Pamierła žurnalistka Hanna Cimafiejeŭna Laškievič. Raźvitalnaje słova Alaksandra Fiaduty.
Pamierła Hanna Cimafiejeŭna Laškievič. Jana była cudoŭnaj žurnalistkaj. Razumnaj, tonkaj, načytanaj, intelihientnaj. My jašče nie byli ź joj znajomyja — ale jaje materyjały ŭ «Kamsamołcy» ja čytaŭ i tady. Jany tyčylisia sacyjalnych prablemaŭ, nie palityki. Pa ich možna było rabić sacyjalahičnyja zamiery: kali Laškievič piša na hetuju temu, značycca, heta sapraŭdy chvaluje ludziej.
Jana była abajalnaj žančynaj. Jejnaja ŭśmieška była poŭnaja nierastračanaj dabryni. Uźnikała adčuvańnie, što jana prosta nia ŭ stanie sierdavać. I navat kali jana płakała (adzin raz bačyŭ), to sierdavała nie na svajho kryŭdziciela, a na siabie: jak ža heta tak? Čamu ja nie zmahła zrabić toje, što treba, tak, jak treba?
Jana była dzivosnym čytačom. Kali ja prychodziŭ u biełaruskuju redakcyju «Kamsamołki», ź joj my abmiarkoŭvali klasyku. I bestselery. Pamiataju, kali mianie ŭhavorvali zrabić śpis dla čytačoŭ «Kamsamołki», što čytać ich dzieciam letam, jana pierakanała mianie ŭ tym, što niekalkich aŭtaraŭ uklučać nia varta. Chacia va ŭłasnych čytackich zaŭziataściach ja ŭparty.
Miłaja, dobraja, žyćcielubivaja Hanna Cimafiejeŭna! Vy sustrakalisia z palitykam, čynoŭnikam, biznesoŭcam, prostym čałaviekam adzin raz — i jahony telefon dla Vas byŭ zaŭždy dastupny. Prosta tamu, što Vy zastavalisia jahonym siabram, jon viedaŭ, što Vy nia budziecie złoŭžyvać jahonym davieram. I kali pry sustrečy ty kazaŭ hetamu čałavieku, što źbirajeśsia ŭziać u jaho interviju, jon uśmichaŭsia: lepšaje interviju ŭ jaho ŭžo ŭziali Vy.
Vy syšli ad nas. Nazaŭsiody. Ja nie paśpieŭ z Vami raźvitacca. Prabačcie mianie za heta.
Ja nia viedaju, ci traplajuć žurnalisty ŭ raj. Ale vy stolki pakutavali, što heta było b vartaj uznaharodaj za Vašaje ziamnoje žyćcio.
Vy syšli…
Syšła Nika Čarkasava…
Syšoŭ Ihar Hiermiančuk…
Syšoŭ Tola Majsienia…
Śvietłaja pamiać vam…
Fota «KP» v Biełoruśsii»
Kamientary