Archiŭ

U kałyscy Farenhiejta

Hdańsk — heta horad-muzej, u jakim ciažka nie pieratvarycca ŭ ekspanat. Hdańsk — horad-fotamadel. Ale taksama miesta, dzie možna ŭsmak pakaštavać «rdzenna polskieho» ładu žyćcia.

«Što niezvyčajnaha ŭ ścienach hetaha horadu, jakaja tajemnaja siła, što kožny vizyt u Hdańsk pakidaje ŭ nas nadoŭha niepazbyŭnyja pačućci i my marym viarnucca siudy i pabyć jašče niamnoha?» Całkam u adpaviednaści sa słovami z padarožnaha daviednika pa Hdańsku, paśla taho jak ja trapiŭ adnojčy na try hadziny ŭ staražytnuju stalicu Pamorskaha vajavodztva Polščy, mocna karcieła spaznać jaje bližej. Sioleta ŭdałosia prabavić tut tydzień.

Fest

Da horadu my jechali nie naŭprost — pavodle turystyčnych mapaŭ, adlehłaść ad Miensku da Hdańsku 760 km, — a z zajezdam u Biełastok. Pryčyna koła ŭ tym, što čas našaje vypravy supadaŭ z druhim dniom festu «Basovišča». Na «Basoviščy» ž, u Haradku, my spatkalisia ź miascovym biełarusam — spadarom V., jaki haścinna prytuliŭ u siabie na noč.

Maja žonka, jakaja dahetul nia bačyła takoje kolkaści biełaruskamoŭnych ludziej i biełaruskich ściahaŭ u adnym lesie, uražvałasia: «Dziela taho kab adčuć siabie biełarusami, im treba vyjaždžać za miažu».

Šykoŭny huk vidovišča azmročyŭsia chiba što asobnymi pramoŭcami — jak z maładych kamand, tak i metraŭ, — kali pamiž pieśniami ź ich nie zaŭždy ćviarozych vusnaŭ choćki-niachoćki zryvałasia rasiejskaja leksyka. Časam lepš śpiavać, čym pramaŭlać.

Za dźvie hadziny nočy, pierastupajučy ŭ ciemry cieraź nieruchomyja cieły palehłych u lesie suajčyńnikaŭ, prabirajemsia da aŭto. «Heta ŭžo «Biasovišča», — zaŭvažaje niechta. Hetak ža aściarožna abminajem pastku darožnaje palicyi, jakaja, pavodle słoŭ našaha dabradzieja, na pamiežnaj terytoryi vykonvaje plany «z dapamohaj» mašyn ź biełaruskimi numarami.

Va ŭtulnaj biełastockaj kuchni pad plašku «Krambambuli» hamonim z haspadarom pra litaraturu i los dyjaspary. «Na dumku palakaŭ, nas tut być nie pavinna», — z sumam padsumoŭvaje spadar V.

«Kantar», abo Svoječasova zdavajcie valutu

Pry padjeździe da Hdańsku vyjaviłasia, što ŭ hateli i na aŭtazapraŭkach admaŭlajucca absłuhoŭvać za eŭra ci dalary (40 litraŭ haradzienskaha 92-ha akazalisia nia viečnymi — dalej treba było zalivacca «eŭrapalivam», daražejšym na 50 centaŭ za litar). Na pytańnie, dzie tut najbližejšy abmieńnik — «kantar», — pačuli lakaničnaje: u dvorcy. Heta nia značyć — u susiednim dvoryku. Pa-polsku «dvorec» — heta vakzał. Tam mieściacca pryvakzalnyja kasy, «Makdonaldz», adzinaja dziažurnaja apteka (u taki «poźni» čas ceny ŭ joj padskokvajuć adsotkaŭ na 30) i adziny ž kantar, što pracuje ŭviečary. Zdavałasia niespaścihalnym, čamu ŭ paŭmiljonnym horadzie «kantary», jak i bolšaść kramaŭ (aproč alkaholnych), pracujuć da 17-j hadziny ŭ suboty i da 19-j u pracoŭnyja dni. Ale našto eŭrapiejcu tyja kantary, kali jość kruhłasutačnyja bankamaty? I ci daść jon viery, što ŭ adnoj susiedniaj krainie nabyćcio aŭto i kvater dahetul adbyvajecca za najaŭnyja?

Sioj-toj zadasca pytańniem: jak heta jaki-niebudź pryvatnik nie daciamić adčynić načny «kantar» albo charčovuju kramu? Ale toje naŭrad ci mažliva, bo jano budzie surjoznym parušeńniem polskaha ładu žyćcia.

Ład žyćcia

Jamu padparadkoŭvajucca ŭsio i ŭsie, rychtyk naciski na pieradapošni skład u polskaj. Ad jaho paviavaje zdarovaj patryjarchalnaściu: palaki rana ŭstajuć i rana kładucca, ich damki pa-chobicku dahledžanyja, ich dvoryki strakaciać kvietkami i ŭsimi mahčymymi buślikami, młynkami, fantančykami i da t.p. Viečarami žančyny vyšyvajuć kryžykam, a mužčyny vyrašajuć za kuflem hlabalnyja prablemy.

Uikendy — «ad prybiralščycy da bankaŭskaha słužboŭca» — aščadžajucca vyklučna na siabie i na svoj adpačynak (jasna, nie na hradkach). U vychodnyja niaśpiešnyja kalony mašyn z rovarami ci doškami dla serfinhu na dachach ciahnucca da «moža» ci «huraŭ».

Urešcie vobraz palaka supaŭ z maim stereatypnym ujaŭleńniem pra anhielcaŭ. Ci heta rysy ŭsialakaha «abyvacielskaha» hramadztva? I jak symbal hetamu — hrandyjozny śmietnik amal u centry Hdańsku…

Ale, pieraprašaju, ja zachapiŭsia. Zdaŭšy-taki valutu, my vypravilisia na pošuki žytła. Davoli chutka vyśvietliłasia, što žadany «ahraturyzm» nam nia śviecić. Haspadary sympatyčnych chatak, na jakija my raźličvali (tak-tak, z buślikami i młynkami), pakryŭdžana skiroŭvali nas da šmatpaviarchovikaŭ z šyl-dami «tannyja načlehi»: maŭlaŭ, u nas pakoi nichto nie zdaje. U takim hateli (niepadalok ad portu j haradzkoje zvałki) z hrafici na ścianie «Polšča dla palakaŭ» my j spynilisia. Zranku nas čakała pieršaja vyprava ŭ Horad.

Horad

Hdańsk — heta horad-muzej, u jakim ciažka nie pieratvarycca ŭ ekspanat. U im zbłytvajucca ŭsie styli da takoj stupieni, što heta ŭžo niamožna nazvać eklektykaj. Niepadrychtavany budzie zahipnatyzavany, praciaty hotykaj, ścisnuty ŭ abdojmach renesansavymi kamianicami j rastruščany dachoŭkavym rakako. Hdańsk hipnatyzuje, zaklikajučy da «ździajśnieńnia niematyvavanych aktaŭ charastva» (BH).

Hdańsk — horad-fotamadel. Indziejcy ŭpeŭnienyja, što kožnaje fota adbiraje ŭ čałavieka kavałak dušy. Zafotkanaje miesta tracić svaju samaść. Mastaki, što vymaloŭvajuć jaho pa častkach, ścirajuć jaho sapraŭdnyja rysy, razmyvajuć jaho abličča…

Niama sensu pierakazvać historyju tysiačahadovaha Hdańsku. Słovaŭ z padarožnaha daviednika pra šmatpakutny i słaŭny horad budzie zamała. Horadu, jaki pabyŭ i Hdańskam, i Dančyham, i źviedaŭ pieršyja ataki Druhoj suśvietnaj z dalejšym vyzvaleńniem-rabavańniem Savietaŭ, i byŭ kałyskaj Farenhiejta i Šapenhaŭera, nasamreč nie patrebien nijaki «histaryčny kantekst». Jon staić jak pomnik svaim žycharam, jakija zaŭždy byli jaho zakładnikami.

Mieścičy

Musić, jak i mieścičy ŭsich haradoŭ-muzejaŭ, žychary Hdańsku padčas niesupynnych vakacyjnych śviataŭ («jarmarkaŭ») imknucca źjechać z horadu. Miascovy tydniovik «Echo miasta. Trujmiasto» (Hdańsk razam z susiednimi prymorskimi Hdyniaj i Sopatam utvarajuć adziny kanhlamerat «Trujmiasto», «Tryharad») zahadzia papiaredžvaje pra pierakrytyja vulicy i mažlivaści abjezdaŭ. Tut ža pryvodzicca statystyka — «Kirmaš u ličbach»: 3500 vykanaŭcaŭ było zadziejničana ciaham troch apošnich tydniaŭ, padrychtavana 500 konkursaŭ dla dziaciej, 150 folkavych ci rokavych kancertaŭ, 2,7 młn čałaviek naviedali hdańskija śviaty letaś…

Kali ŭciačy nie ŭdajecca, stałyja mieścičy pachmurna žłukciać piva ŭ zasieni šmatlikich skveraŭ Trujmiasta. Maładziony skiejtbordami, rovarami j rolikami vypraboŭvajuć tryvałaść bardziuraŭ. Albo raśpisvajucca hrafici na staražytnych ścienach. Šmat razoŭ davodziłasia čuć ad mirnaha vyhladu dziaŭčat rasiejskuju łajankavuju leksyku. Nijakavata paciskajuć plačyma, kali, kryj boža, niapravilna staviš nacisk u słovie. Handlary, prymajučy nas to za čechaŭ, to za rasiejcaŭ, na naša «dziakuj» adkazvajuć «spasiba».

Na Karaleŭskim trakcie — hałoŭnaj vułcy horadu, što łučyć Zialonuju i Załatuju bramy, — bieźlič paprašajek. Tynejdžerka prosić hrošaj na ekspedycyju ŭ Himałai, stałaja kabieta — dla «chvorych hdańskich dziaciej», abšmorhany duet zaciahvaje tenaram-basam «Oči čiernyje»… Pieršaha paprašajku ŭ Polščy my sustreli ŭ Hrudku, na «Basoviščy». Chłopiec hadoŭ 18 artystyčna kańkaŭ na piva «dla biednaha panka». Ubačyŭšy na kaŭniery bieł-čyrvona-bieły značok, jon zaroŭ: «Zdušym dyktaturu!»

Pra dyktaturu

Pieršyja try dni našaje vandroŭki ŭsie radyjonaviny pačynajucca z aśviatleńnia dyplamatyčnaha skandału. Jak druhasnyja iduć paviedamleńni pra zabastoŭku harniakoŭ i adterminoŭku startu šatła «Dyskavery». Z repartažaŭ daviedvajemsia pra 12-chvilinny siužet pa BT pra «špiehaŭ-dyplamataŭ». Polskija analityki raźbirajuć artykuł u «Sovietskoj Biełoruśsii». Hučać frazy nakštałt «apošni dyktatar Eŭropy», «antydemakratyčny režym» i da t.p.

Da našych, jašče bieł-čyrvona-biełych, numaroŭ — nievykazny intares: niekalki razoŭ sa spadarožnych mašyn nam pryvitalna vykidajuć «victory».

Polskija darohi

Jany, jak vyjaviłasia, byvajuć nia tolki dobryja. A časam — i vielmi niadobryja. Što praŭda, akramia asfaltavaha, inšaha pakryćcia nie sustrakaŭ.

Mit i toje, što dla padarožža pa Polščy nia treba mapaŭ. Ukazalnikaŭ sapraŭdy da chalery, ale praz toje j niavykrutka: jany pakazvajuć nie aptymalnyja, a ŭsie mažlivyja šlachi. Najlepš źviaracca z numaram šašy i ź mieścičami (kab choć dva ŭkazali adzin napramak — jany taksama mohuć błytacca ŭ pakazańniach). Ni ŭ jakim razie nielha zbočvać z bujnych mahistralaŭ. Toje, što na mapie vyhladaje jak narmalnaja i karaciejšaja daroha, nasamreč moža akazacca serpancinistaj vuzkakalejkaj.

Za ŭvieś čas bačyŭ adno drobnaje darožnaje zdareńnie. Było toje vychodnym dniom u vielizarnym zatory na Varšaŭskaj trasie. Palaki kažuć, što minimum parušeńniaŭ na ich darohach vynikaje ź vielizarnych sumaŭ štrafaŭ (naprykład, za niapravilny pavarot płacićmieš 250 złotych — kala 75 dalaraŭ). Adpaviedna — kiroŭcy nie «ekanomiać» na syhnałach pavarotu j blizkim śviatle. Na polskich darohach śpiarša nia možaš pryzvyčaicca da taho, što varta pakazać pavarot, jak tabie adrazu sastupajuć. A pa viartańni peŭny čas musiš zvykacca z našaj «dobrazyčlivaj atmasferaj».

Dym Ajčyny

Da Kuźnickaje mytni padjaždžajem apoŭnačy pad biełaruskamoŭny kaver na matyŭ pieśni «Londanski doždž», što tranślujuć pa radyjo «Biełastok». Sanlivyja mytniki amal biez nadhladu prapuskajuć uciekačoŭ z «abyvacielskaha hramadztva». Rasčyniŭšy fortki, rasčulena ŭdychajem sałodki dym haradzienskich zavodaŭ. Dy nu jaje, snobskuju j pradkazalnuju Eŭropu!..

Na čezła aśvietlenaj aŭtazapraŭcy, čakajučy chvilin ź dziesiać kasirku («Što, čełaviek u tualet schadzić nie možet?»), naziraju, jak čatyry pacany pad zaachvočvalny dziavočy vizhat miacielać niejkaha taksista. Vełkam choŭm.

Anatol Ivaščanka — sakratar Sajuzu piśmieńnikaŭ.

Kamientary

Ciapier čytajuć

Ich Zareckaja: deputat-jabaćka Aleh Navicki kinuŭ biełaruskich inviestaraŭ na miljony dalaraŭ. Detali schiemy1

Ich Zareckaja: deputat-jabaćka Aleh Navicki kinuŭ biełaruskich inviestaraŭ na miljony dalaraŭ. Detali schiemy

Usie naviny →
Usie naviny

Ukraina straciła adnaho z samych daśviedčanych vajskovych lotčykaŭ4

Źviazanyja z Rasijaj chakiery sprabujuć atrymać dostup da akaŭntaŭ u Signal i WhatsApp

Makron zajaviŭ pra namier Francyi razam ź inšymi krainami Zachadu razbłakavać Armuzski praliŭ

Biełaruski rynulisia ŭ Vilniu — usio, kab pasłuchać Mieładze39

U Minsku pradajuć studyju z ramontam tańniej za 35 tysiač dołaraŭ. Čamu takaja cana?

U Minsku zdajuć kvateru za 65 dalaraŭ, ale z adnoj umovaj

Na Ždanovičach źnieśli lehiendarny «Sajhon»1

«Pieršy raz takoje baču». Minčanka ździviłasia adsutnaści zvyčajnych ceńnikaŭ u kramie «Jeŭraopta»2

Na Vałyni siem mašyn zładzili pahoniu za aŭtamabilem vajskoŭcaŭ i siłaj adbili pryzyŭnika18

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Ich Zareckaja: deputat-jabaćka Aleh Navicki kinuŭ biełaruskich inviestaraŭ na miljony dalaraŭ. Detali schiemy1

Ich Zareckaja: deputat-jabaćka Aleh Navicki kinuŭ biełaruskich inviestaraŭ na miljony dalaraŭ. Detali schiemy

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić