«Praśpiekt Niežaleznaści» Mikity Najdzionava: žar, nachabstva i šmat lubimaha Minska
Epatažny i talenavity Najdzionaŭ vydaŭ knihu, jaki nahadvaje svajoj pałkaściu «Sex and the City» pa-biełarusku, — pra adnosiny z budučaj žonkaj na fonie minskich łakacyj. Pra zbornik raskazvaje Zosia Łuhavaja.

U čym Najdzionavu nie admović, — heta hraničnaja ščyraść. Kali vy raptam nie viedajecie ich z žonkaj historyi kachańnia, to ŭ ahulnych rysach usio adbyvałasia tak: sustrakalisia, pajšła da inšaha, vyjšła zamuž (było dobra i kamfortna, ale štości nie toje), doŭha mieryłasia razarvać i — narešcie razarvała.
Navat masty —
i tyja —
razvodziacca.
Ty ŭsio nijak.
Niby niavolnica,
niby biazvolnica,
choć i śćviardžaješ:
tvaja.
Suprać farmalnaści,
suprać narmalnaści
serca majo
pratestuje, hladzi!
Kažaš,
usio jašče ŭ nas
atrymajecca.
Aj, nie p**dzi.
I tym nie mienš, heta historyja z chepi-endam: hieroi ciapier razam, u šlubie, i majuć dzicia. Praŭda, biełaruskaja rečaisnaść dadała ŭ hetuju historyju taki pavarot, jakoha b lepiej tam nie było: u sakaviku 2023 hoda Mikitu aryštavali, i jon prajšoŭ praź piekła. I hetaje rasstańnie prypała na apošnija miesiacy ciažarnaści žonki.
Kali ničoha hetaha nie viedać, to nadryŭ i luboŭnyja pakuty u zborniku «Praśpiekt Niežaleznaści» mohuć navat krychu razdražniać. Aŭtar, ja ŭpeŭnienaja, sam heta viedaje, tamu i dražnić čytača, dadajučy ŭ jakaści epihrafa da zbornika:
Tak skłałasia, napeŭna, histaryčna:
Paet zaŭsiody troški isteryčka.
Prykładna takaja ŭ Mikity reputacyja jašče z časoŭ vykliku na paetyčny batł žury premii «Debiut» 2016 hoda. Tady, nahadaju, maładoha paeta nie zadavoliła rašeńnie siabraŭ žury nie prysudžać premii nikomu z šort-listaraŭ (imi byli Anchieła Eśpinosa, Aleś Płotka i Mikita Najdzionaŭ), a ŭsich uznaharodzić suciašalnymi hrašovymi pryzami. Bo, maŭlaŭ, uzrovień u maładych paetaŭ adnolkavy i vybrać roŭnaha siarod roŭnych nie ŭdałosia.

Ale akramia luboŭnych pakut maładoha serca, «Praśpiekt Niežaleznaści» — heta jašče i kniha-nastalhija pa tym Minsku, jakoha ŭžo niama. Havorka navat nie pra architekturu, a pra atmaśfieru i ludziej. Zbornik uvieś prasiaknuty Minskam:
Siadać na dvanaccaty, sarakavy,
kab na Opiernym vyjści…
Abo:
Dobra ŭsio ž
papalić na bałkonie ŭ doždž
ci niaśpiešna prajści
ŭvieś praśpiekt Niežaleznaści
ŭzdoŭž.

Aformiła zbornik talenavitaja mastačka Lizavieta Lankievič, viadomaja afarmleńniem šmat jakich biełaruskich knih, u tym liku takoj biełaruskaj kłasiki, jak «Šlachcic Zavalnia, abo Biełaruś u fantastyčnych apaviadańniach» Barščeŭskaha i «Novaj ziamli» Kołasa. Na ilustracyjach «Praśpiekta Niežaleznaści» — Opierny, Śvisłač, park Horkaha i koła ahladu, płošča Pieramohi i vazy, jakija pierafarboŭvajuć z žoŭtaha ŭ bieły. Kaviarni i muzyki ŭ piešachodnym pierachodzie, «Centralnaja kniharnia» i kinateatr «Centralny». Taki voś nastalhičny i mietafizičny špacyr pa darahim sercu horadzie.

Modnym, pryhožym
vychodzić z nahody i biez:
horadam,
z honaram,
Konaram
I hetakim krokam
nasustrač pryhodam,
jakija daŭno ciabie
pasuć na Niamizie
ci niedzie za Kamaroŭkaj.
Pieršy zbornik Mikity Najdzionava vychodziŭ u 2015 hodzie. «Praśpiekt Niežaleznaści» — pra žyćcio pamiž 2015 i 2020-m. Heta bieskłapotnyja (z našaj siońniašniaj zvanicy) badziańni pa horadzie, luboŭnyja pakuty, refleksii adnosna tvorčaści i adnosin, krychu ŭspaminaŭ-razvah pra baćkoŭ, šmat nachabstva i paziorstva.

A jašče treba skazać, što Mikita Najdzionaŭ z tych niešmatlikich maładych biełaruskich paetaŭ, jakija pišuć u ryfmu. A tych, chto dobra piša ŭ ryfmu ŭ časy vierlibraŭ, možna pieraličyć pa palcach adnoj ruki.

Ryfmy Najdzionava jarkija, jahony styl — paznavalny, navat unikalny. I «Praśpiekt Niežaleznaści» vyjšaŭ mienavita taki: dziorzki, jarki, zapaminalny.
Ludziam tonkaj dušeŭnaj arhanizacyi
Ciažka znachodzić dzen.
U pamiać usio ŭrazajecca
ad kałanizacyi da kanalizacyi.
I naŭrad ci kamu pryznajecca,
što sapsavała dzień.
Ludziam prostaj dušeŭnaj arhanizacyi
ŭsio da zadnicy.
Mikita Najdzionaŭ. Praśpiekt Niežaleznaści — Varšava: Januškievič, 2025
Kamientary