Heta ŭ Mahilovie ŭsio mierajuć na kilametry. «Try kilametry ščaścia», – kazali mnie pra maładuju biełaruskamoŭnuju siamju, u jakoj naradziŭsia syn. «O-o, dziesiać kilametraŭ prablemaŭ», – tak u dvuch słovach analizujuć stan spravaŭ u miascovaj demakratyčnaj kaalicyi.
Heta ŭ Mahilovie ŭsio mierajuć na kilametry. «Try kilametry ščaścia», – kazali mnie pra maładuju biełaruskamoŭnuju siamju, u jakoj naradziŭsia syn. «O-o, dziesiać kilametraŭ prablemaŭ», – tak u dvuch słovach analizujuć stan spravaŭ u miascovaj demakratyčnaj kaalicyi. «Jamu da patryjota sto kilametraŭ», – a heta pra viadomaha ziemlaka, jaki apošnim časam usio čaściej havoryć pra niezaležnaść. I ŭdakładniajuć: «Paŭzkom. Na kaleniach».
Ciapier u Mahilovie na «chimii» siadzić maładafontaviec Artur Fińkievič. Samaha maładoha palitviaźnia štodnia prychodziać padtrymać mahiloŭcy, pryjaždžajuć mienčuki. Čytaju pra heta i zhadvaju, jak paru hadoŭ tamu adzin z tamtejšych adradžencaŭ bieznadziejna machnuŭ rukoj: «E-e, dy tut nikomu ničoha nia treba. Usie sami sabie, chata z kraju. Jakaja salidarnaść, pra što ty havoryš... Dzie jana?» – i dźmuchnuŭ u pavietra, i raźvioŭ ruki ŭ boki: niama.
Hod adsiedki na lesanarychoŭkach – samy čas, kab spraŭdzić, ci isnuje biełaruskaja salidarnaść. Źmieryć jaje ŭ Małym Sitnie. Pa-mahiloŭsku – u kilametrach.
Kožny vizyt, kožny hość, chto j adkul, u mianie ŭ asobnym sšytku zapisany. Bolš za 260 čałaviek. Liču, kolki prajechaŭ katory ź ich – siudy j dachaty, – padsumoŭvaju i atrymlivaju nievierahodnuju ličbu 120 000 kilametraŭ.
Try ziamnyja ekvatary! Biełaruskaj salidarnaściu ŭ adnym asobna ŭziatym vypadku i tolki za hod, akazvajecca, možna trojčy abiarnuć ziamny šar!
Navat z najbližejšaha Połacku dasiul dalekavata – 50 km. Ale mienavita połackaja salidarnaść usie hetyja miesiacy davała mnie i chleb nadzionny, i duchovuju ježu. Miždenaminacyjnaja delehacyja połackich chryścijanaŭ (pravasłaŭny, katalik dy ŭnijat z unijatkaju) zaviezła siudy bulby j harodniny, a ŭ dadatak i kata Partyzana. Siabry niezaležnaha prafsajuzu «Škłovałakno» ci nie štomiesiaca pryjaždžali z pakunkami charču dy vopratki, arhanizatary ahraturyzmu ź Mioraŭ – ź viaskovymi prysmakami. Lidery miascovaj apazycyi Alaksiej Trubkin dy Vasil Hłavackich zabiaśpiečvali hazetami. Katalickaja piśmieńnica Iryna Žarnasiek pryvoziła posnuju ježu dy vitaminy. Hreka-kataliki pieradavali relihijnuju litaraturu. Samym ža častym hościem byŭ piśmieńnik Vinceś Mudroŭ ź niaźmiennym «svabodaŭskim» dyktafonam.
Viciebskaja salidarnaść, u svaju čarhu, damahałasia dla mianie adpačynkaŭ i arhanizoŭvała transpart. Niemahčyma apisać, kolki razoŭ baćki padymali na vušy vietrynskuju, połackuju i viciebskuju milicyju paśla kožnaha parušeńnia ci abmiežavańnia maich pravoŭ. Padčas adnaho z takich verchałaŭ uražany opier sa speckamendatury pryznaŭsia: «Samaja mocnaja partyja, Pavał Kanstancinavič, – partyja baćkoŭ». Siabra siamji Vadzim Barščeŭski, Chrystafor Želapaŭ, lider abłasnoha Frontu Kastuś Smolikaŭ štoraz sadzilisia ŭ mašyny dy jechali da Sitna. Valer Ščukin (paśla jakoha luboha baradataha naviednika sustrakajuć zachoplenyja vokličy siciencaŭ: «O! Alaksieič!»), Jarasłaŭ Biernikovič z Hłybokaha, katalickija, unijackija, pratestanckija śviatary z Połackaha dy Lepielskaha rajonaŭ zrabilisia ŭ Małym Sitnie ŭžo svaimi.
Bolš za ŭsio naviednikaŭ było ź Miensku. Staličnaja salidarnaść arhanizavała ŭ hłuchoj lasnoj vioscy ahmień cyvilizacyi. Redakcyja «Našaj Nivy» pryviezła siudy pobytavuju techniku dy apteku lekaŭ; hienerał Frałoŭ – televizar, maładafrontaŭcy – radyjoprymač; delehacyja biełaruskaha PEN-centru na čale z Uładzimieram Niaklajevym, Lavonam Barščeŭskim, Uładzimieram Kołasam dy Ŭładzimieram Arłovym – cełuju biblijateku mastackaj litaratury; inicyjatyŭnaja hrupa BCHD – kubametar kanservaŭ (sastaŭleny ŭ masiŭnuju viežu prosta na padłozie, jon jašče doŭha vyklikaŭ u siciencaŭ śviatarnaje trapiatańnie: «A što, Ameryka ŭsich, chto ŭ vašaj partyi, tak zabiaśpiečvaje?!»). Padziei Płoščy, byccam na teleekranie, mnie pakazvali zapisanyja filmam na noŭtbuku... Viačasłava Siŭčyka, jaki siabry z «Baćkaŭščyny» pryvieźli razam sa śviatočnym stałom (!). Doŭha śmiajalisia z prapanovy zanieści taki servis u rejestar pasłuhaŭ MUS... Siciency j aleščyncy chavalisia ad kamery Jurja Chaščavackaha, unikali abjektyvu fotaaparata Piotry Vasileŭskaha, skardzilisia na načalstva ŭ mikrafony Hienadzia Barbaryča, Taciany Mielničuk dy Alaksandra Starykieviča; uzhadvali, što knižki Arłova stajać u ichniaj biblijatecy, i nia vieryli, što heta chodzić pa łuzie jon sam. Maładafrontaŭcy j zubroŭcy – hurby kamuflažnaje moładzi ź bieł-čyrvona-biełymi značkami dy šaŭronami – pakidali ŭražańnie, što ŭ viosku ŭvajšoŭ sapraŭdny biełaruski partyzanski atrad i ŭłada pieramianiłasia.
Nu, a jak sustrakali Alaksandra Milinkieviča (kavalkada ź niekalkich mašynaŭ, kamanda supravadžeńnia na čale ź Siarhiejem Kalakinym, fotaŭspyški) – lepš za ŭsio śviedčać vyniki aleščynskich prajmeryz, dzie adziny atrymaŭ 70% hałasoŭ suprać 10% u Łukašenki. Padčas druhoha, niadaŭniaha vizytu sp.Alaksandru ŭ vioscy prosta nie davali prachodu: prasili dapamahčy z ramontam chaty, padniać lespramhas, pavysić zarobki...
Panajechała haściej i z astatnich abłaściej. Evanhielski pastar z Kojdanava ceły dzień čakaŭ mianie z Połackaj carkvy; maje dziadźki z Homielščyny dabiralisia siudy dvoje sutak; bieraściejskija maładafrontaŭcy arandavali mikraaŭtobus, kab jechać 700 kilametraŭ praz usiu krainu, a haradziency na čale z Paŭłam Mažejkam pryvieźli z saboju polskuju televiziju (adzin ź miascovych pjantosaŭ, padniaŭšysia z kanavy, rastapyryŭ ruki j kryčaŭ aperataru: «Zdymaj! Ja tut žyvu!..»).
A chto-nichto dabiraŭsia siudy j z-za miažy. Pratestanty-pradprymalniki jechali z Kijeva, kab abmierkavać biełaruskuju palityčnuju sytuacyju. Francuskija j amerykanskija žurnalisty rabili koła ź Miensku, kab pacikavicca byćciom sicienskaj hłybinki. Pradstaŭniku Švecyi ŭ Biełarusi Stefanu Eryksanu, kab pieradać mnie knihi, daviałosia jeździć u Sitna dvojčy – pieršy raz uzimku jaho raźviarnuli ŭžo ŭ vioscy, i tolki praz paŭhodu, zachavaŭšy inkohnita, jon zdoleŭ praniknuć u zasakrečanyja huščary biełaruska-rasiejskaj intehracyi. Paśla vizytu biełaruskich studentaŭ, jakija pracujuć u Kapenhahienie j čyje numary na aŭtamabili miacovyja vižy zbłytali ź niamieckimi, u navakolli byŭ abvieščany sapraŭdny alarm: «Niemcy ŭ lesie!» Ledź nie dajšło da aperacyi «Bahracijon»...
Miežaŭ artykułu nia chopić, kab pieraličyć usich, chto prajechaŭ paŭkrainy, kab vykazać svaju salidarnaść. A jašče ž byli sotni listoŭ dy pasyłak – spadziajusia napisać pra ich u nastupnym numary.
Darahija ludzi! Vializny dziakuj vam usim! Adviedziny Sitna pierakonvajuć: biełaruskaja salidarnaść zdolnaja nakarmić, apranuć, abaranić i natchnić kožnaha, chto trapiŭ pad udar režymu.
Kaliści, u časy Majsieja, Boh vyznačyŭ habrejskamu narodu mieru šlachu da ziamli abiacanaj. Svaja takaja miera, paličanaja ŭ dniach i kilametrach, peŭna, jość i ŭ nas. Śviedču: za apošni hod tolki prajezdam praź Sitna biełarusy jašče na 120 tysiačaŭ kilametraŭ nablizilisia da nacyjanalnaha abudžeńnia.
v.Małoje Sitna
❏
Pavał Sieviaryniec – u 1998–2004 lider niezarehistra-vanaha «Maładoha frontu». Asudžany za arhanizacyju akcyjaŭ pratestu paśla referendumu 2004 hodu. Ciapier u vysyłcy ŭ Małym Sitnie, na poŭnačy Połaččyny.
Kamientary