Heta ekśpierymientalnaja litaratura, ale nie z razradu tych, dzie forma zamianiaje źmiest. «Značnyja dni» Cimura Kudzieliča — realna značny tvor, piša Zosia Łuhavaja.

Adzinaje peŭnaje, što ŭ «Značnych dniach» jość — heta biełarusacentryčnaść. Usio astatniaje — tumannaje. Spačatku padajecca, što ŭsio bolš-mienš realnaje, prosta apisana «nienarmalna». Ale pastupova ŭ apoviedzie ŭźnikajuć fantastyčnyja detali.
Ciabie zasmoktvaje ŭ siurrealistyčnaje piekła, dzie kot handluje vinom, a potym adkryvaje sietku kafe pad nazvaj «Kafeška», jakija jak sprut raspaŭzajucca pa krainie. Dzie spadar, jaki musiŭ rasśledavać (sama)zabojstva, atabarvajecca ŭ prybiralni razam z trupam. Dzie maci kryčyć na dačku, a dačka, jak na žyvych, kryčyć na pantofli. Dzie ajčym, jaki źbivaje žonku i hvałtuje padčarku, pieratvarajecca ŭ muchu. Dzie čas ad času imiony ŭłasnyja zamianiajucca słovami Navat i Taksama, a ty — dumaj što chočaš.
«Ujavicie ceły śviet u miežach Biełarusi, dzie ledź nie kožnaja kafeška zamienienaja Kafeškaj, dzie isnuje taki vieličezny, mietrovy ŭ šyryniu, dvuchmietrovy ŭ daŭžyniu ježyva-mahnat. Dzie jon abviazaŭ, abkidaŭ usie svaje punkty abiedańnia dziećmi ad roznych žonak. Śviet, dzie ź ježy jość jeści tolki toje, što katy dajuć, nijak inačaj. Ujavicie».
Jość u tekstu i tonki palityčny flor. Adčuvaješ jaho nie adrazu, ale niedzie bližej da kanca knihi ŭžo chočacca šukać adhadki ŭsim zahadkam. Łysy kot nahadvaje kiraŭnika adnoj nie čužoj nam krainy, a zmahańnie za hramadskuju prybiralniu — nahadvaje spabornictva za ŭładu. Haspakiraŭnik Špik i pryhapracaŭnik Leŭ — adzin u adzin daśviedčany čynoŭnik i śviežaraźmierkavany małady śpiecyjalist (terminy byli prydumanyja samim spadarom Špikom na pačatku jaho prafiesijnaj dziejnaści — tak tłumačycca ŭ tekście). A «Kafeški», jakija zapałanili ŭsie nasielenyja punkty krainy i kirujucca bajstrukami łysaha kata, — jak ilustracyja vysyłki na pieryfieryju čynoŭnikaŭ, jakija nie spraŭdzili «akazanaha im davieru».
Nievypadkovymi vyhladajuć imiony hierojaŭ (naprykład, Michał Ściapan ci Vierka Vieras). Navat u naźvie knihi i jaje raździełaŭ adčuvaješ štości znajomaje: sapraŭdnyja dni, ščaślivyja, značnyja, iržavyja… I amal u samym kancy ŭsio ž uspłyvaje niedakładnaja cytata ź pieśni «Ržavyja dni» hurta «Ulis» na słovy Fieliksa Aksioncava: «Haspadar krainy, navošta ty byŭ mnie? Navošta ja byŭ tabie?»
«Značnyja dni» — treciaja kniha Cimura Kudzieliča, raniej vychodzili prazaičnyja «JAK» i «Pacuki». Novaja kniha vyjšła ŭ vydaviectvie Skaryna Press litaralna na minułym tydni, adrazu ŭ papiarovym i elektronnym farmatach. Anatacyja zahadkavaja, a supravadžalnaje słova ad Viktara Žybula, paeta-avanhardysta, tolki dadaje intryhi. Tekst niezvyčajny i nie tradycyjny. Akramia jaho ŭ knizie jość raździeł ź ilustracyjami i dva raździeły z fotazdymkami. Fota byccam by naŭprost nie źviazanyja z tumannym siužetam, ale praz karotkija apisańni stvarajuć razam z asnoŭnym tekstam cełasnaje vykazvańnie.
Kniha niezvyčajnaja i varta być hatovymi da taho, što tekst nie zachoča vam paddavacca. Ci paprostu nie spadabajecca. Pačaŭšy čytać, ja łaviła siabie na dumcy, što mnie chutčej nie chočacca praciahvać, čym chočacca, ale i spynicca nie mahła. Kali vy lubicie knihi, u jakich usio paśladoŭna, prazrysta i dakładna sfarmulavana, to z knihaj Cimura Kudzieliča ŭ vas adnosiny mohuć i nie skłaścisia. Ja sama nie nadta prahnu ekśpierymientalnaj litaratury za ciapierašnim časam, ale nie pryznać značnaści «Značnych dzion» — nie mahu.
Hetaja niapeŭnaja historyja pačynajecca ŭ vielmi kankretnych dekaracyjach. Nie prosta Biełaruś, nie prosta Zasłaŭje, nie prosta čyhunačnaja stancyja. Heta kankretny budynak na toj stancyi: hramadskaja prybiralnia. U joj pačynajuć adbyvacca dziŭnyja rečy. I mała taho, što jany dziŭnyja, aŭtar raskazvaje pra ich dziŭnaj movaj. Jana poŭnaja paŭtoraŭ, niazvykłych voku i vuchu słovazłučeńniaŭ, novatvoraŭ i znosak, dzie jany, zdavałasia b, niepatrebnyja. A kali čytaješ tłumačeńni, to bačyš, što jany taksama majuć znoski. Jakija mała što tłumačać. Tolki dadajuć adčuvańnia, što hety tekst — matroška, i da apošniaj lalki ty nikoli nie dabiarešsia.
«Ad čyhunačnaj stancyi Biełaruś uprava dziesiać mietraŭ. Uprava dziesiać mietraŭ — heta kali staiš tvaram da stancyi, azadkam da ciahnikoŭ ci rejkaŭ, ci ŭvohule, lepiej skazać, da čyhunačnych šlachoŭ staiš azadkam, to-bok tolki źjaŭlaješsia ŭ Zasłaŭi. Kali, naadvarot, užo źbiraješsia adjazdžać i ŭžo, naprykład, jość kvitok na elektravik Maładečna — Miensk, ci, naprykład, Hudahaj — Miensk, ci, naprykład, na niejki inšy, ci ŭvohule kvitka niama, ale voś staiš azadkam da stancyi Biełaruś i tabie zachaciełasia sikać ci sieryć, tak by mović, to tady ŭleva dziesiać mietraŭ, tam budynačak na dva hramadskija ŭvachody: paŭdniova-ŭschodni dy paŭnočna-zachodni. Paŭdniova-ŭschodni — mužčynski, paŭnočna-zachodni — žanočy».
Varta adznačyć vałodańnie aŭtara movaj. Tekst zrobleny tak, što, trapiŭšy ŭ jahonaje pavucińnie, vybłytacca nadzvyčaj składana. I kali padajecca, što amal zadychaješsia ad haradskoj śpioki, ad vakzalnaha pachu ciahnikoŭ i čałaviečych ciełaŭ, ad smurodu prybiralni, u jakoj nikoli nichto nie myŭ, — aŭtar daje nadzieju na vyzvaleńnie. Adzin z hierojaŭ biažyć u bok miažy. Tapahrafija tut vielmi dakładnaja, atmaśfiera złaviesnaja, dziejańni paśladoŭnyja. Zdajecca, u jaho ŭsio atrymajecca. Zdajecca.
«Elektravik Miensk — Hudahaj: ja ŭmaściŭsia pamiž starymi-na-lecišča.
Ždanovičy: mnie pradali abrazok Boskaj maci z malitvaj na advarotnym baku — mnie nie było čym zapłacić.
Mienskaje mora: mnie stała nievynosna dušna za adsutnaściu kandycyjaniera.
Kryžoŭka: lublu.
Zialonaje.
Stancyja Biełaruś: pierajmalnaja žudaść achutała ŭsio naŭkoł, strašna navat schavacca.
…
Ja vyjšaŭ za Maładečnam, ja vyjšaŭ na Zaleśsi. Dalej nie budu tak ryzykavać, dalej: abminu Smarhoni j budu ruchacca pa lasoch paralelna čyhuncy da Hudahaju, dalej, — tam piarojdu miažu».
Cimur Kudzielič. Značnyja dni. — Łondan: Skaryna-pres, 2025
Pavaliła mocnaja litaratura! «Pieramiena miescaŭ» Juhasi Kalady
I viedajecie, heta ŭsio — praŭda. Novaja dakumastackaja kniha Ancipava vykliča skryhat u miedyjnych i bahiemnych kołach
Paetka pad psieŭdanimam «Hania Fakju» vydała paemu, poŭnuju mataŭ, pra Biełaruś, apanavanuju «imi»
«Idzi adzin». Čamu Piatroviča čytajuć nie tak, jak Bachareviča?
Kamientary
Ale takim tvoram cełasnaść i nie patrebnaja. Bo vyśviatlajecca, što pa sutnaści, heta navat i nie raman. I navat nie sabranyja razam amal nie źviazanyja pamiž saboj apovieści i apaviadańni, jak u “Sabakach Eŭropy” ci najnoŭšaj knizie Ancipava. Tekst raźbity na častki i na raździeły, ale mała taho, što ŭ ich roznyja styli i hieroi - niekatoryja składajucca naŭprost z malunkaŭ i fatahrafij. Naprykancy raździeł z kamientarami da asnoŭnaha tekstu, jak i musić być u sapraŭdnym sučasnym postkanceptualisckim tvory (pačakajcie vybuchovuju paemu “Kabajn” ad supołki HNOJNY KAŬČEH, pabačycie, jak hety pryjom možna vyčarpać da kanca). Miž tym praź ich prachodzić vyrazna čytelnyja historyja, ad jakoj, praŭda, zališniaha naratyvu čakać nie prychodzicca. Nie raman, nie zbornik apoviedaŭ, ale kniha. Art-prajekt.