U Słucak pa sol
U krasaviku 1942-ha ziamlu kałhasnuju, koniej i sielhasinventar sialanie našaj vioski Borki, jak i paŭsiul na Słuččynie, padzialili. I ŭ chłapčukoŭ-padletkaŭ źjaviŭsia haspadarčy kłopat — paśvić koniej. Lepšych hniadych niemcy zabrali jašče zimoj, pakinuli starych, dabitych kałhasam dachadziah. Ich zastałosia pa adnym na dva dvary. Nie minuła i miesiaca, jak tyja koni z vostrymi duhami rebraŭ pačali ŭvačavidki kruhleć — što značyć zajmieli haspadaroŭ!
U traŭni na łuhach i ŭ chmyźniaku kala lesu pajšła ŭ rost trava, i my, chłapčuki, sputvali koniej na noč kala tych chmyzoŭ, raskładali ciapielca, smažyli na ražončykach sała, a apoŭnačy zachinalisia ŭ śvitki j spali da samaha zołku. A ledźvie sonca pačynała załacić vieršaliny drevaŭ, rastrynožvali koniej i viartalisia ŭ viosku.
Niejak u niadzielu, 17 traŭnia, maci skazała mnie, kab schadziŭ u Słucak i kupiŭ na bazary soli, sacharynu, zapałak i myła. Radaści majoj nie było kanca, bo z pačatku vajny, kali ja pravodziŭ da vajenkamatu baćku, nivodnaha razu nia byŭ u horadzie.
Ź siabrukom Tolikam Vałatkovičam my ŭziali kirunak na Słucak, da jakoha ad našaj vioski dvaccać kilametraŭ. Minuŭšy try vialikija vioski, vyjšli na šašu-“varšaŭku”. Uzboč jaje ŭ kanavach valajucca abharełyja škilety našych mašyn-paŭtaračak, harmat-sarakapiatak z patruščanymi ščytami, kučy artyleryjskich snaradaŭ. A nasustrač nam pa šašy suniecca daŭžeznaja vajskovaja kalona niemcaŭ. Jana kirujecca na ŭschod — da frontu. Papieradzie idzie lehkavik z adkidnym bryzentavym viercham. Na im tyrčać čatyry ruli drobnakalibernaj zenitnaj ustanoŭki z zapraŭlenymi ŭ patrońniki stužkami. Za joju na kreśle — sałdat u kascy. Śledam idzie taki samy lehkavik. Na jahonym kapocie razasłanaje čyrvonaje pałotnišča ź biełym kruham, pasiarod jakoha čarnieje svastyka. Užo paśla vajny ja daviedaŭsia, što niemcy takimi razhornutymi na mašynie pałotniščami davali znak svaim samalotam, kab tyja pablizu frontu nie ŭsčali ich bambavać. My zbočvajem na kraj šašy, bo nasustrač, abhaniajučy hruzaviki, poŭnyja sałdataŭ, imčać matacykły z kalaskami. Na kožnym pa try hitleraŭcy, za plačyma ŭ ich — novieńkija savieckija vintoŭki-dziesiacizaradki. I nia dziva: u pieršyja dni vajny savieckija sałdaty, adstupajučy, pakinuli ŭ lasoch, bałotach, žycie stolki strałkovaj zbroi, što jaje chapiła b nie na adnu dyviziju — svaimi vačyma bačyŭ hetki arsenał vakoł vioski.
Voś i Słucak. Hałoŭnaja vulica (da vajny jana zvałasia Praletarskaj) ad uschodniaj uskrainy i da centru — sucelnaje pole abharełych kominaŭ, hałaviešak. My spytali ŭ ciotki, što išła nasustrač, chto spaliŭ hetyja damy. “Našy, jak adstupali, išli ad domu da domu i kidali butelki z benzynam”. Tady my, vychavanyja savieckaj škołaj, nie dali joj viery. Ale paśla, užo za Chruščovym, ja čuŭ pra heta ad mnohich paharelcaŭ.
Dvuchpaviarchovy Dom Savietaŭ u centry horadu acaleŭ. Tam atabaryłasia haradzkaja ŭprava. Nad uvachodam — vializny kalarovy partret fiurera z podpisam pa-rasiejsku: “Hitler-osvoboditiel”. A nad im — čyrvony ściah ź biełym kruham i čornaj svastykaj u centry jaho. Vartavy ŭ čornaj formie z rasiejskaj vintoŭkaj prachodžvajecca pablizu. Na rahu vulicy žančyna pradaje hazety. Ich ja nie trymaŭ u rukach amal hod. Kuplaju za saviecki rubiel śviežy numar “Biełaruskaj hazety”. Na pieršaj staroncy — zvodka z uschodniaha frontu pad rubrykaj “Z hałoŭnaj kvatery fiurera”. Zacikaviła paviedamleńnie ab bajach na poŭdni: “Nastup savietaŭ pad Charkavam. Balšaviki bujnymi siłami piachoty i tankaŭ pierajšli 13 traŭnia ŭ nastup u rajonie Łazavaja i Barvienkava, ale ŭsie ataki ich adbity ź vialikimi dla voraha stratami. U pavietranych bajach sastrelena 55 savieckich letakoŭ, luftvafe niedaličyłasia šaści mašynaŭ”. Praz dva tydni paśla majho naviedvańnia Słucku taja ž “Biełaruskaja hazeta”, jakuju pryvioz naš susied, paviedamiła, što try armii savietaŭ akružanyja pad Charkavam i razhromlenyja. Tolki ŭ pałon niemcy ŭziali 157 tysiačaŭ čałaviek, u jakaści trafejaŭ — zvyš 600 tankaŭ i 1800 harmataŭ. Na žal, tut niamieckaja prapahanda zusim nie pierabolšyła strataŭ Čyrvonaj Armii ŭ toj bitvie, jakuju ŭ vyšejšych vajskovych vučelniach potym nazavuć “Charkaŭskaj katastrofaj”.
…My ź siabrukom idziom da bazaru. Tudy ad centru horadu kala kilametra. Pa brukavanaj vulicy dva našyja vajennapałonnyja — blednatvaryja, u brudnych šerych šynialach — kociać vazok-dvuchkołku ź bitaj cehłaj. Biez kanvaira. Jany ź lahieru dla vajennapałonnych, što znachodzicca ŭ pieršym vajskovym haradku. Tam za zimu 42-ha pamierła ad hoładu j tyfu zvyš 10 tys. savieckich sałdataŭ i aficeraŭ. Acaleła čałaviek čatyrysta, nia bolej. Nasustrač nam prosta pa darozie idzie chudaja ŭ łachmanach žančyna z žoŭtaj šaścikancovaj zorkaj na hrudziach i na plačach. Kali jana zbočyła na chodnik, kab nia trapić pad koły hruzavika, palicyjant hruba zahadaŭ joj syści ź jaho: habrejam nie dazvolena chadzić pa tratuarach.
Na bazary šmat ludziej, vazoŭ. Za savieckija rubli kuplaju ŭ adnaho dziadźki šklanku soli j dźvie puški zapałak, a ŭ niamieckaha sałdata, što staić pablizu z adkinutaj na ramieńčykach paličkaj dla tavaru, kuplaju sacharynu, kavałačak piasočnaha myła i niekalki cyharetaŭ — za niamieckija akupacyjnyja marki, jakija iduć naroŭni z rublami. Pobač viaskovy dziadźka razasłaŭ prosta na bruku pościłku dy vystaviŭ butelku z samahonam, narezanyja łustami chleb i sała, cybulu. Padychodziać dva niamieckija sałdaty biaz zbroi, tolki sa štych-nažami ŭ skuranych čacholčykach na dziazie. Pakazvajuć dziadźku, što žadajuć vypić jahonaha “šnapsu”, ale, maŭlaŭ, śpiarša sam pakaštuj. Toj hłytaje paŭšklanki i vyciraje rukavom kufajki vusny. Tady i niemcy vypivajuć pa šklancy, zakusvajuć “špekam”, raźličvajucca markami. Tym časam na siaredzinu bazarnaj płoščy vyjaždžaje mašyna-paŭtaračka z adkinutym bortam. Mužčyna siarednich hadoŭ praz rupar abjaŭlaje, što zaraz vystupić słucki paet Vasil Kliševič. Małady chłopiec u vyšyvanaj kašuli pačynaje čytać vieršy, ludzi moŭčki słuchajuć jaho. Mianie bolej za ŭsio kranuŭ upieršyniu tady pačuty z vusnaŭ Kliševiča vierš Maksima Bahdanoviča “Pahonia”. Asabliva słovy “Bicie ŭ serca ich, bicie miačami, nie davajcie čužyncami być. Chaj pačujuć, jak serca načami ab radzimaj staroncy balić”…
A Tolik ciahnie ŭžo mianie ŭ kino. Kinateatar, što da vajny zvaŭsia “Čyrvonaja zorka”, mieścicca ŭ kolišnim budynku habrejskaj charalnaj synahohi, jakuju balšaviki zakryli ŭ kancy 20-ch, jak i inšyja chramy. Darosłych u kino mała, bolej padletkaŭ i čałaviek dziesiać niamieckich sałdataŭ. Haśnie śviatło, i na ekranie demanstrujecca “Vafen-šoŭ” — niamieckaja dakumentalnaja frantavaja kinachronika. U tyja dni na Kierčanskim paŭvostravie ŭ Krymie niemcy dabivali dźvie armii savietaŭ. A ichnyja chranikiory paśpieli źniać kadry bajoŭ i dasłać adnu z kopijaŭ toj stužki ŭ maleńki biełaruski haradok. Voś dyk niamieckaja aperatyŭnaść! Na ekranie biaskoncyja zavały spalenych savieckich tankaŭ, mašynaŭ, raźbitych furmanak, zabitych koniej. I trupy, trupy sałdataŭ, matrosaŭ, bieskazyrki, što płavajuć la bieraha... Hołas dyktara poŭny zachapleńnia i radaści. Jašče b! Tolki pałonnych niemcy ŭziali zvyš 130 tysiačaŭ, zachapili j amal usiu bajavuju techniku. Paśla ekran pakazvaje Paŭnočnuju Afryku. Aeradrom u pustelni. U niebie — piaciorka bieleńkich dvuchmatornych samalotaŭ, napeŭna, anhielskich. Da źniščalnika “Mie-109” kirujecca lotčyk — u adnych šortach, tolki z parašutam za plačyma... I voś užo biaschmarnaje nieba pierakreślivajuć syluety dvuch achoplenych połymiem samalotaŭ. A niamiecki as u šortach užo vyłazić z kabiny svajho “mesera”, siabry paciskajuć jamu ruki, a technik maluje na fiuzelažy mašyny jašče dva kryžyki. I apošnija kadry chroniki — z Atlantyki. Aperatar źniaŭ ich z bortu niamieckaj padvodnaj łodki, jakaja ŭspłyła, kab źniščyć amerykanski parachod. Matrosy taropka razvaročvajuć u jahony bok harmatu i pačynajuć stralać. Na borcie parachodu ŭspychvajuć vybuchi, potym jon pačynaje chilicca na adzin bort, pieravaročvajecca i tonie.
Paśla ŭsiaho ŭbačanaha niamieckaja kamedyja “Serca radasnaje, serca sumnaje” ź biełaruskimi tytrami pa nizie ekranu zdałasia pustavataj, i my ź siabram pajšli z zali. Pad viečar byli ŭžo doma i raspaviadali pra ŭbačanaje ŭ kino siabrukam. A kuplenuju ŭ horadzie hazetu ja addaŭ svajmu dziadulu Jakubu — na cyharki.
Michaś Tyčyna, Słucak
Kamientary