***
“Biełaruś”, fotaalbom, Dzianis Ramaniuk, 2002
Hetuju knihu, što pradajecca na miažy ŭ Duty Free za 13 eŭra, vydaŭ z asabistaje inicyjatyvy fotamastak Dzianis Ramaniuk. Kab zrabić albom, nie spatrebiłasia ani vialikaha vydaviectva, ani vialikich investycyjaŭ. [ramaniuk-belarus.JPG ] Heta siońnia nia dzivić, zvažajučy na najnoŭšyja kamputarnyja technalohii. Dzivić inšaje: čamu takich vydańniaŭ brakuje na biełaruskim rynku, dzie dziejuć dziasiatki dziaržaŭnych i pryvatnych vydaviectvaŭ? Dzie nabyć pryhožy albomčyk-prezent?
“Biełaruś” Dzianisa Ramaniuka vyłučajecca vydatnaj jakaściu palihrafii. Reč, jakuju nia soramna padaryć. Kniha, jakuju pryjemna hartać, choć na pieršy pohlad — poŭny banalnaściaŭ daviedačny tekst, šmatkroć bačanyja zdymki... Ale ŭ tym i paradoks, što niama čaho pastavić pobač z hetaj novaj knihaju.
Siarod suaŭtaraŭ — 11 fotamajstroŭ. Siarod ich — Anatol Klaščuk, Hieorhi Lichtarovič, Vital Baranoŭski, Michaś Ramaniuk, baćka ŭkładalnika, vybitny biełaruski etnohraf, jaki zaŭčasna pakinuŭ naš śviet. Dziasiatki kalarovych fatatvoraŭ, zroblenych u rozny čas (niekatorym zdymkam bolš za paŭtary dziasiatki hadoŭ, inšyja zusim “śviežyja”), sabranyja ŭ piać tematyčnych raździełaŭ: “Historyja”, “Narodnaje mastactva”, “Architektura”, “Pryroda” dy “Miensk”. Układalnik nia staviŭ zadačy całkam dy ŭsiebakova pakazać krainu. Ale, nie zvažajučy na ścipły farmat vydańnia, pierad nami paŭstaje źmiastoŭnaja karcina ci nie ŭsiaho samaha admietnaha, što jość u Biełaruščynie: abrazy j narodnyja stroi, zamki j bažnicy, razłohi paloŭ i lustry azioraŭ.
Ruplivy j dakładny adbor lepšych zdymkaŭ lepšych aŭtaraŭ krainy demanstruje nam jaje z samaha pryvabnaha, erzacnaha boku. Z taho boku, ź jakoha kožny chacieŭ by bačyć svoj kraj.
Pierahladajučy sotni knih u biełaruskich kniharniach, ja nie znajšoŭ ničoha lepšaha za hety albom dla padarunka hościu. Suvenir “Biełaruś”.
S.Ch.
Kamientary