Havorka nie pra mienčukoŭ. Heta čarhovy spektakl bieraściejskich samadziejnych artystaŭ. Ale mnohija chodziać na šosty pakaz jak na pieršy. Pad Novy hod talenavityja samavuki chočuć pastavić «Praces» Kafki. Piša Piotra Vasileŭski.
Havorka nie pra mienčukoŭ. Heta čarhovy spektakl bieraściejskich samadziejnych artystaŭ. Ale mnohija chodziać na šosty pakaz jak na pieršy. Pad Novy hod talenavityja samavuki chočuć pastavić «Praces» Kafki.
Sobski Svabodny
Mianie ciažka ździvić, ale jany ździvili. Heta fejeryja, jak ni pahladzi. Dynamičnaje šoŭ z ahniavymi tancami -- heta pa sutnaści. A pa formie -- vakoł vohnišča, z vohniedychańniem spačatku čornych siłaŭ — pana Patockaha, a potym i sialan, jakija jaho razzbroili. Adnym słovam, jość takaja anhielskaja kamanda: Fire! Ahoń! Ahoń pa zastyhłaści! Ahoń pa zambiźmie! Ahoń pa miaščanstvie! Pa niesvabodzie ahoń!
Na spektakl publika trapiła, u asnoŭnym, praź siabroŭ dy znajomych. Niekatoryja praź internet. Ja voś vypadkova praz afišu. Dumaŭ, da majho soramu, što pryjechaŭ na hastroli mienski Svabodny, ale vyjšła, što jość i svaje -- i ja pra ich nia viedaju.
Aktory maładoha vieku. Režyserka Aksana Hajko raskazała paśla spektaklu, što rastuć razam jak teatr užo siem hadoŭ.
Hurt nievialiki -- siem čałaviek. Samadziejnyja samavuki. Začapilisia za padmostki ŭ klubie na Vulcy — «małaja vola», tak nazyvajecca byłaja bieraściejskaja słabodka, jakuju jašče nie da kanca prakaŭtnuła Bieraście Panelskaje.Vučacca, što nazyvajecca, pa chodu — jeździać na fiestyvali za miažu, u asnoŭnym, u Polšču, padhladajuć, jak pracujuć prafesijnyja aktory.
Pra Bandaroŭnu
Spektakl realizuje zadumu srodkami madernu z ukrapleńniem tradycyjnych teatralnych pryjomaŭ, nastolki arhanična ŭplecienych u fejeryju, što ŭražańnie śviežaści i naviny tolki bolšaje. Falklornyja matyvy — što zaŭhodna tolki nie zaciahanyja padvyvańni biazzubych starych kabietaŭ z aficyjnych łubočnych raspoviadaŭ pra biełaruski skansen. Najpierš heta datyčyć hałašeńnia pa źmierłaj Bandaroŭnie.
Usio źviazvaje žyvaja nić plastyčnaha roznarytmavaha tancu. Nie spudłavaŭ tut Andrej Bahdanaŭ, jaki padabraŭ na kamputary fajny saŭnd-trek. Techničnaje supravadžeńnie, jak dla abłasnoha centru, dyk vielmi ništo sabie. A naprykancy ŭstupajuć užyvuju ŭdarnyja — i heta kłasna!
Dzieja razvaročvajecca na adkrytym pavietry. Roŭny łuh u dvary kluba, ludzi čałaviek dźvieście kołam, koła zamykajecca na dekaracyi — pałatnianaja partjera piać na dva z pałovaj, pasiaredzinie niejki kruhły tvar strašny z raziaŭlenym rotam krychu milejšy za Meduzu Harhonu, praź jaho i zboku partjery vychodziać da hledačoŭ i viartajucca aktory.Vohnišča. Vakoł jaho basanož pry plus šaści pa travie, vilhotnaj ad niadaŭniaha daždžu, u tancy rušać čaćviora, dvoje «jon i jana» ŭ zrebnym. Maładyja sialanie. Pierakidvajucca žyviołami, busłami. Pahanstva! Kupalle! Pan da pary prahulvajecca za śpinami hledačoŭ ź bizunom i strašnym tvaram-maskaj. Nahniataje žach samnambuličnymi ruchami dy pokazkami i — ustupaje ŭ koła, kryŭdzić i tyranić. Raskidaje kaścium Busłu, pałochaje dziavulu, kryŭlaje. Słoŭ vobmal, tolki plaska, mova žestaŭ — sucelnaje impresijo.
Šakujuča źjaŭlajecca Pan u druhoj źjavie — paŭzy niama, jon voś byŭ dvuchmetrovaje pužałava, syjšoŭ za dekaracyju — i voś užo z-pa-nad jaje vytorkvajecca
čatyrochmetrovaje boŭdziła — Patocki na chadulach! Całkam daminuje nad svaimi achviarami, nad Bandaroŭnaj, tyranić, zvadzić, hvałtuje. Absalutna ŭražvalnaja mizanscena! I absalutnaja aluzija sučasnaści.
Žudliva pamiraje skryŭdžana Bandaroŭna. Zastyhły jaje trup staviać starčaka, ubirajuć u stroi pachavalnyja ź viankom niaviesty. Voś dzie pačynajecca biełaruskaja mistyka a-la Hohal! I — pierałom u daminacyi Pana. Bo jon baicca Bandaroŭny, jak jana zambična rušyć na jaho i pačynaje hnobić jahonuju aŭru. Ažyvajuć uporavień z hetym druhija skryŭdžany sialanie-pachadžanie, u ich ruchach źjaŭlajecca sens. Pan padpalvaje niejkuju zbroju, dychaje-plujecca vahniom z svaje čatyrochmetrovaje vyšyni — dy pajšoŭ jaho čas na ŭbytak. Znoŭ aluzija.
A naprykancy teatralnaja dyskateka! Ažyvaje j vychodzić z-za Meduzy Bandaroŭna. Pobač staŭ i kłaniajecca publicy, — u, hada kusok — Pan. Publika napierahonki pre ŭ kapialuš na łuzie hrošy za spektakl, stanovicca ŭ koła i tančyć, tančyć vakoł vohnišča raschrystanaje śviata vyzvaleńnia. Piać chvilin, i dziesiać, i piatnaccać — i voś užo vierycca, što heta budzie da śvitanku.
Zdymki
I što ŭ aperataraŭ adnaho viadomaha biełaruskaha zamiežnaha telekanału nia chopić pamiaci ŭ kamery. Bubnačy było ścichli, narod pavieryŭ na sekundu — ale samy adčajny z chłopcaŭ — hech! — urezaŭ znoŭ pa bubnu, jaho naparnik rassypaŭ marakasy, treci padchapiŭ jašče pa niečym płoskim — i panieślisia znoŭ u niejkaj impravizavanaj litvincy aktory i hledačy.
Uvieś spektakl narod u kole padymaje chto ličbavik, chto prosta mabilnik i fatahrafujuć — strašnoha Pana, plastyčnyja hrupy, vohniedyšnych Patockaha i jahonaha pieramožcu i — fakt! — Bandaroŭnu. Dyj Aksanu Hajko.
Hajko
Režyserka maładaja i kolki jaje pomniu svabodalubnaja. Z takoje lubovi i vyras taki voś niezvyčajny teatr.
Małady i — nieprymityŭny. Navat rafinavany.Aksana kaža, staličny Svabodny pieražyvaje za brend. Niezdarma, dumaju sabie. Ale ž my z Vulki, my pieršasna volnyja, Svabodnyja. Akapalisia tut i nie biarem asabliva da hałavy.
Hurt u ich siabroŭska-siamiejny. Adzin z samych plastyčnych tancoŭščykaŭ hurtu Aksanin muž Siarhiej. A niepadrobny pan Patocki — jaje brat Aleh.
Padychodzić vysoki chłapčyna z doŭhimi bialavymi vałasami. Tančyŭ nadoječy jak apantany. Dziakuje Aksanie, jany pa-siabroŭsku abdymajucca. Dumaŭ, kažu, heta vaš aktor — nadta tančyŭ prafesijna. Dy nie, kaža ŭzuvajučy kiedy Aksana, užo razoŭ šeść stavili «Bandaroŭnu», dyk jon ni razu nie prapuściŭ. My ŭžo i pasiabravali.
Aksana kaža, čytała «Šaršni» Pietera Handkie ŭ časopisie ARCHE. Mabyć, pryceńvajecca. Što ž, tvor šyzoidny, ambivalentny. I, jak i ŭsio kryłataje, palotny. Ale jana ahučvaje inšuju zadumu.
— Pad Novy hod miarkujem pastavić «Praces» Kafki. Heta budzie varyjant indoor — bolš nie na adkrytym pavietry.A Vas, raz nia viedali pra nas, zanosim u rassyłku.
Budu ŭzajemna vietlivy i daju adras sajtu hetaj siamiorki.
Budzie nahoda pahladzieć «Bandaroŭnu» – vybirajciesia i nia dumajcie! Takoje vidovišča nia toje što ŭ Polšču – kudy zaŭhodna vieźci nia škoda, budź ja antreprenioram, kamerc-dyrektaram ci jašče jakim tam menedžeram.
Kamientary