Alaksandar Milinkievič uparta praciahvaje jeździć pa krainie. U Salihorsk razam ź Milinkievičam nakiravaŭsia karespandent «NN».

Prykładna a 11 hadzinie mikraaŭtobus Milinkieviča, toj samy na jakim rabilisia ŭsie pieradvybarnyja pajezdki ŭ 2006‑m, vyjechaŭ ź Miensku ŭ bok Salihorsku i Słucku. Kiroŭca busika Miša zamacavaŭ na zadnim škle vialiki bieł‑čyrvona‑bieły ściah, štandar mienšy pastaviŭ śpieradu. Miša kaža, što zrabiŭ heta chutčej nie dla siabie. «Voś siońnia moj mikryk ubačyła niekalki socień čałaviek. Niechta ŭbačyć takoje i taksama aśmielicca jeździć z takim ściažkom», — kaža kiroŭca.
Razam ź Milinkievičam u pajezdku nakiravalisia jahonyja niaźmiennyja paputčyki Ludmiła Hraznova i Alaksiej Kavalec. U vialikaj stupieni mienavita dziakujučy starańniam Kavalca i Jurasia Hubareviča i adbyvajucca padobnyja sustrečy ŭ rehijonach. Asnoŭny ciažar arhanizacyi kładziecca na ichnyja plečy.
Pa darozie Milinkievič raskazvaje pra ŭčorašnija sustrečy ŭ Smalavičach i Łahojsku. Naprykład, u Smalavičach padčas razmovy ź ludźmi na miascovym rynku milicyjanty viali siabie vielmi karektna. Paśla sustrečy jany navat atrymali padziaku za toje, što nie pieraškadžali. Adzin z bajcoŭ pacisnuŭ na heta plačyma: «Nu, vy ž nie parušali hramadzki paradak». Zatoje aryštavanaj mašyna palityka akazałasia ŭžo pa darozie ŭ Łahojsk. Milinkieviču daviałosia dabiracca da horadu na vypadkovych mašynach, jakija atrymlivałasia łavić na transie. «Ničoha, byvała i horaj, — uśmichajecca lider ruchu «Za svabodu». — U Kobrynie adnojčy navat daviałosia pieššu ŭvajści ŭ horad».
Alaksiej Kavalec raskazvaje, što da apošniaha budzie damahacca rehistracyi Ruchu «Za svabodu». Na hety raz Minjust navat ukazaŭ na ŭsie niedakładnaści, jakija treba vypravić u statutnych dakumentach. «Admoviać i na hety raz, znoŭ budziem padavać», — kaža A.Kavalec. Milinkievič, pakazvajučy na svajho paplečnika, znoŭ uśmichajecca: «Z palešukom u kamandzie dakładna nie prapadzieš».
Salihorsk sioleta rychtujecca da 50‑hodździa horadu. Pałova vulic pierarytaja buldozerami i ekskavatarami. Kładuć novuju plitku, farbujuć damy. Pa słovach miascovaha aktyvista Paŭła Batujeva, horad pieražyvaje ciapier sytyja časy. Na kalijnym kambinacie istotna pavysilisia zarobki, bo suśvietnyja ceny na kalijnyja ŭhnajeńni dasiahnuli zaniabiosnych uzroŭniaŭ. Salihorsk pa pravie ličycca adnym z najbahaciejšych haradoŭ krainy.
Pieršaja sustreča ŭ Salihorsku była zaplanavanaja na rynku. Ludzi adrazu pačali padychodzić, vitacca ź Milinkievičam. Raskazvać pra svaje prablemy. Niejkaja žančyna ŭ sercach až vyhuknuła: «A ja dumała, što paśla vybaraŭ Vy daŭno za miažu źjechali».
Bolšaść pradprymalnikaŭ u razmovach ź Milinkievičam narakaje, što pracavać im u hetaj sfery zastałosia zusim niašmat, ci nie apošni hod. Źviartaje ŭvahu, što ŭžo ciapier na rynku nie pracuje kala 10 % kramak. «I heta nia tolki ŭ Salihorsku, tak pa ŭsioj krainie», — uzdychajuć handlary. Niekatoryja ź ich byli na vuličnych pratestach u Miensku ŭ pačatku zimy.
Niejak pakrysie vakoł Milinkieviča sabralisia čałaviek šeśćdziesiat. Reakcyja ludziej absalutna pazytyŭnaja. Tolki adzin zdaravienny dziaciuk, zapytaŭšysia, što tut adbyvajecca, skazaŭ: «I čym vam dapamoža toj Milinkievič»?
Pradprymalniki narakajuć na adsutnaść niezaležnaj presy ŭ horadzie. Na toje, što daloka nia kožny pakul moža karystacca internetam. «Alaksandar Uładzimieravič, a ŭ nas uvohule perspektyva jość?» — pytajecca adna handlarka. «Biezumoŭna», — kaža Milinkievič.
Bačačy, što natoŭp vakoł eks‑kandydata praciahvaje niaspynna raści, padyšli čaćviora milicyjantaŭ. Adzin ź ich, staršy lejtenant (u toj čas kali major i padpałkoŭnik cichieńka stajali za jahonaj śpinaj), prosić ludziej razyścisia, bo akcyja nie sankcyjanavanaja. Milinkievič sprabuje rastłumačyć, što svaboda schodaŭ zapisanaja ŭ Kanstytucyi.
Ci nia ŭ hety samy momant Alaksiej Kavalec chapaje mianie za ruku sa słovami: «Pabiehli chutčej, u mašynie sprabujuć prabić koły».
Sapraŭdy, jak tolki kiroŭca adyšoŭ za kavaj, la mašyny źjavilisia dva adkormlenyja chłopcy, u čornych strojach i z karotkimi fryzurami. Na ščaście, Miša paśpieŭ zaŭvažyć, što adzin ź ich pačaŭ krucicca la mašyny. Dahnaŭ jaho, navat złaviŭ, ale chłopiec praciahvaŭ vyryvacca. «Nu nia budu ž ja pačynać bicca», — kazaŭ Miša. Nipel u kole sapraŭdy byŭ skručany. «Sa Słonimam usio adno nie paraŭnać, kali nam u milicejskim dvoryku prabili try koły», — kaža Milinkievič. Milicyja abiacaje razabracca z hetym.
Jak tolki Milinkievič źjaviŭsia na praspekcie Jubilejnym, u hetym samym miescy ŭźnikli niekalki milicejskich mašyn. U supravadžeńni milicyjanta palityk chadziŭ navat u kramu papić soku. Usio staranna zdymałasia na videakameru.
Milinkievič jašče paśpieŭ prajścisia razam ź miascovym aktyvam pa handlovych radach, razdaŭšy ŭlotki da Dnia salidarnaści. Na hety vizyt u horad harniakoŭ ličyŭsia skončanym.
Na samym vyjeździe z horadu mašynu Milinkieviča spyniła DAI. Stali vyśviatlać, ci nie znachodzicca hety mikraaŭtobus u vyšuku. Była sproba znoŭ pasprabavać dabracca da Słucku na paputkach, ale ŭžo praz paru chvilin padjechali milicyjanty na «Samandzie». Toj samy staršy lejtenant, jaki sačyŭ za Milinkievičam padčas usioj pajezdki, prapanavaŭ palityku prajechać u pastarunak: «Usio nijak my z Vami nie raźvitajemsia».
Milicyjanty kazali, maŭlaŭ, pastupiła skarha ad ludziej, što «chodit kakoj‑to čiełoviek po rynku i za čto‑ta ahicirujet». Milicyjantaŭ bolšała, pahražali užyć fizyčnuju siłu. Milinkievič stajaŭ na svaim: «Albo pradstaŭlajcie aficyjnaje abvinavačvańnie, abo biarycie siłaj».
Jašče praź piać chvilin padjechaŭ asabista načalnik salihorskaj milicyi Zacharčuk, jaki skazaŭ, što Milinkievič abvinavačvajecca ŭ padrychtoŭcy masavaj akcyi. Tolki paśla hetaha lider Ruchu «Za svabodu» sieŭ u milicejskuju mašynu.
Niekalki hadzin čakańnia la pastarunku, na jakim visić jašče saviecki hierb, a ŭ dvoryku staić biust Feliksa Dziaržynskaha. Urešcie, a šostaj viečara eks‑kandydata ŭ prezydenty viazuć u sud. Milinkievič sam zachacieŭ, kab jaho sudzili ŭ hety samy dzień. Ubačyŭšy, što praces palityka budzie vieści sudździa Buraŭcoŭ, miascovyja apazycyjanery pačali prahnazavać sutki. Milinkievič nia staŭ asprečvać, što sapraŭdy raspaŭsiudžvaŭ ulotki da Dnia salidarnaści. Viny jon nie pryznaŭ, spasłaŭšysia na toje, što vykonvaŭ svajo kanstytucyjnaje prava.
Śviedkami vystupili dva handlary z šapikaŭ. Paśla sudu jany chavali vočy. Pry kancy pracesu sudździa Buraŭcoŭ paprasiŭ Milinkieviča… krychu raskazać pra siabie. Ničoha padobnaha na sudach prysutnyja jašče nia bačyli. Sudździa, navat nie vychodziačy z zali, adrazu vynies prysud — 20 bazavych vieličyń (700 tysiač rubloŭ). Raschvalavanaja Ludmiła Hraznova paśla sudu ledź zmahła strymać ślozy.
Pryjezd u Słucak sarvaŭsia. Škada: tam, pavodle słovaŭ arhanizatara sustrečy Vitala Amialkoviča, sabrałasia niamała ludziej. Pryjšli navat idealahičnyja rabotniki z harvykankamu.
Na nastupnym tydni Milinkievič źbirajecca na Viciebščynu.
Časam niečakanaja historyja biełaruskich himnaŭ: «My vyjdziem ščylnymi radami», «Pahonia», «Žyvie Biełaruś», «Radzima maja darahaja», «Mahutny Boža» (ź VIDEA)
Kamientary