Uładzimier Arłoŭ
Mažvidas, Kant i Vania ź piłaramy
Pancielajmon Panamarenka
Biełaruskaja intelihiencyja nia nadta šanuje imia kolišniaha pieršaha sakratara CK KP(b)B Pancielajmona Kandrataviča Panamarenki. Asablivych padstavaŭ dla lubovi hety naščadak kubanskich kazakoŭ, na pieršy pohlad, i sapraŭdy nie pakinuŭ. Zmahaŭsia ź biełaruskaj movaj. Chacieŭ pasadzić, a moža, i likvidavać Janku Kupału ź Jakubam Kołasam. Davaŭ zhodu na bieźlič aryštaŭ i prysudaŭ. Ciažka ŭjavić nacyjanalna śviedamuju biasiedu, dzie hučali b tosty za śvietłuju pamiać Pancielajmona Kandrataviča.
A voś ty, hrešny, vypić za tavaryša Panamarenku lubiš. Z pryjemnaściu kulaješ za jaho kielich čyrvonieńkaha ŭ Miensku i ź jašče bolšym zadavalnieńniem vycedžvaješ plašku ŭ tvaim rodnym Połacku. Dziakuj vam, tav.Panamarenka, za ščaślivaje dziacinstva. Bo, kab nia vy, naša miaža z Rasiejaj prachodziła b ciapier za Dokšycami j Ušačami, a sami jany razam z Połackam, Rasonami, Brasłavam i Hłybokim byli b “iskoni russkimi” haradami. I nie isnavała b u pryrodzie ciabie, biełaruskaha piśmieńnika Ŭładzimiera Arłova, a błaskuniaŭsia b pa śviecie narodžany ŭ Połockie, RSFSR, Vładimir Orłov, kamandzir połackaha specnazu ŭ Čačenii, abo karumpavany i šavinistyčna nastrojeny deputat Dziarždumy, abo jaki-niebudź “novy rasiejec”, jaki padaje tvaram u talerku z čornaj ikroj i ščaśliva marmyča, što žyćcio atrymałasia.
Asabista dla ciabie ŭsie ciažkija hrachi tav.Panamarenki pieravažaje na šalach historyi toj fakt, što ŭ 1944 h. jon zanaturyŭsia i, skarystaŭšy aŭtarytet hałoŭnaha partyzanskaha načalnika, nia daŭ “pryrezać” Połackuju vobłaść da Rasiejskaj Federacyi, choć adpaviednuju pastanovu papiarednie ŭchvaliŭ sam tav.Stalin. Časam ty daješ volu fantazii j bačyš, jak Pancielajmon Kandratavič apuskaje ŭ svaim kabinecie hłuchija štory, nalivaje dziela śmiełaści sto hramaŭ, azirajecca na baki, a potym padychodzić da partretu pravadyra, nieprystojna krucić rukoj vakoł pryčynnaha miesca i ścišana, ale pa-balšavicku rezka kaža: “Ch… tabie, a nia Połacak”.
Na toje, kab abaranić miežy svajoj parciejnaj votčyny na zachadzie, duchu ŭ Kandrataviča ŭžo nie chapiła, i Biełastoččynu polskija kamunisty ŭ Maskvy vyprasili. U vyniku Biełaruś, darobak jakoj u razhromie fašyzmu nia mienšy, čym u Polščy ci Francyi (tolki ŭ dziejnaj armii vajavaŭ miljon biełarusaŭ), zastałasia adzinaj krainaju-pieramožcaj, što skončyła druhuju suśvietnuju vajnu ź vializarnymi terytaryjalnymi stratami.
Da hetych strataŭ treba zaličyć i Vilenščynu, adnak tut užo nijaki Panamarenka dapamahčy nia moh, bo staŭki byli niaźmierna vyšejšyja: tady, u 1939-m, išłosia nie pra pieradzieł savieckich respublik, a pra plan inkarparacyi Litvy, jaki chtości ź jejnych palitykaŭ trapna razhadaŭ lapidarnaj formułaj: “Vilnius — musu, Letuva — rusu” (“Vilnia — naša, Litva — rasiejskaja”). Što atrymałasia ŭ histaryčnaj perspektyvie, dobra viadoma. I tamu praź dźvie hadziny paśla Miensku ŭ kupe tvajho ciahnika źjaŭlajecca litoŭski pamiežnik. Praciahvajučy jamu pašpart, ty dumaješ pra toje, što ŭ Vilni čamuści niama pomnika Stalinu. Zrešty, niekalki stalinaŭ stajać u słavutym memaryjalnym parku pablizu Druskienikaŭ, jakija taksama pieratvarylisia ŭ Druskininkaj dziakujučy “baćku narodaŭ”.
A mo kramloŭski horac słužyŭ tolki pryładaju ŭ rukach Historyi, što, jak i kožnaja žančyna, zazvyčaj addaje pieravahu macniejšym?
Hierkus Mantas
Hierkus Mantas byŭ nobilem z pruskaj ziamli Natanhii. Ź dziacinstva jon, jak zakładnik, vychoŭvaŭsia ŭ niemcaŭ u Mahdeburhu. Tam pahaniec Hierkus pryniaŭ chryścijanstva i atrymaŭ adukacyju. Źdźmuchvajučy ź piŭnych kuflaŭ pienu, vychavacieli praročyli prusu bliskučuju budučyniu. Voś što značyć Chrystovaja viera j eŭrapiejskaja aśvieta, kazali jany, zamiłavana zhadvajučy viečna schilenaha nad knihaju Mantasa.
Adnak nasunuŭsia 1260 hod, kali pałačanie supolna z prodkami litoŭcaŭ, łatyšoŭ i estoncaŭ razmałacili niamieckich rycaraŭ kala voziera Durbe. Viestka pra pieramohu susiedziaŭ zapaliła sercy prusaŭ. Na čale abaroncaŭ radzimy ad Teŭtonskaha ordenu staŭ Mantas.
Paśla pieršaj udałaj bitvy hadavaniec cyvilizacyi ŭłasnymi rukami zapaliŭ vieličeznaje achviarnaje vohnišča, u jakim hareli pryviazanyja da koniej pałonnyja rycary. Mahčyma, za adnym razam Hierkusu tre było spalić i svaich chryścijanskich nastaŭnikaŭ. Ale złavić ich nie pašenciła, i pahanskija bahi chutka adviarnulisia ad paŭstanckaha pravadyra. Dvuchhadovaja abłoha Kionihsberhu skončyłasia pravałam. Značnaja častka pruskaha nabilitetu za dobryja hanarary pierakinułasia na bok ordenu. Mantas trapiŭ u pałon, i kat nadzieŭ jamu na šyju piatlu, pedantyčna našmaravanuju jakasnym niamieckim myłam.
Praminuła siem stahodździaŭ, i ŭ ahromnisty, jak stadoła, piŭbar na vulicy Hierkusa Mantasa ŭ Vilni viesieła zaburylisia piaciora mienskich studentaŭ. Heta byli siabry stvoranaha na histaryčnym fakultecie BDU Klubu amataraŭ piva (KAP), jaki na toj čas užo zaznaŭ pieraśled universyteckich uładaŭ (“Orłov! V Hiermanii tožie vsie načinałoś s piva!” — raźjušana kryčaŭ dekan) i praciahvaŭ svaju dziejnaść padpolna abo na niepadkantrolnych rektaru i partkamu abšarach.
Kožny siabra KAPu — kab nie było pakutliva baluča za marna pražytyja hady — abaviazany byŭ sparažnić padčas klubnaha pasiedžańnia nia mieniej za dziesiać paŭlitrovych kuflaŭ abo plašak rytualnaha pitva. Słabakoŭ čakała vyklučeńnie z Klubu j viečnaja paharda tavaryšaŭ pa baraćbie z tatalitaryzmam.
Litoŭskaje piva vyjaviłasia padstupna macniejšym za toje, što naradžałasia na brovarach tvajoj radzimy, i paśla siomaha kuflu ty byŭ nadziejna schopleny hustym burštynavym chmielem. Kožny novy kaŭtok uvačavidki pavialičvaŭ kansystencyju hetaj dzivosnaj substancyi, pahražajučy ŭrešcie zakuć ciabie ŭ joj, byccam hihanckuju metafizyčnuju žamiarycu. Pramieńčyk śviadomaści vyśviečvaŭ u ciomnym burštynie asobnyja mizansceny: naviedvańnie žanočaj prybiralni, bo brakavała zmohi dačakacca čarhi ŭ mužčynskuju; brutalnuju kanfrantacyju z barmenam, jakomu ty namahaŭsia rastłumačyć, što niama nijakaha Narucisa-Nasrucisa, u čyj honar jany nazvali svaju łabusiackuju zakusku da piva, a jość našaja adviečnaja niabiesna błakitnaja Narač, dzie majecie prava myć nohi adno vy, spadkajemcy Vialikaje Kryvii.
Buntoŭny duch pravadyra prusaŭ, niesumnieŭna, znachodziŭsia dzieści blizka, bo ŭ nastupnuju chvilinu praśviatleńnia ty ŭbačyŭ, jak tvoj siabruk vymahaŭ ad kampanii za susiednim stałom publična pakajacca j pryznać, što ichny bł…ki Hardzinas — fantom, a jość naskaja, b…, Horadnia, ci, u horšym vypadku, Harodnia.
Raźvitańnie z haścinnaj vulicaju Hierkusa Mantasa biaśśledna patanuła na dnie kuflaŭ, spłyło praz brudnyja pisuary ŭ Letu, i ty samaidentyfikavaŭsia tolki ŭ ciahniku, što vioz ciabie čamuści nia ŭ rodny Miensk, a ŭ Hardzinas-Horadniu, u navakolli jakoj pry kancy CHIII stahodździa atajboŭvalisia niedabityja kryžakami prusy-pierasialency, nia raz zhadanyja Łaŭrenćjeŭskim letapisam jak mužnyja vajary ŭ družynach Vialikaha Kniastva.
Litoŭski tranzyt
Siońnia tvoj maršrut pralahaje ŭ advarotnym kirunku: ty jedzieš na histaryčnuju radzimu Hierkusa Mantasa i, stojačy ŭ vahonnym kalidory, vyvučaješ raskład ruchu ciahnika, što vypraviŭsia z bratniaha Charkava. Najmieńni ŭkrainskich stancyjaŭ chočacca śpiavać: Lubocin-Bahaduchaŭ-Smarodzina-Bahamla-Basy-Viry-Biełapole… Vybivajecca chiba što prypynak Ščors, nazvany ŭ honar hieroja, jakoha ty z akciabrackaha vieku viečna błytaŭ ź jašče adnym hierojem hramadzianskaj vajny dy inšaziemnaj intervencyi, synam soniečnych małdaŭskich kodraŭ tavaryšam Łazo. Ty nijak nia moh zapomnić, kaho ź ich praklatyja samurai spalili ŭ paravoznaj topcy. Błytanina skončyłasia, kali ŭ ciabie źjaviŭsia nadziejny starejšy siabar-kamsamolec, što ŭpieršyniu pačastavaŭ ciabie “vermutam” i razvučyŭ z taboj viasiołuju revalucyjnuju pieśniu pra toje, jak “b́jetsia v tiesnoj piečurkie Łazo”.
Maralny prahres bieznadziejna zabuksavaŭ niedzie pamiž hreka-persydzkimi j Puničnymi vojnami. Hierkus Mantas paliŭ svaich eŭrapiejskich patronaŭ, japonskija interventy vykarystoŭvali ŭ jakaści paravoznaha paliva tav.Łazo, a zachodnija emisary davodzili da masavych samaspaleńniaŭ rachmanych rasiejskich staravieraŭ. Praŭda, vuścišnaja navina pra hety aspekt šmatstajnaj dziejnaści zachodnich emisaraŭ jašče čakaje ciabie ŭ horadzie tvajoj mary, kudy niaśpiešliva paŭzie začuchany ŭkrainski ciahnik.
Nazvy biełaruskich stancyjaŭ taksama nie pierapaŭniajuć rot harkavaj ascoj: Čyrvony Bierah-Biarezina-Smarhoń-Hudahaj. Niabłaha. Vyłuzvajecca Minsk (znajomy ŭzbek daniadaŭna ličyŭ, što tvaja stalica zusim maładaja — atrymała imia ad “minaŭ”).
U Litvie ciahnik amal nie spyniajecca, ale dziakujučy ajčynnamu telebačańniu ty viedaješ, što dahledžanyja, dobra aśvietlenyja haradki, jakija prapłyvajuć za aknom, — tolki fasad, za jakim chavajucca biespracoŭnyja, nacyjanalisty i, viadoma, zachodnija emisary. A ščaście było tak blizka: paśla apošniaj vajny naradziłasia ideja dałučyć zachoplenuju savietami častku Ŭschodniaj Prusii da BSSR, pryčym nie anklavam, a praz terytaryjalny kalidor ułučna z Druskienikami. Mahčyma, tav.Panamarenka ci niechta ź jahonych nastupnikaŭ užo ablizvalisia. Dy voś udaryli ŭ chamut litoŭskija tavaryšy.
Hetyja łabusy za 50 hadoŭ dobra dalisia Kramlu ŭ znaki. Adnaho razu Kalininhradzkuju vobłaść ad ščyraha serca zachacieli padaryć užo nie biełarusam, a im — razam z usim miljonam “russkojazyčnych”, 200-tysiačnaj vajskovaj hrupoŭkaju i biez usiakich sumnieŭnych kalidoraŭ. A ŭ Vilni znoŭ nie zrazumieli. Inačaj viekapomnyja padziei kala tamtejšaj televiežy zdavalisia b ciapier dziciačymi zabaŭkami kštałtu pijanerskaj hulni “Zarnica”.
Tym časam za voknami ciahnika aktualizujecca “rasiejskaja” častka raskładu. U horadzie Nieścieravie tabie sprabujuć zahnać za piać dalaraŭ pałovu kurycy i try bulbiny. Prykładna hetkija ž ceny trymajucca ŭ Čarniachoŭsku, Znamiensku i Hvardziejsku.
U Kalininhradzie dźmie mocny ŭschodni viecier. Paciepvajučysia ad choładu, ty vychodziš na peron, pa jakim stupała naha Štyrlica j Bormana, i napružana ŭhladaješsia ŭ tumanlivuju daleč.
Nie, paŭz vahon idzie nie pachorcisty hitleraŭski aficer — vałače nohi mizerny mužyčok, sapraŭdy padobny da “ŭsiesajuznaha starasty”. Ciabie naviedvaje dumka, što imia prahramuje los — i čałavieka, i horadu. Ale rassłablacca rana: u tvaim Miensku ty taksama ŭ luby momant možaš pryjści na płošču imia Kalinina i ŭ maŭklivym zachapleńni pastajać kala pomnika padłavatamu balšavičku z 4-klasnaj adukacyjaj, što admoviŭsia i ad ułasnaha proźvišča, i ad žonki, jakuju paśla načalnik lahieru lubiŭ vyklikać z baraku ŭ aficerskuju łaźniu, kab pacierła jamu śpinu.
Skaryna i hiercah Albrecht
Da pomnika Skarynu ŭ tvaim Miensku ty nia pryjdzieš. U adroźnieńnie ad “usiesajuznaha starasty”, Skaryna skončyŭ nie čatyry klasy viaskovaje škoły, a zamiežny ŭniversytet, a takija histaryčnyja persanažy znachodziacca ŭ tvajoj rodnaj ułady na zasłužanym viečnym padazreńni. Nielha navat vyklučyć, što pomnik biełaruskamu pieršadrukaru raniej, čym u Miensku, źjavicca ŭ horadzie, kudy ciabie pryviała tvaja vandroŭnaja cyhanskaja duša. A vinavaty ŭ hetym budzie tutejšy hiercah Albrecht.
Blizu dvuch stahodździaŭ u Karalaŭcy — tak nazyvajuć Kionihsberh siaredniaviečnyja biełaruskija chroniki — haspadaryli rycary-teŭtoncy. Albrechtu Brandenburskamu surovyja rycarskija statuty nadakučyli, jak redźka z posnaha meniu, i ŭ 1525 hodzie jon konča pastanaviŭ, što zastaniecca ŭ historyi apošnim vialikim mahistram Teŭtonskaha ordenu i pieršym manarcham novaj śvieckaj dziaržavy. Padmachnuŭšy papieru pra skasavańnie Ordenskaj dziaržavy, Albrecht turnuŭ z Prusii teŭtonskuju administracyju, ale taja, darečy, nie razhubiłasia i asieła ŭ Vienie, dzie niabłaha pačuvajecca j ciapier, majučy vielmi prystojny ofis ź nia mienš prystojnym baram.
Hiercah byŭ čałaviek adukavany. U Niamieččynie vypivaŭ z Marcinam Luteram i Filipam Melanhtanam. Pračytaŭ tuzin knižak i zasnavaŭ u Kionihsberhu słavutuju “Srebnuju biblijateku”. Paklikaŭ da siabie eŭrapiejskich navukoŭcaŭ i aśvietnikaŭ. Na admysłovaje sardečnaje zaprašeńnie Albrechta Brandenburskaha na pačatku 1530 hodu adhuknuŭsia doktar volnych mastactvaŭ j medycyny Francišak Skaryna. A nikomu nie viadomy małady litoviec Marcin Mažvidas tady jašče ciskaŭ pa žmudzkim zavuholli dzievak i nia śniŭ, što dziakujučy Skarynu patrapić u encyklapedyčnyja daviedniki.
U Karalaŭcy znakamity drukar doktar Francyskus moh z pryjemnaściu sustrakacca ź inšym słavutym hadavancam Jahielonskaha ŭniversytetu Mikałajem Kapiernikam. Pahatoŭ abodva pryvieźli nia tolki śvietłyja zhadki pra Krakaŭ, ale j nabytuju ŭ Italii schilnaść da kjanci dy inšych karysnych słavianskaj dušy čyrvonych vinaŭ: adzin študyjavaŭ tam medycynu, a druhi ź pieršaha zachodu atrymaŭ stupień doktara ŭ lekarskich navukach.
Adnak zadušeŭnaha siabroŭstva pamiž Kapiernikam i Skarynam nie atrymałasia. Adnojčy pieršy (viadoma ž, z tajemnym spadzievam na drukavańnie) padsunuŭ druhomu svoj pulchny manuskrypt pad nazvaju “Pra abaračeńnie niabiesnych sferaŭ”. Ale Skaryna praharnuŭ kolki staronak dy kaža: “Nie dury ty, Mikoła, ludziam paspalitym hałavy, a napišy lepiej što-niebudź na pachvału Bohu ŭ Trojcy adzinamu i pračystaj jaho maciery Maryi”. Voś tady, maŭlaŭ, tvoj traktat u našyja vydavieckija plany i ŭklučym, a mahčyma, urviem i dziaržaŭnuju fundacyju na sacyjalna značnuju litaraturu.
Karaciej, Kapiernik pakryŭdziŭsia i źjechaŭ u Frombark. Adnak ty zrabiŭ by niedaravalnuju pamyłku, paličyŭšy z hetaje pryčyny Skarynu abskurantystam. Prosta syn Łuki byŭ u toj dzień nie ŭ humory, bo pasvaryŭsia z samim Albrechtam. Pa-pieršaje, toj zahabyziŭsia pierajmianoŭvać Maskoŭskuju zalu svajho zamku ŭ Litoŭskuju, byccam by nie davaŭ vasalnaje prysiahi vialikamu kniaziu i karalu Žyhimontu. Pa-druhoje, idučy ŭčora da manarcha, Skaryna zaviarnuŭ na chvilinu ŭ katedralny sabor i z bolem u sercy ŭbačyŭ, jak niejkija mikracefały zafarboŭvali na ścienach staražytnyja freski, pryčym jašče j vyčvaralisia: pakinuli naastaču hrudzi Maryi Mahdaliny dy mužčynskuju hodnaść śviatoha pieršapakutnika Stefana. “Što ž heta vy, mudaki, robicie?” — nia vytrymaŭ biełaruski humanist. A mikracefały skalacca: nam, maŭlaŭ, sam hiercah ź luteranskim biskupam zahadali hetuju ciažkuju spadčynu katalicyzmu zamalavać.
Skaryna pryjšoŭ da hiercaha i pavioŭ havorku ŭ tym duchu, što jaho vialikaść zajmajecca, dalikatna kažučy, ch… viedaje čym, i što ci nia lepiej, zamiest źniščeńnia ŭnikalnych fresak, adčynić narešcie ŭ mieście alma mater. A hiercah Albrecht znoŭ zavioŭ staruju katrynku: maŭlaŭ, narod pakul nie saśpieŭ; studyjozusy adrazu voźmucca pjančyć dy vadzić u chmyźniaki pa-nad rakoj Preholaju čužych žonak, a to i — strašna padumać — junych cnatlivak. Tut humanist čamuści spachmurnieŭ. Mahčyma, uspomniŭ adnu tutejšuju maładzicu, što pačała jaho, doktara ŭ lekarskich navukach, dajmać zusim nie cikavymi vučonamu takoha ranhu paviedamleńniami, što ŭžo treci miesiac nie była, jak kazali prodki, na chuścioch.
U vyniku Francišak Skaryna źjechaŭ u tym samym hodzie nazad u Vilniu. A hiercah Albrecht nieŭzabavie tak zasumavaŭ pa adukavanym pałačaninie, što adčyniŭ-taki ŭ Kionihsberhu ŭniversytet, student jakoha Mažvidas, natchniŭšysia pierakładam Skaryny, vydaŭ pieršuju litoŭskuju drukavanuju knihu “Prostyja słovy katechizmu” — roŭna praz tryccać hadoŭ paśla našaha “Psałtyru”.
“Sabor Kanta”
Kolki razoŭ, błukajučy siarod vydmaŭ u błasłavionych vakolicach Nidy, ty ŭhladaŭsia ŭ asmužanuju daleč Kuršaŭskaje kasy i źbiraŭsia kali-niebudź prajechać reštu hetaha stokilametrovaha pasu piasku j lesu, kab ubačyć niedzie na dalahladzie ŭźviedzieny ŭ 1332 h. hatyčny katedralny sabor, dzie chavali ordenskich hrasmajstraŭ, a paźniej — hiercahaŭ. Sabor, dzie maliŭsia i znajšoŭ apošni ziamny prystanak čałaviek, rozum jakoha nia moh spaścihnuć dźviuch rečaŭ — zornaha nieba nad im i maralnaha zakonu ŭ im samim.
Ty ŭrešcie dasiahnuŭ saboru inšym maršrutam — nie praz prasolenyja vietram i husta zasielenyja źvierynoju vydmy i pieraleski, a praz harady Znamiensk i Hvardziejsk. Vierahodna, tamu sabor zdajecca tabie chramam, zbudavanym inšaplanetnikami na ŭskrainie kałhasnaha pola.
Na druhim baku pola tubylcy pastavili bolš zvykły dla ichnaj architekturnaj tradycyi karoŭnik. Ale, majučy pierad vačyma sabor, budaŭniki karoŭniku taksama imknulisia ŭ nieba i zrabili svaju sparudu 20-paviarchovaj, nazvaŭšy jaje Domam savietaŭ. Praŭda, ni saviety, ni karovy ŭłazinaŭ za dvaccać praminułych hadoŭ tak i nia spravili, bo nasamreč sabor uzvodzili jakraz tubylcy, a voś karoŭnik — žychary planety z absalutna inšaj kulturaj. Na ichnaj histaryčnaj radzimie hetkija budynki zazvyčaj stavilisia na miescy staražytnych zamkaŭ. A tut jakraz ad CHII stahodździa acaleŭ zamak — biary j uzryvaj... I ŭzarvali. A voś zakłaści dynamit u padmurki palenavalisia (a moža, prosta “skamuniździli”), za što jany nie praminuli adździačyć, puściŭšy praz uvieś dvaccacipaviarchovik šyrokuju raskolinu.
Ty padychodziš da mahiły Imanuiła Kanta, ruchajučysia tak, kab niezasieleny karoŭnik zaŭsiody zastavaŭsia za śpinaj.
Portyk z dvanaccaćciu kalonami z čyrvonaha tufu. Šaravata-ružovy hranit nadmahilla. 1724—1804. Tabie chočacca zasiarodzicca na Viečnaści, ale dumajecca ŭsio adno pra karoŭnik.
Dziasiatuju častku žyćcia, padčas Siamihadovaj vajny, kali Kionihsberh akupavali carskija vojski, Kant byŭ rasiejskim paddanym. Pryčym, zusim nie naminalna.
Kantu mroiłasia prafesarskaja katedra Kionihsberskaha ŭniversytetu, i jon pisaŭ viernapaddańnickija listy carycy Lizaviecie Piatroŭnie, mianujučy jaje “najvydatniejšaju z usich žančynaŭ”. Zrešty, u žančynach aŭtar “Krytyki čystaha rozumu” i “Metafizyki noravaŭ” raźbiraŭsia vidavočna horš, čym u kateharyčnych imperatyvach. Kažuć, hadoŭ da saraka filozaf naahuł nie dakranaŭsia da žančyny (kali nie ličyć mamčynaj cycy), a kali vučni naładzili jamu inicyjacyju, nazvaŭ luboŭny akt “bieźličču mituślivych, vartych žalu ruchaŭ”. (Nie, niezdarma Osvald Špenhler zaŭvažyŭ, što ciažka znajści inšaje nastolki ž pazbaŭlenaje soniečnaha śviatła vučeńnie, jak teoryja Kanta.)
Zhadany momant Kantavaj bijahrafii ty navažvaješsia ŭdakładnić u ekskursavodki raźmieščanaha ŭ sabory muzeju. Junaja ekskursavodka maluje na tvary źbiantežanaść, i ty suciašaješ jaje: kab jana naradziłasia sučaśnicaju filozafa, šancaŭ zasiedziecca da piataha dziasiatku ŭ cnatliŭcach toj prosta nia mieŭ by.
Stend za plečykami ŭ ekskursavodki paviedamlaje, što tut, u Kionihsberskaj biblijatecy, zachoŭvaŭsia pieradadzieny zhodna z testamentam Bahusłava Radziviła słavuty Radziviłaŭski letapis, ci nie adzinaja ŭschodniesłavianskaja kronika, jakaja dajšła da nas ŭ aŭtentyčnym vyhladzie. Ale hrymnuła Siamihadovaja vajna, i Radziviłaŭski letapis “był vozvraŝion v Rośsiju”.
Nastroju hetaja kanstatacyja tabie nie dadaje, i ty suvora pytaješsia ŭ muzejnaj fei, niaŭžo jana sapraŭdy zhodnaja z Kantam nakont bieźličy mituślivych ruchaŭ. “Mužčina, — adkazvaje apranutaja ŭ ciopłyja kałhotki feja, — jeśli vam niečieho diełať, to možietie ostaviť svoj otzyv”. Va ŭsim pačutym tabie padabajecca adno pieršaje słova. “Spasibo, žienŝina,” — adhukaješsia ty i čytaješ u knizie vodhukaŭ apošni zapis: “Posietiv sobor Kanta, u nas ostaliś prijatnyja vospominanija. Viera B. Śvieta B.”
Ty zadumienna paziraješ na prysutnaha ŭ zali kalehu Bartosika, jaki ažno śviecicca, daviedaŭšysia z ekspazycyi, što ŭ Kalininhradzkaj vobłaści znachodziccca 80 (cikava, čamu, da prykładu, nie 180) adsotkaŭ suśvietnych zapasaŭ burštynu. Narodžany ŭ dalokim i tajamničym rasiejskim horadzie Rybinsku, kaleha Bartosik vidavočna pieražyvaje nacyjanalny honar za hetkija niasłabyja zapasy.
Ciabie raptam padchoplivaje haračaja chvala bratnich intehracyjnych pačućciaŭ, i voś užo Viera B. i Śvieta B. nie samotnyja, bo pobač ź imi ŭ knizie vodhukaŭ źjaŭlajucca Dzima i Vova — taksama z adnolkavym proźviščam B.
“Karalaviec”
Tak nazyvajecca kalininhradzkaje Tavarystva biełaruskaj kultury, jakoje daŭno ŭžo adyšło b u historyju, kab nie staršynia Ihar Šachovič dy nie jahonaja žonka Natalla.
Iharavy prodki pachodziać z staražytnaj połackaj vioski Kušliki, pablizu jakoj u 1661 h. biełaruski adździeł Žyromskaha raźbiŭ carskaha vajavodu Chavanskaha, uziaŭšy trafejami 130 bajavych varožych ściahoŭ. Za stahodździe da taho, u čas Inflanckaje vajny, naš adździeł na čale ź Birulem, prodkam znakamitaha mastaka, razmałaciŭ u tych miaścinach čatyry sotni maskoŭskich stralcoŭ i zachapiŭ 120 ciažkich strelbaŭ-hakaŭnic. A jašče raniej u Kušliki pryjaždžaŭ na vakacyi pałavić na smažanuju žabu samoŭ dy papić dabrennaj tamtejšaj samahonki student Skaryna. U śviatle hetych nieabvieržnych faktaŭ całkam lahična vyhladajuć i “Pahonia” na charuhvie “Karalaŭca”, i toje, što Ihar z Natallaj handlujuć nie majtkami ci prakładkami “Always”, a trymajuć u horadzie kniharniu.
Publika na viečarynu “Karalaŭca” źbirajecca strakataja, ale zbolšaha pryjemnaja, choć i dalekavataja ad kłopataŭ, jakimi žyvie prezentavanaja taboju i Dzimam B. šmatpakutnaja Baćkaŭščyna.
Vy znajomiciesia ź dziaŭčatkami-cymbalistkami, jakija nie havorać pa-biełarusku, zatoje mohuć urezać “Lavonichu” dy “Saŭku z Hryškam”, a potym jašče j “Siem sorak”, što tak lubiŭ tvoj połacki susied dziadzia Hryša Cymerman, a ciapier lubić jahony syn, a tvoj siabar dziacinstva Vova. Na Kalady jon, zrynuty niečałaviečaj tuhoju, na chvilinu pakinuŭ u spakoi palestynskich terarystaŭ, kab patelefanavać tabie j raspavieści pra toje, što ŭ jaho tam rezka pachaładała da +260S i jon padchapiŭ katar. Z hetym ty jaho dušeŭna pavinšavaŭ, bo viedaješ, što katar — nia samaje horšaje z taho, što moža padchapić Vova pry temperatury +260S.
Były marak tataryn Adam Jakuboŭski z tvajho Prydźvińnia na vydatnaj biełaruskaj movie apaviadaje, jak adnojčy ŭ Kiejptaŭnie sustreŭsia ź miljaneram na proźvišča Šapira i paśla pieršaha ž kilišku zapytaŭsia ŭ surazmoŭcy, ci ŭmieje toj pa-biełarusku. Słuhi-zułusy znoŭ i znoŭ padavali na terasu viski ź lodam, a biełyja pany razmaŭlali na niezrazumiełaj movie, u jakoj časta sustrakałasia dziŭnaje słova “Šarkoŭščyna”, i haspadar čamuści płakaŭ, adnak zahadu atrucić abo zarezać hościa tak i nia daŭ.
Dačka kazanskich tataraŭ Elmira biaź lišnich cyrymonijaŭ uručaje tabie svoj reklamny praspekt, adkul vynikaje, što aprača opernych aryjaŭ i murynskich śpiryčuełaŭ ščodra adoranaja Ałłaham hadavanka Kazanskaje kanservatoryi hatovaja da plonnaha supracoŭnictva pa dvaccaci inšych punktach, siarod jakich i zahadkavy: “razvlekatielnaja i popularnaja prohramma”.
Jašče adzin marak u adstaŭcy pry kancy sustrečy sardečna dziakuje vam, vykazvajučy pierakanańnie, što takija maładyja j vysokaadukavanyja maładyja ludzi, jak ty i Dzima B., dapamohuć Alaksandru Ryhoraviču Łukašenku ŭ ścisłyja terminy zbudavać “sajuznuju dziaržavu”.
Supracoŭnik abłasnoj administracyi, ledź paśpieŭšy nabyć tvaju knihu “Adkul naš rod”, užo vykazvaje tabie pieršuju pretenziju: čamu ese pra “niecharošaha” Jazafata Kunceviča jość, a voś ab pravasłaŭnym Afanasiju Filipoviču — ni słova? Ci nie tamu, što apošni supracoŭničaŭ z maskavitami i zaklikaŭ cara raspačać vajnu z Rečču Paspalitaj? Mienavita tamu, adkazvaješ ty. Supracoŭnik, jak vyjaŭlajecca, maje histaryčnuju adukacyju i ličyć niedaravalnym trymać svaje bahatyja viedy pry sabie. Ty musiš vytrymać škvał śviežych idejaŭ i faktaŭ. U pryvatnaści, daznaješsia, što isnuje ahulnaruskaja prastora. Što jaje ŭtvarajuć try haliny adzinaha ruskaha etnasu: vielikarosy, małarosy i biełarusy. Što nia ŭsio tak “čysta” z Tadevušam Kaściuškam. Što biełarusy nia raz “ustraivali massovuju vzaimnuju rieźniu na rielihioznoj počvie”. Što zusim niabłaha, što ŭ Rasiei, adrozna ad Biełarusi, nie było epochi Renesansu, jakaja zapaliła tysiačy vohniščaŭ. Što ŭ Rasiei ŭłada pakarała śmierciu tolki čatyroch carkoŭnych raskolnikaŭ, a tysiačy inšych zahinuli, daviedzienyja na masavych samaspaleńniaŭ zachodnimi emisarami.
Naastaču jon vyrašaje praśviacić ciabie ŭ tym sensie, što sapraŭdnaje proźvišča Hierkusa Mantasa — Manto, a letuvisy samačynna, vidać, nie paraiŭšysia z tavaryšami z ahulnaruskaj prastory, dadali svoj kančatak. Jasna, što tut, jak i z Kaściuškam, nia ŭsio čysta.
Ty nie dyskutuješ, tabie prosta paciešna ŭjaŭlać, što adkazaŭ by hetamu zaciatamu słužku Klijo ŭładalnik dyplomu ab histaryčnaj adukacyi A.Łukašenka.
Supracoŭnik nervujecca: “Vy chotitie skazać, čto Vaša Biełaruś była v Jevropie, a potom prišła rośsijskaja orda?” Ty pahadžaješsia: “arda” — dakładnaje słova.
Uhnajeńni
Siońnia ranicaj u ciabie ŭźnikła było adčuvańnie, što trapiŭ u niejki siomy abłasny centar Biełarusi. Prykładna takaja samaja architektura mikrarajonaŭ i vyspy niedarujnavanaha histaryčnaha asiarodździa. Prykładna takaja ž kolkaść biełaruskamoŭnych. Hetkaja ž biełaruskaja haścinnaść tvaich haspadaroŭ…
Uviečary ty ŭžo kančatkova j uściešana pierakanany, što znachodzišsia ŭ inšaj krainie.
I reč nia ŭ tym, što ŭ ciabie doma takich supermarkietaŭ jašče niama navat u stalicy. I nia ŭ tym, što na vychadzie z hetaj całkam eŭrapiejskaj pavodle maštabu j asartymentu kramy možna trapić u kalužynu paŭmetrovaj hłybini, bo darohaŭ kalininhradzkaha kštałtu ŭ vas niama, zdajecca, užo i ŭ rajcentrach.
Reč u tym, što doma lubaja, niachaj i trojčy rasiejskamoŭnaja aŭdytoryja ciabie vydatna razumieje, i kali ty kažaš, što pieršaje biełaruskaje słova, jakoje začaravała pryviezienaha ŭ Homiel rasiejskaha chłopčyka Dzimu Bartosika, było pačutaje z radyjorepraduktaru słova “ŭhnajeńni”, to publika imhnienna adhukajecca ŭśmieškami j nastrojvaje svajo ŭsprymańnie na adpaviednuju chvalu. A tut tamu, chto ciabie razumieje, času na ŭśmiešku dy “nastrojku” prosta brakuje: skubuć dapytlivyja susiedzi, dla jakich što “ŭhnajeńni”, što “fertilizer”, — adnolkavaja tarabarščyna.
Najaŭnaść u šmatstajnych biełaruska-rasiejskich stasunkach tajamnicy “ŭhnajeńniaŭ”, biezumoŭna, suciašaje. I pakul Dzima B. tłumačyć, što ŭhnajeńni byvajuć arhaničnyja i niearhaničnyja, ty addaješsia razvaham pra toje, da jakoha z hetych vidaŭ naležyć pachki pradukt, što dzień pry dni vydajuć “na hara” idealahičnyja transparciory tvaich rodnych radyjo i telebačańnia.
Vania ź piłaramy
Heta byŭ źbiralny nazoŭ. “Vaniami ź piłaramy” tvoj tata mienavaŭ navałač, što spaŭzłasia ŭ Połacak z usiaho Savieckaha Sajuzu. Kali ty vučyŭsia ŭ pieršaj klasie, ułady znoŭ začynili adnoŭleny za niemcami Spasa-Eŭfrasińnieŭski manastyr, i “vaniaŭ” sialili ŭ byłych kiellach.
U Kryžaŭźvižanskim manastyrskim sabory “vani” narabili pierabojek i trymali śviniej dy trusoŭ. Sabor śmiardzieŭ, rochkaŭ, piščaŭ. Kali haspadary kidali zhaładałym trusam abiaremak viećcia, tyja ŭsčynali taki žudasny verchał, što zdavalisia nia mirnymi travajednymi, a hijenami j kajotami. A śvińni ŭjaŭlalisia vam, navakolnaj błaznocie, naahuł pačvarami, hatovymi ŭment schrumstać nia tolki ciabie, małoha biełaruskaha (dziakujučy tav.Panamarenku) chłopčyka Vovu, ale i samoha dziadźku Kalistrata, što pryjechaŭ ź Sibiru, dzie niastomna mačyŭ źviaroŭ i ludziej.
Dy nasamreč śvińni ŭ “vaniaŭ ź piłaramy” vyrastali zusim drobnyja. “Siońnia zavalili, a zaŭtra źjeli”, — kazaŭ tvoj tata. Zatoje dzieci ŭ ich hadavalisia spraŭnyja: učepistyja j złyja, jak vaŭčaniaty, jany pačynali z susiedzkich sadoŭ, potym niešta krali na haradzkim rynku, traplali na ŭlik u milicyju i poŭnym chodam rychtavalisia trapić na niejkuju abžytuju dziadźkam Kalistratam “zonu”…
Śvietłyja zhadki dziacinstva apanoŭvajuć ciabie ŭ ciopłym i ŭtulnym kupe ciahnika “Kalininhrad—Homiel”, dzie hreje navat indyvidualny pakunak ź bializnaj, na jakim napisana: “Biełaruskaja čyhunka”. Za škłom źjaŭlajucca i adpłyvajuć u nievarać haradki z dabitymi chruščobami j śpičakami hatyčnych kirchaŭ abo vyrastajuć u ździrvaniełych palach ślapyja panelnyja šmatpaviarchoviki, pad jakimi chavajucca ad amerykanskich spadarožnikaŭ armiejskija kamandnyja punkty.
Ty piaščotna raźvitvaješsia ź Vieraj B. i Śvietaj B. Ty dumaješ: jany — najlepšaje z taho, što moža dać cyvilizacyi hetaja terytoryja, jakaja nie naradziła nivodnaha choć krychu viadomaha rasiejskaha piśmieńnika ci mastaka, i navat miascovy bestseler — histaryčny daviednik “Dorohami Ulmierihii. Putiešiestvije po prusskim ziemlam” — napisaŭ maskoŭski historyk.
Učora ty čuŭ, što raniej ci paźniej siudy abaviazkova viernucca sapraŭdnyja haspadary — niemcy. (A chto ŭ takim razie prusy?) Jašče ciabie pierakonvali, što praź jakija dziesiać hadoŭ tut budzie niezaležnaja Bałtyjskaja respublika.
Tvaju dušu mała abychodziać prablemy hetaj terytryi, jak i jejnaje metrapolii, asudžanaj, jak i lubaja imperyja, na kanvulsii j kančatkovy razvał. Ty chočaš, kab praź jakija dziesiać hadoŭ tam, dzie ty žyvieš, była niezaležnaja Biełaruś. Ale i prychilnik viartańnia niemcaŭ, i bałtyjski niezaležnik, i abłasny čynoŭnik, što baronić tut ahulnaruskuju prastoru — usie razam mirna siadzieli z taboj za adnym stałom, čakajučy adkazu. I ty praniksia i daŭ im adnu paradu.
Mahčyma, jany navat skarystajucca ź jaje i sapraŭdy pračytajuć apaviadańnie Reja Bredbery “Byli jany smuhłyja i załatavokija” — pra toje, jak ziamnyja pierasialency atabarylisia na bierahach marsijanskich kanałaŭ i što z hetaha atrymałasia.
Sakavik 2002 h.
Kamientary