Zdaŭna siudy vyjaždžała na dačny sezon usia Varšava.
Tak zdaryłasia, što jechali my ŭ viosku Biełuju Nie, heta było nie jak u filmie "Ź lohkaj paraj!". Prosta haspadynia siadziby "Lasnaja", što ŭ Biełaj, adčuła niedamahańnie, kali my, žurnalistka i fotakarespandentka, byli ŭžo ŭ ciahniku. Tamu čałaviek, jaki sustreŭ nas na vakzale, spytaŭ, ci zhodnyja my na zamienu siadzib. Sama mahčymaść takoj uzajemavyručki śviedčyć, što viaskovy turyzm u Biełarusi razvivajecca.
Tut sprava nie tolki va ŭzajemadapamozie, ale i ŭ raznastajnasci varyjantaŭ adpačynku. Siońnia katałoh siadzib na sajcie hramadskaha abjadnańnia "Ahra- i ekaturyzm" (www.ruralbelarus.by) prapanoŭvaje 17 adrasoŭ dla adpačynku tolki na Brestčynie. Tut vam i bajdarki, i viełasipiedy, i palavańnie, i miedycynskija pasłuhi sanatoryja, i chatnija narychtoŭki, i cikavyja ekskursii pa słavutych miascinach... Na luby hust i kašalok.
Siadziba "Miadovaja palana" ŭ vioscy Zbunin — dla aktyŭnych. Jana znachodzicca za 36 kiłamietraŭ ad Bresta pa darozie na Tamašoŭku, dabiracca tudy zručna: niekalki razoŭ na dzień kursirujuć aŭtobus i maršrutka pamiž Brestam i sanatoryjem "Biareście", jaki za niekalki kiłamietraŭ ad vioski.
Da 1948 hoda Zbunin stajaŭ na bierazie Buha, šmat dobraj ziamli viaskoŭcy mieli pa toj bok raki, kudy chadzili ŭbrod: "Varta było štany zakasać albo spadnicu pryŭźniać, kab nie zamačyć, i možna było prajsci pa kalena ŭ vadzie", — uzhadvaje žychar Zbunina Ivan Hapaniuk. Ciapier na levym bierazie Buha — Polšča. I kali raspytvaješ pra heta starych žycharoŭ Zbunina, to adčuvaješ, što miaža prajšła nie prosta pa race — pa ich sercach.
U 1628 hodzie Mikałaj Sapieha pabudavaŭ tut vialikuju draŭlanuju Śviata-Mikolskuju carkvu. Byli ŭ svoj čas i duchoŭnaje vučylišča, i karčma, i carkoŭna-prychodskaja škoła. Ź siaredziny XIX stahodździa vioska naležała hrafini Je. Krasinskaj.
Zdaŭna siudy vyjazdžała na dačny siezon usia Varšava. Zbunincy jašče pamiatajuć, jak ich baćki, dy i jany sami dziećmi niesli dačnikam rybu, małako, zielaninu, pieršyja čarnicy. Dačniki žyli na Atokach, kiłamietry za dva ad Zbunina, miascovyja budavali tam damy, kab na siezon zdać, sami na hety čas tulilisia chto dzie i tym zarablali hrošy.
U 1948-m viosku adsialili z prymiežnaj zony, jakoj staŭ bierah Buha, u les, tam jana i staić zaraz. Ludzi da Novaha Zbunina pryvykali ciažka, dy i ziamla tut akazałasia drennaja — piasok. "Tam u nas była vialikaja raka, ryba, dobraja hleba, a tut vadzianyja pacuki, lisy dy vaŭki", — kranaje staruju ranu Ivan Hapaniuk. U nazvach novych vulic adčuvajecca prysmak sialanskaj horyčy: Piasčanaja, Lasnaja.
Tym nie mienš Zbunin — vioska vielmi pryhožaja, asablivy duch tut stvarajuć apranutyja ŭ ručniki kryžy na skryžavańniach vulic i vializnyja viekavyja sosny.
Siońnia ŭ Zbuninie 100 haspadarak, kala dźviuchsot žycharoŭ, paŭtara dziesiatka dač, jość mahazin i dom sacyjalnych pasłuh z biblijatekaj, fielčarskim punktam i kłubam. Vioska pa-raniejšamu znachodzicca ŭ kurortnaj zonie. A z 2003 hoda jašče i na terytoryi Respublikanskaha łandšaftnaha zakaznika "Prybužskaje Paleśsie", jaki try hady tamu atrymaŭ aficyjny status bijaśfiernaha reziervatu JUNIESKA. Heta značyć, što zachavańnie tutejšych unikalnych miascin važnaje dla ŭsioj našaj płaniety. Tut znachodziać sabie prytułak redkija ptuški, jašče možna pabačyć kutki pryrody, jakich amal užo nie zastałosia ŭ Jeŭropie.
Za try kiłamietry ad Zbunina znachodzicca voziera Biełaje — lubimaje miesca kupańnia i rybnaj łoŭli nie tolki brastaŭčan. Adrazu za Biełym jašče dva voziery — Čornaje i Rahaźnianskaje, u baku — Tajnaje. Apošniaje niezdarma tak nazyvajecca: jaho i zaraz, kali daroha prakładziena, znajsci niaprosta, a raniej uvohule bolšaść miascovych žycharoŭ pra Tajnaje voziera tolki čuli, ale nikoli nie bačyli. Historyja ŭzniknieńnia voziera aviejanaja lehiendami. Kažuć, jano ŭtvaryłasia na miescy carkvy, što pravaliłasia pad ziamlu, i što dahetul u vialikija śviaty na bierazie možna pačuć zvany z-pad vady.
Kaliści hetyja aziory naležali manastyru.
Dziela pryhažosci hetych miascin i blizkasci da znakamitaha voziera pradprymalnik Vital Čarniecki kupiŭ u Zbuninie dom. Spačatku pad daču, potym vyrašyŭ zaniacca fiermierstvam, nabyŭ čatyry hiektary ziamli i zakłaŭ sad. A dva hady tamu ŭ dvary doma pastaviŭ padobnyja na šałašyki domiki — dla turystaŭ. Niahledziačy na davoli scipłaje dla paniaćcia "viaskovy turyzm" žytło, kiempinh atrymaŭsia vielmi ŭtulny. U domiki-šałašyki Vital pravioŭ śviatło, zmajstravaŭ tam abahravalniki, jakija nie spalvajuć pavietra, zrabiŭ basiejn, abstalavaŭ niekalki miescaŭ dla vohnišča, kamfortny sanvuzieł i letni duš, pastaviŭ areli, addaŭ haściam asobnuju kuchniu i vierandu. Z maja pa kastryčnik "Miadovaja palana" zapatrabavanaja amal bieź pierapynkaŭ: i ŭ vychadnyja, i ŭ budni.
— Jak chočuć hości, ja hatuju jeści, — kaža haspadynia siadziby Alena. — Nam heta vyhadniej. Ale ž mnohija pryvoziać pradukty z saboj i sami zavichajucca na kuchni.
Pražyvańnie ŭ "Miadovaj palanie" ŭ sioletni siezon kaštavała 10 tysiač biełaruskich rubloŭ u sutki z čałavieka (biez charčavańnia). Za abied Alena prasiła 4 tysiačy rubloŭ, za śniadanak i viačeru — pa 3 tysiačy. Dla pastajannych klijentaŭ haspadary robiać skidki, ale paśla Novaha hoda płanujuć troški ceny padniać. Mahčyma, što da nastupnaha červienia na siadzibie buduć nie tolki "šałašyki", ale i katedž na dźvie siam'i (ščytavy domik užo staić).
Płanaŭ šmat. U tym ža sadzie Čarniecki zbirajecca pabudavać majontak i dyskateku. Sad — asablivy honar. Alena zbiraje ŭ sadzie... hryby. My pajšli ź joj, i ŭtraich za paŭtary hadziny nabrali čatyry viadry maślakoŭ. Napeŭna, kab nie ściamnieła, to nabrali b i šeść.
...Ranicaj my pakinuli haspadyniu na siadzibie, a sami pajšli na voziera. Praz 20 chvilin chady jano adkryłasia našym vačam: amal pravilnaj kruhłaj formy, prazrystaje, spakojnaje. Łodki dramali na pryčale, dziełavita skakaŭ pa mastkach vierabiej, pazirajučy na nas to adnym vokam, to druhim. Zdałosia, što čas nasamreč nie lacić na złom hałavy, a ciače nietaropka i cicha, tak, što ŭsio možna paśpieć, navat samaje hałoŭnaje. Što śpiašacca nikudy nie treba. Možna prosta voś tut stajać, hladzieć na vadu i les na dalokim bierazie i tady daviedaješsia pra siabie niešta vielmi važnaje. Takoje, što słovami nie vykažaš, ale zachavaješ da kanca dzion.
Kamientary