Śledztva paviali pa zaviedama łžyvaj darozie.
Navat ludziam dalokim ad kryminalistyki kinulisia ŭ vočy padabienstvy vybuchaŭ na śviatočnym kancercie ź viciebskimi 2005 hodu.
I tam i tam samapalnyja zarady. Peŭnyja detali vyrabu bombaŭ i ich raźmiaščeńnia siarod ludziej supadajuć. I tam i tam vybuch prypadaje na pačatak pieradvybarnaj kampanii. Navat kolkaść paranienych amal roŭnaja — tam 40, tut 50. I nivodnaje śmiarotnaje achviary. Nie było ŭ Biełarusi ad 1953 hodu analahičnych teraktaŭ. Mahčyma, heta sprava ruk adnaho čałavieka.
Pavodle infarmacyi «Ježiednievnika», śledčyja taksama ciapier razhladajuć «viciebski śled» jak asnoŭny.
Źviarnicie ŭvahu: tym časam vykazvańni A.Łukašenki i jahonych ŚMI byli ad pačatku prama procilehłymi. Ni razu jany nie akcentavali paralelaŭ trahičnaha zdareńnia ŭ Miensku ź viciebskimi. Ni razu publična nie začapilisia: a što my mieli tam?
Źlotu zapuścili versii pra «chulihanstva» i — nastojliva — pra mahčymuju suviaź z vybuchami «ekstremisckich elementaŭ apazycyi». Choć ni dla pieršaha ni dla druhoha nia miełasia nijakich faktyčnych padstavaŭ.
Dalej — bolej.
I vy hetych ludziej viedajecie ŭ tvar
«I nijakija pravakacyi nikomu nie dapamohuć, navat kali kamuści hetaje śviata nie padabajecca — a ŭ našaj krainie jość ludzi, jakim jano nie padabajecca, i vy hetych ludziej viedajecie ŭ tvar, — A.Łukašenka. — Raźbiracca budziem pa zakonie: niavažna chto — lider, nia lider, značnaja fihura dla Zachadu, Uschodu ci ŭnutry krainy, — jon ža. — Dumaju, heta hniusnyja, bajaźlivyja ludzi… Chočacie vajavać — rabicie heta łob u łob. Ciapier my budziem razmaŭlać ź imi inšaj movaj».
Praściej nia skažaš. I kryviej nia skažaš. Užo ž nie viciebskaha bambista aŭdytoryja A. Łukašenki viedaje ŭ tvar.
U svaju čarhu, viernyja žurnalisty raźvili nastupnaje:
«Izo dnia v dień, iz hoda v hod ohołtiełyje politiki (sic!) i łakiejstvujuŝije žurnalisty (sic!!) biezžałostno traviat tolerantnoje biełorusskoje obŝiestvo. Biez ustali, enierhično i izobrietatielno odnich biełorusov nauśkivajut na druhich, — piša «Sovietskaja Biełoruśsija». — Im, «nieprimirimym», tysiaču i odin raz hovoriłoś: nie sovraŝajtie mołodież, nie vośpityvajtie šturmovikov, my — biełorusy! — i nam niečieho dieliť! Vzryv na płoŝadi v piatnicu možiet sčitaťsia złovriednymi i — k vieličajšiemu sožaleniju! — łohičieskimi płodami niepriekraŝajuŝiejsia propahandy nienavisti». Kab nia vyjšła pamyłki, kab nie padumali na tych, chto bolš nie aktualny, hazeta padaje i śpisačak tut ža: Kalakin, Milinkievič, Labiedźka i Ivaškievič.
Aŭtary vyšej pracytavanych vykazvańniaŭ paprostu zabylisia pra viciebskija nieraskrytyja vybuchi, za jakija nichto nia ŭziaŭ adkaznaści? Kali b havorka išła pra inšych ludziej, mahło b uźniknuć padazreńnie, što jany zaviedama advodziać śledztva ŭbok ad pravilnaha śledu. Ale tut usio praściej: palitykanstva. Za ŭładu zubami trymajucca, horła pierahryzuć. Śledztva skiravali na… apazycyju. Užo zatrymlivajuć — Łazoŭski, Čysłaŭ, Korsak.
Advodu ŭvahi hramadztva ad viciebskaha śledu jość try racyjanalnyja tłumačeńni — teoryi zmovy adkinu, jany nie paddajucca dokazu.
Pa‑pieršaje, vybuchi ŭ Miensku niavyhadna nahadvajuć, što za try hady najbujniejšy va Ŭschodniaj Eŭropie siłavy aparat nia zdoleŭ znajści aŭtara teraktaŭ. Što hety aparat, značycca, chutčej represiŭny, čym pravaachoŭny. Z adździełami KDB u kožnym rajonie — takoha nie było navat u SSSR časoŭ chałodnaj vajny! — i nia mohuć raskryć.
Pa‑druhoje, vybary. Jak ni kruci, a dziejańni terarysta(ŭ) jaŭna nakładajucca na vybarčy cykł u krainie, dzie nasielnictva arhanizavana i daterminova addaje svaje hałasy tym, kamu sympatyzuje madam Jarmo.
Pa‑treciaje, takija krajnija psychičnyja defarmacyi jak teraryzm naradžajucca nia ŭsiudy i nia skroź, a čaściej na fonie sacyjalnaje napružanaści, palityčnaje histeryi, dehumanizacyi, masavaha psychičnaha razładu, i tut jość što analizavać.
Techničny bok spravy
Nia ŭ kožnaj krainie Ŭschodniaj Eŭropy zakładajuć bomby. U Łatvii, Estonii, Litvie, Polščy, Słavaččynie teraktaŭ ad času vyzvaleńnia z‑pad rasiejskaha ŭpłyvu nie byvała.
Va Ŭkrainie — tak, było. Pryčym, zaŭvažcie, pierad vybarami. U 1999 h. bombu ŭzarvali na mitynhu prychilnicy jadnańnia z Rasiejaj Vitrenki, kab abvinavacić u tym apazycyju. A ŭ 2004 h. vybuchoŭku padkłali pad kijeŭskuju synahohu — akurat kali ź Juščanki lapili vobraz «vuzkałobaha nacyjanalista».
Rasiejskija pieradvybarnyja vybuchi — klasyka žanru. Va ŭsich krainach nahniatańnie sytuacyi hulała na ruku ŭładam, a zavarvali kašu, jak ciapier vychodzić najavu, nie siłaviki, a biznesoŭcy, ci dakładniej nazvać ich — mafijozi‑nuvaryšy, zacikaŭlenyja ŭ zachavańni palityčnaha status‑kvo. U niekatorych vypadkach vidzion byŭ udzieł zamiežnych specsłužbaŭ, jakija raspaŭsiudžvajuć na čužyja krainy metady, niedapuščalnyja va ŭłasnych krainach. Pieradvybarnyja vybuchi ŭ Biełarusi prynamsi pa svaim časie daskanała ŭpisvajucca ŭ schiemy postsavieckich «palittechnalohij».
Usie hetyja kanteksty dla ŭładaŭ niavyhadnyja. Ale vyhadna nia vyhadna — kažycie praŭdu. Nie trymajcie ludziej za bałvanoŭ.
U krytyčnych sytuacyjach, jak paśla teraktaŭ, hramadzkaja patreba ŭ praŭdzivaj infarmacyi abvastrajecca. Jaje dyktuje sam instynkt samazachavańnia, jana nieabchodnaja dla pravilnaje pracy intuicyi.
U hramadztvach z bolš raźvitaj palityčnaj kulturaj chłuśnia pra terakty kaštuje ŭradoŭcam, a to i tamtejšym «Łukašenkam» ichnych pasadaŭ. Tak było ŭ Hišpanii z Aznaram. Faktyčna toje samaje adbyłosia ŭ Štatach z respublikancami.
Navukoviec-varjat
Mocny vybuch prahrymieŭ u Viciebsku 22 vieraśnia 2005 h. Heta adbyłosia na dyskatecy kala kaviarni «Erydan». Pad tyja ž papsovyja rytmy, što i ŭ stalicy. (Nia vyklučana, što teraryst padśviadoma pomścicca za ŭłasnyja dyskatečnyja — h. zn. psychalahičnaha charaktaru parazy.)
Pavodle śledčych precedentaŭ, u bolšaści vypadkaŭ za samarobnymi bombami stajać psychična nieŭraŭnavažanyja ludzi.
Raskryć takija złačynstvy nia prosta.
18 hadoŭ spatrebiłasia amerykancam dla aryštu Unabombera. Ad 1978 hodu jon dasyłaŭ bomby poštaju, atakujučy universyteckich vykładčykaŭ, intelektuałaŭ, upłyvovych palitykaŭ i menedžeraŭ. Raskryli jaho vypadkova — jahony brat natrapiŭ na padazronyja natatki.
U ZŠA FBR dahetul nia vyjšła na trop tych, chto pry kancy 2001 h. rassyłaŭ listy z bakteryjami sibirki. Śledčyja, jak vyśviatlajecca, uziali pamyłkovy śled — jany šukali «navukoŭca‑varjata».
Hrafolahi dyjahnastavali, što počyrk na listach z bacyłami, jakija trapili ŭ Kanhres ZŠA i bujnyja ŚMI, naležaŭ asobie z prykmietami samoty i dušeŭnaha razładu. Ź inšaha boku, vysokaja stupień čyścini parašku pakazvała, što ich vyrabiŭ nie dyletant u bakteryjalahičnaj sfery. A ramieśnicki, chatni charaktar fizyčnaje apracoŭki śmiarotnaje muki davaŭ padstavy dumać, što złamyśnik nia mieŭ dostupu da aparatury dziejnych labaratoryj. Usio heta razam vyvieła śledztva na adnosna vuzkuju hrupu kalavajskovych navukoŭcaŭ. Za imi tatalna vižavali. Ich praśviečvali naskroź. Na ich skancentravali ŭsie resursy. Urešcie, na adnaho ź ich pali padazreńni, ale dokazaŭ nie nabrałasia.
Versii, što za rassyłkaj tych śmiarotnych listoŭ staić terarystyčnaja arhanizacyja, zamiežnaja dziaržava, na čym nastojvali kanservatary, ci — pra što havaryli liberały — partyja vajny ŭ adnoj z amerykanskich siłavych strukturaŭ, nie prymalisia ŭsurjoz.
FBR mieła hihanckija resursy ŭ rasparadžeńni. Zrešty, biełaruskija śledčyja majuć nia mienšyja, kali navažvajucca raspracoŭvać usich, chto maje dostup da adpaviednych chimičnych reaktyvaŭ, dyj jašče j kandydataŭ u deputaty ad apazycyi ŭ prydaču. Dubałomam z Vašynhtonu nie pryjšło ŭ hałavu dapytać pa spravie sibirskaj jazvy Baraka Chasejna Abamu, a ŭ jaho ž i koler skury, i imia padazronyja.
Žarty dałoŭ. Ciažka raskryć złačynstva, jakoje ŭčyniŭ skrytny apantaniec. Dyj niama harantyi, što aŭtarstva viciebskich i mienskaha vybuchaŭ naležyć adnamu čałavieku.
Suviaź miž vybuchami i zhvałtavańniem
Śledčyja nie vinavatyja, što jany nie raskryli viciebskich vybuchaŭ. Ale jany niasuć adkaznaść za toje, jak viałosia śledztva.
Pryjomy jaho hramadztva nie daviedałasia b, kab nie apazycyja. Tak‑tak, apazycyja.
Pavał Krasoŭski byŭ nia pieršym «podozrievajemym». I nia tym, chto pravioŭ u turmie najdaŭžej. Ale Krasoŭski byŭ z nacyjanalnaha ruchu. I maci, i niaviesta ŭ jaho byli takija samyja, za jaho zmahalisia. Jaho było kamu abaraniać, było kamu šum padniać. Heta dziakujučy jamu my viedajem: kali jon admoviŭsia «pryznacca», jaho… abvinavacili ŭ zhvałtavańni. Jaki absurd — skažacie vy. A nizaść jakaja? Dzie tut honar aficera‑śledčaha? A taksama — jaki drymučy nieprafesijanalizm. Krasoŭski akazaŭsia ŭ «patencyjnych terarystach» z prostaj pryčyny — jon arhanizoŭvaŭ kulturna‑adukacyjnyja letniki dla biełaruskamoŭnaj moładzi. A heta ž u vačach rycaraŭ płašča i kinžała samaje strašnaje. Bo hurtuje ludziej.
Staršy śledčy pa asabliva važnych spravach Hienieralnaj prakuratury Rasolka — kažuć, jon byŭ blizki z byłym, zusim byłym hienprakuroram Viktaram Šejmnam — prajaviŭ u vypadku z Krasoŭskim asabistuju biaźlitasnaść i «prafesijanalizm». Ale, miarkuju, jon tolki abapiraŭsia na infarmacyju ad «słužycielaŭ zakonu» ź inšaje struktury. Chto z ekstremisckaj moładzi moh? Voś vam našy daśje — naprykład, Krasoŭski. Mo Krasoŭskaha padsunuli ŭvohule tolki dla taho, kab sarvać jahonaje abrańnie staršyniom Maładoha Frontu.
Prakałolisia — dumali, chłopiec krochki, ale akazaŭsia nia złomak. Dyj — ščaście! — mieŭ u pašparcie štampy, što ŭ dni viciebskaha vybuchu znachodziŭsia nie ŭ Biełarusi. A što kali b štampaŭ nie było?
Jak ich nie było ich u bratoŭ Vitala i Jurja Muraškaŭ. Pakazańni suprać bratoŭ Muraškaŭ u svoj čas daŭ žychar Viciebsku, jaki ciapier znachodzicca ŭ psychijatryčnaj lakarni. Paŭhodu jany adsiedzieli. Dokazaŭ niama? A ty pasiadzi, pasiadzi. Z recydyvistami pasiadziš. My i bracika tvajho pasadzim.
Dalej pa viciebskim śledzie
Śledztva vyjšła na ich paśla pieratrusaŭ u rabotnikaŭ hadzińnikavaha zavodu dy majsterniaŭ, bo hadzińnikavyja mechanizmy złamyśnik vykarystaŭ u abodvuch vybuchovych prystasavańniach. U 23‑hadovaha Jurja i 25‑hadovaha Vitala baćka kaliści pracavaŭ hadzińnikavym majstram, i paśla jahonaj śmierci ŭ kvatery zastałosia šmat razabranych hadzińnikaŭ. Da taho ž braty skončyli technalahičny ŭniversytet, mieli «załatyja ruki», a jašče «nietypovuju źniešnaść» (kaho šukali paśla vybuchaŭ 4 lipienia? Archietyp terarysta dla ŭsich, chto žyvie rasiejskim telebačańniem) — abodva nie pa‑słaviansku čarniavyja i smuhlavyja.
Zamučanaja stracham za dziaciej žančyna rychtavała list da Alaksandra Łukašenki, za jakoha, darečy, hałasavała ŭ 2001 hodzie. Žurnalistam patłumačyła: «Nia vieru, kab jon, majučy svaich dvuch synoŭ, nie pasłuchaŭ mianie, maci!» Ale adpravić nie paśpieła. Ni dokazaŭ, ni sudu, a kiraŭnik krainy, vandrujučy pa Homielščynie, užo vydaŭ krainie pryhavor: «V Vitiebskie dva ochłamona vzorvali imitacionnoje ustrojstvo i dumali, čto ich nie najdut. Ich bystro vyčiślili, našli, i oni užie rasskazali, hdie brali poroch i kak chotieli popuhať ludiej v dvuch miestach».
Tolki tady ciešča starejšaha z bratoŭ źviarnułasia ŭ niezaležnyja medyi. Jana dakazvała: chłopcy nie vinavatyja, ź ich chočuć zrabić «pakazalnych złačyncaŭ na pakazalnym pracesie». Ludmiła Bałaboličava atrymała suvoraje papiaredžańnie ad siłavikoŭ za «parušeńnie tajamnicy śledztva». Ale rozhałas dapamoh.
Voś čamu viciebski śled uzhadvać nia chočuć — bo mučyli ludziej, łamali. Metady jak u 50‑ia, tolki što ciapier užo paźbiahajuć krajniaj miery.
Dziakuj što ŭ krainie dahetul trymajecca arhanizavanaja apazycyja. U 2007‑m, jak pačałasia kampanija dyskredytacyi KDB, byŭ aryštavany čarhovy padazravany — major viciebskaha ŭpraŭleńnia Kamitetu Dziamidaŭ. Jahonyja maci i žonki adrazu kinulisia ŭ niezaležnyja ŚMI. Jak tryvoha to da Boha, kažuć ludzi.
A metady śledztva byli tyja samyja i suprać «svajho».
Heta paśla, sa słovaŭ hienprakurora Mikłaševiča, stanie viadoma, što «na palach» Viciebskaj spravy za paralelna vyjaŭlenyja złačynstvy było asudžana kala 60 asobaŭ. Ujaŭlajecie maštab? Kali 60 pasadzili, kolkich aryštoŭvali? I jak ža Biełarusi nia być u suśvietnych liderach pa kolkaści viaźniaŭ.
Darečy, adstaŭny amerykanski navukoviec Styven Hatfił, abvinavačany ŭ rassyłcy sibirki, spahaniaje z FBR 5 miljonaŭ 825 tysiač dalaraŭ za škodu, naniesienuju jahonaj reputacyi. A jaho ž navat nie aryštoŭvali! Prosta adsočvali i publična nazvali padazravanym.
Dyk heta ŭ ich, na Zachadzie, dzie «maleńki čałaviek nieabaronieny». U nas, u «hasudarstvie dla narodu», Paŭluk Krasoŭski ci major Dziamidaŭ dačakalisia, okiej, nie piaci miljonaŭ biełaruskich rubloŭ, dyk choć prabačeńniaŭ?
Junaka, jaki maje honar mieć adroznyja palityčnyja pohlady, abvinavacili ŭ zhvałtavańni, kab jon pryznaŭsia ŭ terakcie, u dzień jakoha jon byŭ za kardonam. Heta nie ŭ sadamaŭskim Iraku i nie ŭ Huantanama, pra jakoje ŭsie čuli i nichto nia bačyŭ, a ŭ Biełarusi siehodnia. Hasudarstvie dla narodu. Nie dla čałavieka — dla narodu. Bo narod heta niešta ahulnaje, rukami nie pamacaješ. Krasoŭski, braty Muraški, hebist Dziamidaŭ, Mirasłaŭ Łazoŭski — heta nie narod. Heta vinciki. Kštałtu tych, što byli zalityja ŭ bombu — taksama psychaanalityčna, darečy.
Možna sabie ŭjavić, što čakaje abołtusa ź Viciebsku, jaki mieŭ niaščaście atrymać hajku ŭ kaniečnaść. Papaciahajuć jaho. Budzie znać, jak chadzić na kancerty «za Biełaruś».
Inkubatar dla bambistaŭ
Unabombery čas ad času naradžajucca. Što zrobiš — niama rodu biez vyrodu, a šalencam u našy časy taksama dastupny porach. Tolki ŭ Biełarusi nie adna biada ‑‑ mańjak. «Hasudarstva dla narodu» vyjšła na pieršyja miescy ŭ śviecie pa kolkaści samahubstvaŭ (36,8 na 100 tys. nasielnictva ŭ 2007 h.; dla paraŭnańnia: u Hiermanii 13,5, u Małdovie — 17,25), na pieršyja miescy pa kolkaści zabojstvaŭ na dušu nasielnictva. Plus strašnaje liderstva pa kolkaści źniavolenych. Z hetaje hleby vyras biełaruski teraryzm.
Biełarusy pamiatajuć pra Hančara, i pra Karpienku pamiatajuć. A tyja ludzi, biezymiannyja, bo nie palityčnyja, što tysiačami hnijuć žyŭcom u śmiardziučych bahnach turmaŭ — tolki tamu što byccam by niapravilna interpretavali padatkovaje zakanadaŭstva? A tyja tysiačy, što biez pary paleźli ŭ pielku, jany na čyim rachunku? A astmatyk Parsiukievič, jakomu ŭkaracili žyćcio na dziasiatak hadoŭ? Nie ździŭlusia, kali za vybuchami staić čałaviek, što trapiŭ u žorny najnoŭšaje biełaruskaje paranoi. Na Ziamli pad biełymi kryłami za histaryčna karotki termin adbyłasia imklivaja dehumanizacyja. Čałaviečy patencyjał dehradavaŭ, razburanaje hramadzianskaje pačućcio, adsutničaje nacyjanalnaja salidarnaść — usio toje, što lažyć u asnovie raźvićcia małych eŭrapiejskich krainaŭ.
Voś kudy možna zajści pa viciebskim śledzie.
Paśla teraktu, składajecca ŭražańnie, ułady kinuli ŭsie siły na dyskredytacyju palityčnych praciŭnikaŭ, choć nia majuć na toje nijakich padstavaŭ. Heta i jość prykład faktyčnaha raspalvańnia nianaviści, mechanika dehumanizacyi.
Kažuć, palityka brudnaja sprava. Ale niama hramadztva biez palityki. Patalohii palityki lečacca praz adkrytaść krytyki, svabodu słova.
A što čytajem my? «Priezidient, kotoryj był na konciertie, diejstvovał v prisuŝiej jemu chładnokrovnoj i riešitielnoj manierie. Pośle dokłada svojej Słužby biezopasnosti o słučivšiemsia A.H.Łukašienko niemiedlenno prišieł na miesto proisšiestvija, obodrił postradavšich, dał komu śledujet konkrietnyje ukazanija. Chotia vpołnie mohło staťsia, čto riadom mohła taiťsia jeŝie odna bomba…». Kažuć, što hetaja hazeta pišacca dla adnaho čałavieka. Niasłaba ž hety čałaviek choča, kab jaho chvalili.
Asobnyja słovy rasčaravańnia — na adras asobnych niezaležnych žurnalistaŭ, jakich adzin raz nia vyturyli z pres‑kanferencyi, i voś jany ŭžo chvalać ułady za «palityku adkrytaści ŭ dačynieńni ŭsiaho, što źviazanaje z teraktam». Dzie toje pabačyli? Pieršy zarad znajšli za dźvie hadziny da vybuchu i nie spynili kancertu, kab nie parušyć pijar‑lehiendu pra stabilnaść. Daviedałasia kraina pra heta tolki praz čatyry dni i tolki tamu, što česnyja ludzi ŭ siłavych strukturach paprostu nie zmahli ściarpieć takoj dzikaści i źlili fakt u tyja samyja niezaležnyja ŚMI. Majem spravu z adnabokaj infarmacyj i metadyčnaj dezynfarmacyjaj adnačasova. Spytajciesia ciotku Maniu, chto ŭzarvaŭ bombu ŭ Miensku. Kalakin niejki, apazycyja‑hnidy! — skaža jana. I heta vy nazyvajecie hałosnaściu i adkrytaściu?
Iznoŭ Viciebsk
Viciebsk maje svaje palityčnyja i mentalnyja asablivaści. U siłu hieahrafičnaj blizkaści i transpartnaj pryviazki da Pieciarburhu hety horad koliś padpaŭ pad najmacniejšy ŭpłyŭ rasiejskaj kultury, što adbiłasia na «duchu miesta». Ale havorka ciapier nie pra liryku.
U BSSR «Viciebskaja sprava» stała svajho rodu jurydyčnym Čarnobylem, jaki raspluščyŭ vočy na maralnaje padzieńnie, nialudzki charaktar savieckaj pravaachoŭnaj systemy. Tady, nahadaju, u Naddźvińni dziejničaŭ mańjak — hvałciŭ, zabivaŭ žančynaŭ. Dziasiatkami. I hadami aryštoŭvali «vinavatych»: śledčyja viali spravy, prakurory abvinavačvali, sudździ padmachvali, niebaraki saznavalisia — sadzili ich, rasstrelvali. A zabojstvy paŭtaralisia. Spatrebilisia chtości sumleńniejšy jak pałkoŭnik Hryb i śledčy Ihnatovič — budučyja staršynia parlamentu i hienprakuror časoŭ niezaležnaści, — kab dakapacca da praŭdy. Tym časam savieckija ministry, hienerały pakryvali systemu, pry jakoj vinavatych pradukavali «po płanu», aby nie psavać statystyku.
Navuka «Viciebskaj spravy» nie prajšła namarna dla biełaruskaje Femidy. Inačaj by siońnia sytuacyja (i ŭładaŭ u tym liku) była b horšaja — užo pakryvaŭsia b karostaj toj Muraška ŭ Žodzinie, i tolki vybuch u Miensku jaho ŭratavaŭ by. Na hety raz orhany śledztva taksama iduć pa viciebskim śledzie. Śmierciaŭ na im pakul niama. Ale kroŭ u lubym razie kroŭ. Chočacca spadziavacca, što terakty łukašenkaŭskaj pary taksama pryviaduć da revalucyi śledčych praktyk u Biełarusi. Kab metady śledztva — aryštavać dziasiatki ludziej, a raptam siarod ich znojdziecca złačynca — zastalisia ŭ minułym. I kab śledčyja pierastali absłuhoŭvali palitykaŭ(a).
-
Fiaduta — Kaleśnikavaj: Mašańka, ci viarniciesia na Miesiac, ci nie vučycie žyć tych, chto stamiŭsia nabivać huzy ad čarhovaha nastupańnia na hrabli
-
Minsku treba vydušyć ź siabie pravincyjnaść i viarnuć nachabstva i blask Vialikaha Horada
-
Kamu jašče što moža stać treba «dla nacyjanalnaj biaśpieki» i jak tut być Biełarusi
Kamientary