U tvorach biełaruskaj savieckaj litaratury prynižeńnie biełaruskaha etnasu było vielmi jaskravym. U tvorach XIX st. było bačna, što biełaruski etnas žyvie, maje siłu i budučyniu. Pra svoj šlach da Dunina‑Marcinkieviča piša vydatny movaznaŭca Fiodar Klimčuk.
Ja — bieraściejec, naradziŭsia i doŭha pražyŭ u hłybini Bieraściejščyny, u Drahičynskim rajonie. Maja rodnaja havorka dalokaja ad toj, jakaja lahła ŭ asnovu movy Vincenta Dunina‑Marcinkieviča. Ale dla mianie heta nie składała prablem.
Na Bieraściejščynie spradvieku isnavała kulturnaje šmatmoŭje. Havaryli, praŭda, tam pieravažna na adnoj movie — na bieraściejska‑pinskaj havorcy. Ale ž jašče treba było razumieć movu susiedziaŭ i ŭmieć čytać teksty na niekalkich blizkich movach, jakija bytavali ŭ hetaj miascovaści.
Maje baćki pierad tym, jak pasyłać mianie ŭ škołu, navučyli mianie čytać na čatyroch movach. Pieršaj knihaj, jakoju ja avałodaŭ, byŭ «Bukvaŕ» na rasiejskaj movie. Druhaja kniha — «Čyrvonyja zorački» na biełaruskaj movie (heta školnaja čytanka). Treciaja kniha — heta «Pietruś Škoda» Michajła Sierady na ŭkrainskaj movie. Čaćviortaja kniha — heta školny padručnik pa pryrodaznaŭstvie na polskaj movie. Padaryła mnie jaho stryječnaja siastra Maryja. Praŭda, u hetym padručniku ja pračytvaŭ tolki zahałoŭki i toje, što było padpisanaje pad malunkami i ilustracyjami.
Ja kandydat filalahičnych navuk. Ale litaratura ŭ mianie «vypała». Jak tak stałasia? Pavodle pieršapačatkovaj specyjalnaści, ja — nastaŭnik historyi. Ale potym zachapiŭsia vyvučeńniem narodnych havorak i vyrašyŭ pastupić u aśpiranturu pa movaznaŭčym profili. U tyja časy heta nie składała prablemy. Ja samastojna padrychtavaŭ filalahičnyja, moŭnyja dyscypliny, zdaŭ ekzameny, prajšoŭ pa konkursie ŭ aśpiranturu. Takim čynam, majoj stychijaj, akramia historyi, stała mova. U svaich daśledavańniach ja staŭ ich navat spałučać. Historyja i mova, ale nie litaratura. Litaratura, jak ja havaryŭ vyšej, u mianie vypała. Zachavałasia tolki toje, što zastałosia sa školnych hadoŭ i karotkich universyteckich kursaŭ.
Ale ž mastackija tvory ja čytaŭ, mnoha ci mała, ale čytaŭ. Čytaŭ ich z adnolkavaj lohkaściu na rasijskaj, biełaruskaj i ŭkrainskaj movach. Z rasijskich paetaŭ mnie byŭ najbolš blizkim Niakrasaŭ, z ukrainskich — Šaŭčenka, ź biełaruskich — Bahdanovič. Chacia vysoka caniŭ i inšych paetaŭ i piśmieńnikaŭ. Na polskaj movie čytać było ciažej. Jašče ciažej było čytać na inšych słavianskich movach. Ale časam trochi čytaŭ i na ich, asabliva na českaj i serbskaj. Na heta, biezumoŭna, upłyvała zachapleńnie słaŭnaj historyjaj českaha i serbskaha narodaŭ. Baŭharskaja mova mastackich tvoraŭ dla mianie ciažejšaja za serbskuju.
Takim čynam, mastackija tvory ja ŭsprymaŭ nie jak litaratar. Tady jak?
A jak zvyčajny čałaviek, ale nie litaratar. Najbolš ja caniŭ u piśmieńnikaŭ i paetaŭ ich siłu dumki. U hetym sensie siarod paetaŭ, jakich ja nazvaŭ vyšej, mnie najbolš padabalisia Bahdanovič i Šaŭčenka. U ich što ni frahment frazy, to niešta nastolki aryhinalnaje, daskanałaje, detalova apracavanaje, što i paŭtaryć nielha. Na druhim miescy ja b pastaviŭ praŭdzivaje adlustravańnie rečaisnaści. Jana prajaŭlałasia i ŭ pobycie, i ŭ dumkach, i ŭ nadziejach, i ŭ spadziavańniach, i ŭ ščaści, i ŭ hory. Čytaješ i adčuvaješ, što heta toje, što jość ci było abo mahło być. Adčuvaješ miesca i čas padziej.
Paślavajenny čas. U škołach Bieraściejščyny biełaruskaja litaratura, jak i mova, vyvučalisia. Ale školny kurs litaratury biełaruskaj i rasiejskaj adroźnivaŭsia istotna. U školnaj prahramie pa rasiejskaj litaratury było mnoha tvoraŭ darevalucyjnych paetaŭ i piśmieńnikaŭ: Puškina, Lermantava, Tałstoha, Turhienieva, Nikicina, Majkava.
U školnych prahramach pa biełaruskaj litaratury takoha nie było. U ich daminavała ŭchvaleńnie Stalina, ŭchvaleńnie savieckaha ładu žyćcia. «Infarmavałasia» pra žudasnaje žyćcio ludziej da revalucyi. Prapahandavałasia dumka pra toje, što biełaruskaja litaratura maje tolki dvuch paetaŭ: Janku Kupału i Jakuba Kołasa, astatniaje — drobiaź. Ale źmiaščali pieravažna tolki tyja tvory Janki Kupały i Jakuba Kołasa, jakija jany vymušanyja pisać na zamovu.
Niamała było tvoraŭ pra vajnu. Ale ludzi taho času ŭ absalutnaj bolšaści sami bačyli ci prajšli vajnu. I zaŭvažali roźnicu ŭ tym, što bačyli sami i što pisałasia ŭ tvorach.
Bytavaŭ tady taki anekdot. Havaryli, što ekzamen pa biełaruskaj litaratury zdavać vielmi lohka. Nu, viadoma, niejkija imiony zapomnić nieabchodna. Ale hałoŭnaje prytrymlivacca pryncypu: «Ciažkaje, žudasnaje žyćcio da revalucyi — lohkaje, ščaślivaje žyćcio paśla revalucyi».
Traplałasia, praŭda, i inšaje. Naprykład, słavuty «Kurhan» Janki Kupały. Darečy, na Bieraściejščynie, pavodle maich nazirańniaŭ, siarod biełaruskich paetaŭ i piśmieńnikaŭ najbolšaj pavahaj karystaŭsia Bahdanovič. Ale heta nie mianiała sytuacyi ŭ cełym. Darečy, «Kurhan» Janki Kupały dobra ŭpisvaŭsia ŭ ahulnuju schiemu ciažkaha žyćcia biełarusaŭ da revalucyi. Tamu jon i trapiŭ u padručnik.
I voś ja vučusia ŭ 7‑aj klasie. Spačatku źviarnuŭ uvahu na tvory Bahdanoviča. Jany vyłučalisia z ahulnaha rečyšča. A potym trapiłasia nastupnaje. Vioska, u jakoj ja naradziŭsia, zhareła ŭ čas vajny. Ciapier tam jość siaredniaja škoła. A paśla vajny pamiaškańnia dla škoły nie było. Było miesca (u byłoj małačarni) tolki dla pačatkovaj škoły. Z 5‑j klasy ja naviedvaŭ škołu ŭ Drahičynie. Žyŭ tam na kvatery. I voś, kali vučyŭsia ŭ 7‑j klasie, žyŭ na kvatery razam z chłopcami, jakija vučylisia ŭ 8‑j klasie. I ŭ ich byŭ padručnik pa biełaruskaj litaratury dla 8‑j klasy. A hety padručnik byŭ pryśviečany darevalucyjnaj biełaruskaj litaratury. Mianie jon zacikaviŭ. Akramia taho, za svaje mizernyja školnyja hrošyki ja prydbaŭ chrestamatyju‑dapamožnik pa biełaruskaj litaratury XIX stahodździa.
I ja zrabiŭ dla siabie vialikaje adkryćcio. Pierada mnoju paŭstała zusim inšaja Biełaruś, zusim nia taja, jakuju padavali nam u školnych padručnikach.
U tvorach, źmieščanych u padručnikach, było mnoha niejkich pustych słoŭ, słoŭ biaz peŭnaha źmiestu. A słovy ŭ tvorach XIX stahodździa byli na vahu zołata. Chaj tam niešta z ryfmaj nia tak, chaj tam niaredka značnyja adroźnieńni ad litaraturnaj normy. Heta ŭžo nie istotna. Tam nie ŭchvalaŭsia saviecki ład, jaki isnavaŭ u siaredzinie XX stahodździa — u XIX stahodździ jaho jašče nie było. Tam nie ŭchvalaŭsia Iosif Visaryjonavič — u samym kancy XIX stahodździa, u 1900 hodzie, jamu byŭ usiaho 21 hod. Tam nie było pierajnačańniaŭ padziej druhoj suśvietnaj vajny — padziei hetaj vajny nadyduć mnoha paźniej.
U tvorach XIX stahodździa niamała pisałasia pra ciažkaje žyćcio biełaruskich sialan. Ale pry hetym nie prynižałasia ich čałaviečaja hodnaść. Jany fihuravali jak zvyčajnyja narmalnyja ludzi. U tvorach ža z padručnikaŭ siaredziny XX stahodździa prynižeńnie biełaruskaha etnasu było vielmi jaskravym. U tvorach XIX stahodździa było bačna, što biełaruski etnas žyvie, što jon maje siłu i budučyniu. Kali ž pračytać tvory z padručnikaŭ siaredziny XX stahodździa, dyk adčuješ u ich imknieńnie dakazać, što biełaruski etnas nia zdolny niešta samastojna tvaryć, što jaho ŭ chutkim časie čakaje… źniknieńnie.
Dunin‑Marcinkievič svajoj tvorčaściu, pohladami ŭpisvajecca ŭ ahulnaje rečyšča litaraturnaha pracesu ŭ biełarusaŭ XIX stahodździa. Usio, što možna skazać dadatnaha pra biełaruskuju litaraturu taho času, možna skazać i pra Dunina‑Marcinkieviča i jaho tvorčaść. Mnie zdajecca, i paŭtarać niama sensu. A što ŭ jaho admietnaha? Admietny, pierš za ŭsio, abjom pracy. Kali ŭ mnohich aŭtaraŭ nievialikija frahmenty, to ŭ Dunina‑Marcinkieviča šyrokija pałotny adlustravańnia biełaruskaj rečaisnaści XIX stahodździa. A razam z tym bolš naturalna i bolš hłyboka adlustravanaja roznaja prablematyka. Nichto ź biełaruskich aŭtaraŭ XIX stahodździa nie napisaŭ stolki, kolki napisaŭ Dunin‑Marcinkievič. Jon — klasyk.
Dla mianie doŭha zastavałasia niezrazumiełaj «Pinskaja šlachta». Kali ja čytaŭ, naprykład, «Zaloty» ci «Hapona», dyk niby apuskaŭsia ŭ typovuju biełaruskuju rečaisnaść siaredziny XIX stahodździa. Ź «Pinskaj šlachtaj» było nia toje. U joj ja nie adčuvaŭ ni typovaj centralnaj Biełarusi, ni typovaj Pinščyny. Pryčyna vyjaviłasia paźniej. Aŭtaram «Pinskaj šlachty» źjaŭlaŭsia nie Dunin‑Marcinkievič, a niechta inšy. Dunin‑Marcinkievič tolki pierapisaŭ hety tvor. U 1984 h. apublikavany aryhinał «Pinskaj šlachty» (V.Dunin‑Marcinkievič. Tvory. Miensk). Dajecca infarmacyja, što tvor napisany «pinčuckaj havorkaj» (staronka 504).
Ja, jak specyjalist pa narodnych havorkach Bieraściejska‑Pinskaha Paleśsia, pra movu hetaha tvoru mahu skazać bolš kankretna. U asnovie hetaj movy lažać havorki paŭdniova‑ŭschodniaj častki sučasnaha Pinskaha rajonu Bieraściejskaj vobłaści. Tolki «ŭ asnovie», bo mova aryhinału «Pinskaj šlachty» nie zusim identyčnaja pinskim havorkam. U hetaj movie adčuvalny ŭpłyŭ tradycyjaŭ aficyjnaj movy epochi Vialikaha Kniastva Litoŭskaha. Chacia redka, ale sustrakajucca ŭ aryhinale «Pinskaj šlachty» zvyčajnyja pamyłki, jakich nie zaŭsiody možna paźbiehnuć pry pierapisvańni tvoru.
Takim čynam, nia viedajučy daskanała havorak paŭdniova‑ŭschodniaj Pinščyny, niemahčyma było stvaryć «Pinskuju šlachtu». Ja cikaviŭsia bijahrafičnymi dadzienymi Dunina‑Marcinkieviča, sprabavaŭ znajści źviestki pra toje, jakija byli ŭ jaho asabistyja suviazi ź Pinščynaj, jakija b dazvolili jamu daskanała zasvoić pinskuju havorku. Nie znajšoŭ ničoha. Praŭda, u Dunina‑Marcinkieviča byli suviazi ź vioskaj Alpień, što na Stolinščynie. Ale alpieńskaja havorka da typovych pinskich havorak nie adnosicca. Havorka vioski Alpień adnosicca da havorak tak zvanaha bieražnoŭskaha typu. Heta pierachodnaja havorka pamiž zachodniepaleskimi (bieraściejska‑pinskimi) i ŭschodniepaleskimi (turaŭska‑mazyrskimi) dyjalektnymi systemami.
Zrešty, «Pinskaja šlachta» — heta asobnaja prablema. Na ahulnuju acenku tvorčaści Dunina‑Marcinkieviča jana nie ŭpłyvaje…
Fiodar Klimčuk kandydat filalohii, najlepšy znaŭca Zachodniaha Paleśsia i zachodniepaleskich dyjalektaŭ u krainie.
Kamientary