Palitpryzyŭnik Źmicier Chviedaruk raspaviadaje pra svoj vajskovy dośvied.
Pad čas karotkaha adpačynku palitpryzyŭnik Źmicier Chviedaruk zavitaŭ u redakcyju «NN» i raspavioŭ pra toje, jak jamu słužycca ŭ biełaruskim vojsku. Źmitru, ščyramu vierniku, u vojsku składana vieści paŭnacennaje relihijnaje žyćcio. Banalna nie staje času pamalicca. Zamiest malitvy — ci fizičnyja praktykavańni, ci zaniatki pa ideałohii, ci vyvučeńnie «śviatoj knihi vojska» — statutaŭ. Navat trymać Bibliju ŭ šafcy niepažadana — heta razdražniaje niekatorych aficeraŭ.
Ale, pahutaryŭšy z žaŭnierami, Źmicier zrazumieŭ, što ŭ mnohich ź ich «zakładzieny pravilny padmurak ź dziacinstva». «Biełaruskaść u ludziach prysutničaje, niedzie hłyboka, ale čakaje voś-voś prarvacca», — kaža Źmicier. Aptymizmu jon nie hublaje i ŭ vojsku: «Hałoŭnaje pravilna pastavić siabie z samaha pačatku, zastavacca saboj i nie asabliva ŭsprymać heta ŭsurjoz».
Całkam intervju z palitpryzyŭnikom možna pabačyć na videa:
Kamientary