Kali Novy hod staŭ stary,
jon sustreŭ niepaźbiežnaje z humaram.
Na pensiju vyjšaŭ. Zasieŭ za čytańnie.
Vyvučyŭ słova «aksiumaran».
Nu, z novym! ci ŭsio-tki starym?
- S+N+H
Kali Novy hod staŭ stary,
jon sustreŭ niepaźbiežnaje z humaram.
Na pensiju vyjšaŭ. Zasieŭ za čytańnie.
Vyvučyŭ słova «aksiumaran».
Bo jon staŭ taki ž, jak haračy śnieh abo prafesijny amatar,
Druhi Prezydent Biełarusi j kvadratny iluminatar.
Jon viedaje ŭsio, što viedaje staraść, i moža, jak maładość.
Spytajucca: «Jość buchło?» Adkaža: «niama» i «jość».
Spytajuć pra śpioku – adkaža: «U nas taksama zaleva».
Idzie naprava – pieśniu zavodzić, i bajki baić naleva.
Jon śmieła zalezie ŭ pałonku z varam,
piataja kropka zrobicca tvaram,
i brydkaja pryhažunia znoŭ stanie pryhožym pačvaram.
Jon navat pryśniŭ, što niejk udałosia złaŭčycca –
i jon ciapier hienij i, adnačasova, złačynstva!
Što jon siakiera – i babcia-lichviarka,
čarka i skvarka, pastuch i śvinarka,
ciažkaja pramysłovaść – i sielskaja haspadarka.
Jamu za maralnuju škodu daduć trochi hazu z uschodu,
jakoha chopić jakraz da novaha Novaha hodu.
A jon źmiašaje «saviecki šampuń» i balzam,
dva ŭ adnoj pasudzinie –
i vypje za toje, što naša žyćcio nie kančajecca pieršaha studzienia!
Kamientary