady Jaŭhiena.
— A ŭ mianie naha balić.
— Kaciarynu.
— A ŭ mianie palec ukazalny balić.
Z-za stała ŭstaje blandynka z doŭhimi vałasami, na vysokich špilkach, u mini-spadnicy. Hracyjozna idzie da staršyni. U zali cišynia.
— Spadarynia staršynia, a jon arechi hryzie.
— Chto?
— Mastak.
— Ty bačyš, što jon vyrablaje! (Paŭza). A moža, spadar mastak budzie staršyniom?
— Nie-a.
— Čamu?
— Tamu što ja nia vaš.
— Tady vyjdzicie adsiul! Zasłaniec!
Vybiahaje małady čałaviek, ahladaje z noh da hałavy blandynku.
— A niachaj jana budzie staršynioj!
— Čamu?
— Nadta ž harnaja! Tolki na nohi pahladzieć — tut i pamierci možna.
Staršynia: Spadar Šyrametar! Heta ž vysoki źjezd, a ty pra nohi!
Šyrametar: Na vysokim źjeździe pra vysokija temy.
Blandynka: A ja nie mahu być staršynioj. Ja, moža stacca, adjedu.
— Kudy?
— Za miažu.
Pavolna idzie, siadaje, zakinuŭšy nahu na nahu.
U zali: Uch ty-y-y.
Paśla čarhovaj paŭzy.
Hałasy: Valancinu! Kiryłu na carstva! Mikitu! Helku! Nastaśsiu! Nia budu! Nie chaču! Nie mahu! Nie! Nie! Nie!
Uzbudžanyja hości ŭstajuć, štości abmiarkoŭvajuć, spračajucca…
Dzieja treciaja
Prachodzić paŭhadziny. Adnosnaja cišynia. Z adnaho boku čujecca “Oj, maroz, maroz…”, z druhoha — “Za tumanam”.
Staršynia: Znajšła!
— Kaho:
— A vuń siadzić, schavaŭsia. Piotra, vyłaź z-pad stała, my ciabie bačym.
— Nia bačycie!
— Bačym!
— Nia vylezu!
— Vyłaź, kažu.
— Nia vylezu!
— Tady vyciahniem.
— Dobra, i sam vylezu.
— Budzieš staršyniom!
— Čamu ja?
— Ty razumny!
— Usie razumnyja.
— Žonku maješ?
— Maju.
— Dziaciej maješ?
— Maju.
— Chatu maješ?
— I heta praniuchali.
— Pracu maješ?
— Maju.
— Budzieš staršyniom.
— Nia budu.
— Chto za toje, kab hety spadar byŭ staršyniom?
Usie ciahnuć ruki.
— Amal adnahałosna. Adnaho hołasu nie chapaje. Chto nie padniaŭ ruki? Cišej, kali łaska. A chto tam chrapie?
— Ryhor.
— Ryhor, pračnisia.
— A što, užo nalivajuć?
— Hałasujuć.
— Dyk i ja za.
— Za kaho?
— A nia viedaju. Za kaho ŭsie, za taho i ja.
— Tady adnahałosna. Ja ŭsich vinšuju. Bačycie, žyvie arhanizacyja. Žyvie Biełaruś!
Usie: Žyvie!
Niamaja scena.
Usie ŭzialisia ŭ boki, čakajučy pačatku “Polki”.
Napieradzie staić Piotra, raskinuŭšy ruki, hłyboka zadumaŭšysia.
Zasłona.
Nadzieja Drobina
Pavodle “Biełaruskaha słova”, Taronta
Kamientary